Awatar bavarsky

Co właśnie czytacie?

bavarsky 784

Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?

Odpowiedzi 784

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Janeq-2010 napisał(a):


ale jak 'mi', czy 'mnie'


NAM.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

RagnarokIII napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):


ale jak 'mi', czy 'mnie'


NAM.


OKi, ale co dalej z rbit9n ??? (bo fajną fotkę przywołał)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Dziewczynka trzecia od lewej do miłych raczej nie należy.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

RagnarokIII napisał(a):
Dziewczynka trzecia od lewej do miłych raczej nie należy.


a ktoś mówił, że harcerze bez artylerii



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marctwain
marctwain

Jak czytam, że organizacje takie jak harcerstwo to manifestacja jakichś nacjonalistycznych zapędów dorosłych to mi ręce opadają.
I na tym kończę myśl.
Czytam nową książkę Horubały. Andrzeja Horubały.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

marctwain napisał(a):
Jak czytam, że organizacje takie jak harcerstwo to manifestacja jakichś nacjonalistycznych zapędów dorosłych to mi ręce opadają.


"to mi ręce opadają" - dobrze, że choć udało ci się coś tu napisać zanim 'opadły'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar implicite
implicite

Przypomniała mi się kapitalna książeczka Ludwika Paczyńskiego o powojennych harcerzach "Gruby i inni". Do dzisiaj utkwiło mi w pamięci irracjonalne i nie odpowiadające konstytuującym go faktom przekonanie, że jak chcę zaimponować kolegą, to należy go przedstawić towarzystwu: "koleś z Kośminka".



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

implicite napisał(a):
Przypomniała mi się kapitalna książeczka Ludwika Paczyńskiego o powojennych harcerzach 'Gruby i inni'. Do dzisiaj utkwiło mi w pamięci irracjonalne i nie odpowiadające konstytuującym go faktom przekonanie, że jak chcę zaimponować kolegą, to należy go przedstawić towarzystwu: 'koleś z Kośminka'.


no ale czy był 'nacjonalistycznie-ksenofobicznie zindoktrynowany'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Dobranoc.

Post był edytowany 2012-08-31 23:55:24

Awatar jac123
jac123

sej napisał(a):
....
Znamienne dla tego kraju: brukowca 'Wprost' rozkręcił facet, który
do końca istnienia PZPR był 'Sekretarzem Komitetu Centralnego PZPR'.
Zbił na tygodniku niezły kapitał -( 211 mln. zł,- za 2006r). ....
To działa do dziś.

Jako niezłomny badacz faktów bardzo proszę o podanie źródła ww danych - co to znaczy "211 mln zł za 2006 r."?
Od wielu lat WPROST boryka się z problemami finansowymi, podobnie jak cała grupa medialna.
Więcej o tym WPROST fakty.
Poproszę więc o źródło owych rewelacji.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar rbit9n
rbit9n

Janeq-2010 napisał:

OKi, ale co dalej z rbit9n ??? (bo fajną fotkę przywołał)

rabin też musi spać. więc się położył spać. i nie napiszę dziś nic więcej, bo jest Szabas i nie wolno mi dotykać komputera. pracować też mi nie wolno, ale moja szefowa tego nie rozumie.

a co do poziomu dyskusji, to faktycznie trudno dyskutować z kimś, kto ma mgliste wyobrażenie o harcerzach. to mi przypomina dyskusje o, o... a nieważne. to ja spytam, ilu kol. Andrzej zna harcerzy? harcerzy nacjonalistów rzecz jasna. i od razu wyjaśniam, że ci w panterach wz. 1993 to brygady strzeleckie, a nie harcerze.

a jeśli chodzi o zethapowców z lat 80. to faktycznie było tak jak pisze Jakub. ale nie zapominajmy, że to miała być organizacja stricte partyjna. zresztą można przeczytać we wspomnieniach Eugeniusza Olejarczyka, jakie to było bydło.

no i polecam książeczkę Małkowskiego o zlocie birmingamskim, o której pisałem pod zdjęciem Piotra.

















































UWAGA!!!
SKAUT Z SIEKIERĄ!!!
WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE!!!















































A NIE, TO TYLKO MŁOTEK.































