Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar Pet
Pet

Tak. Parówki też lubię.

Zafundowałeś mi niniejszym niezły dylemat estetyczny: czy bardziej lubię parówki czy Tuxedomoon. Idę się pozastanawiać.

Awatar janus
janus

Daj spokoj.
Prawdziwi wegetarianie nie jedza tektury nawet w formie zakamuflowanej.
PS: Do zdjecia dodalem glutaminianu sodu, zeby dylemat byl wiekszy.

Post był edytowany 2013-05-27 11:14:29

Awatar rbit9n
rbit9n

ja najbardziej lubię ostatnią paróweczkę hrabiego Barry Kenta.

niestety nie dla wszystkich starczy.

Awatar Pet
Pet

janus napisał(a):
Daj spokoj.
Prawdziwi wegetarianie nie jedza tektury nawet w formie zakamuflowanej.
PS: Do zdjecia dodalem glutaminianu sodu, zeby dylemat byl wiekszy.


Dziś prawdziwych wegetarian już nie ma i tylko koni, tylko koni żal - jak to śpiewała Maryla.

A z tym glutaminianem toś mnie zażył. Już byłem pewien, że wypracowałem niewzruszone stanowisko w tej sprawie, a tu doszedł nowy czynnik i znowu muszę się oddać rozważaniom.

Awatar Gata
Gata

Czy Wam też coś się dzieje z AT? pasek górny z opisem i guzikami "forum, galeria... etc." zniknął?

Edyta dodaje, że ctrl+f5 pomógł

Post był edytowany 2013-05-27 15:57:53

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
nie jestem osobą, która zajmuje się plotkowaniem czy w inny sposób rozumianym ujawnianiem szczegółów z życia....
Pan ten... o ile wiedzę pewnie ma, o tyle czci i charakteru żadnego, miałem z nim do czynienia prze 7-8 lat i ciężko znaleźć mi w pamięci inną osobę tak bardzo pozbawioną własnej osobowości jak on. Dla mnie to jeno karierowicz i prof od filozofii. Ani on dobrym pedagogiem, ani naukowcem. Tacy właśnie ludzie powodują to, że moje zdanie o polskiej nauce jest wielce negatywne. Niestety większość kadry naukowej UMCS jest tego pokroju (przynajmniej takie jest moje zdanie).
Szkoda tylko, że młodzi ludzie muszą swoją wiedzę opierać ta takich jednostkach....

Daj spokój sweetku, uwielbiam plotki, a w każdym razie wolę je od mętnych aluzji.

„Tego pana”, czyli profesora Symotiuka znam od 18 lat. Trudno byłoby mi znaleźć na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS osobę z bogatszą osobowością i większym temperamentem. W czasach, kiedy studiowałem, był dziekanem od studentów i był wśród nich niezwykle popularny. Kiedyś kazał mi kupić kamerę, sfilmować swoje wakacje, a materiał sprzedać telewizji. Poszliśmy z tym do dziekana od wszystkiego, który pomysł wyśmiał… ale kasę na kamerę dał. Innym razem, kiedy wydawałem pismo studenckie, kazał mi je podrasować, bo „za mało było z jajem”. A na spotkaniach Towarzystwa Witkacyjańskiego, któremu prezesuje zawsze trzeba było zdjąć jednego buta, bo… itd. Nigdy, formalnie rzecz biorąc, nie miałem na uniwersytecie zajęć z profesorem, a jednak czuję się w dużym stopniu jego wychowankiem, choć temperamentem mu chyba nigdy nie dorównam i nie ze wszystkimi jego poglądami się zgadzam.

To jedna z bardziej ekscentrycznych, szalonych i twórczych postaci (lub jak chcesz, „jednostek” ), jakie wykładały na UMCS-ie. To dobrze, że masz złe zdanie o polskiej nauce, źle, że z powodów kompletnie niedorzecznych. Gdyby tylko tacy ludzie wychowywali młodzież, byłaby ona żywa, giętka i inteligentna, a Ty pewnie musiałbyś z rozpaczy wyemigrować.

Aluzja do profesora Nowickiego jest zupełnie niezrozumiała (lub jak wolę, "mętna").

