Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar chucklinsky
chucklinsky

taa.. z klatki schodowej, spod drzwi.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Dobra to taki nie śmieszny żart.

W Holandii rowery mają numery seryjne, te kradzione są rejestrowane w specjalnej bazie w necie, taki rower staje się wtedy raczej niesprzedażny, ponoć w Polsce też coś podobnego działa.

Post był edytowany 2013-06-19 22:05:15

Awatar chucklinsky
chucklinsky

Cenna informacja, dzięki. Myślę ze jakiś frajer na części sprzeda.. dobre i 20zł. Możliwe że też któryś z sąsiadów wywiózł poza granice miasta. Zgłosiłem służbom mundurowym, ciekawe co z tego wyjdzie. Najlepsze jest to że rower stał bez łańcucha bo mi się jakiś czas temu zerwał.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

mack napisał(a):
dzień dobry - czy już nawet przestaliśmy się witać ?


i noc dobra miło sie dyskutowało i bez 'zadymy' dzięki



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Idę ja sobie raz, otóż wyobraźcie sobie, chodnikiem. Nie takim czerwonym, jakby sobie niektórzy pomyśleli, ale normalnym, brukowanym. Nagle, wyrasta przede mną jak jeden mąż, telewizor. Rośnie sobie na chodniku, choć w stanie wskazującym na działanie entropii. Myślę sobie, meczu żadnego nie było, Euro też się już dawno skończyło, a tu telewizor sobie rośnie na chodniku. W stanie wskazującym na działanie entropii. I wtedy, niech mi to kiedykolwiek wybaczone będzie, minąłem go obojętnie, jakby tam nie było żadnego telewizora, a sam chodnik tylko. A jednak nie dawało mi to spokoju, zbliżając się do fabryki, myślałem zawzięcie o tym entropijnym telewizorze, który z samego rana wyrósł na chodniku tuż pod murem wieżowca. I natenczas przypomniał mi się Ryszard Przybylski, który w jednej ze swoich książek o demonach pisał też o telewizorze. I zachęcał do wyrzucania tego "ześcierwionego pudła" przez okno. Ot, pomyślałem, trafiłem pod okno gorliwego czytelnika jednego z najsubtelniejszych polskich pisarzy współczesnych. Już naprawdę zbliżając się do fabryki pomyślałem jeszcze, jak to dobrze, że gorliwy czytelnik nie trafił we mnie "ześcierwionym pudłem".

A potem oczywiście dostałem w głowę fortepianem.



Wstęp do wątpienia
Awatar jaskiniar
jaskiniar

dobry wieczór, dzień dobry - w końcu nie wiadomo kiedy, ktoś ten wpis przeczyta...
________-
niedawno widziałem taki znak drogowy: "Uwaga! Spadające fortepiany". Myślałem, że to było przywidzenie. A jednak nie...

Dobranoc, do widzenia - w końcu nie wiadomo kiedy, ktoś ten wpis przeczyta...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a): jak to dobrze, że gorliwy czytelnik nie trafił we mnie 'ześcierwionym pudłem'.


Jacku może pamiętasz, co natenczas w tym telewizorze leciało?



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

DAAD napisał:
implicite napisał(a): jak to dobrze, że gorliwy czytelnik nie trafił we mnie 'ześcierwionym pudłem'.


Jacku może pamiętasz, co natenczas w tym telewizorze leciało?

Nie wiem, drogi sąsiedzie. Telewizor zaliczył lądowanie, zanim go napotkałem na swojej drodze.



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):Telewizor zaliczył lądowanie, zanim go napotkałem na swojej drodze.


A szkoda bo byśmy wiedzieli ze 100% pewnością, jaki program jest wysoce szkodliwy.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

DAAD napisał(a):
implicite napisał(a): jak to dobrze, że gorliwy czytelnik nie trafił we mnie 'ześcierwionym pudłem'.


Jacku może pamiętasz, co natenczas w tym telewizorze leciało?


