Awatar MartaW

pochwalę się nabytkiem :)

MartaW 5046

Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie:
Obrazek
Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek

Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe

Odpowiedzi 5046

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Chwalić Boga, że coś niecoś jeszcze pamiętam ze szkoły, jak się te rosyjskie bukwy czyta.
Jednak zwolennicy licencji pewnie powiedzą, że oficjalnie to Rosjanie nie mogą się przyznać ani do współpracy z III Rzeszą, ani tym bardziej do zrzynania (choć między wierszami można jednak wyczytać o zrzynaniu, co Rosjanie nazywają po swojemu - kopiowaniem)

***


Czyli twierdzisz, że 'rżnęli' no to całkiem nieźli w tym byli
(jak zwykle 'odpryskiem' tej prodykcji była zapewne optyka wojskowa)

Jeśli to nie była oficjalna zakupiona licencja, to jak udało im się tą Leikę 1 tak szybko i dobrze skopiować? Może jednak dostali komplet dokumentacji i pomoc techniczną, a w zamian np. udostępnili Niemcom poligony wojskowe do testów czołgów.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar marek1953
marek1953

Kiedyś w sybeberyjskiej głuszy natknąłem się na amerykański parowóz z 1928 roku. Zagadnięci miejscowi opowiedzieli mi jak to amerykańscy towarzysze dostarczali im za darmo te i podobne rzeczy. W tamtych latach CCCP jawił się w świecie kapitalistycznym jako kraj mlekiem i miodem płynący. Mam na dysku tablice upamiętniające tamte wydarzenia. Wówczas to skaperowali superszpiega, który był szefem MI5. Cały świat kibicował młodemu i biednemu państwu myśląc o świetlanej przyszłości także na swoich terenach. Podobnie rzecz miała się z drobnym sprzętem domowym jakim były aparaty fotograficzne. Jednego czego nie dostali wtedy to technologia walcowania blach cienkich. Wszystkie tamtejsze pojazdy miały konstrukcje drewniane aż do lat 50tych ub wieku.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

marek1953 napisał(a):
... Podobnie rzecz miała się z drobnym sprzętem domowym jakim były aparaty fotograficzne.


A więc 'rżnęli' czy też nie?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar bavarsky
bavarsky

marek1953 napisał(a):
Kiedyś w sybeberyjskiej głuszy natknąłem się na amerykański parowóz z 1928 roku. Zagadnięci miejscowi opowiedzieli mi jak to amerykańscy towarzysze dostarczali im za darmo te i podobne rzeczy. W tamtych latach CCCP jawił się w świecie kapitalistycznym jako kraj mlekiem i miodem płynący. Mam na dysku tablice upamiętniające tamte wydarzenia. Wówczas to skaperowali superszpiega, który był szefem MI5. Cały świat kibicował młodemu i biednemu państwu myśląc o świetlanej przyszłości także na swoich terenach. Podobnie rzecz miała się z drobnym sprzętem domowym jakim były aparaty fotograficzne. Jednego czego nie dostali wtedy to technologia walcowania blach cienkich. Wszystkie tamtejsze pojazdy miały konstrukcje drewniane aż do lat 50tych ub wieku.


W okresie 1918-1920 RKKA używała wiele typów radiostacji, korzystając przede wszystkim ze sprzętu pozostałego po dawnej imperialnej armii. Wliczyć w to można kilkanaście rodzajów i wzorów polowych oraz jucznych radiostacji typu „SiG” tj. Siemens i Galskie, „ROBiT” tj. Telefunken oraz samochodowe systemu „M” Marconi.

Oprócz powyższego występowały w sztabach iskrówki Popowa, które były produkowane na licencji przez francuską firmę E. Ducreteta wz. 1905, w Paryżu.
Natomiast w armii imperium rosyjskiego były wykorzystywane [po uzupełnieniu w podzespoły firmy Slaby-Arco] jako podstawowy sprzęt wojsk lądowych [szczebla dywizji]. Natomiast zrazu przed wybuchem wojny doszło do wprowadzenia nowego typu radiostacji, tj. polowe dla szczebla korpusu piechoty firmy Slaby i Galskie, których było łącznie ok. 100, oraz juczne dla dywizji kawalerii- Telefunken ok. 30. [w:] I. T. Pieresypkin, Wojennaja radioswiaź, Moskwa 1962, s. 43.

Awatar marek1953
marek1953

Janeq-2010 napisał(a):A więc 'rżnęli' czy też nie?

