Awatar bavarsky

Co właśnie czytacie?

bavarsky 784

Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?

Odpowiedzi 784

Awatar viper1986
viper1986

"Gracz" Teodora Dostojewskiego

"Albo dlatego, że już nazbyt trzeba było wygrać. To zupełnie tak samo, jak tonący, który się chwyta słomki. Sama pani przyzna, że gdyby nie tonął, nie uważałby słomki za sęk drewniany.

Awatar lizol
lizol

Dzisiaj napocząłem:

T. Klimecki - Technika powiększania w fotografii

Dokształcania się ciąg dalszy. 2,90zl plus przesyłka.

Awatar bavarsky
bavarsky

Właśnie skończyłem lekturę pracy Adama Zamoyskiego, Warszawa 1920, Kraków 2009, w przekładzie Michała Roonikiera.

I przyznać muszę iż jak na skrótową syntezę wojny, jest to kawał "kwiecistego papieru", zarówno od strony pisarskiej jak i edytorskiej. Dwanaście szkiców poglądowych, w plastycznej formie przedstawia poszczególne fazy konfliktu.
Do tego niezwykłe zdjęcia, z których część widzę po raz pierwszy, osnuwa nad tekstem klimat, który zaczynamy dostrzegać gdy brniemy swoimi oczyma w słowa autora.

Zakup owej knigi ważył się od roku. Nie mogłem się przekonać czy wydawać przeszło 40 zł, na rozprawkę która zrazu podejmuje temat ogólny. Mogłem pokusić się jeszcze o lekturę dwutomowego dzieła Lecha Wyszczelskiego, lecz jako autor prac przyczynkarskich dotyczących wojny 1920 jest u mnie od czasu jakiegoś skreślony.

Pierwszym błyskiem, który przyczynił się jednakże do podjęcia z półki wolumenu Mości Zamoyskiego, była lektura "przedmowy do nowego wydania polskiego", Normana Daviesa, który w tymże tekście do swojej ponownie wydanej pracy "Orzeł biały, czerwona gwiazda, Kraków 2006, s. 12.", opisał fakt poznania hrabiego Zamoyskiego, ojca Adama, wówczas prezesa Biblioteki Polskiej.

Decydujący głos padł jednak ze strony Grzegorza Nowika, którego polemiczny tekst, "o opiniach do pierwszej części książki -Zanim złamano "Enigmę"..."", zawarty w drugiej części tego wybitnego dzieła, autor wte słowa prawi: "Adam Zamoyski, w popularnonaukowej, a jednocześnie rzetelnie - pięknym, żywym językiem - napisanej książce, wydanej w Londynie w języku angielskim: Warsaw 1920. Lenin's Failed Conquest of Europe, oraz w jej przekładzie na język polski Warszawa 1920...", dopisać można; wykonał solidną robotę

Post był edytowany 2012-08-02 18:24:06

Awatar implicite
implicite

Sięgnąłem po "Amerykę" Baudrillarda, to będzie chyba moja piąta lektura. Co za styl! I to stawianie znaku równości pomiędzy pustynią, wielkim miastem i samotnością. Lubię czytać tę książkę słuchając muzyki Philipa Glassa z filmu Koyaanisqatsi - albowiem zarówno film jak i ścieżka dźwiękowa stanowią jakby dźwiękową i wizualną ilustrację do książki francuskiego socjologa.

"Pustynia jest naturalnym przedłużeniem wewnętrznej ciszy ciała. Jeśli język, technika, wzniesione przez człowieka gmachy są przedłużeniem jego zdolności budowania, to pustynia jest przedłużeniem jego nieobecności, idealnym schematem jego zaginionej formy"

"Nic bardziej nie przywodzi na myśl końca świata, niż widok człowieka, który biegnie samotnie plażą prosto przed siebie, otulony muzyką z walkmana, otoczony murem samotnej ofiary, jaką składa ze swej energii, obojętny nawet na katastrofę, ponieważ zniszczenia oczekuje już tylko od siebie - na skutek wyczerpania się energii jego ciała, które sam uznaje za bezużyteczne".



