Awatar MartaW

pochwalę się nabytkiem :)

MartaW 5046

Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie:
Obrazek
Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek

Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe

Odpowiedzi 5046

Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

epoxy1 napisał(a):
Skórę lanoliną, tylko i wyłącznie. Odklejenia ewentualne kleić szelakiem(żadnym broń butaprenem!). Czerń skóry odświeżyć czarnym kremem do skór.

DOTYCZY KODAKA 3 .


Dzięki. Niech Bozia w pieniądzach wynagrodzi za poradę

Awatar Norman
Norman

Perkoz_1 napisał(a):
...

dziwnego masz perkoza w awatarze

Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

Norman napisał(a):
Perkoz_1 napisał(a):
...

dziwnego masz perkoza w awatarze


Bo to przebieraniec. Dla zmylenia przeciwnika.

Awatar Norman
Norman

Perkoz_1 napisał(a):
Norman napisał(a):
Perkoz_1 napisał(a):
...

dziwnego masz perkoza w awatarze


Bo to przebieraniec. Dla zmylenia przeciwnika.

właściwa taktyka

Awatar DAAD
DAAD

epoxy1 napisał(a):
Taki rok. Wszyscy produkowali w tym formacie aparaty, kasety, ramki.
Takie ówczesne HD.


Sprytnie to wyszukałeś, jedna z zagadek wyjaśniona, dziękuję.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

epoxy1 napisał(a):
Skórę lanoliną, tylko i wyłącznie. Odklejenia ewentualne kleić szelakiem(żadnym broń butaprenem!). Czerń skóry odświeżyć czarnym kremem do skór.

DOTYCZY KODAKA 3 .
. Połowa drogi do sukcesu za mną.Całą powierzchnię skóry na korpusie jak i na futerale dwa razy zakonserwowałem kremem lanolinowym z naturalnym woskiem pszczelim. Efekt świetny. Natomiast co do klejenia mam dylemat gdyż nie za bardzo łapię co z tym szelakiem. Czy to ma być zwykły szelak w granulkach z którego robi się politurę? Nie chcę spieprzyć tej roboty gdyż po prostu zauroczyłem się tym Kodakiem. Skóra na korpusie odkleja się niezauważalnie na górnym i dolnym połączeniu korpusu ( np. pod skórzanym paskiem do przenoszenia). Te odklejenia są całkowicie niewidoczne gdyż skóra się nie porozsychała i nie zdeformowała. Ale ja je znalazłem i wiem, że jak już następuje odklejanie to będzie się odklejało coraz bardziej.

Awatar epoxy1
epoxy1

Szelak czerwony, albo biały rozpuszczony w spirytusie, i to tak by było gęsto.Szelak w płatkach albo w granulkach-jak na politurę.
Najlepszy czerwony, bo w oryginale Kodak kleił właśnie na czerwony szelak. Smarujesz korpus, smarujesz okleinę i dociskasz. Chwila pod palcem, spirytus odparuje i gotowe.

Jak podwiniesz okleinę, to zobaczysz czerwono brązowy "strup" starego szelaku.

Post był edytowany 2015-07-05 11:27:08 przez epoxy1

Awatar marek1953
marek1953

marian napisał(a):
adapter do filmu 120 można zrobić.
Np wzorując się na rozwiązaniu Flexareta. Wydaje mi się,że R Trzeci tak zrobił i fotografował panoramy.
Bardzo sympatyczny aparacik, w 2007 roku w Iławie zapłaciłem 270zł. Robił za najlżejszy aparat 4" x 5". To jest bardzo ważna informacja dla dzieciaków bez zaprawy fizycznej. Z blachy aluminiowej wykonaliśmy tylną obudowę przystosowaną do klisz. Niestety kolor aparatu jest mi nieznany i ciężko będzie dobrać odpowiednią pastę do regeneracji skóry. Na szczęście półki mam na wysokości 300 cm i z takiej wysokości oznaki starości nie będą widoczne. "Na wygląd trzeba sobie zapracować".

Post był edytowany 2015-07-05 13:56:55 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

epoxy1 napisał(a):
Szelak czerwony, albo biały rozpuszczony w spirytusie, i to tak by było gęsto.Szelak w płatkach albo w granulkach-jak na politurę.
Najlepszy czerwony, bo w oryginale Kodak kleił właśnie na czerwony szelak. Smarujesz korpus, smarujesz okleinę i dociskasz. Chwila pod palcem, spirytus odparuje i gotowe.

Jak podwiniesz okleinę, to zobaczysz czerwono brązowy 'strup' starego szelaku.

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Już kupiłem:
- http://allegro.pl/szelak-indyjski-naturalny-rubin-ciemny-0-1-kg-i5505905794.html
Uważam, że te 10 dkg mi absolutnie wystarczy nawet na kilka Kodaków lub inszych "staroci". Kupię do tego pól litra spirytusu. Kapkę zużyję do alchemii. Resztę jak się uda podkleić Kodaka - wypiję z radości i oczywiście za zdrówko "epoxy1".

