Awatar MartaW

pochwalę się nabytkiem :)

MartaW 5046

Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie:
Obrazek
Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek

Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe

Odpowiedzi 5046

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

A ja miałem kiedyś już jakiegoś Centona i zoom jak zoom ani gorszy ani lepszy od 'markowych'... Fajnie że już od 28mm

Awatar analogowiec
analogowiec

figureliusz napisał(a):
...
Tylko dlaczego to takie wielkie?

hehe, ano małe nie są, ale jakoś bardzo je lubię. Z serii '69' mam już 3 sztuki

Awatar figureliusz
figureliusz

Fotomanek napisał(a):
...
Niewiedzieć czemu, znakomita większość fotoknociarzy uważa, że obiektyw w aparacie musi być najwyższej jakości, a ten w powiększalniku może zastąpić dno od butelki.


Słusznie prawisz. Swoją drogą usłyszałem też mit ciemniowy, że powiększać należy tym obiektywem, którym się robiło zdjęcia. Ciekawe, czy prawda.

W zestawie dostałem jeszcze zegar Viponela, trzy anarety, (80, 80 i 105, z czego 105tka w idealnym stanie).

Co prawda przyzwyczajony jestem przy 35mm do jakości el Nikkorrrrrra 40/4, więc pewnie zapoluję na coś półkę wyżej od anareta.

Awatar analogowiec
analogowiec

figureliusz napisał(a):
... Swoją drogą usłyszałem też mit ciemniowy, że powiększać należy tym obiektywem, którym się robiło zdjęcia. Ciekawe, czy prawda.

Święta prawda, ponoć fotografowie przyrody powiększają swoje ptaszki obiektywami 500mm

Awatar figureliusz
figureliusz

Jak mogłeś tak pięknie obalić tak piękny mit

Awatar Fotomanek
Fotomanek

figureliusz napisał(a):
Słusznie prawisz. Swoją drogą usłyszałem też mit ciemniowy, że powiększać należy tym obiektywem, którym się robiło zdjęcia. Ciekawe, czy prawda.

Prawda, no nie sawsiem, jak mawiają niektórzy Rosjanie o przemówieniach Putina.

Kiedyś rozmyślałem o tym problemie i doszedłem do wniosku, że użycie obiektywu zdjęciowego w powiększalniku teoretycznie pozwalałoby otrzymać obraz doskonały.
Doskonały dlatego, że nawet najdrobniejsze wady obiektywu powinny się niwelować po powtórnym przejściu światła przez ten sam obiektyw ale w przeciwnym kierunku.


Teoretycznie zaś dlatego, że obiektyw należałoby umieścić w powiększalniku dokładnie w tej samej pozycji w jakiej był on zamontowany w aparacie, co raczej możliwe nie jest.

Jest też jedno przeciwwskazanie. Otóż obiektywy zdjęciowe składają się na ogół z soczewek posklejanych w grupy.
W przypadku ich użycia w powiększalnikach, czyli poddaniu działaniu wysokiej temperatury, mogłyby ulec rozklejeniu, czytaj: zniszczeniu!

***

Post był edytowany 2015-01-28 15:14:16 przez Fotomanek

Awatar DAAD
DAAD

Fotomanek napisał(a):
Kiedyś rozmyślałem o tym problemie i doszedłem do wniosku, że użycie obiektywu zdjęciowego w powiększalniku teoretycznie pozwalałoby otrzymać obraz doskonały.
Doskonały dlatego, że nawet najdrobniejsze wady obiektywu powinny się niwelować po powtórnym przejściu światła przez ten sam obiektyw ale w przeciwnym kierunku.


Ano błąd. Wady będą wzrastały wykładniczo.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

DAAD napisał(a):
Ano błąd. Wady będą wzrastały wykładniczo.

Myślałem, że jesteś sentymentalny marzyciel.

***

Awatar DAAD
DAAD

Fotomanek napisał(a):

Myślałem, że jesteś sentymentalny marzyciel.


Marzyciel ale z tych silnie stojących na ziemi lub pokładzie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

DAAD napisał(a):
Marzyciel ale z tych silnie stojących na ziemi lub pokładzie.

Zatem wyjmij Waćpan sobie, że gdyby nie ci lewitujący marzyciele, to nadal byś stał na płaskiej (!) ziemi.

***

Awatar analogowiec
analogowiec

Fotomanek napisał(a):
... Jest też jedno przeciwwskazanie. Otóż obiektywy zdjęciowe składają się na ogół z soczewek posklejanych w grupy.
W przypadku ich użycia w powiększalnikach, czyli poddaniu działaniu wysokiej temperatury, mogłyby ulec rozklejeniu, czytaj: zniszczeniu!


A to też nie do końca prawdą jest.
Czy Ty powiększasz zdjęcia w piekarniku?
Jaką moc żarówki masz na myśli i ile minut trzeba naświetlać żeby rozkleił się taki obiektyw?
Jeśli się z tym nie przesadza, to nic takiego nie grozi. Przez dłuższy czas używałem Heliosa i pewnie znów do tego wrócę.