Post był edytowany 2012-09-01 10:46:39

Awatar bavarsky
bavarsky

Richard Rhodes, Jak powstała Bomba Atomowa, Warszawa 2000, z kapitalnym przekładem; nieżyjącego już Piotra Amsterdamskiego.

Autor, otrzymał w 1986 r., za tę książkę Pulitzera.

„Little Boy wybuchł o godzinie 8:16:02 według czasu Hiroszimy, 43 sekundy po zrzuceniu z Enoli Gay, 580 metrów nad dziedzińcem szpitala Shima, 170 metrów na południowy wschód od mostu Aioi, w który celował Thomas Ferebee, z siłą odpowiadającą 12500 tonom TNT.

Blaskowi światła towarzyszył napływ ciepła [...] Czas jego trwania prawdopodobnie nie był dłuższy niż jedna dziesiąta sekundy, ale jego natężenie wystarczyło, by w pobliskich, palnych obiektach [...] wzniecić ogień i zwęglić słupy oddalone aż od 3660 metrów od hipocentrum [tzn. punktu na ziemi bezpośrednio pod kulą ognistą] Wystarczyło, by w odległości 460-550 metrów skruszyć granit lub naruszyć jego powierzchnię . Do około 1200 metrów pod wpływem ciepła w dachówkach powstały pęcherze. Doświadczalnie stwierdzono, że do powstania tego rodzaju zjawiska przez 4 sekundy musi panować temperatura 1650 stopni Celsjusza, ale w takich warunkach efekt jest głębszy, co wskazuje, że w czasie wybuchu w Hiroszimie temperatura była wyższa, ale przez krótszy czas.

„Ponieważ ciepło błysku napływa w tak krótkim czasie- dodają autorzy analizy z programu Manhattan – nie następuje chłodzenie, wobec czego temperatura skóry człowieka w ciągu pierwszej milisekundy może się podnieść do 49 stopni Celsjusza [...] w odległości 3,7 kilometra.”

.
.
.
Wspomnienia tych co przeżyli

Czteroletni chłopiec:

Po drodze widzieliśmy mnóstwo ludzi, którzy pomarli z poparzenia, a wśród nich byli i tacy, których ciała były zwęglone w pozycji stojącej.

Uczennica szkoły średniej:

Mężczyzna z oczami wystającymi na 5 cm zwrócił się do mnie po imieniu i zrobiło mi się słabo [...] Ciała ludzi były potwornie spuchnięte – nie możesz sobie wyobrazić, jak wielkie może być ludzkie ciało po spuchnięciu.

Dziewczynka z pierwszej klasy:

Z jakiegoś spalonego tramwaju pozostał tylko szkielet, a we wnętrzu znajdowali się spaleni na węgiel pasażerowie. Widok ten napełnił mnie trwogą i trzęsłam się cała.

Pięcioletnia dziewczynka:

Naprawdę przejmują mnie dreszcze, gdy myślę o tej bombie atomowej, która 6 sierpnia 1945 roku w ciągu jednej czy dwóch minut starła Hiroszimę [...] Biegliśmy co sił w nogach. Po drodze widzieliśmy w rzece żołnierza unoszącego się z wydętym brzuchem. Musiał w rozpaczy skoczyć do rzeki, chcąc ratować się przed morzem ognia. Trochę dalej umarli leżeli ułożeni w długi rząd. Jeszcze trochę dalej leżała kobieta, nogi miała przywalone wieką belką i nie mogła się wydostać.
Kiedy to ojciec zobaczył, zaczął krzyczeć: „Proszę, przyjdźcie pomóc!”
Ale nikt nie przyszedł z pomocą. Wszyscy byli zbyt pochłonięci ratowaniem siebie.
W końcu ojciec stracił cierpliwość i krzyknął: „Ludzie, czy jesteście Japończykami czy nie?”, wziął zardzewiałą piłę, odciął jej nogę i uratował ją.
Trochę dalej zobaczyliśmy człowieka, który w czasie spaceru został tak poparzony, że był cały czarny.”

