Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar implicite
implicite

Nie wciągniesz mnie w dyskusję polityczną. Dlatego chętnie Ci wytłumaczę dlaczego nie masz racji podczas jakiegoś osobistego spotkania.



Wstęp do wątpienia
Awatar cichy70
cichy70

implicite napisał(a):
Nie wciągniesz mnie w dyskusję polityczną. Dlatego chętnie Ci wytłumaczę dlaczego nie masz racji podczas jakiegoś osobistego spotkania.


podczas osobistego spotkania to ja z Tobą o wszytskim tylko nie o polityce, bo naczej bym Cię musiał udusić, a nie lubię dusic ludzi których lubię

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Nie wciągniesz mnie w dyskusję polityczną. Dlatego chętnie Ci wytłumaczę dlaczego nie masz racji podczas jakiegoś osobistego spotkania.


ale dotacje to nie polityka, tylko zinstytucjonalizowane draństwo.

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
... nie można jej odmówić umiejętności zgrabnego wypowiadania się.

Owszem, można.
Popatrz, jak niegrabnie napisany jest ten fragment zaczynający się od 'A jaka jest ulubiona powieść Jarosława Kaczyńskiego?'.
Moja nauczycielka języka polskiego w liceum, wspaniała pani Mirona Szcząska, za taki tekst postawiłaby co najwyżej trzy+.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):
ale dotacje to nie polityka, tylko zinstytucjonalizowane draństwo.

ale kto jest beneficjentem i DLACZEGO nim jest ?
Dominik proszę Cie, doskonale wiesz o co chodzi.

Post był edytowany 2012-07-18 22:20:22

Awatar analogowiec
analogowiec

cichy70 napisał(a):
podczas osobistego spotkania to ja z Tobą o wszytskim tylko nie o polityce, bo naczej bym Cię musiał udusić, a nie lubię dusic ludzi których lubię


Post był edytowany 2012-07-18 22:24:31

Awatar implicite
implicite

W takim razie należy Cię nauczyć "pięknie się różnić". A że nie da się tego zrobić korespondencyjnie, zatem spotkanie zapowiada się interesująco. Na początek tych sui generis warsztatów proponuję temat: czy Perła niepasteryzowana jest dobrym piwem? Jeżeli przeżyję tę część dyskusji reszta zapowiada się optymistycznie.

Nie wiem Dominik skądżeś te dotacje wytrzasnął, ale też Ci chętnie wytłumaczę dlaczego są potrzebne... oczywiście jeżeli przeżyję spotkanie z Robertem-dusicielem.

Post był edytowany 2012-07-18 22:23:12



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

cichy70 napisał(a):
hobbes napisał(a):
ale dotacje to nie polityka, tylko zinstytucjonalizowane draństwo.

ale kto jest beneficjentem i DLACZEGO nim jest ?
Dominik proszę Cie, doskonale wiesz o co chodzi.


To nie polityka.. tylko draństwo, dojenie podatników ..tak jak pisałem, zamurowany i zabetonowany system zinstytucjonalizowanego kurestwa - skończy się to fatalnie, albo tak jak napisał Janeq o upadku imperiów ..po cichu, albo z hukiem

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
W takim razie należy Cię nauczyć 'pięknie się różnić'. A że nie da się tego zrobić korespondencyjnie, zatem spotkanie zapowiada się interesująco. Na początek tych sui generis warsztatów proponuję temat: czy Perła niepasteryzowana jest dobrym piwem? Jeżeli przeżyję tę część dyskusji reszta zapowiada się optymistycznie.


Perła niepasteryzowana to straszne paskudztwo Lwówek Wiedeński rządzi

Awatar jaskiniar
jaskiniar

hobbes napisał(a):
Ja polecę 'Wielką Trwogę, lata 1944-1947' Marcina Zaremby..

Do "Wielkiej Trwogi" warto dorzucić "Zatruty pokój" Dallasa



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar hobbes
hobbes

Zatruty Pokój, jest strasznie ciężki.. autor mocno filozofuje, no i ten anglosaski punkt widzenia - z okopanej wyspy, która ma w d.. całą Europę. Ostatnio przekazałem bibliotece. :> Bardziej mi pasuje do tego "Alianci" Fenby-ego.

Awatar fiakier
fiakier

implicite napisał(a):
(...)Dlatego chętnie Ci wytłumaczę dlaczego nie masz racji(...)


Zważywszy że negacja raczej łatwa jest zadam inne pytanie. Wytłumacz mi dlaczego środowisko KP miałoby mieć rację... A że pytanie kieruję do jedynego chyba człowieka z tegoż środowiska o którym potrafię powiedzieć że jest inteligentny to i na odpowiedź inteligentną mam nadzieję...

