Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

RagnarokIII napisał(a):
Mam tego więcej:

Przepraszam uciąłem stopę przy reprodukcji, ale już ciemno się robi.


Jak na wiek 5,5 roku Antonina dobrze sobie radzi!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Sekta kosiarzy trawy już się uaktywniła. Działają tak prężnie, że gotów jestem wręcz dopuścić do siebie straszliwą myśl, że świat przepadnie w apokaliptycznym pożarze, a oni wciąż się będą oddawać swoim hałaśliwym rytuałom.

Wciąż nie mogę zrozumieć tego fenomenu, a przede wszystkim "cichych lat" sprzed dekady albo dwóch. Trawa wtedy rosła wolniej?



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Wciąż nie mogę zrozumieć tego fenomenu, a przede wszystkim 'cichych lat' sprzed dekady albo dwóch. Trawa wtedy rosła wolniej?

dzięki dobrobytowi, w jaki opływała nasza socjalistyczna ojczyzna, niewiele osób miało kosiarki spalinowe. a jeśli ktoś miał kosiarkę, to raczej taką domowej roboty, z silnika od pralki.

czyli jednym słowem, za komuny było lepiej. ciul że było gorzej, ale przynajmniej naszemu wydelikaconemu lewicowemu koledze, kosiarki nie hałasowały. napisz list dziękczynny do waszego guru w okularach spawacza.

Awatar sweetek
sweetek

Ostatnio z szanowną małżonką doszliśmy do pewnego budującego wniosku....
Otóż zepsuł nam się prysznic i trza było kupić nową deszczownię i mocowanie i słuchawkę..
Poszliśmy na poszukiwania i okazało się, że wybór wielki, ceny zróżnicowane, ale już od 250 do 600 zł jest pełen wybór i moc różności. Kupiliśmy sobie co chcieliśmy, przynieśliśmy do domciu, uruchomiłem... pięknie i działa..
Z tej okazji nalaliśmy po kieliszku wina i.... konstatacja - jak to w latach 80-90-tych z takim wynalazkiem był kłopot, a już jak był to za majątek... Trzeba było całą pensję wydać aby posiąść... teraz płacisz 1/10-20 część pensji i masz takie jak chcesz i wszystko działa....
Ale potem doszliśmy do wniosku, że trochę wyalienowani jesteśmy, bo już nikt z naszych znajomych nie zarabia normalnie - wszyscy co prowadzą działalność stają na głowie aby stratę mieć, ludzi zatrudniają na czarno bo inaczej się nie da, a nikt pracujący najemnie nie ma "normalnego" etatu, tylko albo umowę "managerską" albo samozatrudnienie..

Awatar Jacot
Jacot

Ciekawa to rzecz, jak silna niektórzy maja potrzebe uczynienia z kazdego tematu "sprawy politycznej" albo przynajmniej propagandowego wtracenia...
Zaiste, specjalisci od "ksztaltowania swiadomosci" z czasow minionych moga byc dumni, bo ich dzielo wciaz jest kultywowane.
A z tym halasem rzecz wydaje mi sie dosc prosta: kiedys swiat nie byl zalany taka iloscia tanich chinskich urzadzen nie trzymajacych zadnej normy, zwlaszcza dot. halasu.
Ale tez jakos mentalnosc ludzka byla jakby inna, ogolem starano sie robic mniej halasu wokol siebie, niewatpliwie w mysl zasady "tisze jediesz...".
Pamietam jak sam sie wahalem, gdzies w polowie lat 80tych, czy w tej samej cenie kupic pile lancuchowa elektryczna czy spalinowa... Wybralem elektrycznosc, bo to wpradzie klopot z kablem ale prostye serwisowanie no i ten halas... "motorowki" to sie wtedy kojarzyly z wycinka w lesie ale zapuscic takie cos w srodku osiedla ludzkiego?
Kosiarki spalinowe tez raczej wylacznie kojarzyly sie ze sluzbami utrzymania zieleni miejskiej i strzyzeniem kilometrow trawnikow, jakbym wyprowadzil taki sprzet u siebie w ogrodzie, to by mnie juz wtedy sasiedzi uznali za wariata.
Wiec to z pewnoscia wina jest komuny, ze nieliczenie sie z nikim, procz urzedu skarbowego, stalo sie norma a ogolne schamienie postapilo.

