Awatar bavarsky

Co właśnie czytacie?

bavarsky 784

Ha!, a ja właśnie skończyłem czytać zajmujący -acz przykrótki - artykuł rotmistrza 7 pułku ułanów Bronisława Rakowskiego, o bitwie z Litwinami pod Kodzi, 22 września 1922 r.
Ciekawe są wnioski uczestnika owych zdarzeń iż to "Żołnierz litewski górował natomiast lepszą bronią palną i wyszkoleniem strzeleckim" - no i burzy mi to utarty światopogląd.
Z tym że parę zdań potem... równowaga dochodzi do stałego pionu ot bowiem po natarciu 3 szwadronu na ową wiochę, wyparł tenże podparty 4 szwadronem pododdziały 8 pp litewskiej. I tak droga do Kopciowa przez strumyk Marycha biegła otworem

I tylko dziw bierze gdy sobie nucę mą żurawiejkę o "siódemce":
A pułk siódmy to zasrańce,
Pogubili w boju lance.

Z nosacizny konie giną,
Ale chodzą z dumną miną.

Albośmy to jacy tacy,
My ułani - Beliniacy.

Rąbią szablą w każdym ścisku,
Siódmy - dzielny, stoi w Mińsku.

Mazowszaki, czy wy wiecie,
Kto w galopie robi dziecię?

Odpowiedzi 784

Awatar implicite
implicite

hobbes napisał:
rbit9n napisał:
implicite napisał:
Kiedyś 'Biegunów' Tokarczuk przeczytałem w jeden dzień, a książka ma bite 600 stron. Rewelacja.

Może trochę przesadziłem, ale...

a ja 'lalkę' kiedyś przeczytałem w 8 godzin. całą. od deski, do deski. no, ale Prus, to Prus.


a ja przeczytalem 'Noce i dnie' w jeden weekend ..w pon. miałem klasówkę z tego

Cóż to za przechwałki?

Ja kiedyś czytałem jedną książkę i jej do dzisiaj nie skończyłem.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

Książka książce nie jest równa. Inaczej czyta się rozprawę naukową; nawet popularnonaukową inaczej powieść dajmy na to Hellera.
Kołakowskiego trzy tomy głównych nurtów marksizmu, czytałem niegdyś równo [+/-] rok, gdy okazało się że musiałem toczyć często "potyczki" np. o „filozofię czynu” Hessa i „alienację religijną” Feuerbacha.

Post był edytowany 2013-03-12 19:43:11

Awatar implicite
implicite

bavarsky napisał:
Książka książce nie jest równa. Inaczej czyta się rozprawę naukową; nawet popularnonaukową inaczej powieść dajmy na to Hellera.
Kołakowskiego trzy tomy głównych nurtów marksizmu, czytałem niegdyś równo [+/-] rok, gdy okazało się że musiałem toczyć często 'potyczki' np. o „filozofię czynu” Hessa i „alienację religijną” Feuerbacha.

W jednej książce, bodaj Lorenza, jest opis eksperymentu. Poddano badaniom encefalografem mózg człowieka, któremu dano do czytania najpierw Kanta, a potem Freuda. Wynik raczej nie zaskoczył. Freuda czyta się łatwiej.



Wstęp do wątpienia
Awatar bavarsky
bavarsky

implicite napisał(a):
Freuda czyta się łatwiej.


Przerabiając coś w oderwaniu od własnej "bazy" dociekań, a przez wkroczenie na niezbadany teren, spowolnienie wynika z tego iż dociekliwy czytelnik stara się poznać pełne spektrum różnych spraw opisanych pobieżnie w opracowaniu które zakłada że ta wiedza czytelnikowi jest już znana. Tylko w ten sposób zbuduje się fundament dla danego tematu.
A moje braki zwłaszcza w filozofii XIX stulecia były ogromne.

W międzyczasie gdy "czytałem" Kołakowskiego przerobiłem sporą cześć tomów Lenia, Kapitał Marska, biografie Trockiego, Stalina, Lenina, Marksa; przypomniałem sobie Tatarkiewicza [ponownie od czasów liceum], kilkanaście opracowań przyczynkarskich tyczących problematyki np. wojny 1905 r. itp.

Takich książek nie czyta się na akord, Bazylowa Historię Rosji czytałem w podobny sposób przez 4 lata?

Pozdr.

Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a): Wynik raczej nie zaskoczył. Freuda czyta się łatwiej.