Zacytowane przez Jacka fragmenty są ciekawe. Mam wrażenie Jarku, że Ty też jesteś „fanatycznym progresistą” przekonanym, że ludzkość osiągnie raj na ziemi korzystając przy tym z samego tylko własnego rozumu.

Edyta słusznie zauważyła, że warto dać odnośnik. Nieskromnie się pochwalę, że czapeczka na główce sowy jest mojego autorstwa. Bo szydełkowanie jest sexy.

Post był edytowany 2013-05-27 21:10:52



Wstęp do wątpienia
Awatar sweetek
sweetek

Cieszę się, że znasz go z tak pozytywnej strony....
Ja znam go z czasów jak donosił na kolegów i koleżanki, z czasów gdy jako karierowicz pozwalał sobie na kopanie dołków pod innymi... a za Nowickim nosił teczkę i był w nim bezgranicznie zakochany...
Ale to były inne czasy.. gdy na filozofii i socjologii na całym wydziale było 02 studentów i 60 pracowników, każdy każdego znał i każdy spędzał czas (zajęcia) z tymi, którzy byli tego warci i potrafili zainteresować swoimi zajęciami...
Dlatego też na ćwiczenia symotiuka nikt nie chciał chodzić bo w tym samym czasie Sady miał wykłady, które trwały po 4-5 godzin....
Ale masz rację to były inne czasy i teraz zapewne nie chciałbym mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy na UMCSie tworzą tzw. filozofię, gdzie poza nielicznymi jednostkami, do których symotiuk zapewne się nie zalicza - po za Lublinem nikt ani nie słyszał, ani nie chce słyszeć....
Taki mały kręcący się wzajemnym napędem teatrzyk...
Mam natomiast nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, kiedy ludzie tego pokroju jak symotiuk i Nowicki będą odpowiedzialni za wychowanie młodzieży, do nasz kraj i tak ma zbyt dużo pozorantów i donosicieli. Ładne gesty, koncentrowanie na sobie uwagi, kolorowanie swojego sposobu myślenia i światopoglądu są cechą charakterystyczną takich ludzi. Młodzież wybiera troszkę lepiej i jeśli ktoś jest zainteresowany taką dziedziną "nauki" jaką jest filozofia - wybiera zdecydowanie inne miejsce niż UMCS, a szczególnie ten zakład.
Bez urazy, i osobisty jazd... dla mnie jeśli ktoś był "złym człowiekiem" 15-20 lat temu - to nie ma możliwości aby mu "honor" zwrócić. Głowy przed tym człowiekiem chylić nie będę. Natomiast ku twojemu zadowoleniu powiem, że pomimo generalnego potępienia, przed prof. Cackowkim schylę zawsze i paroma innymi.
Nie uważam, aby to było miejsce gdzie prowadzi się takie spory.... Ale jestem w stanie przyjąć wszelkie fakty do swojej wiadomości, choć zdania nie zmienię...
Nie bardzo mnie po za tym interesuje, co dzieje się w UMCS-owym zaścianku. Według mnie potrzeba ze 3-4 pokoleń, aby wymarły tak bieżące układy i układziki, znajomości, powiązania rodzinno-łóżkowe... itp.

Awatar jarek
jarek



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar romek
romek

to jest prosze pana bardzo dobre.

Awatar jarek
jarek

Bardzo Panu dziękuje.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Jarek mam gdzieś podobne zdjęcie, później poszukam.

Awatar rbit9n
rbit9n

jarek napisał:

czyli co? rozdzióbią nas kruki i wrony? niezawspaniale.
ale obraz bardzo, bardzo.

