Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar DAAD
DAAD

Fajne, ale nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z komunistycznymi plakatami. oglądanymi w przeszłości



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

Na DAADa zawsze można liczyć :]


Namalowałem Lulu, ale mi się już nie podoba






"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Będzie, że się czepiam. Trudno.

Czepiam się, to prawda.

Czepiam się emotikonek, które rozsiadły się w komentarzach i często wręcz zastępują komunikat słowny. Mógłbym nawet wskazać palcem "etatowych" AT-istów, których jedynym komentarzem do zdjęcia jest emotikonka. Otóż w moim przekonaniu jest to niefajne. Kiedy bowiem widzę emotikonkę jako główny lub zgoła jedyny komunikat, nie mogę się oprzeć brzydkiemu podejrzeniu, że autor/autorka jest zbyt leniwy/leniwa lub wręcz pozbawiony/pozbawiona zdolności werbalizowania swoich stanów wewnętrznych, przez co nawet nie próbuje podjąć tego wysiłku. Statystycznie podchodząc do tematu, zapewne w iluś tam przypadkach takie podejrzenia mogą być słuszne.

Dobrze, że nie ma opcji "lubię to". Bezmyślny automatyzm z jakim się stosuje ten klawisz, przeraża mnie.

Naturalnie, wszystko jest dla ludzi, że tak powiem. Niekiedy emotikonka bardzo ciekawie gra z komentarzem słownym. Jest bowiem w bazie AT kilka na tyle dobrych, że inteligentnie skojarzone z wypowiedzią, nadają jej dodatkowej mocy. Zauważyłem przy tym, że niektórzy/niektóre z Was mają ulubione emotikonki, których używają częściej, niż innych.

Kiedy w XVI wieku Montaigne czepiał się nadmiernego cytowania i jednocześnie odpierał zarzuty, że sam obficie cytuje, napisał: jeżeli cytuję, to jedynie po to, by oświetlić własną myśl, a nie, żeby ją zastąpić.

Tak więc, jak to jest? Czy używając emotikonek dopełniamy własną myśl, czy ją zastępujemy?



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

A mnie się podoba



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

Panie Jacku, wolę emotkę niż "konstruktywny" bełkot.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

jarek napisał:
Panie Jacku, wolę emotkę niż 'konstruktywny' bełkot.

Nie składaj tak szybko broni.



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

Nie mam broni, mam mózg.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Więc nie składaj tak szybko mózgu.

Wyobraź sobie AT pozbawione wprawdzie "konstruktywnego" bełkotu, ale za to po brzegi wypełnione emotikonkami.



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

Wyobraziłem sobie.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sej
sej

jarek napisał(a):
Nie mam broni, mam mózg.


To tylko element centralnego układu nerwowego.
Mózgiem, pochwalić się może nawet mysz.

Awatar jarek
jarek

Używając słowa "nawet", podkreślasz pogardę dla myszy. Szkoda.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar sej
sej

Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.
Zastanawiam się teraz... dobrze to, czy źle ?

Awatar orwo
orwo

sej napisał(a):
Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.


białych też?

Awatar sej
sej

weesee napisał(a):
sej napisał(a):
Nie miewam stanów uczuciowych wobec myszy.


białych też?

Póki co, nadal są mi obojętne uczuciowo.
Natomiast znałem człowieka który miewał z nimi problemy.
Na podstawie jego relacji mogę stwierdzić, że nawet myszy
potrafią zawładnąć ludzkim mózgiem.

Awatar sej
sej

Tak więc, jak to jest? Czy używając emotikonek dopełniamy własną myśl, czy ją zastępujemy?

Swoimi wpisami o mózgu i myszach skierowałem wątek Jacka na manowce.
Poprawiam się więc i kajam - no i wracam do nurtu.