Wstęp do wątpienia
Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

implicite napisał(a):
Lubię czytać tę książkę słuchając muzyki Philipa Glassa z filmu Koyaanisqatsi - albowiem zarówno film jak i ścieżka dźwiękowa stanowią jakby dźwiękową i wizualną ilustrację do książki francuskiego socjologa.


O tak! Zarówno OST jak i sam film są genialne. Co do ilustracji to mogę powiedzieć jedynie tyle że sam soundtrack może być świetnym tłem do wielu książek Co do samego tematu to obecnie jestem na rozdrożu: Lem vs Dick. Niby i to i to SF ale Dick przez ćpanie donosił na Lema do FBI. Rzekomo nasz pisarz miałby nie istnieć a jego nazwisko było skrótem od tajnej komunistycznej komórki zwiadowczej... Kij z tym. Obaj świetnie pisali i mam teraz trudny wybór pomiędzy "Solaris" a "Wyznaniami łgarza". Najwyżej będzie losowanie ;D

Awatar bavarsky
bavarsky

Pikuslaw napisał(a):
'Solaris' a 'Wyznaniami łgarza'


Bierz Głos Pana

Awatar Pikuslaw
Pikuslaw

bavarsky napisał(a):
Pikuslaw napisał(a):
'Solaris' a 'Wyznaniami łgarza'


Bierz Głos Pana

Padło na "Solaris". Bliżej stało :P

Awatar rbit9n
rbit9n

Pikuslaw napisał:
O tak! Zarówno OST jak i sam film są genialne. Co do ilustracji to mogę powiedzieć jedynie tyle że sam soundtrack może być świetnym tłem do wielu książek Co do samego tematu to obecnie jestem na rozdrożu: Lem vs Dick. Niby i to i to SF ale Dick przez ćpanie donosił na Lema do FBI. Rzekomo nasz pisarz miałby nie istnieć a jego nazwisko było skrótem od tajnej komunistycznej komórki zwiadowczej... Kij z tym. Obaj świetnie pisali i mam teraz trudny wybór pomiędzy 'Solaris' a 'Wyznaniami łgarza'. Najwyżej będzie losowanie ;D

konkretnie to chodzi o to, że Lem wybłagał wydawanie książek P.K. Dicka w PRL, ba! nawet wyżebrał jakieś tantiemy dla pisarza. niestety włodarze PRL w takich sytuacjach pozwalali na wypłatę tantiem w złotówkach, takich wiecie papierowych, z Waryńskim. no i Filip Kildred dostał walizkę z Waryńskimi, poszedł do banku, a tu zonk! polski złoty jest niewymienialny w USA.to się chłopina wkurzył, wrzucił kwasa i stwierdził, że to żadem Lem, tylko L.E.M., tajna komórka K.G.B. i nuż oczerniać pana Stanisława.

i jeszcze ciekawostka. w fenomenalnej grze TPP pt. severance - blade of darkness, tajne kody dla krasnoluda odblokowywało się wpisując: NO LEM KGB. na marginesie, grę polecam, bardzo dobra sieczka jest to. ale najlepiej chyba grać knechtem, w ostateczności barbarzyńcą, bo amazonka jest za słaba, a krasnolud za niski, a wielu przeciwników trzeba zdekapitować i sobie niziołek nie radzi jak należy. ale tak, knecht jest najlepszy, bo jest szybki, dość wytrzymały i ma finezyjne ciosy, ha!

rozgrywka


ps. ja tam polecam Andrzeja Wiśniewskiego - Snerga, ten to miał fantazję.

