Awatar czarek

Dzień dobry. Do widzenia

czarek 4611

Tak w ramach merytoryczności pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby każdy, logujący się AT-eista przywitał się, a przed wylogowaniem pożegnał. Mógłby też napisać słowo czy dwa, jak to przy takich okazjach bywa.

Może właśnie w tym wątku...?

Dzień dobry. Ładna pogoda, prawda? Powidła już praweie zeżarłem, może teraz czas na jagody...?



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.

Odpowiedzi 4611

Awatar MartaW
MartaW

Może go zaćmiło



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar viper1986
viper1986

Widziałem go około godziny 21:40..potem znikł bezpowrotnie za chmurami. Dobrej nocy

Awatar bolas
bolas

Dobry !
Zamieniłem dziś 0,5 Żubrówki na Zorkę 4 z Jupiterem 8, przy okazji dostając jeszcze Lomo LC-A, Smienę 8, jakąś mydelniczkę kompakt o bujnej nazwie Skina SK-107 Focus Free i lampę z USSR ... Zorkę zostawiam sobie na pewno, ale poradźcie czy warto zachować coś z reszty ? To Lomo wygląda na kieszonkowego spryciarza ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

jeśli chcesz kieszonkowego spryciarza, sprzedaj złomo i kup sobie olka xa-2. piszę o xa-2 akurat, bo się zmieścisz w kasie za złomo. reszta to szajs. tę skinę kiedyś miałem (w podstawówce), taki plastik, nie wart dwóch piw.

Awatar rbit9n
rbit9n

MartaW napisała:
To ja teraz pytam, czy ktoś widzi ten Księżyc, co go dzisiaj nie ma?

o, podźwignęło się biedactwo. znaczy wylazło bydle.

Awatar bolas
bolas

Chciałem Zorkę tylko z tego zestawu, ale jak mi dawali to co miałem nie brać ... wziąłem i resztę, może flaszka się zwróci na allezło. Ale pytam, bo czasem jakieś fajne przypadki można złowić. Przytestuję sobie to złomo-lomo chyba ... nie miałem jeszcze czegoś takiego w łapach.



Łódź okiem przechodnia
Awatar marika
marika

no lca pchaj na aukcje, jak jeszcze dasz jakiś sampelek to powinno pójść za fajną cenę. modne to więc sam wiesz...

a ja dopiero do domu wróciłam . nogi mi odpadają a morda się cieszy. dobrej nocy życzę



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar rbit9n
rbit9n

bolas napisał:
[____-]
Przytestuję sobie to złomo-lomo chyba ... nie miałem jeszcze czegoś takiego w łapach.

przetestować można. jak Cię pociąga złomografia, to może Ci się spodobać. mnie się nie spodobała, a do kieszeni wolę olimpusa, w sumie to też złomo, ale jakość mnie bardziej zadowala. właściwie zadowalała, bo olek poszedł do Jarka. tymczasowo.

Awatar marika
marika

dzień dobry,

czy sprawny oznacza, że sprawny ale korbka się blokuje?
dawno tylu jobów ściany mojego pokoju nie usłyszały.

Post był edytowany 2011-06-16 15:10:29



2.8 nie robi na mnie wrażenia.
Awatar bolas
bolas

Nie pociąga mnie w ogóle, jednak cały czas łapie się na tym, że przydałby mi się kieszonkowy pancerny aparat na różne okazje, którym po prostu można by coś od czapy strzelić, a czego nigdy bym nie strzelił Rolleiem. Ten wygląda całkiem sensownie - automat, mały obrazek i szeroki kąt. Coś czego nie mam na codzień łażąc z flexem. Zaraz idę po baterie i odpalam LC-A z testową rolką ... w sumie ta niedoskonałość obrazu i winieta jaką jest obarczony może mieć jakiś urok przy foceniu rozpadających się budynków itp. Trza sprawdzić Smienę i mydelniczkę juz pognałem, więc zainwestowana w całość żubrówka się już zwróciła

Post był edytowany 2011-06-16 15:16:01



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

minusem tego, nie tak znów szerokiego, kąta jest jeszcze masakryczna dystorsja. ale może Ci się spodoba, bo walące budynki, będą się walić jeszcze bardziej.

Awatar bolas
bolas

Zrobiłem sobie spacerek z nim i przyznam, że całkiem miło ... 32 mm na małym obrazku to naprawdę szeroko (się człek przyzwyczaił do 6x6 i 75-80mm). Aparat malutki, można walić dosłownie z biodra ... bardzo mnie ciekawi jak się sprawdzi np. w streecie. Wydaje się być idealny. Strzeliłem parę testowych land-fabryko-szaftów i miejskich ujęć, zobaczymy ...