Patentami chroniono wtedy przemysł motoryzacyjny, leica jako wyrób prymitywny nie mógł liczyć na jakąkolwiek ochronę. Brak odpowiednich materiałów światłoczułych do małej klatki czynił aparat bezwartościowym. Dzisiaj jest podobnie, co nie przeszkadza fotoonanistom mieć inne zdanie. Bzdury wypisywane o wyższości aparatu Leica nad innymi klonami mają ten sam ciężar gatunkowy co brednie ekologów nt ochrony środowiska.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

marek1953 napisał(a):
mają ten sam ciężar gatunkowy co brednie ekologów nt ochrony środowiska.


i brednie nt szkodliwości wydobycia ropy i gazu z łupków w Polsce



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jac123
jac123

marek1953 napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):A więc 'rżnęli' czy też nie?

Patentami chroniono wtedy przemysł motoryzacyjny, leica jako wyrób prymitywny nie mógł liczyć na jakąkolwiek ochronę. ...


Main Got ...
A cóż oznacza skrót D.R.P. (a później bodajże D.R.G.M.) na niemieckich aparatach ?!
Jaki jest najdroższy małoobrazkowy aparat świata (wylicytowany na aukcji)?
Leica z 1923 r. Dlaczego?
Sprzedana Leica, której korpus nosi numer 107, była według domu aukcyjnego pierwszym aparatem tego typu przeznaczonym na eksport. Wysłano ją do Nowego Jorku, w celu przedłożenia w amerykańskim Biurze Patentowym.



Po przegranej wojnie jak to ładnie piszą "the Leitz patents were made available to the public under the 1946 London Agreement whereby all German patents were declared invalid."



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jac123 napisał(a):
marek1953 napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):A więc 'rżnęli' czy też nie?

Patentami chroniono wtedy przemysł motoryzacyjny, leica jako wyrób prymitywny nie mógł liczyć na jakąkolwiek ochronę. ...


Main Got ...
A cóż oznacza skrót D.R.P. (a później bodajże D.R.G.M.) na niemieckich aparatach ?!
Jaki jest najdroższy małoobrazkowy aparat świata (wylicytowany na aukcji)?
Leica z 1923 r. Dlaczego?
Sprzedana Leica, której korpus nosi numer 107, była według domu aukcyjnego pierwszym aparatem tego typu przeznaczonym na eksport. Wysłano ją do Nowego Jorku, w celu przedłożenia w amerykańskim Biurze Patentowym.



Po przegranej wojnie jak to ładnie piszą 'the Leitz patents were made available to the public under the 1946 London Agreement whereby all German patents were declared invalid.'


No ale przed wojną FEDy już były a sowieci mieli na to zgodę Niemców, czy nie?

Jeśli nie mieli zgody i 'przykładnej' współpracy, to jak wykonali tak dokładne kopie zarówno aparatu (mechanika precyzyjna), jak i obiektywów (optyka). Te sprawy to zaawansowana na tamte czasy inżynieria i czarów/cudów tam nie było i nie ma.

Post był edytowany 2013-12-21 23:47:44



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jac123
jac123

Jeśli nie mieli oficjalnej zgody to na pewno jakieś ciche porozumienie. Przed wojną przykładnie ze sobą współpracowali, więc pewnie sprzęt, obrabiarki itp dostarczyli im sami Niemcy.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jac123 napisał(a):
Jeśli nie mieli oficjalnej zgody to na pewno ... sprzęt, obrabiarki itp dostarczyli im sami Niemcy.


I zapewne jeszcze wiele więcej konsultacje, szkolenia i początkowy dozór.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
No ale przed wojną FEDy już były a sowieci mieli na to zgodę Niemców, czy nie?

Jeśli nie mieli zgody i 'przykładnej' współpracy, to jak wykonali tak dokładne kopie zarówno aparatu (mechanika precyzyjna), jak i obiektywów (optyka). Te sprawy to zaawansowana na tamte czasy inżynieria i czarów/cudów tam nie było i nie ma.

Janek! Zlituj się proszę! Po pierwsze, to Rosjanie nie byli jaskiniowcami
Po drugie, od 14 roku dysponowali wywiezionymi z Warszawy Zakładami Optycznymi FOS.
Po trzecie, do 32-go roku rozwinęli własną produkcję optyczną a także produkcję własnych aparatów fotograficznych.
Po czwarte, zaczęli kopiować Leicę jak tylko ten aparat odniósł sukces handlowy a wieść o rewolucji małoobrazkowej dotarła do CCCP wraz z pierwszymi egzemplarzami tych aparatów.
Po piąte, zaczęli zrzynać w takim momencie, że nie było się z kim dogadać w tej sprawie.
Po szóste, Hitler jeszcze nie zaczął rządzić a poprzedni rząd właśnie kończył.
Po siódme, to Stalina powszechnie uważano za wcielonego diabła, przed którym w 20 roku ledwie się udało obronić całej Europie (rękoma Polaków!)
Po ósme, to bolszewizm zagrażał wtedy porządkowi całego świata! I co?
Niemcy mieli kumać się ze Stalinem?