Post był edytowany 2012-08-06 10:29:44

Awatar MartaW
MartaW

Pikuslaw napisał:
bavarsky napisał(a):
Pikuslaw napisał(a):
'Solaris' a 'Wyznaniami łgarza'


Bierz Głos Pana

Padło na 'Solaris'. Bliżej stało :P

Tylko "Katar"



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar mariusz70
mariusz70

Spodobał mi się ten wątek forum, toteż i ja tu dołączę.
Obecnie zagłębiam się w pozycji pt. "Kostrzyn przedpiekle Berlina 1945" Tony Le Tissiera. Ciekawa pozycja zarówno dla tych, którzy w tym mieście byli, jak i jeszcze nie mieli okazji tam dotrzeć. Stare Miasto zwane także Twierdzą Kostrzyn, jest jedyną w Europie nie odbudowaną ruiną minionej wojny. Warto poznać dzieje tego miejsca, szczególnie przed zbliżającymi się Dniami Twierdzy, które odbędą się na początku września b.r. To także znakomity temat zdjęć

Post był edytowany 2012-08-06 11:14:44

Awatar rouge
rouge

mariusz70 napisał(a):
Stare Miasto zwane także Twierdzą Kostrzyn, jest jedyną w Europie nie odbudowaną ruiną minionej wojny.


Jesteś pewny, że tak jest tam napisane ?

Awatar mariusz70
mariusz70

Tak tam nie jest napisane - to moja wypowiedź na bazie informacji historycznych, jak też turystycznych. Oczywiście ruiny będące pozostałościami minionej wojny można znaleźć. Jednak tylko w Kostrzynie pozostała zniszczona cała dzielnica w obrębie dawnej twierdzy. Na taką skalę innej takiej pozostałości w Europie nie ma. Dlatego jeszcze raz polecam to miejsce i lekturę książki, o której wspomniałem wyżej.

Awatar rouge
rouge

mariusz70 napisał(a):
Tak tam nie jest napisane - to moja wypowiedź na bazie informacji historycznych, jak też turystycznych. Oczywiście ruiny będące pozostałościami minionej wojny można znaleźć. Jednak tylko w Kostrzynie pozostała zniszczona cała dzielnica w obrębie dawnej twierdzy. Na taką skalę innej takiej pozostałości w Europie nie ma. Dlatego jeszcze raz polecam to miejsce i lekturę książki, o której wspomniałem wyżej.


Polecam wizytę w Oradour-sur-Glane.

Awatar bavarsky
bavarsky

Zaczytuję się w opracowaniu generała Tadeusza Kutrzeby, Bitwa nad Niemnem (wrzesień-październik 1920), Warszawa 1926, tegoż samego autora: Walka o Grodno i Lidę. Szkic historyczno-operacyjny z walk 2 Armii w 1920 r., "Bellona" 1920, z. 11, oraz mjr Sadowskiego Jagmina, Bój 3 dyw. Leg. pod Brzostowicami (20 IX-25 IX 1920 r.), "Bellona", marzec 1921, [cz. I] z. 3, s. 185-200; tegoż, cz. II, kwiecień 1921, z. 4, s. 289-305.
Duże możliwości dają również studia dokumentów operacyjnych, do bitwy niemeńskiej, opracowane przez zespół pod kierownictwem płk. rez. dr Marka Tarczyńskiego, a wydane w dwóch tomach.

Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):
Zaczytuję się w opracowaniu generała Tadeusza Kutrzeby, Bitwa nad Niemnem (wrzesień-październik 1920), Warszawa 1926, tegoż samego autora: Walka o Grodno i Lidę. Szkic historyczno-operacyjny z walk 2 Armii w 1920 r., 'Bellona' 1920, z. 11, oraz mjr Sadowskiego Jagmina, Bój 3 dyw. Leg. pod Brzostowicami (20 IX-25 IX 1920 r.), 'Bellona', marzec 1921, [cz. I] z. 3, s. 185-200; tegoż, cz. II, kwiecień 1921, z. 4, s. 289-305.
Duże możliwości dają również studia dokumentów operacyjnych, do bitwy niemeńskiej, opracowane przez zespół pod kierownictwem płk. rez. dr Marka Tarczyńskiego, a wydane w dwóch tomach.


Miasojedow skonsumowany .. bożeeesz, Ty mój - nie mamy się naprawdę czego wstydzić przed Dostojewskim czy Gogolem; Toż to gotowy scenariusz na doskonały film; ale ..kto by tam dzisiaj..eh.

