Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar implicite
implicite

peludito napisał:
Dzień dobry. Powstałem i cóż widzę! Doskonała ekspozycja za oknem

Pewnie było to wałkowane choćby rok temu, ale... kto by wracał do zeszłorocznego śniegu? Poza tym, gdzie go szukać? Otóż ekspozycja jak się patrzy (że tak powiem). Ale ja z kolei patrzę (że tak powiem) na prognozy. W Lublinie mamy temperaturę uśrednioną -15, a odczuwalną -20. W związku z tym, choć chętnie bym dokonał jakiejś ekspozycji, to boję się o swoją migawkę. Nadaremno?



Wstęp do wątpienia
Awatar peludito
peludito

Słuszne pytanie... Co prawda w zeszłym roku we mrozie Bronką strzelałem, ale nie w takim. Czy ktoś coś wie na ten temat, czy mróz lepiej zniesie Rolleicord, czy Bronica? Słowem: migawka centralna, czy płócienna? Mechanizm skomplikowańszy, czy prostszy? Co z trzymaniem czasów? Pewnie można się spodziewać stagnacji smarów i "obciągania" czasów?



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Bruno
Bruno

do zera stopni to wszystko wszystko zniesie. Ja dla bezpieczenstwa ponizej tego zera biore to co latwiej bedzie naprawic/kupic...

Awatar DAAD
DAAD

Zdecydowanie migawka centralna, bardzo ważne kiedy była ostatnio konserwowana



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar peludito
peludito

no właśnie, konserwowana, powiadasz... kupiłem-czasy wydaje się trzymać-optyka czysta jak łza-transport działa-używam



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar Wolf
Wolf

Otóż migawka centralna rzeczywiście jest najlepsza. Zwłaszcza ta w mojej Yashice 635
A'propos konserwowania. Tow. Wiesław (czyli ja z avatara) powiedział kiedyś takie pamiętne zdanie:

- Gdybyźmy mieli blachę, to byźmy zarzucili rynek konserwami. Ale nie mamy mięsa...

Post był edytowany 2010-12-01 10:37:59

Awatar hobbes
hobbes

peludito napisał(a):
Słuszne pytanie... Co prawda w zeszłym roku we mrozie Bronką strzelałem, ale nie w takim. Czy ktoś coś wie na ten temat, czy mróz lepiej zniesie Rolleicord, czy Bronica? Słowem: migawka centralna, czy płócienna? Mechanizm skomplikowańszy, czy prostszy? Co z trzymaniem czasów? Pewnie można się spodziewać stagnacji smarów i 'obciągania' czasów?


Strzelałem Rolleiflexem przy +50 na pustyni i przy -42C (Wind Chill Factor) .. nie było problemu. Ważne aby przy tak ekstremalnych temperaturach nie były długo wystawione na ten upał/mróz.

Awatar Bruno
Bruno

ito napisał(a):
właśnie wybrałem się z klappą i 90 letnim Tessarem,minus 8 i co...dupa.
Migawka zamarzła po pierwszym strzale.
Dzień dobry!?

Mam tylko nadzieje, ze nie byla to migawka kapeluszowa i masz wciaz wlasne uszy.
A serjosli - Mi najlepiej na mrozie spisywaly sie te tanie plastikowe canony z autofiskusem. a w razie awarii koszt nowego korpusu to mniej jak 100 PLN... Srednim troche szkoda ryzykowac, o wielkim juz nie wspomne...

Awatar hobbes
hobbes

ito napisał(a):
właśnie wybrałem się z klappą i 90 letnim Tessarem,minus 8 i co...dupa.
Migawka zamarzła po pierwszym strzale.
Dzień dobry!?


Hmm... tak sobie myślę - wiesz, w klappie masz tę migawkę obudowaną samym metalem i bezpośrednio na powietrzu, więc momentalnie Ci się to zamrozi - w TLRach to jednak jest zabudowane i tak szybko zamrozić się nie da.. ale może się mylę..?

Awatar hobbes
hobbes

ito napisał(a):
kwestia smarów chyba,w ubiegłym roku z Tomkiem biegaliśmy po Itolandii przy prawie
minus 20 stopniach i Fujinon dawał rade.Ten Tessar staruszek,kto wie czy kiedykolwiek miał przegląd


Oddaj do Bydgoszczy, panu Michałowi..