Prędzej Amerykanie sprzedali mu licencję na broń atomową

***

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Fotomanek napisał(a):
Niemcy mieli kumać się ze Stalinem?
***


I kumali się bardzo skutecznie!
To kumanie się ze Stalinem miało formę udostępniania Niemcom poligonów do testowania czołgów i lotnisk do testowania rozbudowywanego lotnictwa - wszystko niezgodnie z Traktatem Wersalskim
Aż do wybuchu wojny sowiecko niemieckiej Niemcy kupowali od sowietów dużo żywności.
Miłości nie było, ale kumanie to inna sprawka.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
I kumali się bardzo skutecznie!

Jasne! Poklepywaniom po plecach nie było końca
Byle tylko można było przewidzieć, cóż ten nieprzewidywalny Stalin uczyni

Ale to wszystko. Absolutnie wszystko

***

Awatar Fotomanek
Fotomanek

jac123 napisał(a):
Jeśli nie mieli oficjalnej zgody to na pewno jakieś ciche porozumienie. Przed wojną przykładnie ze sobą współpracowali, więc pewnie sprzęt, obrabiarki itp dostarczyli im sami Niemcy.

Skoro ta domniemywana współpraca rozwijała się tak dobrze i durni Niemcy zaopatrywali Stalina we wszystko czego potrzebował, a na rosyjskich stepach i w powietrzu hasały niemieckie czołgi i samoloty, to dlaczego Rosjanie zakupili projekt podstawowego czołgu dla swojej armii w USA??
To, co później przybrało kształty T-34, wcześniej było amerykańskim czołgiem szybkim a nieco później, bo na początku lat 30-tych, rosyjskim BT, czyli "bystrochodnym tankiem"
Jedynym wytłumaczeniem takiego dziwnego postępowania Rosjan było pewnie to, że Stalin obserwując niemieckie Panzerkampfwagen I i II na swoich poligonach, stwierdził był, że to liche czołgi i nie ma co zawracać sobie nimi głowy

Zatem, Stalin faktycznie był genialny, skoro już wtedy przewidział kierunki rozwoju broni pancernej i zdawał sobie sprawę, że do zawładnięcia światem potrzebny będzie szybki, duży i silnie uzbrojony czołg.

Z naciskiem podkreślę, że na przełomie lat 20-tych i 30-tych, nikt jeszcze nie słyszał o taktyce blitzkriegu ani też o taktyce zmasowanych uderzeń pancernych
Czołgom przypisywano jedynie funkcję wsparcia piechoty i tyle. Nawet wydzielonych jednostek pancernych jeszcze nie było.

No i jak Święta Kunegunda tera wyglunda

***

Post był edytowany 2013-12-22 11:23:30

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Otóż to Fotomanku! Otóż to.
W ramach przepisywania historii, wmawiano nam, że po kolei Niemcy i Rosjanie to kompletni idioci i szaleńcy. A tyle lat zajęło ich pokonać.
Prawda jest taka, że na prełomie XIX i XX wieku w Rosji było więcej inżynierów niż w Anglii o poziomie niemieckiej nauki nie wspominając. Wielość mądrych ludzi przekłada się na osiągnięcia i rozwój społeczeństwa- dlatego likwidacja tej warstwy była pierwszym zadaniem przy zniewolaniu innych.
Nic zatem dziwnego, że Niemcy i Rosjanie mieli wiele osiągnięć.
Wesołych Świąt Fotomanku i dużo zdrowia w Nowym Roku.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Janeq-2010 napisał(a):
Wielość mądrych ludzi przekłada się na osiągnięcia i rozwój społeczeństwa- dlatego likwidacja tej warstwy była pierwszym zadaniem przy zniewolaniu innych.

Przede wszystkim jednak własnych! Własnych! Dopiero potem innych
Każda dyktatura ma to do siebie, że nie godzą się na nią przede wszystkim elity, zatem dyktatorzy muszą je zniewolić a pozostałych zwyczajnie zlikwidować.

Nie da się całkowicie zniewolić lub zlikwidować elit
Dlatego właśnie Hitler nie zawładnął Europą a Stalin nie zaraził komunizmem całego świata.

