Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar rbit9n
rbit9n

bavarsky napisał:
Dzień dobry.

Odnalazłem pudełeczko a w nim 12 sztuk nieruszonych krakowskich ołówków Majewskiego z 1934

jakbyś znalazł gumkę kooh-i-nor w pudełku ze słoniem, to ja się piszę.

Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Gdzie się znajduje takie skarby?


Mam pewną znajomość, z osobą której praszczur był wieloletnim pracownikiem tej fabryki.
Ale Jacku, jeżeli optujesz do końca miesiąca postaram się tobie drugą taką paczuszkę wystosować.

Tyle, że nie wiem czy nie austriackiego Hardtmutha z serii Aviator, którą to lansowali zrazu po udanym transoceanicznym locie Lindbergha.

Awatar bavarsky
bavarsky

rbit9n napisał(a):
jakbyś znalazł gumkę kooh-i-nor w pudełku ze słoniem, to ja się piszę.


Hardtmuth o ile pamiętam serię z "diamentem" wystrzelił dobrze w latach 20'tych.
Wcześniej jeszcze przed rozpadem Austro-Węgier wydał serię ołówków 1500 pod nazwą KOH-I-NOOR[która do dnia dzisiejszego jest produkowana].
Gumek z okresu przedwojennego znalazło się niewiele, ale popytam.

Na tę chwilę w pudełeczku i ze słonikiem to mam gumkę już czechosłowackiego Hardtmutha, tj. z lat 60. tych.

Post był edytowany 2012-08-01 10:51:19

Awatar rbit9n
rbit9n

bavarsky napisał:
[...]
Na tę chwilę w pudełeczku i ze słonikiem to mam gumkę już czechosłowackiego Hardtmutha, tj. z lat 60. tych.

no i o to chodziło. ja też mam, tak tylko chciałem zagaić rozmowę. przy czym ja mam z lat 80.

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
implicite napisał:
Gdzie się znajduje takie skarby?


Mam pewną znajomość, z osobą której praszczur był wieloletnim pracownikiem tej fabryki.
Ale Jacku, jeżeli optujesz do końca miesiąca postaram się tobie drugą taką paczuszkę wystosować.

Tyle, że nie wiem czy nie austriackiego Hardtmutha z serii Aviator, którą to lansowali zrazu po udanym transoceanicznym locie Lindbergha.

No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące. Dobry ołówek jest wart tyle co Szekspir i cały świat razem wzięci, że dokonam niezgrabnej parafrazy Ciorana. I przy okazji (w końcu raz się żyje) Dostojewskiego: Niech cały świat się wali, bylebym ja mógł pisać swoim ołówkiem.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

rbit9n napisał(a):
tak tylko chciałem zagaić rozmowę.


Przepraszam, mam ociężały, bez refleksu umysł.

A świetne jeszcze były [i są bo przecież dalej są tłoczone] "Kubusie" czyli Hardtmuthowe Versatile.
Tutaj masz stronę o nich: KLIK

Pozdrawiam!
Marcin

implicite napisał(a):
No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące.


Henri Marie Raymond de Toulouse, francuski malarz acz przede wszystkim grafik, który zmienił oblicze plakatu, mawiał o sobie "Ja jestem ołówkiem", lata przed owym stwierdzeniem ojciec pewnej dziewczyny, wysyłając paczkę z Anglii do Ameryki, nadmieniał w liście iż "wysyłam tobie tuzin najlepszych ołówków Middletona"

Koszty żadne. Jak będę je miał, odezwę się Jacku.

Pozdrawiam!
Marcin

Post był edytowany 2012-08-01 17:39:13

Awatar Gata
Gata

ja za to mam sentyment do piór, zwłaszcza do samego pisania piórem

Awatar viper1986
viper1986

Poranek wspaniały, a popołudnie już takie se.. Zamiast odpocząć na rybach, to tylko zdenerwowałem się stanem pobliskiego łowiska i bezmyślnością (a nawet nazwijmy to głupota) innych ludzi. Ale mimo wszystko witam was radośnie.

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
implicite napisał(a):
No, pewnie. Jeżeli koszta nie będą rujnujące.


Henri Marie Raymond de Toulouse, francuski malarz acz przede wszystkim grafik, który zmienił oblicze plakatu, mawiał o sobie 'Ja jestem ołówkiem', lata przed owym stwierdzeniem ojciec pewnej dziewczyny, wysyłając paczkę z Anglii do Ameryki, nadmieniał w liście iż 'wysyłam tobie tuzin najlepszych ołówków Middletona'

Koszty żadne. Jak będę je miał, odezwę się Jacku.

