Awatar bavarsky

Co właśnie czytacie?

bavarsky 784

Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?

Odpowiedzi 784

Awatar skpt
skpt

Dragan, poza twardą wiedzą i umiejętnościami, jest zapalonym popularyzatorem fizyki. I to mimo tego, że twierdzi, że fizyki nie da się kogoś nauczyć. Mimo tego ciężko się u niego nudzić. Mam takie wrażenie, że po prostu liczy na to, że jedna z publikacji lub jeden z materiałów video trafi kiedyś w ręce kogoś kto ma rzeczywisty dar i popchnie go do działania, samodzielnej nauki, być może przełomów w fizyce. Podobnie postępował np. wydział fizyki na UŚ wiele lat temu. Przyjmowali na pierwszy rok astronomiczną liczbę osób (na pewno powyżej 200), prawie bez warunków wstępnych. Po dwóch sesjach zostawała z tego 20 osobowa odfiltrowana grupka. Połowa z tej grupki to byli ludzie uparci ale bez talentu (czyli np. ja), a druga połowa to byli ludzie którzy przypadkiem trafili w oczka tego sita i rzeczywiście mieli dar i talent.

A co do "czy zrozumiem", to na tych studiach wykładowca mechaniki kwantowej oświadczył nam, że ludzi, którzy naprawdę w pełni ogarniają implikacje choćby teorii względności Einsteina jest na świecie niewielu. Bardzo niewielu. I on się do nich nie zalicza. Cóż, uczciwe postawienie sprawy... :-)

Awatar rafcio
rafcio

A, to dziękuję 

Awatar skpt
skpt

Przeczytałem Ojczyznę jabłek Roberta Nowakowskiego. M.z. dobre dopełnienie Trójkąta bieszczadzkiego Jarosława Syrnyka. O ile Trójkąt - dość suche, historyczne opracowanie - przemęczyłem, w imię rozstawiania się z różnymi własnymi naiwnościami, o tyle napisana z perspektywy bohaterów (fikcyjnych) Ojczyzna nie męczyła, natomiast smuciła. Ale m.z. warto.

Awatar rafcio
rafcio

Po raz drugi Zamek Franza Kafki. Bo za pierwszym razem za szybko. Nie wiem czy polecam. Mnie się podobała.

Wcześniej Upadek i Obcy Alberta Camusa, nie wiem który już raz. Jest coś chorego w czytaniu na okrągło tych samych książek. Nie wiem czy polecam. Mnie się podobają. 


Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.