Awatar rbit9n
rbit9n

zaiste ciekawe, że na forum "fotograficznym", ciekawsze jest dyskutowanie o kosiarkach w PRL, a nie o technice powiększania.

Awatar implicite
implicite

Polityka na AT przez pewien czas była gwałtowną i ogólnie rzecz biorąc, akceptowaną postacią rozładowania wewnętrznego napięcia. Jednak, jako że wiele osób mentalnie nie dorosło do komunikowania się za pomocą stosunkowo świeżego medium jakim jest internet, dyskusje często się kończyły wirtualnym mordobiciem. Doprowadziło to do tego, że nawet zwolennicy politycznych dyskusji jęli stronić od zajmowania stanowiska na forum wiedząc dobrze, czym się to może skończyć. Prawdopodobnie właśnie to jest powodem, dla którego takich dyskusji jest obecnie zdecydowanie mniej. Sporadyczne prowokacje wygasają samorzutnie i nawet „zaangażowane” zdjęcia nie wyzwalają już takich politycznych emocji, co wprzódy. Nieliczne dinozaury, które nie załapały jeszcze nowego trendu, wciąż myślą nieaktualnymi kategoriami i gdzie się da, upychają polityczne aluzje. Na szczęście dla wielu AT-istów jest to już synonim obciachu w którym nie chcą brać udziału. Takie nastawienie natycha nadzieją i pozwala sobie rościć prawo do uzasadnionego optymizmu.

Post był edytowany 2013-05-10 15:53:06



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

implicite napisał(a):
Polityka na AT przez pewien czas była gwałtowną i ogólnie rzecz biorąc, akceptowaną postacią rozładowania wewnętrznego napięcia. Jednaj jako, że wiele osób mentalnie nie dorosło do komunikowania się za pomocą stosunkowo świeżego medium jakim jest internet, dyskusje często się kończyły wirtualnym mordobiciem. Doprowadziło to do tego, że nawet zwolennicy politycznych dyskusji jęli stronić od zajmowania stanowiska na forum wiedząc dobrze, czym się to może skończyć. Prawdopodobnie właśnie to jest powodem, dla którego takich dyskusji jest obecnie zdecydowanie mniej. Sporadyczne prowokacje wygasają samorzutnie i nawet „zaangażowane” zdjęcia nie wyzwalają już takich politycznych emocji, co wprzódy. Nieliczne dinozaury, które nie załapały jeszcze nowego trendu, wciąż myślą nieaktualnymi kategoriami i gdzie się da, upychają polityczne aluzje. Na szczęście dla wielu AT-istów jest to już synonim obciachu w którym nie chcą brać udziału. Takie nastawienie natycha optymizmem i pozwala sobie rościć prawo do uzasadnionego optymizmu.


To się nazywa mistrzostwo riposty

Awatar marek1953
marek1953

Jak byłem mały to do ogrodu zapraszało się kozy na wypas i trawa była ścięta. Kozy jak to kozy dokazywały i ogryzały drzewka. Potem ktoś wpadł na pomysł strzyżenia trawy baranami, to było lepsze. A najlepsza to była ręczna kosiarka bębnowa. Nie zostawiała śliskich odchodów na trawie! Teraz koszę trawę mechanicznie czyli spalinowo i wspominam dawne, dobre czasy jak sąsiad wypożyczał nam barany. A przy okazji chciałem zapytać czy byliby chętni na bliskie spotkanie z baranami w Norwegii? Tam od kilku lat w miejscach gdzie dotąd pasły się renifery dominują barany i to w takich ilościach że gadać się nie chce. I też są znakowane sprayem jak w Irlandii. O żywność nie należy się martwić bo gdzie są barany to i czarne jagody też są. A w razie czego zawsze można skoczyć do Murmańska aby się odpaść. I napić.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Jacot
Jacot

rbit9n napisał(a):
zaiste ciekawe, że na forum 'fotograficznym', ciekawsze jest dyskutowanie o kosiarkach w PRL, a nie o technice powiększania.