Skąd tam by pamiętał przecież zaraz dostał forte-pianem!



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar viper1986
viper1986

Jacku sprawdź swoją skrzynkę pocztową AT. Witam i żegnam zarazem.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Witam,
Wróciliśmy z wyjazdu w Tatry i Pieniny (3dni + 3dni)

widok z Willi Widok w Czorsztynie (Samsung Galaxy S Advance)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jaskiniar
jaskiniar

fiu, fiu, fiu... jak mawiał Ćwirek...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a):
fiu, fiu, fiu... jak mawiał Ćwirek...


wiesz, to z drugiego piętra mogę podać adres i kontakt
za widok to mz tanio:łóżko PLN 45.-/d (+ śniadanie PLN 15.-)

przywiozłem 3 rolki do wywołania + 2/3 czwartej - jutro wywołam w RelaxFoto
jeśli się udały (a zapewe tak - EOS-3 + EF 28-135 IS + CPL) - napewno pokażę

+ 2/3 ORWO CHROMu UT18 z 1982r. - Zenitem B z Heliosem-44-2 z preselekcją przesłony

Post był edytowany 2013-07-11 21:58:46



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar rouge
rouge

Dobry wieczór,

Ciekawy film właśnie obejrzałem.

Awatar implicite
implicite

Dzień dobry.
Geek to - jak poucza wikipedia - "złowiek, który dąży do pogłębiania swojej wiedzy i umiejętności w jakiejś dziedzinie w stopniu daleko wykraczającym poza zwykłe hobby. W żargonie komputerowym na eksperta komputerowego używa się takich określeń jak: czarodziej, gik, guru, computer expert, wizard, geek potrzebne źródło".

Nieważne.

Czy jest jakieś jedno, proste a celne, określenie fana nowych technologii? Kogoś, kto na przykład oddałby nerkę, żeby dzień przed premierą kupić najnowszego Iphone'a?



Wstęp do wątpienia
Awatar Jurek
Jurek

implicite napisał(a):
Czy jest jakieś jedno, proste a celne, określenie fana nowych technologii? Kogoś, kto na przykład oddałby nerkę, żeby dzień przed premierą kupić najnowszego Iphone'a?


Kretyn?



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

A propos nowych technologii. Jako ze zajmuje sie troche bardziej niz hobbystycznie (geek-owo?) dzwiekiem, czasem przeszukuje Siec ciekaw czy powstal juz wirtualny magnetofon. Dla niewtajemniczonych, wspolczesnie magnetofonu uzywa sie w tym samym celu co filmu swiatloczulego __ zeby uzyskac charakterystyczny 'look & feel', który lubimy, a którego czyste nagranie cyfrowe nie posiada, jest sterylne jak bulka w McDonalds. Dlatego co bogatsi wydaja powazne pieniadze na nagranie na tasme, dopiero potem transferujac slady na komputer. Mniej bogaci zgrywaja dopiero miks stereo na tasme i potem na powrót na kompa.

No i Panie i Panowie: to sie juz stalo! Znalazlem wtyczke która symuluje tasme. Co wiecej, darmowa. Nie zeby ich wczesniej nie bylo, ale to jest pierwsza, która faktycznie robi to przekonujaco. Lza sie w oku kreci, mam wciaz 3 szpule nieuzywanej tasmy studyjnej w szafie, ale przy kosztach eksploatacji magnetofonu ich dni sa policzone.

Jak dotad nie widzialem jeszcze przekonujacego przetworzenia cyfrowego zdjecia które wygladaloby jak z Neopana. A moze tez juz jest? Mówie o przekonujacym efekcie. Aczkolwiek w fotografii zysk na przejsciu na cyfre wydaje mi sie zdecydowanie mniejszy niz w studio nagran. Long live analog! (wycharczal swoje ostatnie slowa zadeptany przez tlum atakujacy Apple Store w dniu premiery iPhone'a 10).



Simple Money Planner
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.