Też zaczynałem od Freuda, ale to beletrystyka przy innych filozofach.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar jarek
jarek

Kodeks Prawa Kanonicznego zacząłem czytać.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar DAAD
DAAD

jarek napisał(a):
Kodeks Prawa Kanonicznego zacząłem czytać.


A ja proponuję, wszystkie od wina i od piwa beczki.
Porąbać na drobne pałeczki, żeby wszyscy mogli wcinać ryż.
Bo to się może przydać, lepiej teraz więcej wydać.
By w przyszłości uniknąć przykrości.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar romek
romek

Kupiłem sobie rogalik. Popularny, taki z reklamy.
Skład - dwanaście linii tekstu.

Post był edytowany 2013-03-12 22:01:14

Awatar Steuermann
Steuermann

jarek napisał(a):
Kodeks Prawa Kanonicznego zacząłem czytać.

A ja sięgnąłem znowu do "Teologii systematycznej" Tillicha.



Dick Laurent is dead.
Awatar jarek
jarek

romek :
Kupiłem sobie rogalik. Popularny, taki z reklamy.


Ja kupiłem wafelek, cholera po arabsku napisane.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Yoonson
Yoonson

kupiłem mrożoną marchewkę z groszkiem - trener mi kazał...
i nie wiem co z tym zrobić.

Awatar jarek
jarek

Jak to co.
Czarne na czerwonym jedzie po zielonym.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar WoWa
WoWa

yoonson napisał(a):
kupiłem mrożoną marchewkę z groszkiem - trener mi kazał...
i nie wiem co z tym zrobić.


Chyba teraz się mówi nie trener, a kołcz...

Awatar Yoonson
Yoonson

kochany - kołcz jest od duszy, od ciała nadal jest trener.

Awatar WoWa
WoWa

yoonson napisał(a):
kochany - kołcz jest od duszy, od ciała nadal jest trener.


A nie trejner? Lub fizjoterapełta?

Awatar Flawiusz
Flawiusz

bavarsky napisał(a):
implicite napisał(a):
Freuda czyta się łatwiej.


W międzyczasie gdy 'czytałem' Kołakowskiego przerobiłem sporą cześć tomów Lenia, Kapitał Marska, biografie Trockiego, Stalina, Lenina, Marksa; przypomniałem sobie Tatarkiewicza [ponownie od czasów liceum], kilkanaście opracowań przyczynkarskich tyczących problematyki np. wojny 1905 r. itp.

Takich książek nie czyta się na akord, Bazylowa Historię Rosji czytałem w podobny sposób przez 4 lata?

Pozdr.



Eeeee, po co się męczyć? Już sam powyższy wpis zmęczył mą ęteligęcję. Kup se Pan Kamasutrę w zestawie z jaką śwarną dziołchą. Nawet czytać nie trzeba, jeno obrazki obglądać, a później to już tylko śwarnej dziołchy poużywać. Same profity z tego płyną, bo od razu wiadomo po co człowiek żyje (baba też) i intelekt odpoczywa od myślenia, a nieświadoma część rozuma ludzkiego jest w niebo wzięta.



FED - niemiecka precyzja, radziecki temperament!
Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:

a Wieżę Komunistów i Obywatela już czytał?

jeszcze nie. jak na razie się zastanawiam, czemu ta pani, co tak brzydko się wywaliła na gali oskarowej, dostała statuetkę za najlepszą rolę kobiecą. film jak na komedię romantyczną nawet niczego sobie, ale...
natomiast uważam, że Affleck w pełni zasłużył na oscara za argo, film jest bardzo, bardzo, choć znajomy iranista twierdzi, że było zupełnie inaczej.
o, widzę że palmy rzucili.

Awatar hobbes
hobbes

Moi znajomi Iranczycy tez twierdza ze to naciagane.. Co wiecej, przyjaciel amerykanin, weteran US Navy, sluzacy w 1979 na uss kitty hawk tez sie krzywil na ten film... No nie pierwsza to ahistoryczna historia i nie ostatnia

Awatar lizol
lizol

Poranek zleciał przy "Niejakim Piórko" H. Michaux

Awatar rbit9n
rbit9n

hobbes napisał:
Moi znajomi Iranczycy tez twierdza ze to naciagane.. Co wiecej, przyjaciel amerykanin, weteran US Navy, sluzacy w 1979 na uss kitty hawk tez sie krzywil na ten film... No nie pierwsza to ahistoryczna historia i nie ostatnia

aczkolwiek fabuła wciągająca, bez tego amerykańskiego psychologicznego mumbo-jumbo.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.