A co do tych wad to chyba nie jest aż tak źle, na Flickrze jest grupa LC-A i niektóre fotki wyglądają całkiem spoko, nie ma dramatu z winietą i zniekształceniami.

Przykłady:


Obrazek

Post był edytowany 2011-06-16 22:11:02



Łódź okiem przechodnia
Awatar orwo
orwo

niedobry wilczór
psia dupa, myłem sprzęty po wołaniu i stukłem zlewką o zlew, pajączek się zrobił i cieknie. a taka akurat była, literek i dumne "made in GDR" koło skali
nie ma ktoś zbędnej litrówki jakiejś? może być kapeczkę większa.

Awatar pawelWu
pawelWu

Witaj weesee, może to niezbyt profesjonalne, ale ja używam takiego pojemnika z ikei. Dodatkowo można chemię mierzyć w filiżankach

Awatar orwo
orwo

pawelWu napisał(a):
Witaj weesee, może to niezbyt profesjonalne, ale ja używam takiego pojemnika z ikei. Dodatkowo można chemię mierzyć w filiżankach


odpada, nie ryzykowałbym mieszania chemii do koloru w naczyniach nie przeznaczonych do chemikalii. filiżanki jak dla mnie za mało dokładne są.

Awatar pawelWu
pawelWu

Filiżanki to druga skala, a podstawowa faktycznie nie jest zbyt dokładna - centylitry.

Paweł

Awatar rouge
rouge

Dzień dobry,

Wczorajszym popołudniem - pierwszy raz w tym tygodniu - zasiadłem przed telewizorem i zacząłem oglądać Polsat Sport. Jest akurat pod 1 na pilocie. Leciał wyścig kolarski dookoła Szwajcarii. Kolarze jechali, jechali, jechali. Komentatorzy gadali gadali gadali. 10 km do mety. A ja się co raz bardziej nudziłem. Zacząłem łapać odloty, oczka itd. Realizator pokazywał niekiedy piękne widoki z gór, architekturę itd. Komentatorzy jednak nie nawiązywali do tego co było widać, więc niczego się nie dowiedziałem o zamkach pobudowanych na skałach, wiaduktach, górach. Skupili się głównie na nudnym komentarzu. Nuda, dłużyzna i totalny brak akcji.
Kiedy było 3 km do mety to zaczynał się bardzo stromy kawałek i tak już ciężkiego podjazdu. Ktoś tam się urwał na chwilę, kogoś skasowali - zaczęli się tasować. Pomyślałem, że może coś się zacznie dziać. Niestety stromość podjazdu spowodowała, że zaczęli jechać jeszcze wolniej. Jechali, jechali a kilometrów nie ubywało . Już nie kilometry, ale metry mijały bardzo powoli.
Ktoś odjechał. Uzyskał kilkanaście sekund przewagi czyli tak naprawdę może 50 metrów. Kolejnych dwóch zaczęło go gonić. W tej dwójce był lider w żółtej koszulce, co powodowało, że nie mógł się opędzić od tych małych muszek. Dystans pomiędzy 3 a 2 km do mety dłużył się więc niemiłosiernie. Kiedy do mety został 1 km, sprawozdawcy zaczęli komentować nieco podwyższonymi głosami. Dwójka pościgowa walczyła z jedynką uciekającą, muszkami i przede wszystkim stromym podjazdem. Komuś spadł łańcuch. no, wreszcie się coś dzieje, pomyślałem. Do mety już całkiem blisko, paręset metrów Dwójka goni, jeden ucieka, czy dojedzie, czy mu się uda. Do mety 500 metry Cisną, stają na pedały, gonią, pocą się, wyrzucają bidony. Do mety 250 metrów, dwójka pościgowa z muszkami nad liderem co raz bliżej uciekającego jedynaka. Zbliżają się, ale czy go dogonią. 200 metry do mety. Chyba uciekającemu uda się ! Komentatorzy szaleją, ja mam oczy co raz szerzej otwarte, emocje rosną, do mety już całkiem blisko. Jest już naprawdę ciekawie. Ten ucieka a tamci go gonią, do mety 150 metrów.
- Zrobiłem już kupę !!! Taaatoo, zrobiłem już kupę! Taaatoo!

I tak, na finiszu, wyczyściłem dziecku pupę.

Awatar szoszon
szoszon

Dobry,
rouge prześlij swój opis do Polsatu Sport to wymienią tych nudnych komentatorów. Mi podczas czytania andrenalina skoczyła, więc się nadajesz.



Leśne opowieści
Awatar viper1986
viper1986

Dzień dobry, choć deszczowy.. A jak pada deszcz to ludzie masowo odwiedzają sklepy, co wcale mnie nie cieszy bo zapowiada się popołudniowy koszmar

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.