Awatar implicite

Oftop

implicite 4709

W związku z tym, że w związku z upałami wszystkim się nam w głowach poprzewracało, będę bardzo wdzięczny o ustosunkowanie się w związku jak w tytule. Pozdrawiam wszystkich fotografistów.



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 4709

Awatar implicite
implicite

Nie zazdrość. Koleżanki obsługujące sąsiednie tokarki preferują radio, którego muzykozbiór się ogranicza do 30 piosenek. Można by pomyśleć, że więcej nie powstało.

Chleb ze smalcem! Pora odwinąć z papieru trzecie śniadanie.

Post był edytowany 2012-07-18 13:41:05



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
Nie zazdrość. Koleżanki obsługujące sąsiednie tokarki preferują radio, którego muzykozbiór się ogranicza do 30 piosenek. Można by pomyśleć, że więcej nie powstało.

Chleb ze smalcem! Pora odwinąć z papieru trzecie śniadanie.

zrób dywersję, jak pójdą przypudrować noski, czy coś innego, i przestaw radioprijomnik na czwarty program PR. akurat teraz powinni puszczać najlepsze hity dub-stepu. ja na przykład po roku słuchania tego gatunku, zaczynam odróżniać wiertarkę od kątówki, uderzanie w kaloryfer od zepsutej stacji dysków do szesnastobitowego atari. ba! jak mam dobry humor, to nawet wyłowię z tego linię melodyczną.

ja właśnie zjadłem trzy bułki na pierwsze śniadanie, ale bez smalcu, bo wyszedł, też się liczy?

Awatar implicite
implicite

Liczy. Ja dzisiaj tokarkę obsługuje zdalnie, więc odwijanie bułki z papieru było napisane nieco na wyrost. Zara se odgrzeję schabowego.

A pamiętam jak w poprzedniej robocie przychodziłem pierwszy i nastawiałem Dwójkę. Towarzystwo wytrzymywało do 9.30 czyli do powieści. Godne uwagi, że potrafili znieść nawet arie, ale powieść dźwiękowa była już ponad ich wytrzymałość. I to pomimo, że jej nie słuchali! Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

e tam, kilka lat temu Kazimierz S. w piosence T.R.W.A. (z płyty knż LMDLM) zauważył, że wystarczą dwa słowa podstawowe.

aha, i boś się zdradził, żeś kinomaniak marny, to polecę Ci 451 stopni Fahrenheita, zwłaszcza film działa na umysł, mimo że ciutkę-kapkę odbiega od książki.

ja wczoraj natomiast oglądałem drużynę A, tę nową - kinową. jak dla mnie totalna bomba!

Post był edytowany 2012-07-18 14:05:37

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
.. Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.


Myślisz, że Rzymianie czy Grecy byli tacy oczytani.. nie mówiąc już o Persach, czy za przeproszeniem Aztekach?

Awatar implicite
implicite

Ale nawet oni nie mieli aż tak rozwiniętej "kultury" obrazkowej. Dlatego łatwiej im było paść z innego powodu. Pamiętaj, że pisałem o konkretnej cywilizacji, a nie o cywilizacji jako takiej.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
Ale nawet oni nie mieli aż tak rozwiniętej 'kultury' obrazkowej. Dlatego łatwiej im było paść z innego powodu. Pamiętaj, że pisałem o konkretnej cywilizacji, a nie o cywilizacji jako takiej.


No, homo sapiens sapiens, to homo sapiens sapiens.. chociaż fakt, dzisiaj mało który już sapiens..

Awatar implicite
implicite

Bądźmy subtelni i precyzyjni, napisałem "ta" cywilizacja. Kwantyfikator ogólny faktycznie się odnosił do homo, ale szczegółowy do cywilizacji. Innymi słowy - tłumacząc już mą myśl łopatologicznie - ta konkretna cywilizacja może paść z wymienionego przeze mnie powodu.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.


Jeden z teoretyków broni masowej zagłady, stwierdził że strategiczne głowice nuklearne o mocy poniżej 100 kt, są mało humanitarne.
Dlatego, podstawowe sowieckie i amerykańskie mają od 1 do 8 Mt.
Jednocześnie aglomeracje miejskie powyżej 3 mln, będą równane 3-4 głowicami o mocy 3-5 Mt każda.

Rzecz w tym, że ta cywilizacja w sumie niczym nie różni się od zaszłych. W dalszym ciągu występuje ten sam schemat. Jest kasta rządząca, posiadająca wiedzę lub nie i... cała reszta, tj; zarówno wiedząca, jak i roślinna.
To że warzywa korzystają z dobrodziejstw IT, daje jedynie implikację do tego jak ze sobą skończymy?

I czy na pewno może się to stać przez brak potrzeby książki?

