Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar peludito
peludito

hobbes napisał(a):
peludito napisał(a):
Daj spokój, to takie poranne żarciki. Wbrew pozorom jestem ostatnio bardzo mało polski - grzeczniutki, wczoraj wyszedłem pofocić i gadałem z obcymi ludźmi, nawet się bezczelnie uśmiecham bez powodu. A najgorsze jest to, że mało narzekam sprzeniewierzając się patriotyzmowi na całego.


pewnie dlatego, że jesteś młodym, wykształconym z wielkiego miasta.. i nie znasz prawdziwych problemów, prawdziwych Polaków, o!


Czy Ty naprawdę chcesz mnie sprowokować do marudzenia? Proszę bardzo: owszem, jestem wykształcony, z dużego miasta, mam niezłe doświadczenie zawodowe, ambicje i uwielbiam moją pracę. I nie mogę prowadzić normalnego, dorosłego życia, bo mój zawód to wolny zawód. A "w tym kraju" freelancer to szmaciarz, pracownik i człowiek drugiej kategorii, z prawami trzeciej kategorii.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar hobbes
hobbes

janus napisał(a):
Ja tam nie wiem, Dominiku, ale moje doświadczenia są inne.
Najbardziej uderzającym obrazkiem z szeroko pojętej 'zagranicy' był (i jest) dla mnie ten właśnie, że wiara rozmawia ze sobą w miejscach publicznych, niezależnie od swojego społecznego statusu. Brudny panczur z panem garniturowcem, nastolatka ze staruchem, każdy z każdym... Tak to widziałem i widzę do dziś.


4 lata spędzone na Środkowym Zachodzie.. wśród small communities i townships.. naprawdę poznałem życie wśród ciepłych, spontanicznych, kontaktowych, miłych, sympatycznych, zaangażowanych w swe lokalne społeczności ludzi...wielkomiejskie pogaduchy na ulicy ..to naprawdę pikuś. Twierdzę, że mrówcze życie wielkich miast jednak wymusza pewne zachowania niespotykane gdzie indziej.

@Peludito - oo widzisz! teraz piszesz jak prawdziwy Polak!

Post był edytowany 2011-04-04 11:25:31

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
Twierdzę, że mrówcze życie wielkich miast jednak wymusza pewne zachowania niespotykane gdzie indziej.


W pełni zgadzam się z tą hipotezą, chociaż ograniczyłbym ją raczej do stref wielkomiejskich kultury zachodniej. Tak się bowiem składa, że najwięcej przypadków zupełnie niezobowiązującej wymiany uśmiechów, przypadkowych pogaduszek i bezinteresownej uprzejmowści doświadczyłem na Bliskim Wschodzie ze szczególnym wskazaniem na Damaszek i Aleppo, a to raczej nie są małe mieścinki.

Post był edytowany 2011-04-04 14:44:50

Awatar DAAD
DAAD

Eee żeby było Magnifaks to bym też łyknął



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Pet
Pet

Dzień dobry, acz deszczowy.

Penga pojawiła się na koncie, a wraz z nią dylemat stary jak świat: kupić kolejny aparat czy nie kupić?

Awatar Bruno
Bruno

Ja nie kupic. Ja za to wczoraj wywolalem testowo fome 100 naswietlana na 25, 50 i 100 ASA. Ma kolo 50 na moje oko patrzac po negatywie. Za jakis czas moze uda sie do powiekszanika usiasc i cos porobic...?

Awatar orwo
orwo

bry. dziś rano tradycyjnie obudził mnie kos, wiosna pełną gębą.

Bruno napisał(a):
Ma kolo 50 na moje oko patrzac po negatywie.


czarujesz zamiast sobie kalibrnąć i mieć pewność.

Awatar Bruno
Bruno

Nie wiem po co mam kalibrowac material, ktorego juz razcej nie bede uzywal.
BTW - mnie obudzil budzik i na dzien dobry wezwal do kopalni.

Awatar rouge
rouge

Dzień dobry,

Mnie obudził budzik. Wtedy usiadłem i czekałem aż mnie się wyrówna ciśnienie. Padał deszcz i wiało. Po wyrównaniu ciśnienia zrobiła mi się ciężka głowa więc straciłem przytomność na kolejne 45 minut. Bez budzika obudziłem się w innym świecie: było jasno, słonecznie i +15 st.

Awatar burton3
burton3

Mnie obudziła dzisiaj kołacząca po głowie koncepcja rozwiązania hydraulicznego rozrządu do realizacji grantu. Teraz siedzę z kartką papieru, ołówkiem i szkicuję



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Awatar viper1986
viper1986

Dobry wieczór!