Awatar implicite
implicite

sweetek napisał:
Cieszę się, że znasz go z tak pozytywnej strony....
Ja znam go z czasów jak donosił na kolegów i koleżanki, z czasów gdy jako karierowicz pozwalał sobie na kopanie dołków pod innymi... a za Nowickim nosił teczkę i był w nim bezgranicznie zakochany...
Ale to były inne czasy.. gdy na filozofii i socjologii na całym wydziale było 02 studentów i 60 pracowników, każdy każdego znał i każdy spędzał czas (zajęcia) z tymi, którzy byli tego warci i potrafili zainteresować swoimi zajęciami...
Dlatego też na ćwiczenia symotiuka nikt nie chciał chodzić bo w tym samym czasie Sady miał wykłady, które trwały po 4-5 godzin....
Ale masz rację to były inne czasy i teraz zapewne nie chciałbym mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy na UMCSie tworzą tzw. filozofię, gdzie poza nielicznymi jednostkami, do których symotiuk zapewne się nie zalicza - po za Lublinem nikt ani nie słyszał, ani nie chce słyszeć....
Taki mały kręcący się wzajemnym napędem teatrzyk...
Mam natomiast nadzieję, że nie dojdzie do takiej sytuacji, kiedy ludzie tego pokroju jak symotiuk i Nowicki będą odpowiedzialni za wychowanie młodzieży, do nasz kraj i tak ma zbyt dużo pozorantów i donosicieli. Ładne gesty, koncentrowanie na sobie uwagi, kolorowanie swojego sposobu myślenia i światopoglądu są cechą charakterystyczną takich ludzi. Młodzież wybiera troszkę lepiej i jeśli ktoś jest zainteresowany taką dziedziną 'nauki' jaką jest filozofia - wybiera zdecydowanie inne miejsce niż UMCS, a szczególnie ten zakład.
Bez urazy, i osobisty jazd... dla mnie jeśli ktoś był 'złym człowiekiem' 15-20 lat temu - to nie ma możliwości aby mu 'honor' zwrócić. Głowy przed tym człowiekiem chylić nie będę. Natomiast ku twojemu zadowoleniu powiem, że pomimo generalnego potępienia, przed prof. Cackowkim schylę zawsze i paroma innymi.
Nie uważam, aby to było miejsce gdzie prowadzi się takie spory.... Ale jestem w stanie przyjąć wszelkie fakty do swojej wiadomości, choć zdania nie zmienię...
Nie bardzo mnie po za tym interesuje, co dzieje się w UMCS-owym zaścianku. Według mnie potrzeba ze 3-4 pokoleń, aby wymarły tak bieżące układy i układziki, znajomości, powiązania rodzinno-łóżkowe... itp.


Nie wiem, co myśleć o tak radykalnie negatywnym sądzie. Gdybym się kiedyś bez wyraźnego powodu zdecydował na coś podobnego, od razu pospieszyłbym z dowodami, chcąc uniknąć poniżającego (przynajmniej dla mnie) miana oszczercy.

Zapewne ucieszy Cię fakt, że profesor Nowicki nie żyje od dwóch lat, więc nikogo już nie wychowa. Wciąż nie wyjaśniłeś, co on tutaj robi i szczerze mówiąc, już mnie to nie interesuje. Szkoda tylko, że wszedłeś w sam środek ciekawej (przynajmniej dla mnie) dyskusji i nie wnosząc do niej nic pożytecznego, rozprzągłeś ją. A właściwie zmusiłeś do przeniesienia na Facebook, z dala od czujnej uwagi „życzliwych”. Mam nadzieję, że czujesz się usatysfakcjonowany.

Z ogromną przykrością konstatuję, że ta bezsensowna dyskusja została zainicjowana w obrębie słowa publicznego, jakby nie mogła poza nim. Naprawdę szkoda. Postanowiłem sobie tedy poprawić humor wierszem profesora Nowickiego.

"Erotyk filozoficzny
Dziewczyny z moich snów"

Miło mi, kiedy we śnie
jestem w Chinach
albo we Włoszech
i przeżywam zmysłowe rozkosze,
gdy dziewczęta przynoszą mi kosze
owoców morza


Tak, jestem smakoszem,
ale także wzrokoszem,
słuchoszem,
węchoszem,
dotykoszem,
a przede wszystkim
jestem Wielkim Umysłoszem,
który czeka na owoce mózgów.


Więc przynoście mi
Waszych myśli kosze.
Proszę!

A teraz oryginał dla chcących sobie poczytać po włosku:

"Erotico filosofico
Alle ragazze dei miei sogni"


Mi piace, quando nel sogno
mi trovo nella Cina o nell'Italia
e godo le delizie sensuiali,
quando le ragazze mi regalan le ceste
con le frutta di mare.
Si, sono un buongustaio,
ed anche un buonvistaio,
buonuditaio, buonolfattaio,
buontattaio,
ma anzitutto sono un Grande Buonspiritaio,
ed aspetto le frutta di cervelli.