Awatar jaskiniar
jaskiniar

hobbes napisał(a):
Zatruty Pokój, jest strasznie ciężki.. autor mocno filozofuje, no i ten anglosaski punkt widzenia - z okopanej wyspy, która ma w d.. całą Europę. Ostatnio przekazałem bibliotece. :> Bardziej mi pasuje do tego 'Alianci' Fenby-ego.

Ale "Wielka Trwoga" - w niektórych aspektach - to jakby kontynuacja tyle, że dotycząca terenów obecnej Polski i widziana/opisywana przez "tubylca".
Ale faktycznie czyta się ciężko. Najpierw czytałem "Zatruty...", a później "... Trwogę" Różnica istotna



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar hobbes
hobbes

jaskiniar napisał(a):
hobbes napisał(a):
Zatruty Pokój, jest strasznie ciężki.. autor mocno filozofuje, no i ten anglosaski punkt widzenia - z okopanej wyspy, która ma w d.. całą Europę. Ostatnio przekazałem bibliotece. :> Bardziej mi pasuje do tego 'Alianci' Fenby-ego.

Ale 'Wielka Trwoga' - w niektórych aspektach - to jakby kontynuacja tyle, że dotycząca terenów obecnej Polski i widziana/opisywana przez 'tubylca'.
Ale faktycznie czyta się ciężko. Najpierw czytałem 'Zatruty...', a później '... Trwogę' Różnica istotna


Czekam na jakąś pracę niemieckiego autora .. nie wiem, skąd to wynika - ale u nas publikuje się albo nasze albo Angoli (bardzo dobrych: Kershaw, Beevor, Reynolds, Braithwaite, Fenby, ale też i tych gorszych)..natomiast jest przecież cała szkoła historyków z Francji, z Niemiec - Boehler dał popis swoimi wydaniami w ZNAKu..

Awatar jaskiniar
jaskiniar

hobbes napisał(a):
Czekam na jakąś pracę niemieckiego autora .. nie wiem, skąd to wynika - ale u nas publikuje się albo nasze albo Angoli (bardzo dobrych: Kershaw, Beevor, Reynolds, Braithwaite, Fenby, ale też i tych gorszych)..natomiast jest przecież cała szkoła historyków z Francji, z Niemiec - Boehler dał popis swoimi wydaniami w ZNAKu..


Podejrzewam, że na ten temat (okres 1944-47 w Polsce) niewielu Niemców pisało i będzie pisać . Boehler - siłą rzeczy raczej koncentrował się na latach wcześnejszych .
Trochę na podobny temat pisał Thordwald (choć nie Niemiec, to jego książki powstawały bardzo blisko czasów, które opisywał...)
W bibliografii zamieszczonej w książce Kershawa ("Fuhrer. Walka do ostatniej kropli krwi") jest sporo autorów niemieckich - ale w większości - jeszcze - nie tłumaczone



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar rbit9n
rbit9n

@Pioter: pytania są tendencyjne!
@Jacko: to już nie jest ta sama perła, co trzydzieści lat temu.

Awatar implicite
implicite

fiakier napisał:
implicite napisał:
(...)Dlatego chętnie Ci wytłumaczę dlaczego nie masz racji(...)


Zważywszy że negacja raczej łatwa jest zadam inne pytanie. Wytłumacz mi dlaczego środowisko KP miałoby mieć rację... A że pytanie kieruję do jedynego chyba człowieka z tegoż środowiska o którym potrafię powiedzieć że jest inteligentny to i na odpowiedź inteligentną mam nadzieję...

Nie wiem o co pytasz, w czym rację? Czy może rację w ogóle?

Poza tym negacja wcale nie jest "raczej łatwa". Łatwe jest mechaniczne zaprzeczanie.
rbit9n napisał:
@Jacko: to już nie jest ta sama perła, co trzydzieści lat temu.

A pamiętasz jak nam smakowała przed wojną?

Post był edytowany 2012-07-19 12:01:05



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
A pamiętasz jak nam smakowała przed wojną?

ale którą wojną? trzydziestoletnią?

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał(a):
...
rbit9n napisał:
@Jacko: to już nie jest ta sama perła, co trzydzieści lat temu.

A pamiętasz jak nam smakowała przed wojną?

Ja pamiętam, że mi bardzo smakowała pita w upalne popołudnie na starym mieście w Lublinie jeszcze cztery lata temu.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

MartaW napisała:
implicite napisał:
...
rbit9n napisał:
@Jacko: to już nie jest ta sama perła, co trzydzieści lat temu.

A pamiętasz jak nam smakowała przed wojną?

Ja pamiętam, że mi bardzo smakowała pita w upalne popołudnie na starym mieście w Lublinie jeszcze cztery lata temu.

Okoliczności były niesprzyjające. W takie popołudnie każde piwo dobrze smakuje.



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.