Z 76 tysięcy budynków Hiroszimy 70 tysięcy zostało zburzonych lub uszkodzonych, 48 tysięcy całkowicie. „Nie ma żadnej przesady – podaje japońska analiza – w ocenie, że w jednej chwili zostało zniszczone całe miasto. Same straty materialne odpowiadały rocznym dochodom ponad 1,1 miliona ludzi. „Wiele dużych instytucji Hiroszimy – urzędy prefektury, ratusz, budynki straży pożarnej, policji, stacje kolei państwowej, urzędy pocztowe, urzędy telegraficzne i telefoniczne, radiostacja i szkoły – zostało całkowicie zburzonych lub spalonych.
Tramwaje, drogi, sieci elektryczne, gazowe, wodne, kanalizacyjne były tak zniszczone, że nie nadawały się do użytku/ Osiemnaście szpitali doraźnej pomocy i trzydzieści dwie kliniki pogotowia ratunkowego było zburzonych. Zginęło lub było niezdolnych do pracy 90 procent medycznego personelu.

Hiroszima miała 400 tysięcy mieszkańców. Oficjalna statystka podaje, że liczba zmarłych do 1 września wynosiła 70 tysięcy, nie licząc zaginionych, i 130 tysięcy rannych, w tym ciężko rannych 43500. Nasze obliczenia szacunkowe, oparte na znanych nam grupach, wskazują, że liczba 100 tysięcy nie jest zawyżona...

Post był edytowany 2012-09-07 09:42:16

Awatar implicite
implicite

Przygnębiająca lektura. Jako nastolatek znalazłem w domowej biblioteczce książkę i ją kilka razy przeczytałem w tę i nazad. Też przygnębiająca.



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Dopuszano się okropności, to oczywiste.
Sens przywoływania ich nie jest dla mnie jasny. Czy to ostrzeżenia, że można je powtórzyć w wypadku czyjejś nieodpowiedniej postawy? Bo nawoływanie do przestrzegania 'zasad moralnych' nie jest przekonujące. (patrz: Arabia Saudyjska 'wielki przyjaciel' USA dbająceych o wszelkie swobody i wolności oraz walczących z dyskryminacjami).
Jeśli miałbym brać udział w dyskusji, to w jakimś sensownym temacie.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Przygnębiająca lektura.


Owszem przygnębiająca; ale śmiem twierdzić że Autor otrzymał Pulitzera za to iż 3/4 tekstu ekscytuje dążeniem do odkrycia sposobu detonacji Nowej bomby [circa 600 stron]
Końcowy kontrast; dwa miasta, zmiecione w pył przez dwie bomby - powoduje iż te ostatnie akordy czyta się w milczeniu.

Ludzkość zobaczyła na własne oczy co może przynieść zdetonowanie bardzo małego ładunku nuklearnego nad miastem.
Mogę zaryzykować tezę że gdyby nie było Hiroszimy i Nagasaki w niedalekiej powojennej przyszłości doszło by do III wojny światowej.

A dla kontrastu;
Twórcą bomby setki razy groźniejszej od zwykłej bomby jądrowej, chodzi mi o bombę H, był Polski matematyk Stanisław Ulam i Węgierski fizyk Edward Teller.

Pierwszy w historii ładunek termojądrowy został ochrzczony nazwą Mike 1.
Detonacja nastąpiła na atolu Eniwetok, zaliczanym do Wysp Marshalla;
1 listopada 1952 roku.
Siła eksplozji: 10,4 megatony (10,4 miliony ton TNT). Zastosowano liniowy układ Tellera-Ulama.

