Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar DAAD
DAAD

hobbes napisał(a):
taa.. np. stworzył te cholerne meszki...


Chociażby.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
implicite napisał:
Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.


ojejejej.. a na głupotę waaadzy i urzędników? Immanentną cechę demokracji chcesz zwalczać dyktaturą??! Jaaacku, ależ Jaaaacku!

Tak. W napadach pomroczności jasnej rzeczywiście ratunku upatruję jedynie w oświeconym despotyzmie. Trudno jednak w dzisiejszych czasach o kolejnego filozofa na tronie w rodzaju na przykład Marka Aureliusza, o którym Henryk Elzenberg pisał, że miał "zaskakująco mało krwi na rękach". Pomroczność wszelako szybko mi przechodzi wskutek refleksji że oświecenie, jeżeli staje się despotyczne to wcześniej czy później - ale raczej wcześniej - wyradza się w swoje przeciwieństwo.

A co do głupoty i przemocy to chciałem się podeprzeć cytatem z Kazimierza Wierzyńskiego, który mówił mniej więcej w tym samym tonie. Ale nie mogę go sobie przypomnieć. A znaleźć w internetach nie umiem.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):

Jeszcze nikt nigdy nikogo do niczego nie przekonał. Niekiedy mi się wydaje, że na głupotę rzeczywiście jedynym lekarstwem jest przemoc. Głupca jeżeli nie zakneblujesz i nie wsadzisz do klatki to żadnym argumentem nie przekonasz, że powinien się wreszcie zamknąć.


Zbyt radykalne.
Niekiedy szeroko pojęta głupota generuje interesujące, wielowątkowe dysertacyje... co więcej jak empirycznie sprawdzić że coś jest głupotą a już coś innego nie?

Czas temu przeczytałem "Wielkie erratum" pt. Dowód że Napoleon nigdy nie istniał. , ot poważną rozprawkę z 1837 roku.

Awatar hobbes
hobbes

no to nie jesteśmy daleko.. ja bym się skłaniał ku monarchii dziedzicznej.. demokracja szlachecka w starciu z oświeconymi despotami zza Odry i Dźwiny doprowadziła nas do zguby. Mało kto wie (a bezdenny bełkot polityków w te święto nie pomaga), że właśnie Konstytucja 3 Maja, wprowadzała monarchię dziedziczną i re-du-ko-wa-ła demokrację. Więc debilizm wypowiedzi o "święcie demokracji" jest jasny..

EDYTA, mądrze dodaje.. Jacku -to nie jest napad pomroczności, tylko zdrowego rozsądku. Król nie może być elementem aparatu władzy, bo będzie słaby.. król musi stać PONAD Tak.. podoba mi się ta koncepcja

Post był edytowany 2012-07-03 11:25:36

Awatar DAAD
DAAD

Powinno się w związku z burzliwą dyskusją nad zapłodnieniem invitro, nakazać badać zarodki. Będzie z tego głupek, polityk lub morderca, natychmiast do utylizacji.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
Zbyt radykalne.
Niekiedy szeroko pojęta głupota generuje interesujące, wielowątkowe dysertacyje

Na metapoziomie głupota jest interesująca jak inne zjawiska społeczne. Czyli nie wtedy kiedy Cię dotyka osobiście, ale kiedy możesz usiąść i napisać o tym dysertację lub przynajmniej felieton. Zauważ jednak, że nie wszyscy są piszący.

hobbes napisał:
no to nie jesteśmy daleko.. ja bym się skłaniał ku monarchii dziedzicznej

Dobrze, że on się nie skłania; choć czy rzeczywiście dobrze?



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
W napadach pomroczności jasnej rzeczywiście ratunku upatruję jedynie w oświeconym despotyzmie.


Niekiedy taki oświecony despotyzm był podyktowany rozmiarami państwa. Natan Ejdelman powołując się na słowa Katarzyny II, w biografii Pawła I wspomina „Cesarstwo rosyjskie jest tak ogromne, iż oprócz władcy absolutnego każda inna forma rządów jest dlań szkodliwa, gdyż każda z nich powolniejszą jest w wykonaniu.”