Post był edytowany 2012-07-18 15:24:32

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
No, homo sapiens sapiens, to homo sapiens sapiens.. chociaż fakt, dzisiaj mało który już sapiens..

a to ciekawe, bo na wschód od Łaby, to jak się zdaje neandertalczycy pomieszkują.

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:

Jeden z teoretyków broni masowej zagłady, stwierdził że strategiczne głowice nuklearne o mocy poniżej 100 kt, są mało humanitarne.

A z kolei w Mein Kampf Hitler cytuje Moltkego, który twierdzi, że najbardziej srogie metody prowadzenia wojen są najbardziej humanitarne, ponieważ najszybciej się przyczyniają do zakończenia konfliktu.

Twierdzę, że brak potrzeby czytania to powód równie dobry do upadku cywilizacji, co każdy inny, a w dzisiejszych czasach nawet lepszy. Być może "ta" cywilizacja już upadła, ale nikt nam o tym nie powiedział w telewizji.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
A z kolei w Mein Kampf Hitler cytuje Moltkego, który twierdzi, że najbardziej srogie metody prowadzenia wojen są najbardziej humanitarne, ponieważ najszybciej się przyczyniają do zakończenia konfliktu.


Kapral natomiast cytował starego Moltkego, który z kolei zaczerpnął te słowa z Cezara, a dokładniej jego Corpus Caesarianum, tj. okresu kiedy Imperator prowadził wojny w Galii. Moltke umieścił je we wstępie; niejako tłumacząc rzezie swojej wiktorii nad Francją; "Geschichte des Deutsch-Franzosischen Krieges von 1870–71".

implicite napisał(a):
Twierdzę, że brak potrzeby czytania to powód równie dobry do upadku cywilizacji, co każdy inny, a w dzisiejszych czasach nawet lepszy. Być może 'ta' cywilizacja już upadła, ale nikt nam o tym nie powiedział w telewizji.


No właśnie, brak potrzeby czytania u sporej grupy ludzi, również mnie zastanawia. Brak potrzeby posiadania tożsamości, bądź nie identyfikowania się z takową również.

Post był edytowany 2012-07-18 16:16:20

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:

No właśnie, brak potrzeby czytania u sporej grupy ludzi, również mnie zastanawia. Brak potrzeby posiadania tożsamości, bądź nie identyfikowania się z takową również.

Czytanie książek to czynność wymagająca sporej dozy wysiłku. Tymczasem człowiek odkąd sięga istnieniem, zawsze miał skłonność do czynienia swojego życia znośniejszym i łatwiejszym. Obecnie ułatwianie ludziom życia wydarza się na skalę przemysłową. Może to jest jakiś trop?



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Obecnie ułatwianie ludziom życia wydarza się na skalę przemysłową. Może to jest jakiś trop?


Ułatwienie życia, nawet na skalę przemysłową nie jest niczym anormalnym. Jak sam napisałeś, ludzie mają taką przywarę; upraszczania sobie bytu na tym padole. Anormalnym staje się natomiast patologiczna wręcz zależność współczesnego człowieka od pozyskiwanych źródeł energii oraz masowej komunikacji. Widać to zwłaszcza po każdej podwyżce cen paliw, energii elektrycznej, gazu, czy problemów z zalogowaniem się do sieci. [Choć, czy to nie wynika od tego o czym pisałeś? -błędne koło się robi, a ja czuję że jest jakaś dychotomia w tym]

A jak z jakiegoś powodu, znaczna część globu straci dostęp do prądu i komunikacji na miesiąc?

Rozbłysk na słońcu, z marca 1989 roku, spowodował zawał sieci energetycznej w kanadyjskiej prowincji Quebec. Minęło x-lat, zużycie energii elektrycznej wzrosło x-razy; rozbudowane i wyrafinowane sieci telekomunikacyjne oparte albo na światłowodach oceanicznych, albo satelitach geostacjonarnych [umieszczone na tzw. orbicie Artura C. Clarka]... załóżmy więc, hipotetycznie że Facebook padnie...

Post był edytowany 2012-07-18 16:51:01

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
bavarsky napisał:

No właśnie, brak potrzeby czytania u sporej grupy ludzi, również mnie zastanawia. Brak potrzeby posiadania tożsamości, bądź nie identyfikowania się z takową również.

Czytanie książek to czynność wymagająca sporej dozy wysiłku. Tymczasem człowiek odkąd sięga istnieniem, zawsze miał skłonność do czynienia swojego życia znośniejszym i łatwiejszym. Obecnie ułatwianie ludziom życia wydarza się na skalę przemysłową. Może to jest jakiś trop?


Np. po takiej europeistyce..

Awatar dadanmafak
dadanmafak

implicite napisał(a):
Jeżeli ta cywilizacja kiedyś padnie to nie wskutek przyrodzonej podłości gatunku homo sapiens, ale jego niechęci do słowa mówionego i pisanego.