Post był edytowany 2015-07-05 17:09:56 przez Perkoz_1

Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

marek1953 napisał(a):
marian napisał(a):
adapter do filmu 120 można zrobić.
Np wzorując się na rozwiązaniu Flexareta. Wydaje mi się,że R Trzeci tak zrobił i fotografował panoramy.
Bardzo sympatyczny aparacik, w 2007 roku w Iławie zapłaciłem 270zł. Robił za najlżejszy aparat 4' x 5'. To jest bardzo ważna informacja dla dzieciaków bez zaprawy fizycznej. Z blachy aluminiowej wykonaliśmy tylną obudowę przystosowaną do klisz. Niestety kolor aparatu jest mi nieznany i ciężko będzie dobrać odpowiednią pastę do regeneracji skóry. Na szczęście półki mam na wysokości 300 cm i z takiej wysokości oznaki starości nie będą widoczne. 'Na wygląd trzeba sobie zapracować'.


Też mi wersja z patentem Flexareta przyszła do głowy. Tym bardziej, że w pudłach w mojej "samotni" leżą tysiące zdjęć jakie Flexaretem jeszcze dekadę temu robiłem. Niestety, już nie zrobię bo mi mojego przyjaciela bezczelnie zajumali .
Odnośnie Kodaka to ja dałem za niego na Lubelskiej Giełdzie Staroci troszkę więcej bo 295 zł. Ale nie żałuję.Od pierwszego kontaktu poraził mnie swoim dostojeństwem i "słuszną" wielkością. Rzeczywiście to nie aparat dla dzisiejszych anorektyków i klopsików. Muszę jednak JAKIEŚ fotki nim zrobić. Wygrzebałem także w necie w pdf-ie świetnej jakości skany oryginalnych katalogów Kodaka z 1915 i 1916 roku ze wszystkimi mieszkowcami i nie tylko oraz akcesoriami do nich jakie wtedy Kodak robił. Coś pięknego. Dałem znajomemu w drukarni cyfrowej i mam teraz je wydrukowane na pięknym papierze oraz fachowo oprawione.

PS. A'propos renowacji skóry to już jest PO. Złaziłem wszelkie lubelskie kąty i poszukiwany dziechć lanolinowo - pszczelno - woskowy dostałem w .........sklepie firmowym KAZAR-a. Skóra zrobiła się jak pupcia niemowlaczka. Tak jak pisałem - nigdzie nie jest popękana ani porysowana. Jest czarna ale z lekkimi przetarciami do brązu. I to jest właśnie najpiękniejsze. Nie wiem tylko czym mieszek zakonserwować. Też jest skórzany ale tym Kazarowym kremem głupotą było by ryzykować i go smarować.

Post był edytowany 2015-07-05 21:38:46 przez Perkoz_1

Awatar marek1953
marek1953

Tak, ale w 2007 roku były inne relacje cenowe jak dobrze pamietam. Pół dnia negocjowaliśmy z panem NILem bo taką rejestracją przyjechał. 30 zł za pół dnia gadania to kompromitujący wynik. Student najgorszej uczelni ekonomicznej zrobiłby to w kilka minut.
Ostatnio nasz lokales aparatowy zrobił mnie na szaro. Zaniosłem mu tył z globiki wraz z obrotową matówką 6cm x 9 cm a on nie przywiózł kasety. Tydzień wcześniej uzgodniłem z nim cenę na 15 zł i też zeszło mi kilka godzin. Kręciła się też koło niego dama z aparatem 6x6 na statywie. Temperatura między murami powyżej 40stC. Podziwiam ją, nie mogłem jej pomóc bo miałem zamówione piwo w knajpie i ani grosza więcej. Mieszki w wyrobach PZO rozmiękczam olejem kujawskim aż nabiorą pierwotnych cech.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar epoxy1
epoxy1

Jeśli mieszek jest ze skóry, to można swobodnie tym samym kremem co okleinę. Skóra w mieszku jest klejona do reszty gutaperką, a ta jest odporna na tłuszcz z lanoliny. W epoce były specjalne pomady do czernienia miechów i konserwacji skóry miechowej, wszystko z lanoliną.

Awatar marek1953
marek1953

Perkoz_1 napisał(a):
nigdy nim nie zrobię żadnego zdjęcia w związku z niedostępnością kliszy 118 mm ale jako eksponat spełnia swoją rolę.
A swoją drogą to zaiste olbrzym wśród mieszkowców ! wysokość - 20 cm, szerokość - 12 cm, grubość ze złożonym mieszkiem - 5 cm, z wysuniętym -19 cm.