Coś na rzeczy jest. 11 grudnia 1796 roku w irkuckich cerkwiach zaczęto bić w dzwony a w sukurs tej istnej kakofonii wystrzelono z nabitych armat. Całemu temu zamieszaniu był winien posłaniec, który odległość 6 tys. wiorst od stolicy nad Newą do miasta nad Angarą pokonał w ciągu 34 dni.
Oznajmił on wszem i wobec, Katarzyna II nie żyje, niech żyje Paweł I, cesarz!

Przez ponad miesiąc to miasto położone na dalekiej Syberii, żyło podług władzy zmarłej Katarzyny II… Kamczatka dowie się o nowinie dopiero na początku roku 1797.

Swoją drogą, argument ten upada od tej strony. Dzisiaj mamy Internet, telefony w kieszeni/niach...

Awatar hobbes
hobbes

no, czy aby dzisiejsze technologie wykluczają stare i sprawdzone formy ustrojów politycznych? demokracja to dogmat.

Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
no, czy aby dzisiejsze technologie wykluczają stare i sprawdzone formy ustrojów politycznych? demokracja to dogmat.


Niekoniecznie, a nawet nie w tym rzecz. Zważ dlaczego Mickiewicz sięgnął po pióro w Dreźnie i z dedykacją dla jenerała Umińskiego, popełnił wiersz o obrońcach reduty Nr 54.

Kolejno zważyć trzeba dlaczego tak potężne państwo jak Rosja, upadło w niecały miesiąc 1917 roku. Bierdiajew całkiem sensownie to wyłuszczył w swojej pracy, pt. Źródła i sens komunizmu rosyjskiego, gdzie oświecony absolutyzm był motorem napędowym pożogi rewolucyjnej.

Post był edytowany 2012-07-03 11:40:45

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
demokracja to dogmat.

Demokracja to umowa społeczna oparta na kompromisie stron. Innymi słowy, każda ze stron daje przynajmniej cząstkowe przyzwolenie na dane status quo. W ten sposób wypracowano ustrój w którym quantum przemocy jest tak małe jak to tylko możliwe. Każdy inny ustrój jest oparty na narzuceniu woli jednostki lub grupy społecznej pozostałym jednostkom/grupom społecznym, przez co quantum przemocy radykalnie się zwiększa. Być może to tłumaczy dlaczego nie wynaleziono ustroju mniej szkodliwego od demokracji.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):
hobbes napisał(a):
no, czy aby dzisiejsze technologie wykluczają stare i sprawdzone formy ustrojów politycznych? demokracja to dogmat.


Niekoniecznie, a nawet nie w tym rzecz. Zważ dlaczego Mickiewicz sięgnął po pióro w Dreźnie i z dedykacją dla jenerała Umińskiego, popełnił wiersz o obrońcach reduty Nr 54.

No ale to co napisał Mickiewicz, to była lipa.. wybuch zapruszył nieostrożny rekrut.. co na moment wstrzymało atak ruskich, sądzących, że redutę i okolicę podminowano, w tym wybuchu zignął notabenek.. płk. Tuchaczewski, pradziad sławnego komandarma Michaiła

bavarsky napisał(a):
Kolejno zważyć trzeba dlaczego tak potężne państwo jak Rosja, upadło w niecały miesiąc 1917 roku. Bierdiajew całkiem sensownie to wyłuszczył w swojej pracy, pt. Źródła i sens komunizmu rosyjskiego, gdzie oświecony absolutyzm był motorem napędowym pożogi rewolucyjnej.


Będę zważał, jak już przerobię Sebag Montefiorego.. i parę innych propozycji. (Może coś zaproponujesz?)..

Awatar hobbes
hobbes

implicite napisał(a):
hobbes napisał:
demokracja to dogmat.