Otóż myślę, że dopełniamy i zastępujemy swoją myśl tymi emotikonami.
Zaistniały w ludzkiej kulturze już dawno - ponoć od XIX wieku.
Prezentują nie tylko emocje, ale opisują przedmioty i czynności.
Ba, nawet mają płeć! Ewoluują nieustannie, równolegle do przemian
kulturowych różnych nacji. Internet stał się platformą do ich dynamicznego
rozwoju, ponieważ upraszczają metody i sposoby komunikowania się
pomiędzy ludźmi, których blokuje odmienność języka etnicznego.
Powoli, ale systematycznie przyjmują na siebie rolę ideogramów
i mogą stać się samodzielnym językiem na ideogramach opartym.
Bliskie emotikonom piktogramy informacyjne mogą zostać w ten język
wplecione. Oczywiście masz rację, że pojedynczy znak jako komentarz,
jest wypowiedzią prymitywną. Jest tak dlatego, że samo wyrażanie emocji,
bez wyraźnego powodu, jest reakcją behawioralną, a powinniśmy oczekiwać
reakcji poznawczej.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

a to nie jest tak, że emotikon (skądinąd na jakim komputerze pojawiał się w XIX wieku?) miał być w zamyśle próbą przełożenia "mowy ciała", mimiki, wyrazu twarzy a nawet timbru głosu - na opisowy sposób komunikacji via sieć elektroniczna?
"Pojedyncze" uniesienie brwi, pojedyncze mrugnięcie okiem, pojedyncze skrzywienie (pogardliwe) warg w kąciku ust, pojedyncze wzniesienie ramion, pojedyncze gesty dłoni - to nie tylko wyrażanie emocji. A gdy tych gestów, min, ruchów jest więcej... Tego wszystkiego w "rozmowie" elektronicznej/pisanej - po prostu nie ma...
Wańkowicz w "Drodze do Urzędowa" opisuje swoją interpretację rozmowy dwóch barci, Żydów (gdy ich obserwował nie wiedział, że są ze sobą spokrewnieni) - interpretację przeprowadzona wyłącznie na podstawie obserwacji ich rozmowy - z daleka.
Chyba raczej emotikony - są bliskie piktogramom. Rysunki naskalne - wyrażały głównie emocje

Post był edytowany 2013-03-27 09:51:35



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar jaskiniar
jaskiniar

implicite napisał(a):


Tak więc, jak to jest? Czy używając emotikonek dopełniamy własną myśl, czy ją zastępujemy?

W zależności od okoliczności, osobnika - jedno i drugie, jedno lub drugie...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar sej
sej

A skąd przekonanie, że pojęcie i termin : emotikon, emoticonka,
są związane z komputerem ?
Pisałem, że internet, którego atrybutem jest oczywiście komputer,
przyczynił się do powszechności stosowania emotikonów.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Przekonanie laika - który po raz pierwszy w życiu spotkał się z pojęciem "emotikon" w kontekście symboli graficznych zapisywanych w komunikatorach internetowych (lub telefonicznych) poprzez odpowiednie zestawianie znaków dostępnych na klawiaturze. Oczywiście - po zastanowieniu się - można założyć, że panie sekretarki piszące na maszynie do pisania listy mniej lub bardziej służbowe, wstawiały w tekst znaczki mające obrazować ich radość, zdumienie etc... ' - ale nie był to raczej masowy trend. Z tym, że powtarzam - jestem zupełnym laikiem. Może - gwoli naszego rozwoju -napiszesz gdzie i kiedy pojawiały się te XIX wieczne emotikony, jak wyglądały? Proszę całkiem poważnie - to ciekawostka i "smaczek", który można wykorzystać w rozmaity sposób



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

sej napisał(a):
A skąd przekonanie, że pojęcie i termin : emotikon, emoticonka,
są związane z komputerem ?
Pisałem, że internet, którego atrybutem jest oczywiście komputer,
przyczynił się do powszechności stosowania emotikonów.


To prawda, w erze przed komputerowej korzystałem z dalekopisu i wtedy już wstawiało się symbole emocji.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.