Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar marctwain
marctwain

Widzę, że temat religii katolickiej (jestem katolikiem) jest nośny, niektórych swędzi aż nadto.



Dedykuję.

Awatar filip-apostol
filip-apostol

W biblii znajdziesz odpowiedź na to, że różne oblicza miłości to nie katolicki folklor. O dawaniu wpierdol sam napisałeś, niecelowo odniosłem się do tego sformułowania.

Awatar Pet
Pet

filip-apostol napisał(a):
Trochę sobie dopowiadasz, ale Ci wybaczam Lublin polubiłem dopiero kiedy sie sprowadziłem do Warszawy, która z kolei zawiodła moje oczekiwania. Natomiast z tą nieprzymuszoną wolą też bywa różnie, szczególnie jak trzeba wykarmić żonę i małe dziecko, a pracy nie ma Wierz mi, że wróciłbym do Lublina na skrzydłach, gdybym tylko znalazł tam dobrą pracę. A 'smętna Warszawa' jest moim prywatnym, subiektywnym odczuciem. Mam go nie wyrażać(tzn raz przy okazji o nim nie wspomnieć) tylko dlatego, że ktoś może się z nim nie zgadzać? Słusznie powie ten, który twierdzi, że w dzisiejszych czasach wolność słowa jest nadużywana, ale nie popadajmy w skrajność, w końcu nie głoszę wielkiej nędzy stolicy wszędzie gdzie się pojawię.


Nic sobie nie dopowiadam, więc swoją wielkoduszność możesz zostawić na inną okazję. To, że żonę i dziecko trzeba karmić, a pracy nie ma, nie oznacza jeszcze, że trzeba koniecznie przeprowadzać się akurat do Warszawy. W końcu tyle pięknych miast w Polsce (może i ładniejszych od stolicy), w których łatwiej o pracę niż w Lublinie, a Ty akurat zdecydowałeś się na Warszawę z WŁASNEJ WOLI. Jeśli jednak już wybrałeś, to fajnie by było, żebyś przynajmniej docenił fakt, że w tym "smętnym" mieście masz za co rodzinę wykarmić i choćby z tego powodu już Ci się powinno zacząć jawić w nieco jaśniejszych barwach. Piszesz, że jesteś w Wa-wie od pół roku i że zawiodła Twoje oczekwiania, więc bez skrępowania piszesz, że jest tu "smętnie". Nie przyszło Ci do głowy, że po prostu jeszcze się w nim nie odnalazłeś?
Piszesz o wolności słowa, ale zapominasz o zwykłej kindersztubie. Oczywiście, kiedy idziesz do kogoś na proszony obiad, w imię wolności słowa możesz mu już na wejściu, przy wszystkich zgromadzonych biesiadnikach oświadczyć, że wg Ciebie jest u niego "smętnie". Tylko nie zdziw się, jeśli tego typu umiłowanie wolności słowa nie przysporzy Ci popularności. Na końcu zaś stwierdzasz, co następuje: "nie głoszę wielkiej nędzy stolicy wszędzie gdzie się pojawię". Nie wiem co głosisz w innych miejscach, w których się pojawiasz, ale tu pojawiłeś się zaledwie wczoraj i już zdążyłeś wygłosić niepochlebne zdanie na temat miasta, które jest bliskie memu (i nie tylko zresztą memu) sercu, a o którym Ty, delikatnie mówiąc, niewiele jeszcze wiesz.

Post był edytowany 2012-05-16 15:48:11

Awatar filip-apostol
filip-apostol

Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Awatar implicite
implicite

filip-apostol napisał:
Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Pytałeś wczoraj o pojedynki...
Malczer napisał:
implicite napisał:
Tu jest mnóstwo pojedynków, co prawda innego rodzaju.


To prawda, wrzuć jakieś zdjęcie



i szykuj się na śmierć i życie ...

Słowa Malczera okazały się w jakiś sposób profetyczne.



Wstęp do wątpienia
Awatar Pet
Pet

implicite napisał(a):
filip-apostol napisał:
Nie mam już absolutnie nic do powiedzenia w tej kwestii.

Pytałeś wczoraj o pojedynki...
Malczer napisał:
implicite napisał:
Tu jest mnóstwo pojedynków, co prawda innego rodzaju.


To prawda, wrzuć jakieś zdjęcie



i szykuj się na śmierć i życie ...

Słowa Malczera okazały się w jakiś sposób profetyczne.


Oj Jacku, znając tutejsze realia naprawdę zaryzykujesz nazwanie naszej wymiany zdań "pojedynkiem"

Awatar implicite
implicite

Pet napisał:
Oj Jacku, znając tutejsze realia naprawdę zaryzykujesz nazwanie naszej wymiany zdań 'pojedynkiem'

Natarłeś człowiekowi uszu bo nazwał Warszawę "smętnym" miastem. Można to nazwać pojedynkiem "innego rodzaju" jak z kolei ja napisałem, przez skromność nie eksponując swoich profetycznych talentów.