Mój aparat po dzisiejszych badaniach nie nadaje się do użytku. Wszystkie oba czasy otwarcia migawki 1/25 i 1/50 ledwie pełzają. W komorze filmowej jest informacja żeby stosować filmy rozmiaru 122 więc o cal większe. Zmierzyłem potem długość aparatu - 24 cm. Celownik też jest jakby inny. I najważniejsza rzecz, nie wiem gdzie jest rękodzieło sprzed 8 lat czyli tylna ścianka na klisze. Matówka przed zbiciem była schowana osobno i jest! Harmonijka wydaje mi się tekstylna albo ja nie znam się na skórze? Będę musiał wyjaśnić.
Informacja o rozmiarach filmów https://en.wikipedia.org/wiki/Film_format
Po wakacjach spróbuję poszukać w necie fabrycznych katalogów Kodaka.
PS Naprędce przejrzałem instrukcję aparatu, było niebyło 4x5 i tam o statywie ani widu ani słychu. Aparat należy zaprzeć o brzuch i pstryknąć. To informacja dla odmieńców, czerpiących wiedzę z internetu.

Post był edytowany 2015-07-06 10:07:46 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

Nie ma potrzeby szukać tych katalogów. Mogę wysłać. Tylko, że jak chcę to zrobić poprzez forumowe PW to doopa bo nie można dołączać załączników.Potrzebny jest adres zwykłej skrzynki pocztowej.

W tych katalogach znajdziesz co to dokładnie za model. Tam są takie anse i niuanse, że czasami trudno odróżnić jeden model od drugiego. Mój np. to Kodak No.3 Autographic mod. H, a na początku byłem pewny, że to Mod.3A. W katalogach wszystko jest usystematyzowane , włącznie z rodzajami obiektywów.

PS. Nie lubię poniedziałków ale ten dzisiejszy akurat jest udany. Dostałem od kolegi w prezencie cały komplecik Kodak Junior 620 ( aparat, futerał + bonus w postaci tabeli naświetleń AGFA w skórzanym etui) w stanie dosłownie sklepowym. Niby nic nadzwyczajnego ale z racji urody ( czerń plus chromy) jest po prostu śliczny w swojej maleńkości.Następny mieszek w kolekcji.

Post był edytowany 2015-07-06 10:33:16 przez Perkoz_1

Awatar epoxy1
epoxy1

Do tych apparatusów, na początku były też negatywy papierowe. Nawet dziś można się pokusić o wykonanie takiego samodzielnie.
Np. z papieru oscylograficznego typu speed, do tzw. szybkiej plamki.
To powinno działać całkiem sympatycznie.

Awatar epoxy1
epoxy1

Teraz ja się pochwalę. Kupiłem chyba ostatnie serwisowe body Bessy
Voigtlandera (6x9), z 1935 roku. Nigdy nie używane. Widziałem takie na Allegro, ale nie wygrałem aukcji. A tu proszę, staruszek z Torunia za 50 zł oddał. Zamontuję Skopara i w plener.

Awatar Perkoz_1
Perkoz_1

epoxy1 napisał(a):
Teraz ja się pochwalę. Kupiłem chyba ostatnie serwisowe body Bessy
Voigtlandera (6x9), z 1935 roku. Nigdy nie używane. Widziałem takie na Allegro, ale nie wygrałem aukcji. A tu proszę, staruszek z Torunia za 50 zł oddał. Zamontuję Skopara i w plener.


Wrzuć jakieś fotki. Zawsze fajnie popatrzeć.

Awatar epoxy1
epoxy1

Oczywiście, że dam fotografie, pierwsze body kupiłem też nieużywane na allegro, dla ogniskowej 11cm. Też nowiutkie. Oprawiłem w nim obiektyw voigtlandera ale ze szkłami Steinhela. W tym drugim body oprawia się obiektywy o ogniskowej 10,5 cm. I już w nim jest Skopar f3,5. Podejrzewam, że oba są z tego samego źródła. Sfotografuję oba.

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

Perkoz_1 napisał(a):
Nie ma potrzeby szukać tych katalogów. Mogę wysłać.

Dzięki. Podam adres mailowy. Znalazłem jakąś bibliotekę z kolekcją Kodaków, brak czasu na zapoznanie się z zawartością.

epoxy1 napisał(a): Kupiłem chyba ostatnie serwisowe body Bessy
Voigtlandera (6x9), z 1935 roku. Nigdy nie używane.

Kilka lat temu widziałem we Lwowie nowiutką Praktikę i Druha. Wszystko zapakowane oryginalnie. W pudełkach był zapach tamtych czasów. W osobnym pudełku leżały filmy. Dziadek przywiózł to z wycieczki na Zachód. Pokazał i schował do szafy. Proponowałem jakąś rozsądną kwotę ale to było za mało.

Janeq-2010 napisał(a):
Jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów.

A zdjęcie wielkości pocztówki to nawet w porywach dochodzi do 3000 słów.

Post był edytowany 2015-07-09 07:18:51 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.