Wczoraj zainstalowałem Ubuntu 10.04 LTS... i powiem wam, że po raz pierwszy na moim celeronie 1,7 strona naszego forum chodzi płynnie że ho ho! Zero błedów, wszystko otwiera się za jednym kliknięciem... idę dalej konfigurowac system

Awatar rouge
rouge

viper1986 napisał(a):
Dobry wieczór!
Wczoraj zainstalowałem Ubuntu 10.04 LTS... i powiem wam, że po raz pierwszy na moim celeronie 1,7 strona naszego forum chodzi płynnie że ho ho! Zero błedów, wszystko otwiera się za jednym kliknięciem... idę dalej konfigurowac system


Dzień dobry,

Używam od dłuższego czasu wersję 64 bitową. To dopiero chodzi płynnie. Aż się przelewa.

Poranek mamy wietrzny, chłodny, słoneczny. Aż chce się wyjść z kina.

Awatar burton3
burton3

Dobry, dobry.

Kiedyś będę musiał chyba spróbować ten system postawić, bo winda czasami do szału potrafi mnie doprowadzać.



"Proces odtajniania został objęty całkowitą tajemnicą..."
Awatar orwo
orwo

bry bry

burton3 napisał(a):
Mnie obudziła dzisiaj kołacząca po głowie koncepcja rozwiązania hydraulicznego rozrządu do realizacji grantu.


zrozumiałem do "realizacji", ale grantu już nie

Awatar rouge
rouge

burton3 napisał(a):
Dobry, dobry.

Kiedyś będę musiał chyba spróbować ten system postawić, bo winda czasami do szału potrafi mnie doprowadzać.


dobry den,

od dzisiaj mam już 10.10. zawsze mam tak, że jak aktualizacje pojawiają się co raz częściej, to je wyłączam i czekam na nową dystrybucję. wciągam wtedy wszystko na raz i na jakiś czas mam luz.

Awatar rbit9n
rbit9n

rouge napisał:
burton3 napisał:
Dobry, dobry.

Kiedyś będę musiał chyba spróbować ten system postawić, bo winda czasami do szału potrafi mnie doprowadzać.


dobry den,

od dzisiaj mam już 10.10. zawsze mam tak, że jak aktualizacje pojawiają się co raz częściej, to je wyłączam i czekam na nową dystrybucję. wciągam wtedy wszystko na raz i na jakiś czas mam luz.

bandziorno!
u mnie 10.10 nie przetrwał nawet 24 godzin. okazało się, że wywala flasha pod chromium, a bez tego nie da się oglądać bajek na jutubie. mnie to w sumie ryba, ale jak dziecku wytłumaczyć? poza tym już jaki czas temu uznałem, że sensownie jest instalować tylko wydania LTS, także czekam do kwietnia 2012, o!

Awatar fiakier
fiakier

Bry...
Się okazało, że ostatnio zanabyta paczka fomy "normalnej" jest twarda jak jasna... i z zaplanowanych 7 obrazków zrobiłem 2 (tyle miałem starego zapasu papióru) - na poprawę nastroju jadę po południu na rugby - wybiera się ktoś?

Awatar wadi-akarit
wadi-akarit

fiakier napisał(a):
Bry...
Się okazało, że ostatnio zanabyta paczka fomy 'normalnej' jest twarda jak jasna... i z zaplanowanych 7 obrazków zrobiłem 2 (tyle miałem starego zapasu papióru) - na poprawę nastroju jadę po południu na rugby - wybiera się ktoś?


Hah! Wczoraj wysłałem siostrę z braku czasu, a jej po drodze było, do znanego sklepu foto w wawie. Nabyła 2 paczki fomy w tym jedną baryt/mat 24/30. I co sie okazało? Pociąłem sobie ładnie na kwadraciki ponieważ siostra chciała kwadratowe pejzażyska z zimy. Pociąłem jak zawsze, to samo światło, to samo wszystko. Pierwsza próba na p testowym, gradacja 3/5. Szarzyzna na wszystkich czasach poza tymi kompletnie niedoświetlonymi. Zmieniłem wkurzony na 5ke. Kolejny pasek i dalej szaroburo, ale ciut lepij. Wybrałem czas. Ostatni, mały pasek testowy świecony już na wybranym czasie - to samo. Wrzucam pełny kwadrat i świece klatę. Maskuje pienki żeby ładnie miała i w ogóle itd. Następnie w świeżo wybełtany eukobrom i co? SZARO! Szaro jak w... piekle, jakbym wrzucił filtr 00, albo i 000 jakby był. Do tego marginesy tak samo szare... Do tego przez całą klatkę równy jaśniejszy pas o grubości około 5mm... Wściekłem się! Myśle sobie wywoływacz zwietrzał już? Coś źle zrobiłem? Wyciagam ostatni kwadrat z Ilforda IVFB. Zmieniam na 3kę i świecę. Wołam w tym samymm wywoływaczu. Kadr naświetlony idealnie! Więc poszedł w... czas, benza, obiecanki, że siostra będzie miała wreszcie te swoje pejzaże... Wkurw mnie wziął, że tak powiem. Na szczęście mam paragon i jadę dziadostwo reklamować. Na szczeście drugiej paczki 18x24 nawet nie ostworzyłem i też chcę ją zwrócić. NIGDY WIĘCEJ FOMY! NIGDY!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.