Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar janus
janus

Jacku, zostaw już tego Dostojewskiego.
Dziś prawdziwego brudu już nie ma.
Notabene, nie ma też prawdziwych Cyganów.
Wot, wyjszedł mi chamski sylogizm, sorry.

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Dziś prawdziwego brudu już nie ma.
Notabene, nie ma też prawdziwych Cyganów.

To jeszcze nic. Gorzej, że - jeżeli wierzyć Żiżkowi - nie ma też już prawdziwych łajdaków.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

Tak, właśnie o to mi szło.
Człowiek nie potrafi się już dzisiej tak zgnoić i upodlić, jak to drzewiej bywało.
Wszystko uchodzi.

***

Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?

Post był edytowany 2011-11-05 12:49:30

Awatar romek
romek

Marcinie. Kodeki 'perian' rzecz z kategorii zainstalować i zapomnieć. Do plików wideo - PYM Player. Lepiej niż dobry. Prosty.

Post był edytowany 2011-11-05 15:11:44

Awatar rouge
rouge

janus napisał(a):
Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?


Powiedziałem im raz czy dwa, że ten number nie jest z miejscowości, do której spodziewali się dodzwonić. Na jakiś czas pomogło. Teraz dzwonią ale już nie tak często. W międzyczasie do nowej edycji książki telefonicznej nie udzieliłem zgody na podanie numeru. Ale dni telefonu stacjonarnego są policzone. W tzw. międzyczasie teściowie i rodzice nauczyli się korzystać z telefonów komórkowych więc nie mam dla kogo już trzymać linii stacjonarnej.

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?

Powiedz, że właściciel będzie dopiero za siedem lat. Na razie siedzi za [wymyśl coś extra]. Przez siedem lat powinieneś mieć spokój.



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

romek napisał(a):
Marcinie. Kodeki 'perian' rzecz z kategorii zainstalować i zapomnieć. Do plików wideo - PYM Player. Lepiej niż dobry. Prosty.


Oqueyos, Romku. Przekażę Twoją radę zainteresowanej.
Pozdrawiam i dziękuję!

Awatar orwo
orwo

janus napisał(a):
Grzesiu, ja wiem, że szpulowy Akai albo w najgorszym razie gramofon, wiem...
Ale tak krawiec kraje, jak chodzi niewyspany, więc lepszy wróbel w garści niż Salomon nie naleje.


chodziło mi o odtwarzacz nośników cyfrowych. sam posiadam jakieś onkyo z wyprzedaży, dv504 chyba. cokolwiek nagrasz na płycie odtworzy to i tak lepiej niż komp.


edit:


janus napisał(a):
Aaa... Inna beczka bez dna:
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?


na każda propozycję odpowiadaj tak samo: "religia mi zabrania". nikt nie będzie wnikał w to jakie to wyznanie ale przestaną dzwonić.
o sensowności trzymania stacjonarnego nie będę powtarzał, zaś w mobilnym blokada połączeń z numerów zastrzeżonych dobrze się sprawdza, ilość natrętów spadła o 90%

Post był edytowany 2011-11-05 15:32:29

Awatar janus
janus

Nie nagrywam już na płyty.
Nie kupuję już płyt.
Kilka lat temu straciłem jakieś 250 sztuk, efekt kilkunastu lat zbierania.
To tyle na ten temat.
:-)

Nie wiem, ja tam lubię telefon stacjonarny.
Jakoś mi się miło kojarzy.

Post był edytowany 2011-11-05 15:36:08

Awatar rouge
rouge

janus napisał(a):
Nie nagrywam już na płyty.
Nie kupuję już płyt.
Kilka lat temu straciłem jakieś 250 sztuk, efekt kilkunastu lat zbierania.


W zeszłym roku chyba spadła sprzedaż płyt cd a wzrosła winylowych. Sony chyba zamknęło fabrykę wew USA. I tzw. specjaliści się zastanawiali jaka była tego przyczyna.
Pamiętam, że wtedy powiedziałem: "Problemy z dziurawymi płytami cd. Nad czym tu się zastanawiać?". Mam adapter Bambino i chyba 60 płyt. Nie słucham zbyt często, ale wszystkie winyle dają muzolę po staremu

Awatar janus
janus

Nie mam szajby na punkcie jakości dźwięku i czar czarnego krążka też głośno do mnie nie przemawia. Mimo to jeśli kiedyś miałbym znowu kolekcjonować muzykę na czymś konkretnym, to chyba właśnie na winylach, a nie na płytach kompaktowych.

Post był edytowany 2011-11-05 17:43:40

Awatar orwo
orwo

rouge napisał(a):
Bambino


też mam, ale nie używam. ciężkie wkładki piezo szargają troszku jednak płytą.

Awatar implicite
implicite

Przed chwilą mój komputer, wykonując nader skomplikowaną operację logiczną, zapętlił fragment kantaty Bacha. Dokonał tego na tyle zgrabnie, że dla niewyrobionego ucha mogłoby to wręcz zabrzmieć jak utwór na wskroś "nowoczesny". Zadumałem się nad ową "inwencją" bezrozumnej maszyny, której dysfunkcja na jakimś poziomie może inspirować lub usprawiedliwiać współczesnych artystów tworzących podobne dźwięki i zupełnie serio nazywających je muzyką.

Frojdowskie przejęzyczenie. To była sonata.

Post był edytowany 2011-11-05 21:31:53



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

janus napisał(a):
Codziennie jestem terroryzowany kilkoma telefonami na temat rozmaitych promocji garnków, leków na astmę i bombek choinkowych. Jestem już wyczerpany nieustannym bieganiem do telefonu (dzwonią na stacjonarny).
Jak temu zaradzić?
Czy naprawdę człowiek nie jest w żaden sposób chroniony przed tymi natrętami?
Czy ktoś ma jakieś pomysły?

a nie możesz np. posłużyć się identyfikatorem numerów dzwoniących? Jak zobaczysz, że znowu reklama dzwoni to nie odbieraj.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janus
janus

Pewnie tak, ale mi właśnie o to idzie, żebym nie musiał nigdzie iść.
Bo jak już dojdę i odbiorę, to proszę bardzo, ja mogę porozmawiać, czemu nie.
Chodziło mi raczej o taką sytuację, żeby telefon nie dzwonił w ogóle. W sensie, od nich. Jak na razie jedyne, co za każdym razem robię, to proszę o wykreślenie mojego numeru ze spisu, książki, komputera itp.
:-)

Awatar jac123
jac123

Tak to się kochany nie da! Dla nich każda duszyczka to biznes, będą dzwonić do upadłego.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Pet
Pet

implicite napisał(a):
jeżeli wierzyć Żiżkowi.


Temu ancymonkowi to jednak lepiej nie wierzyć

Dobry wieczór

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.