Regalatemi dunque le ceste di vostri pensieri...



Wstęp do wątpienia
Awatar sweetek
sweetek

Przykro mi, że odniosłeś wrażenie, że komukolwiek życzę źle. Nie cieszy mnie ani śmierć Nowickiego, ani szczęście czy nieszczęście symotiuka.
Mój głos niestety dotyczy faktów, które faktycznie miały miejsce wiele lat temu. Nie uważam się za żadnego oszczerce, pewnie cię rozczaruje. Może dzięki temu, że większość studentów wydziału odmówiła uczestnictwa w zajęciach zarówno symotiuka jak i Nowickiego, spowodowało zmiany na lepsze.
Nie chcąc wam psuć "ciekawej (....) dyskusji i nie wnosząc do niej nic pożytecznego" nie będę zabierał w niej głosu. Widzę, że poczułeś się dotknięty osobiście.. za co przepraszam.
Wiersze i zapiski Nowickiego, znam dość dobrze. Odkupiłem od niego część biblioteki i nie jestem w stanie zrozumieć jak można swoimi zapiskami zniszczyć taki księgozbiór. Pierwsze wydania ksiąg z końca XVIII i XIX wieku pomazane piórem.
z pozdrowieniami... kończąc jednocześnie tą dyskusję.
s.

Awatar implicite
implicite

Zgodzę się tylko, że zajęcia Wojciecha Sadego były zaj... fascynujące. Niestety, podkupiła go lepsza uczelnia. Ale wciąż mam napisany przez niego skrypt z odręcznymi rysunkami profesora rozjaśniającymi zawiłości geometrii Euklidesowej.



Wstęp do wątpienia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

musisz sie sweetek nauczyc, ze do Jacusia mowi sie tylko gdy sie z nim zgadza bo inaczej jest sie...zbytecznym oszczerca lub innym chwastem. a to, ze cos widziales na wlasne oczy to zaden dowod, podobnie jak wlasne slowa mordercy o zabiciu z powodow religijnych - zinterpretowane przez lewa inteligencje jako bunt przeciwko niskim zasilkom i placom

Awatar implicite
implicite

Cześć Dadan, spodziewałem się Ciebie wcześniej… tymczasem ze sweetkiem przynajmniej na jakimś poziomie zdołaliśmy już rozładować napięcie.

Masz rację. Jeżeli ktoś przychodzi i miesza z błotem osobę, którą szanuję, to bez dowodu nie uwierzę. Ty pewnie uwierzyłbyś.



Wstęp do wątpienia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

chyba nikt nie wierzy. tylko dla Ciebie czyjes osobiste doswiadczenie nie jest zadnym dowodem.
czemu uwazasz, ze ja bym uwierzyl? jestem jedna z najmniej latwowiernych osob na swiecie. kocham suche fakty i skutecznosc.

w zwiazku z czym sie mnie spodziewales?

Awatar implicite
implicite

Widzisz, Dadan, opowiem Ci o tem w ten sposób. Rozmawiam sobie z Jarkiem na temat, który mnie frapuje i który, jak sądzę, frapuje Jarka. Widzę pewną zbieżność w jego myśleniu i myśleniu wspomnianego profesora, którego szanuję i którego – jak powiedziałem – czuję się wychowankiem. Pojawia się sweetek i plugawi jego imię. Z całym szacunkiem dla sweetka, jego słowo jest dla mnie nie do zaakceptowania, bo jest po prostu niewystarczające. Właściwie to sobie nie wyobrażam innej sensownej reakcji poza tą, którą uczyniłem. Wtedy pojawia się Dadan z sugestią, że skoro ktoś obcy mówi coś złego na temat bliskiej osoby, to znaczy, że ma rację, a ja to powinienem przyjąć jako „dowód”, choć sam potem przyznaje, że i jemu by to nie wystarczyło. Reszta jego wypowiedzi jest ni z gruchy ni z pietruchy.

I nie pytaj, dlaczego się spodziewałem Twojej wizyty. Po prostu. Nazwij to męską intuicją.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.