Temat byl o kosiarkach i halasie, prl i cala reszte Ty wmieszales do sprawy
Najwidoczniej masz z tym jakis problem.
O powiekszeniach? a kogo to obchodzi, zwlaszcza ze jeszcze trzeba by cos wiedziec o tem.
Chociaz akurat w watku oftopowym kosiarki (nawet te niesluszne sa znacznie bardziej na miejscu niz bredzenie o czymkolwiek w pozostalych.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

marek1953 napisał(a):
Potem ktoś wpadł na pomysł strzyżenia trawy baranami, to było lepsze.


I to był pomysł przełomowy, ubocznym skutkiem takiego koszenia była produkcja psylocybiny.

Awatar marek1953
marek1953

RagnarokIII napisał(a):
marek1953 napisał(a):
Potem ktoś wpadł na pomysł strzyżenia trawy baranami, to było lepsze.


I to był pomysł przełomowy, ubocznym skutkiem takiego koszenia była produkcja psylocybiny.

Teraz wiem o co chodzi. Pół litra tam kosztuje na nasze 360zł a w łeb wali trawa za darmo. Tylko należy od baranów się odpędzać.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar jac123
jac123

rbit9n napisał(a):
zaiste ciekawe, że na forum 'fotograficznym', ciekawsze jest dyskutowanie o kosiarkach w PRL, a nie o technice powiększania.


Znamienne, że na moje pytanie o głowicę multigradacyjną na AT odpowiedziała jedna osoba (i na Korexie) ... Nie chce mi się wierzyć, że inni wysokiej rangą specjaliści nie znali odpowiedzi.
Znamienne jest też, że jak czasami wrzucę dowcip krytykujący obecny rząd to ci specjaliści choćby była 1 w nocy dadzą swój głos potępiający politykę.
Znamienne jest też to, że ci specjaliści jak się tu pluje na Polaków, tudzież polski mundur milczą, choć to taka sama polityka jak i moje dowcipy, tyle tylko że z innej strony sceny politycznej.

Post był edytowany 2013-05-10 20:56:48



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
... Wciąż nie mogę zrozumieć tego fenomenu, a przede wszystkim 'cichych lat' sprzed dekady albo dwóch. Trawa wtedy rosła wolniej?


Wtedy rosła podobnie (za) szybko.
Ale moj tata był młodszy i jeszcze pracował kosą.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

MartaW napisała:
implicite napisał:
... Wciąż nie mogę zrozumieć tego fenomenu, a przede wszystkim 'cichych lat' sprzed dekady albo dwóch. Trawa wtedy rosła wolniej?


Wtedy rosła podobnie (za) szybko.
Ale moj tata był młodszy i jeszcze pracował kosą.

Też umiem robić kosą!
Ważne, żeby atakować ostrzem pod odpowiednim kątem, bo inaczej zamiast koszenia będziemy mieli tylko głaskanie trawy. Trochę też trwało, zanim się nauczyłem robić równy skos, ale jak się już nauczyłem, to jaka to była przyjemność obejrzeć się za siebie!

W zasadzie koszenie kosą jest jak szydełkowanie, tylko koszenie. W każdym razie prawie tak samo sexy.



Wstęp do wątpienia
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Widze Jac, ze pijesz do mnie. Z tych znamiennych faktow to cale wasze nieskonczenie mendzace egzystowanie sie sklada.
Wiesz czemu nie odpowiedzialem na twoje pytanie o glowice? Bo mnie k...a nie bylo, bo w niekonczacej sie pracy jestem. Gdybym je widzial to ucieszylbym sie bo lubie odpowiadac na konkretne pytania zwiazane z ciemnia - i nigdy nie wybieralem wsrod pytajacych. Jak je zauwazylem to juz miales odpowiedz.
Tak samo jak nigdy nie wybieralem wsrod "forumowych politykow" i besztalem tak lewice jak i prawice bo uwazam, ze to nie miejsce na wasze wyidealizowane tesknoty za tecza, krwia, wojna, nierobstwem i innymi cnotami.

Ale znamienne jest to, ze to oczywiscie nie moze byc prawda co napisalem, burzy spisek ktory wyklul Ci sie w glowie...
Rzygac mi sie chce na te wszystkie pojebane sytuacje...

