Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar implicite
implicite

Czyli jesteście siebie warci? Wiadomo nie od dziś, że to będzie generowało konflikty. A AT tylko w teorii jest pojemne. Idą ciężkie czasy.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

implicite napisał(a):
Czyli jesteście siebie warci?

Nie sądzę. Jestem bardziej wyrośnięty.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar espresso
espresso

Gwoli ścisłości:

cortado w zasadzie ma niewiele wspólnego z espresso (oczywiście poza kawą). Zasadnicza różnica to: o 100% większa ilość wody + mleko. Czyli jak z opisu wynika, hiszpańskie cortado to włoskie Macchiato.
Espresso to tylko 30-40 ml płynu, bez mleka, ewentualnie z odrobiną cukru. Podaje się po posiłku (w zasadzie po 12 godzinie) ze szklaneczką wody (celem wypłukania ust po jedzeniu dla lepszych doznań smakowych). Tak podana kawa pobudza i ułatwia trawienie (dodanie mleka czyni kawę ciężkostrawną - macchiato/cortado nie podaje się po posiłku).
Espresso.

Post był edytowany 2015-10-12 23:36:51 przez elcortado

Awatar marek1953
marek1953

Picie kawy, zajęcie dla wybranych. Proponuję bardziej męską zabawę, kawę po norwesku.
Na dno szklanki wkładamy jednokoronówkę z dziurką. Zalewamy to ichnią kawą do momentu gdy moneta zniknie nam z oczu. Ponieważ tamtejsza kawa jest cienka szklankę zalejemy prawie do połowy. Nie zaczynamy pić bo to byłoby za łatwe i niezdrowe. Moneta przecież była w różnych rękach. Teraz do szklanki wlewamy bimber (najlepszy jest ten spod Alta albo Hammerfest) do momentu aż moneta pojawi się znowu. Tak przygotowany napój możemy wypić bez obaw o każdej porze dnia bez względu na to czy spożywamy jakiś posiłek czy też nie spożywamy. Jedyną obawą może być obawa przed nagłym skończeniem się bimbru.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar espresso
espresso

Bywam często w Norwegii, ale jakoś nie miałem okazji. Nie omieszkam sprawdzić.

Awatar jaskiniar
jaskiniar

marek1953 napisał(a):
Picie kawy, zajęcie dla wybranych. Proponuję bardziej męską zabawę, kawę po norwesku.
Na dno szklanki wkładamy jednokoronówkę z dziurką. Zalewamy to ichnią kawą do momentu gdy moneta zniknie nam z oczu. Ponieważ tamtejsza kawa jest cienka szklankę zalejemy prawie do połowy. Nie zaczynamy pić bo to byłoby za łatwe i niezdrowe. Moneta przecież była w różnych rękach. Teraz do szklanki wlewamy bimber (najlepszy jest ten spod Alta albo Hammerfest) do momentu aż moneta pojawi się znowu. Tak przygotowany napój możemy wypić bez obaw o każdej porze dnia bez względu na to czy spożywamy jakiś posiłek czy też nie spożywamy. Jedyną obawą może być obawa przed nagłym skończeniem się bimbru.

Herbata po góralsku daje zdecydowanie więcej przyjemności i nie trzeba dziurawić monet.
Sypiemy do szklanki fusy (tak do 1/3 wysokości), wlewamy wrzątek (ino prawdziwie goroncy) - mniej więcej do połowy. Czekamy chwilkę (coby nie wystyk ale coby sie zaparzyła herbata) i uzupełniamy szklankę spirytusem, bimbrem - w ostateczności może być wódka. Pijemy dużymi łykami. Po trzech - czterech łykach - uzupełniamy szklankę (do pełna) ostatnim ze składników...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

Czytałem, że podobnie piją w więzieniach. Różnica polega na większej ilości herbaty i braku spirytusu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czarek
czarek

Dobry piczór. Czy ktoś widział kiedykolwiek żółcień pinakryptolową? Na żywo, nie na obrazku.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar DAAD
DAAD

Ja żem tylko o niej słyszał.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar czarek
czarek

No i co z tą żółtaczką?
Dzień słoneczny.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar epoxy1
epoxy1

Nie obiecuję, ale się rozejrzę, mamy tu matuzalema fotografii (dziś zakład prowadzi jego syn), ale matuzal ten ma na strychu takie zapasy chemii i różności, że może ma i tą ową żółćień pinakryptolową.

Awatar czarek
czarek

Dobry Wieczór !
Dzisiaj jest Poniedziałek, 26 października 2015
urodziny: nikt nie ma dzisiaj urodzin.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Brrrrrr,

znalazłem coś, co bardzo pasuje także do AT...

I teraz tłum sieciowy – podpierając się opiniami z forów, gdzie każdy głos: anonimowy, głupi, mądry, z sensem czy bez, jest równoprawny – decyduje, co jest dobre, a co złe. Co mądre, a co nie. Kto ma rację, a kto nie.

Proszę zwrócić uwagę, co się stało ze sklepami muzycznymi – pracowali tam ludzie z pasją, prawdziwi znawcy, można rzec działacze kultury. Ale muzykę zaczęto sprzedawać w internecie, bezosobowo. I ci pasjonaci trafili na bruk. Bo tak zdecydował tłum sieciowy, że on sam wie lepiej, co jest wartościowe.

Tu całość.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar Polon
Polon

czarek napisał(a):

I teraz tłum sieciowy...




Czarku, tutaj trafiłeś w mój czuły punkt...
Od lat (pomimo, że młody kmiotek ze mnie) obserwuję agonię księgarni muzycznych.
W Katowicach w których się wychowałem, płyty z muzyką klasyczną można kupić już tylko i wyłącznie w sklepie z dewocjonaliami na rynku. O Empiku nie wspominam bo wybór żaden.
Dotyczy to także księgarni tradycyjnych.... Sklepów fotograficznych...
No w fotografii to już całkowite dno. Możesz iśc kupić aparat do marketu RTV
i poradzić się gościa który akurat miesiąc temu został przeniesiony z działu
z odkurzaczami, albo do sklepu typu cyfrowe-profeska, gdzie wiadomo, dobre zdjęcia to najlepszy i najdroższy możliwy, każdy ma być pro, a co!
Najgorsze w tym wszystkim, że biorę takiego plastikowego gniota pro za $$$$ do ręki, niby robi zdjęcia do xxxxx ISO, ale nie wiem jakim cudem, gdyż w sklepie gdzie wystarczy z nawiązką ASA 400 przez mikroskopijny i ultraciemny wizjer już i tak mało co widać, nie ma ani prawidłowej oceny kadru ani głębi ostrości na matówce która w ogóle nie ma ziarna- bezużyteczna. Do tego chwalony obiektyw za $$$, którego układu AF nigdy w życiu bym nie włączył, gdyż w sklepie ani razu nie trafił w punkt na kontrastowy motyw przy w pełni otwartej przysłonie (oczywiście w protezie wizjera tego nie uświadczysz).
Kpina Panie.... Upadek



Olympus OM System

Awatar dziiikk
dziiikk

No i po to masz to iso tuzintysięcy, ściskasz do f16 i masz wszędzie ostro



Cenię AT za brak cenzury, tematów tabu, uczciwą i odważną Administrację i niezwykle szanownych Kolegów Artystów.
Awatar DAAD
DAAD

Dzień dobry wszystkim artystom, nie artystom również się kłaniam.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar theatrePFF
theatrePFF

Może wrócić do tej pięknej tradycji? Dzień Dobry.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.