Wesołych Świąt i wiele szczęścia w Nowym Roku

***

Awatar jac123
jac123

Fotomanek napisał(a):
jac123 napisał(a):
Jeśli nie mieli oficjalnej zgody to na pewno jakieś ciche porozumienie. Przed wojną przykładnie ze sobą współpracowali, więc pewnie sprzęt, obrabiarki itp dostarczyli im sami Niemcy.

Skoro ta domniemywana współpraca rozwijała się tak dobrze i durni Niemcy zaopatrywali Stalina we wszystko czego potrzebował, a na rosyjskich stepach i w powietrzu hasały niemieckie czołgi i samoloty, to dlaczego Rosjanie zakupili projekt podstawowego czołgu dla swojej armii w USA??
To, co później przybrało kształty T-34, wcześniej było amerykańskim czołgiem szybkim a nieco później, bo na początku lat 30-tych, rosyjskim BT, czyli 'bystrochodnym tankiem'
Jedynym wytłumaczeniem takiego dziwnego postępowania Rosjan było pewnie to, że Stalin obserwując niemieckie Panzerkampfwagen I i II na swoich poligonach, stwierdził był, że to liche czołgi i nie ma co zawracać sobie nimi głowy

Zatem, Stalin faktycznie był genialny, skoro już wtedy przewidział kierunki rozwoju broni pancernej i zdawał sobie sprawę, że do zawładnięcia światem potrzebny będzie szybki, duży i silnie uzbrojony czołg.

Z naciskiem podkreślę, że na przełomie lat 20-tych i 30-tych, nikt jeszcze nie słyszał o taktyce blitzkriegu ani też o taktyce zmasowanych uderzeń pancernych
Czołgom przypisywano jedynie funkcję wsparcia piechoty i tyle. Nawet wydzielonych jednostek pancernych jeszcze nie było.

No i jak Święta Kunegunda tera wyglunda

***


Od grudnia 1939 r. do 22 czerwca 1941 r. Sowieci odprawili do Niemiec łącznie 1,75 mln ton zboża, 1 mln ton produktów naftowych, 185 tys. ton rudy manganu …. itd. itp.
W zamian Niemcy wyposażyli ZSRS w duże ilości dóbr przemysłowych i broni wartości 1,079 mld marek. Strona sowiecka otrzymała 6430 obrabiarek, kable elektryczne, rury, przyrządy telegraficzne, mierniki, 11 statków pełnomorskich, silniki Diesla, lokomobile, turbiny, kompresory, 87 koparek, wyposażenie laboratoryjne … itd. itp.
Wśród przekazanego sprzętu wojennego znalazły się m.in. samoloty myśliwskie i silniki w formie wzorców (!), oprzyrządowanie lotnicze, akumulatory, celowniki bombowe, silniki okrętowe, wieże artyleryjskie, działa dla ubotów, wzorce radiostacji (!), jeden średni czołg, ciągnik, … itd. itp.
Początki przemysłu czołgowego w Rosji sięgają 1930 r. kiedy to zakupiono na Zachodzie zakłady traktorowe i nowoczesne modele czołgów.
Stalin uznał czołgi za najnowocześniejszą broń zaczepną.

Bogdan Musiał "Wojna Stalina. 1939-1945 terror, grabież, demontaże."
Polecam



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Fotomanek
Fotomanek

jac123 napisał(a):
Od grudnia 1939 r. do 22 czerwca 1941 r.

A to już całkiem inne czasy Nijak się mają do wydarzeń sprzed dekady
Woja jest surowcochłonnym przedsięwzięciem, zatem należy kupować ich dużo i tanio
jac123 napisał(a): jeden średni czołg

Pewnie do skopiowania Poza tym, jeżeli średni, to musiał to być Panzerkampfwagen III a tego czołgu z całą pewnością Stalin nie dostał gdyż w tamtym czasie był to podstawowy czołg niemiecki
jac123 napisał(a): Początki przemysłu czołgowego w Rosji sięgają 1930 r. kiedy to zakupiono na Zachodzie zakłady traktorowe i nowoczesne modele czołgów.
Stalin uznał czołgi za najnowocześniejszą broń zaczepną.

Jednak Stalin geniuszem nie był
Łatwo było dojść do takich wniosków po wojnie w Hiszpanii, kampanii wrześniowej w Polsce i przede wszystkim po błyskawicznym pokonaniu Francji

O czołgach już pisałem! Zakupiono je w USA. To też ostatecznie zachód

***

Post był edytowany 2013-12-22 22:34:50

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Trochę się napaliłem na Canona T90 ciekawe co powiecie 'czy warto? zwłaszcza, że mam Canona EOSa-3 (?)



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.