Wyspa Elugelab na której zdetonowano Mike’a 1 wyparowała, pozostał tylko krater głębokości 800 metrów i szerokości 3,2 kilometra.

Post był edytowany 2012-09-07 10:17:56

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
Twórcą bomby setki razy groźniejszej od zwykłej bomby jądrowej, chodzi mi o bombę H, był Polski matematyk Stanisław Ulam i Węgierski fizyk Edward Teller.

Co to znaczy "twórcą"? Zaprojektowali tę bombę czy tylko stworzyli teoretyczne podstawy umożliwiające jej skonstruowanie?



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
bavarsky napisał:
Twórcą bomby setki razy groźniejszej od zwykłej bomby jądrowej, chodzi mi o bombę H, był Polski matematyk Stanisław Ulam i Węgierski fizyk Edward Teller.

Co to znaczy 'twórcą'? Zaprojektowali tę bombę czy tylko stworzyli teoretyczne podstawy umożliwiające jej skonstruowanie?


Opracowali sposób detonacji nowego urządzenia. Parę lat im to zajęło. Projekt instalacji w oparciu o opracowanie Tellera/Ulama wykonało kilka podmiotów, wytypowanych przez Armię US.

Oni przewodniczyli projektowi, dlatego w historii są ojcami; tak zdetonowanego ładunku.

Awatar bavarsky
bavarsky

Janeq-2010 napisał(a):
Bo nawoływanie do przestrzegania 'zasad moralnych' nie jest przekonujące.


Będę grzmiał, aż niebo i ziemia zadrżą jak osika,
Będę grzmiał z mocą. Śmiertelne dusze ludzkie
Struchleją, zawirują, zapadną w odrętwienie.
Jestem tym, który drwi z przepychu i godności świata.

Georg Stiernhielm, fragment mowy boga wojny Marsa, z utworu Freds-alf, 16

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

bavarsky napisał(a):
Polski matematyk Stanisław Ulam i Węgierski fizyk Edward Teller.

Opracowali sposób detonacji bomby H. Projekt instalacji w oparciu o opracowanie Tellera/Ulama wykonało kilka podmiotów, wytypowanych przez Armię US.

Oni przewodniczyli projektowi, dlatego w historii są ojcami; tak zdetonowanego ładunku.


E. Teller był managerem projektu, a St. Ulam teoretykiem - duża część jego prac do dziś pozostaje utajniona



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar hobbes
hobbes

Erik von Kuehnelt-Leddihn (detoquevillowski liberał, monarchista) "Demokracja Opium dla Ludu" Lekarstwo na fałsze i sofizmaty apologetów demokracji.

Rozdział I - Demokracja i Liberalizm: "W demokracji liberalnej występuje nieuchronna sprzeczność między wolnością a równością, które się wykluczają wzajemnie, bowiem możemy być albo wolni, albo równi";

albo rozdział IV - Samorząd: "Wyborca nigdy nie wie, zwłaszcza w przypadku systemu wielopartyjnego, JAK zachowa się jego partia PO wyborach, ani z kim wejdzie w koalicje. Dla wyborcy owe sojusze mogą być nie tylko zaskakujące, ale godne najwyższego, chocć daremnego potępienia".

a może rozdział VIII Władze Partii - "Podstawowe cele wyborów, to zniszczenie dawnej lojalności, zlikwidowanie powiązań, przekonanie ludzi do swoich racji. Lojalność, czyli wierność, to niewątpliwie feudalna, nie demokratyczna cnota. Orgia wyborcza wyłania zwycięzców i zwyciężonych. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z poszukiwaniem sposobu najlepszego zarządzania państwem. Usprawiedliwia swoje istnienie ''darwinistyczną'' wiarą, że w tej walce triumfują ''najlepsi'', na co rzecz jasna, nie ma absolutnie żadnej gwarancji."

..pisane, kiedy jeszcze u nas walczono "o wolność i demokrację"

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.