Awatar taeda
taeda

implicite napisał(a):
Sekta kosiarzy trawy już się uaktywniła. Działają tak prężnie, że gotów jestem wręcz dopuścić do siebie straszliwą myśl, że świat przepadnie w apokaliptycznym pożarze, a oni wciąż się będą oddawać swoim hałaśliwym rytuałom.

Wciąż nie mogę zrozumieć tego fenomenu, a przede wszystkim 'cichych lat' sprzed dekady albo dwóch. Trawa wtedy rosła wolniej?


Otóż jako fachowiec muszę odpowiedzieć koledze powyżej tj."implicite".
Temat jest bowiem szerszy niż się wydaje.
w roku 1988 zlikwidowano stanowiska robotników leśnych. Powstało trochę firm prywatnych,bo to one miały wejść w to miejsce.
Ale połowa ludzi się nie załapała. Powstały więc firmy miejskie zatrudniające tych leśnych neandertali z patentami na obsługę: pił motorowych, kosiarek,innych.
Muszą oni coś robić, ich szefowie odpalają kasiorę urzędom miejskim __reszta sobie.
Wykonuje się absurdalne czynności::::
Tnie się drzewa i one od tego usychają , kosi się trawniki w lipcu i słonce je wypala do zera.
W komunie koszono w listopadzie i pozostawiano trawę na trawniku (dla próchnicy), nieraz koszono 1 raz przed wytworzeniem nasion chwastów __ale nie zawsze.
Dzikich drzew nie cięto wcale (drzew takich jak lipa, dąb,jesion, klon, nie tnie się wogóle bo one usychyają__to nie jabłonki są).
Czyli robiono dobrze.
Dziś robi się sabotaż. Gdy człowiek ma za sobą studia z tej dziedziny____-to pada ze ździwienia : JAK TO MOŻE DALEJ TAK TRWAĆ ?
A zobaczcie co zrobiono z brzegami Wisły na odcinku Wału Miedzeszyńskiego !!!
Fotografujecie ? tO PORÓBCIE TE PUSTKOWIA DLA POTOMNYCH.
To robota bufetowej.
Co zrobiłby facet z mojego awararu w takiej sytuacji ?
I dobrze by zrobił !!!

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

taeda napisał(a):
Co zrobiłby facet z mojego awararu w takiej sytuacji ?


W fajce miałby popiół z kremowanych neandertali?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jac123
jac123

dadanmafak napisał(a):
...
Wiesz czemu nie odpowiedzialem na twoje pytanie o glowice? Bo mnie k...a nie bylo, bo w niekonczacej sie pracy jestem. Gdybym je widzial to ucieszylbym sie bo lubie odpowiadac na konkretne pytania zwiazane z ciemnia - i nigdy nie wybieralem wsrod pytajacych. Jak je zauwazylem to juz miales odpowiedz.
Tak samo jak nigdy nie wybieralem wsrod 'forumowych politykow' i besztalem tak lewice jak i prawice bo uwazam, ze to nie miejsce na wasze wyidealizowane tesknoty za tecza, krwia, wojna, nierobstwem i innymi cnotami.

Ale znamienne jest to, ze to oczywiscie nie moze byc prawda co napisalem, burzy spisek ktory wyklul Ci sie w glowie...
..


Pytanie o głowicę na AT zadałem 4 maja (sobota). Odpowiedź uzyskałem 07 maja (wtorek) na Korexie.
Może sprawdź czy Cię tu na AT nie było w tym czasie, bo mi wychodzi że choćby w poniedziałek 6 maja wrzuciłeś 2 zdjęcia do galerii. No ale ja spiskowiec jestem , więc pewnie się mylę. Zresztą mogłeś wrzucić zdjęcia do Galerii, a na Forum nie zaglądałeś, albo byłeś zbyt zajęty besztaniem...
Dla uspokojenia dodam, że liczyłem też na odpowiedzi innych osób.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Czyli prawdopodobnie klamalem choc klamac nie musialem. A gdybym w niedziele biegl przez las i z calej pety strzelil w brzoze? I bylbym w poniedzialek czesciowo sprawny umyslowo?

Nara!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.