Awatar DAAD
DAAD

Fotomanek napisał(a):
to nadal byś stał na płaskiej (!) ziemi.

***


I bardzo dobrze, bo ja zawsze mam pod górkę.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

analogowiec napisał(a):
A to też nie do końca prawdą jest.
Czy Ty powiększasz zdjęcia w piekarniku?
Jaką moc żarówki masz na myśli i ile minut trzeba naświetlać żeby rozkleił się taki obiektyw?
Jeśli się z tym nie przesadza, to nic takiego nie grozi. Przez dłuższy czas używałem Heliosa i pewnie znów do tego wrócę.

Mam za to przypadłość ustawiania ostrości na gramy i przez lupę. Do tego trzeba dodać próbki paskowe do ważnych powiększeń i repety w przypadku jakiegoś błędu.
Na dodatek, jak już rozłożę kram, to te 150 W. w powiększalniku pracuje całą noc.

Heliosa też używałem, ale Takumara już nie bo miałem cykorię.

***

Post był edytowany 2015-01-28 16:04:34 przez Fotomanek

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Pewnie że nic się nie rozklei - najwyżej klepki w głowie

Stosowanie jednego obiektywu do fotografowania i powiększania to stara szkoła i mało kto już tak robi, ale ogólnie pierwsze seryjne aparaty miechowe służyły do jednego i drugiego. Powiększalniki z aparatów podróżnych z podwójnym wyciągiem to całkiem dobry sposób na powiększalnik LF - nowsze są bardzo drogie, a stare ogromnie nie poręczne.

Ja sam korzystam czasem z Euktara do powiększeń (obiektyw ze Starta B) - bo ładnie rysuje i mam na niego duto (które też czasem zakładam fotografując) - i nic się nie rozkleja - w tym jak wykorzystasz posiadane środki do osiągnięcia celu ogranicza Cię tylko wyobraźnia i dysfunkcja funkcjonalna.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Pewnie że nic się nie rozklei - najwyżej klepki w głowie
Ja sam korzystam czasem z Euktara do powiększeń (obiektyw ze Starta B) - bo ładnie rysuje i mam na niego duto (które też czasem zakładam fotografując) - i nic się nie rozkleja

Euktar zbudowany jest z trzech wolnostojących soczewek, zatem faktycznie, tylko klepki w głowie mogą się rozkleić.

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

No i dziadek wpadł w pułapkę - wiedziałem że się nie powstrzymasz - ha, ha, ha! Jakie założenie taka podpucha w odpowiedzi

Ale bez obawy - by obiektyw się rozkleił trzeba by go na cały dzień zamknąć w samochodzie na przedniej lub tylnej półce pod szybą w upalny dzień.

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
No i dziadek wpadł w pułapkę ...

Ano posłuchaj no synku! Żebyś nie wiem jak obracał tego kota w miechu, to i tak nie dorobisz Euktarowi choćby jednej grupy sklejonych ze sobą soczewek!

I pomyśleć, że taki wsioznajka z Częstochowy i nie zna budowy Euktara!

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

A na cholerę mi znajomość budowy czegokolwiek materialnego? - Ja Artysta Jestem. Zresztą to przeoczenie bo niedawno pisałem o trypletach cooke'a...

Ale i to nie zmieni faktu że nie rozkleisz obiektywu ile byś nie świecił światłem z powiększalnika - no ale praktyka to już dawno za tobą, zostały ci ino jakieś mętne wspomnienia...

Post był edytowany 2015-01-28 18:08:56 przez RagnarokIII

Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Ja Artysta Jestem.

Zatem, niechże pan Artysta poprawi to:
RagnarokIII napisał(a):
... nowsze są bardzo drogie, a stare ogromnie nie poręczne.

Wyraz "nieporęczne" piszemy łącznie. To wstyd dla takiego Artysty, przez duże A, sadzić tak banalne byki!

RagnarokIII napisał(a):
... to przeoczenie ...

Ależ to oczywista oczywistość. Artyści wyłącznie przeoczają a niewiedzą popisują się INNI !

RagnarokIII napisał(a):
... praktyka to już dawno za tobą, zostały ci ino jakieś mętne wspomnienia ...

Tak myślisz synku? A może bredzisz?

No cóż. Po takim łomocie to każdy by bredził.

Pozdrowionka!

***

Post był edytowany 2015-01-28 23:55:41 przez Fotomanek

Awatar implicite
implicite

Czarek niedawno zwracał uwagę, że światło, zanim dotrze do powiększalnika, przechodzi przez kondensor albo komorę mieszającą, karetkę z negatywem i dopiero dociera do obiektywu. No i czy komuś sfajczył się negatyw od światła żarówki?

Swoją drogą, czy ktoś wie, jakie tam panują temperatury?



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.