A tymczasem, dorwałem się do "Historii Polski od 11 listopada 1918 do 17 września 1939" napisaną przez Cat-Mackiewicza w Londynie w 1940-tym.

No kto tak dzisiaj pisze.. jeszcze, jak Tamci dwaj Mackiewicze? Kto??.....

Awatar bolas
bolas

U mnie to temat rzeka, uwielbiam połykać książki i wykorzystuje na to dosłownie każdą wolną chwilę. Od lat nie potrafię przeczytać na raz jednej książki. Moje czytanie to skakanie między książkami, które wyznacza rytm losowych chwil gdy mogę rzucić w nie okiem. Stąd czasem czytam w komunikacji, czasem w korku, czasem czekając na żonę/dziecko/coś tam innego, prawie codziennie przed snem na tzw. "dobicie". Wtedy zwykle czytam dosłownie do upadłego i ostatnim ruchem gasze tylko lampkę i zasypiam Efektem takich skoków jest lektura zwykle kilku książek na raz, które czytam skokami na zmianę.

Wracając do tematu, w tym momencie pod łóżkiem leżą czytane:
1. "Snajper. Opowieść komandosa Seal Team Six"; Wasdin Howard E., Templin Stephen (końcóweczka)
2. "On Killing: The Psychological Cost of Learning to Kill in War and Society", Dave Grossman (końcóweczka)
3. "The Bear and the Dragon", Tom Clancy (początek)
4. "Mój chłopiec, motor i ja. Z Druskiennik do Szanghaju 1934-1936", H. Korolec-Bujakowska (początek)
5. "Wielki bazar kolejowy. Pociągiem przez Azję", Paul Theroux (połowa)

Kibelek:
1. Sztuka wojny Sun Tzu (końcóweczka)
2. O wojnie, von Clausewitz (przeglądowo)
3. Łódź - studium monograficzne, Adam Ginsbert. (przeglądowo)
4. "Rollei T.L.R. The history.", Ian Parker (przeglądowo)


Na celowniku mam jeszcze kilka, ale obiecałem sobie nie kupować dopóki nie skończe obecnych. Dwa fajne reportaże z Kaukazu i "Wielka Trwoga 1944-47" Zaremby.

Post był edytowany 2012-08-08 14:57:52



Łódź okiem przechodnia
Awatar tomaszt81
tomaszt81

ja "Śladami Bismarcka"

Awatar bavarsky
bavarsky

W tomie 41 Dzieł wszystkich [Warszawa 1988], s. 119, Uljanow w liście do -Robotników angielskich- z 17 czerwca 1920 r.,, stwierdza wyraźnie że Anglia prowadzi wojnę z państwem sowietów "pomagając Wranglowi na Krymie i białogwardyjskiej Polsce" i dalej że dostarcza -Polsze- pociągi ze sprzętem [sic!]
Angielscy przedstawiciele spytali się Lenina, czy ma na to dowody?
Ten w akcie egzaltacji rzekł:

"po to, by wydostać tajne traktaty rządu angielskiego, trzeba ten rząd obalić w drodze rewolucyjnej i zagarnąć w swe ręce wszystkie dokumenty dotyczące jego polityki zagranicznej, tak jak zrobiliśmy to my w 1917 r."

To ostatnie zdanie przyznam że zdało mi się dość znajome. Czyżby -Edyta- też czytywał dzieła Lenina?

Pozdr.
M.

Post był edytowany 2012-08-08 19:38:16

Awatar 79PTB
79PTB

i ja sie dolacze:
'50 Great Myths of Popular Psychology' S.O. Lilienfeld, S.Jay Lynn, J.Ruscio, B.L. Beyerstein,
'1Q84' Murakami Haruki
zerkam tez na 'Victorian Dublin Revealed' M.Barry

Post był edytowany 2012-08-08 20:46:26

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Gry o tron przypominam sobie tą umiejętność - tylko którą



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.