Rozbraja mnie filozofowanie o koncu cywilizacji Pomijajac ten koniec ostateczny jak bombki zmiatajace ludzkosc raz na zawsze czy jakis skromny kataklizm naturalny typu milionletnia zmarzlina - skoros taki oczytany to moze czas dorzucic do repertuaru troszke ksiazek historycznych i poczytac jak konczyly cywilizacje/narody ktore odwiedzili bracia muzulmanie? Dzisiaj w swej niezmierzalnej naiwnosci sami ich zapraszacie, jak slepcy, jak ludzie nie potrafiacy sie uczyc z doswiadczenia. Zapytaj Belgów jak im sie zaczyna zyc w muzulmanskim panstwie.
Bedziecie sie jeszcze modlic za ta smieszna wolnoscia ktora teraz macie od "niemoralnych" europejskich wladcow. Bedziecie wyc za tym uciskiem, gdy splona wasze ksiazki i zamilkna buźki - ktore dzisiaj sa pelne wielkich...bzdur. Nie dozyjecie wymarzonego konca cywilizacji

Pobudka!

Awatar hobbes
hobbes

Hub, ale dlaczego zwracasz sie do Jacka w liczbie mnogiej? Aha, czyli zauważasz jednak, że cała ta "świeckość" i relatywizm "praw człowieka" (UE-człowieka) to jednak ściema? (Belgia to przecież creme de la creme UE-normalności?)

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Nie tylko Jacek wita ich z otwartymi ramionami.
Oczywiscie, ze widze jak sie sprawy maja i wcale nie jestem zachwycony. Ale umiem sie cieszyc z tego co mam i pamietam jak wygladalo zycie kiedys. A, ze chujowiny najrozniejsze atakuja ze wszystkich stron? Nadal wole to niz komune lub ultraprawicowe panstwo. Moj wplyw na sytuacje jest zerowy lub znikomy. Dlatego wole wies i maksymalne uniezaleznienie sie a czas przeznaczyc na to zeby moja corka miala przyzwoity start. Reszta mi wisi...
Choc kiedys moze mi w koncu peknac zylka i wyrusze zrobic troche porzadku

Awatar hobbes
hobbes

dadanmafak napisał(a):
Nie tylko Jacek wita ich z otwartymi ramionami.
Oczywiscie, ze widze jak sie sprawy maja i wcale nie jestem zachwycony. Ale umiem sie cieszyc z tego co mam i pamietam jak wygladalo zycie kiedys. A, ze chujowiny najrozniejsze atakuja ze wszystkich stron? Nadal wole to niz komune lub ultraprawicowe panstwo. Moj wplyw na sytuacje jest zerowy lub znikomy. Dlatego wole wies i maksymalne uniezaleznienie sie a czas przeznaczyc na to zeby moja corka miala przyzwoity start. Reszta mi wisi...
Choc kiedys moze mi w koncu peknac zylka i wyrusze zrobic troche porzadku


No ja ich nie witam, i jak wiesz.. sporo całkiem osób tutaj też nie Też pamiętam to życie "sprzed" Ja od aktualnej chu**wizny wolałbym choć trochę mniejszą.. sęk w tym, że widzę tylko pojedynczych ludzi, którzy są coś warci ale nie stanowią żadnej siły w tym zabetonowanym i złodziejskim ustroju. :o/

Awatar bavarsky
bavarsky

dadanmafak napisał(a):
skoros taki oczytany to moze czas dorzucic do repertuaru troszke ksiazek historycznych i poczytac jak konczyly cywilizacje/narody ktore odwiedzili bracia muzulmanie?


Nie bardzo rozumiem? Skoro przedmówca jest taki oczytany, to niech mi powie jakie Belgia miała koneksje kolonialne w Afryce?
Co się stało z Libią pod rządami Włoch, a co z Algierią pod rządami Francuzów i czy o ile pamięć mnie nie myli, w dzisiejszej Francji nie żyją potomkowie tych Algierczyków, których to zaprosili jako pełnoprawnych Francuzów -rząd Francuski?, a wojny Burskie w RPA?

Dlaczego przedmówca nie wspomni o tym, że pod Monte Cassino z Korpusu Wolnych Francuzów, skrwawiali się tak ofiarnie pogardzani i zapomniani Algierczycy, w większości muzułmanie? [toż dzięki nim, Korpus Andersa miał wyrobione pozycje do właściwego ataku na wzgórze]

O ile też pamiętam Europa do końca XIX wieku, tj. praktycznie po klęsce pod Szybką i Plewną, była wolna od zakusów Imperium Otomańskiego.

Za to Imperium Brytyjskie, Rzesza Niemiecka, Orania, Francja; ci wszyscy sowicie korzystali z kontraktów na dozbrajanie państw muzułmańskich [w tym byłych kolonii].

Teraz tylko hipokryzja z co poniektórych wyłazi.

Post był edytowany 2012-07-18 17:46:30

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.