Awatar cichy70
cichy70

Dzień Dobry, u mnie -13. W -6 Plasmat nie stwarzał najmniejszych problemów, a pewnie to rówieśnik Twojego Tessara. Ale też, Plasmat po kapitalce u Pana Adamczyka. Mam nadzieję, ze zime uda się sfotografować bez problemów.

Awatar kowal331
kowal331

Mi w ubiegłym roku przy -16 obiektyw się rozlazł,remont kosztował mnie więcej,niż to szkło było warte,o dziwo korpus(revue sc5 auto) zniósł te warunki bez problemu,jednak na większy mróz to wziąłbym zenita z heliosem,zawsze to mniejszy żal(i koszt) jak coś "trzaśnie".

Awatar implicite
implicite

Kiedy temperatura uśredniona wynosi -11, a odczuwalna -17, miasto nocą mam tylko dla siebie. I bodaj to jest największa zaleta tęgich mrozów. Dobranoc.



Wstęp do wątpienia
Awatar czarek
czarek

Dzien dobry wieczor. Upal zelzal :-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar DAAD
DAAD

czarek napisał(a):
Dzien dobry wieczor. Upal zelzal :-)


Doby wieczór idę coś zjeść, cokolwiek by to nie było



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar brylek
brylek

DAAD napisał(a):


Doby wieczór idę coś zjeść, cokolwiek by to nie było


dobry wieczór , DAAD idzie jeść a ja idę wołać 2 filmy 2 raz w życiu



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar peludito
peludito

Dobry wieczór. Ja dzisiaj uwarzyłem zupę-krem z zielonego groszku. Pozwolę sobie zaserwować szybki przepis. Bierzemy:
- 3 puszki groszku konserwowego
- 1 lub 2 cebule (w zależności od gustu)
- 2 ząbki czosnku
- trochę śmietany 18%
- trochę pieprzu
- pół kostki rosołowej
- trochę masła stołowego
- może być trochę boczku w cienkich paskach lub kostce

Groszek - w blender razem z zalewą. Cebulę i czosnek - w blender. Jedno mieszamy z drugim. Papę podgrzewamy mieszając, wlewamy pół filiżanki wody z rozpuszczoną połową kostki, pieprzymy do woli, zanim będzie wrzące - dodajemy śmietanę (nie za dużo), zagotowujemy i pryczymy na małym ogniu kilkanaście minut.
Cenna uwaga - zupa-krem potrafi strzelać (jak rekonstruktorzy podczas rekonstrukcji!) na kilkadziesiąt cm: gorące dno gara pluje kremem pod sufit/w okap, warto przykryć. W przeciwnym razie może opluć leżące nieopodal butelki z chemią lub (nie daj Boże!) negatywy lub odbitki! (wątek foto, żeby nie było, że nie w temacie).
Nienawidzę zup, jadam raptem kilka - przede wszystkim flaki, żur, meksykańską (taką z kukurydzy i mięsa mielonego w zalewie z miksowanych pomidorów) i... no i może krem z brokułów. I z groszku - polecam i pozdrawiam.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar babcia
babcia

ooo dobre dobre a nie lepiej jezt uzyc zielony groszek mrozony? bedzie ladniejsza kolorowniejsza i zdrowsza kiedys taka jadlam w knajpce pewnej wiedenskiej i jeszcze serwowana byla z groszkiem ptysiowym. Jak ja uwielbiam zupy, wlasciwie wszytskie tylko reszta domownikow nie lubi ich tak jak ja ale zglodnialam ojoj

Awatar babcia
babcia

acha przyszlam tu powiedziec dobranoc

Awatar peludito
peludito

No nie wiem, babciu, sam nie wiem, czy taki mrożony ma faktycznie więcej dobroci w sobie, niż puszkowany. I trzeba czekać na rozmrożenie i pewnie jeszcze gotować. Mi, jako połykaczowi żywności z każdej półki, stanowczo wystarczy papa z groszku konserwowego.
Dobra nos.



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.