Pozdrawiam!
Marcin

Wielkie dzięki! Postaram się odwdzięczyć czymś równie zacnym.



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

Wczora z wieczora, gdy nadeszła pora...
Przepraszam, to nie ta bajka. No więc spojrzałem wam ja wczoraj o słusznej godzinie na zegarek i sobie uświadomiłem, że właśnie w tym momencie kilkanaście kilometrów dalej Madonna daje grupce wiernych fanów swój recital. Potem sobie uświadomiłem, że prawdopodobnie już nigdy nie będziemy tak blisko - i jakoś tak ciepło się zrobiło na sercu.



Wstęp do wątpienia
Awatar analogowiec
analogowiec

a gdyby tak Twej wypowiedzi przyjrzeć się pobieżnie i na wyrywki, to może wyjść

implicite napisał(a):
Madonna daje ...
nigdy nie będziemy tak blisko ...



Post był edytowany 2012-08-02 10:07:02

Awatar rbit9n
rbit9n

bandziorno!

bavarsky napisał:

A świetne jeszcze były [i są bo przecież dalej są tłoczone] 'Kubusie' czyli Hardtmuthowe Versatile.
Tutaj masz stronę o nich: KLIK

Pozdrawiam!
Marcin



o, takich automatów pewnie bym kilka znalazł u rodziców w domu.


a co do pisania piórem, to uwielbiam zielony atrament watermana, cy-me-sik!

Awatar tomaszt81
tomaszt81

Dzień niezbyt dobry. Odszedł genialny saksofonista Tomasz Szukalski (

Awatar orwo
orwo

dobre połednie

rbit9n napisał(a):
takich automatów


do dziś pamiętam dźwięk jaki wydawały

Awatar rbit9n
rbit9n

weesee napisał:

do dziś pamiętam dźwięk jaki wydawały

automat Michała Kałasznikowa?

Awatar bavarsky
bavarsky

Dzień dobry!

implicite napisał(a):
Wielkie dzięki! Postaram się odwdzięczyć czymś równie zacnym.


Spokojnie Jacku!

rbit9n napisał(a):
to uwielbiam zielony atrament watermana, cy-me-sik!


A jeżeli ktoś już pisze ołówkiem, automatem [grafit polimerowy np. 0,5], polecam Staedtlera Mars micro carbon HB [12 sztuk]
Kapitalny do wszelkiego rodzaju notatek. Z doświadczenia wiem, że jedna pałeczka grafitu starcza na zapisanie 4-5'ciu obustronnych stron tekstu.

Do pisania odradzam natomiast zakup odpowiedników o miękkości HB, Faber-Castell, czy Pentel. Atoli, te zdecydowanie bardziej się nadają do rysunków technicznych, aniżeli do płynnego zapisywania stronic.

Z ołówków drewnianych polecam również Steadtlera serię Noris [HB] lub legendarną Mars [B].
Ewentualnie z Hardtmutha, ołówki KOH-I-NOOR serii 1500, czy 1860 acz do pisania tylko w wersji 2B B czy HB jest niestety za twarde.

Natomiast jak ktoś w plastycznym natrafi na ołówek Cretacolor Schulbleistift HB... poezja! Grafit biorą z Rosji, tj. według koneserów uważany jest za najlepszy na rynku; odpowiednia mieszkanka gliny, wosku i grafitu daje kapitalne wyniki podczas pisania.
A sama austriacka firma Cretacolor to inaczej dawny Hardtmuth..., w 1996 doszło do podziału i tak jedni robią ołówki w Austrii a drudzy w Czechach…

Pozdrawiam,
Marcin

Post był edytowany 2012-08-03 11:26:24

Awatar implicite
implicite

Imponujące. W takim razie historia ołówka do przeczytania. Jak zwykł mawiać Piotr Kaczkowski: jazda obowiązkowa.



Wstęp do wątpienia
Awatar hobbes
hobbes

czekam, aż ktoś wreszcie wymyśli pióra, ołówki i rapitografy dla leworęcznych

Awatar orwo
orwo

hobbes napisał(a):
czekam, aż ktoś wreszcie wymyśli pióra, ołówki i rapitografy dla leworęcznych


jest nadzieja, gdzieś kiedyś widziałem pędzle

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.