Żebyś Ty wiedział jakie ja kiedyś rzeczy wypisywałem o Lublinie! I wydali mi to nawet drukiem. A nawet wziąłem udział w dyskusji o brzydocie Lublina. Bo nade wszystko uwielbiałem mówić źle o swoim mieście. A nawet bywać w stosunku do niego niesprawiedliwym. Teraz trochę tego żałuję, ale kiedyś miałem większy temperament, co ściśle wiążę ze skłonnością do niesprawiedliwych zachowań. Teraz mam temperament emeryta, to i zdania piszę bardziej okrągłe i wyważone.

Warszawa też w dużej mierze zasługuje na mocne określenia przy których "smętność" to małe miki. Aktualnie przychodzi mi nawet kilka do głowy. Ja jednak Warszawę wybrałem sobie na miejsce zamieszkania świadomie, więc cokolwiek złego powiem o tym mieście będzie to dokładnie tym, czego się po nim spodziewałem.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
[...]
Warszawa też w dużej mierze zasługuje na mocne określenia przy których 'smętność' to małe miki. Aktualnie przychodzi mi nawet kilka do głowy. Ja jednak Warszawę wybrałem sobie na miejsce zamieszkania świadomie, więc cokolwiek złego powiem o tym mieście będzie to dokładnie tym, czego się po nim spodziewałem.

dlatego ja przeprowadziłem się do Rzeszowa. czysto, schludnie, porządny asfalt, a co najważniejsze, nie ma tu żadnych spotkań forowiczów AT, ha!

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
(...)a co najważniejsze, nie ma tu żadnych spotkań forowiczów AT, ha!


Słowem czas najwyższy zorganizować zlot gwiaździsty i wbić flagę z napisem "zdobyte przez ATrystów"

Dzień popołudniowy chyba przejaśniający się.

Awatar rbit9n
rbit9n

fiakier napisał:
Słowem czas najwyższy zorganizować zlot gwiaździsty i wbić flagę z napisem "zdobyte przez ATrystów"

Dzień popołudniowy chyba przejaśniający się.

implicite napisał:
Żebyś się nie zdziwił.

psem poscuje!

Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
dlatego ja przeprowadziłem się do Rzeszowa. czysto, schludnie, porządny asfalt, a co najważniejsze, nie ma tu żadnych spotkań forowiczów AT, ha!


skoro byłem kiedyś u Ciebie to w jakiś sposób było to spotkanie, choć sam moment spotkania odbył się jakieś 1400 m wyżej i 180km dalej na południowy zachód

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
(...)
psem poscuje!


No niech to tylko przeczytają moje Kobiety nr 2, 3 i 4. Nie odpuszczą i jeszcze tego samego dnia będę Je musiał zawieźć do spokojnego miasta.

Awatar rbit9n
rbit9n

weesee napisał:
skoro byłem kiedyś u Ciebie to w jakiś sposób było to spotkanie, choć sam moment spotkania odbył się jakieś 1400 m wyżej i 180km dalej na południowy zachód

no dobra, kiedyś w Rzeszy była też Magda z Griszką, ale co z tego? spotkanie AT liczy się, kiedy horda Hunów osiągnie masę krytyczną minimum pięciu Tuhajbejowiczów. pragnę zauważyć, że taka liczba w Rzeszowie nigdy nie została osiągnięta, nawet w szczytowej formie, kiedy trzech nas było - Henryk, Wybraniec i ja.

fiakier napisał:

No niech to tylko przeczytają moje Kobiety nr 2, 3 i 4. Nie odpuszczą i jeszcze tego samego dnia będę Je musiał zawieźć do spokojnego miasta.

w takim razie nie będę pisał, że ów pies to będzie pożyczony od sąsiada york, bo to pewnie przyniesie odwrotny efekt.

Awatar hobbes
hobbes

a wystarczyło się przenieść na drugą stronę Rzeki! ..tutaj też nie ma spotkań AT .a asfalt jest małp za to nie ma..

Awatar fiakier
fiakier

rbit9n napisał(a):
(...)
fiakier napisał:

No niech to tylko przeczytają moje Kobiety nr 2, 3 i 4. Nie odpuszczą i jeszcze tego samego dnia będę Je musiał zawieźć do spokojnego miasta.

w takim razie nie będę pisał, że ów pies to będzie pożyczony od sąsiada york, bo to pewnie przyniesie odwrotny efekt.


Jak york to jeszcze Kobieta nr 1 zacznie mnie nakłaniać do wycieczki.

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
a wystarczyło się przenieść na drugą stronę Rzeki! ..tutaj też nie ma spotkań AT .a asfalt jest małp za to nie ma..


i z brzegiem zepnie drugi brzeg, po którym Twój ojciec biegł.

Awatar orwo
orwo

dobre popołudnie.
wróciłem z robótki nad morzem, w linii prostej niecałe 10km a różnica temperatur 12 stopni, o

Awatar Gata
Gata

szlag mnie trafia, naszukałam się labu, który by mi dobrze odbitki robił... już myślałam, że mam, a tu ostatnio fuszerkę odwalają

Awatar orwo
orwo

dobre popołudnie.

jak wołać to na całego:



jednak budowa modułowa to przydatna rzecz.

Gata napisał(a):
szlag mnie trafia, naszukałam się labu, który by mi dobrze odbitki robił... już myślałam, że mam, a tu ostatnio fuszerkę odwalają


odbity trza samemu robić.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.