Demokracja to umowa społeczna oparta na kompromisie stron. Innymi słowy, każda ze stron daje przynajmniej cząstkowe przyzwolenie na dane status quo. W ten sposób wypracowano ustrój w którym quantum przemocy jest tak małe jak to tylko możliwe. Każdy inny ustrój jest oparty na narzuceniu woli jednostki lub grupy społecznej pozostałym jednostkom/grupom społecznym, przez co quantum przemocy radykalnie się zwiększa. Być może to tłumaczy dlaczego nie wynaleziono ustroju mniej szkodliwego od demokracji.


Teoria mój drogi.. nie cytuj teorii.. ze mną się nikt nie umawiał; Więc nie używaj nowomodnych "zaklęć" typu "umowa społeczna" - bo KTO się z KIM umawiał? No pliiizzz
Dzisiejsza demokracja jest właśnie tym o czym piszesz - "ustrój oparty na narzuceniu woli jednostki lub grupy społecznej pozostałym jednostkom/grupom społecznym", można dodać że ewentualnie z co-4-letnią zmianą w jakimś innym nonsensownym kierunku; A jakiż to, ah jakiż "mandat demokratyczny" mają np. instytucje EU?

Awatar implicite
implicite

Nigdy dość tłumaczenia, że demokracja nie polega na narzucaniu innym własnej woli, ale na szanowaniu cudzej... tak, w teorii. Bo praktyka jest taka jak piszesz. Dzięki temu możemy - choć często bezzasadnie - mówić o dyktaturze większości, mniejszości, równości, nierówności, etc.

Czyja to wina, że uczestniczymy w wyrodnej postaci demokracji?

Post był edytowany 2012-07-03 12:01:29



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
No ale to co napisał Mickiewicz, to była lipa.. wybuch zapruszył nieostrożny rekrut.. co na moment wstrzymało atak ruskich, sądzących, że redutę i okolicę podminowano, w tym wybuchu zignął notabenek.. płk. Tuchaczewski, pradziad sławnego komandarma Michaiła


Swego czasu popełniłem króciutki tekst na temat antenatów Marszałka Tuchaczewskiego

Co do wybuchu i całych perypetii z tym związanych, jedno pozostaje faktem Ordon -jak sam stwierdził - wypełnił ściśle instrukcję Bema, która nakazywała spalenie amunicji w chwili ewakuacji szańca.
Natomiast kto stos podpalił... pretendentów całe mrowie, od twojego rekruta, przez podoficera [tak według Ordona], na żołnierzach rosyjskich skończywszy.
A najlepsze jest to, że na wszystkie "opcje" są papiery Tyle, że do końca nie jest wiadome które są najpewniejsze z pewnych

bavarsky napisał(a):
Będę zważał, jak już przerobię Sebag Montefiorego.. i parę innych propozycji. (Może coś zaproponujesz?)..


Montefiore dobry, Richarda Pipesa i jego antagonistę Sołżenicyna Archipelag GUŁag polecam, trylogię biograficzną Wołkogonowa, Lenin, Trocki, Stalin, Hellera Historię Imperium Rosyjskiego [nawiązania do okresu stalinizmu, bezcenne ]

Pozdrawiam!

Post był edytowany 2012-07-03 12:03:46

Awatar rbit9n
rbit9n

implicite napisał:
[...]
Czyja to wina [...]

a czyja to wina, że nie dajesz fotek z łaziory po Starówce?

Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):


Swego czasu popełniłem króciutki tekst na temat antenatów Marszałka Tuchaczewskiego


o!.. o reszcie, pozwolisz nie napiszę.. gdyż zachwycam się właśnie treścią Twojego blogu! ) A za podpowiedzi książowe kłaniam się w pas!

Awatar implicite
implicite

rbit9n napisał:
implicite napisał:
[...]
Czyja to wina [...]

a czyja to wina, że nie dajesz fotek z łaziory po Starówce?

Nawet nie próbuj mi narzucić swojej woli. Demokrację mamy. A zdjęcia pokażę wtedy, kiedy pokażę. O!



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a)emokrację mamy.


Gdzie ja się pytam?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar AnnaN
AnnaN

Dzień dobry
Dziś imieniny Tofika. Hip hip hurra! Niech nam żyje i króluje nasz Monarcha Oświecony!



flickr
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.