Awatar MartaW

pochwalę się nabytkiem :)

MartaW 5046

Właśnie dotarł do mnie prześliczny światłomierz w cudnym stanie pełnej sprawności, o taki właśnie:
Obrazek
Ma też oryginalny skórzany pokrowiec i mosiężny łańcuszek

Post był edytowany 2010-10-04 23:18:38



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe

Odpowiedzi 5046

Awatar Fotomanek
Fotomanek

implicite napisał(a):
Swoją drogą, czy ktoś wie, jakie tam panują temperatury?

No właśnie.
Pewne jest tylko to, że każda firma produkująca aparaty i optykę ostrzega przed pozostawianiem sprzętu na podszybiu w samochodzie narażonym na bezpośrednią operację słoneczną.
Zatem, to około 70 stopni Celsjusza stanowi realne niebezpieczeństwo dla optyki fotograficznej, bo do takiej właśnie temperatury może się rozgrzać nasłonecznione wnętrze samochodu.

***

Post był edytowany 2015-01-29 00:10:58 przez Fotomanek

Awatar Spomasz
Spomasz

No i popatrz... kiedys to mozna bylo cale zycie budowac taka teorie i nigdy jej nie sprawdzic. A tera panie, mamy wiek 21, wystarczy za kilkanascie zlotych kupic termometr albo inna sonde do multimetru i wiedziec na pewno
Na domiar zlego nie wypada juz poslugiwac sie energoniewydajnymi zarowkami wiec i dylemat sam sie rozwiazuje

Post był edytowany 2015-01-29 00:47:55 przez Spomasz

Awatar implicite
implicite

Cóż, pytanie o temperaturę jest sensowne, a odpowiedź na nie zapewne powszechnie znana - choć może nie wszystkim spośród tych, którzy twierdzą, że "za wysoka". Właściwie należałoby od niego wyjść - jak również od pytania o temperaturę rozklejania się soczewek - wtedy wystarczyłoby przyłożyć linijkę, żeby zamknąć sprawę. Dowiedzielibyśmy się, czy mamy do czynienia z faktem, czy bezmyślnie powielanym "mitem internetowym", bo wyzwalana podczas kilku(nasto) sekundowej ekspozycji energia cieplna nie uszkodziłaby obiektywu zdjęciowego nawet, gdyby był z lodu.

Ciekawe, czy komuś rzeczony obiektyw rozkleił się w ten sposób, albo przynajmniej zna osobiście kogoś, komu się to zdarzyło.



Wstęp do wątpienia
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Efektem 'rozklejonych soczewek' może być podwójny odbity symetrycznie obraz.

wtedy naprawdę nie wiadomo, który jest prawdziwy, tj. odpowiedzialny



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar DAAD
DAAD

implicite napisał(a):
Ciekawe, czy komuś rzeczony obiektyw rozkleił się w ten sposób, albo przynajmniej zna osobiście kogoś, komu się to zdarzyło.


Niestety ja byłem ojcem takiego zdarzenia, rozkleiłem 200mm obiektyw produkcji DDR.
To były doświadczenia z zastosowaniem obiektywu w projektorze. Niestety obiektyw nie nadawał się później do użytku.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

Spomasz napisał(a):
No i popatrz... kiedys to mozna bylo cale zycie budowac taka teorie i nigdy jej nie sprawdzic. A tera panie, mamy wiek 21, wystarczy za kilkanascie zlotych kupic termometr albo inna sonde do multimetru i wiedziec na pewno

Chyba nie o to chodzi. Sprawdzić zasadność tych obaw było można i pewnie wielu sprawdziło.
Jednak stosowanie optyki fotograficznej w powiększalniku ma sens wtedy i tylko wtedy, gdy taka optyka jest bardzo wysokiej jakości, zatem najprawdopodobniej lepsza, niż dobrej klasy obiektywy powiększalnikowe.
Z drugiej jednak strony, wysokiej jakości optyka fotograficzna jest droga, co w całkiem naturalny sposób rodzi obawy przed ryzykiem jej uszkodzenia!

Czym innym jest zaryzykować powiększanie Heliosem za 50 zł., a czym innym ośmio lub siedmiosoczewkowym Takumarem 1,4/50mm. za 500 zł.
Kto ma zbyt dużo pieniędzy niech sobie testuje do woli.
Ja niestety krezusem nie jestem, a nawet gdybym był, to i tak było by mi szkoda uszkodzić tak dobry i co ważniejsze, sprawdzony obiektyw.

Poza tym, po kiego grzyba produkuje się obiektywy powiększalnikowe? Czy tylko dlatego, że są skorygowane na małe odległości obrazowe i przedmiotowe, czy też istnieją jakieś inne powody?
Dlaczego wreszcie stosowanie optyki fotograficznej w powiększalnikach nigdy nie stało się powszechnie stosowaną praktyką?

A' propos Takumara 1,4/50mm. Starsze wersje tego obiektywu zbudowane są z samoistnie zażółcających się soczewek, co wynika z gatunku szkła z jakiego zostały zbudowane.
Idąc za poradą doświadczonych pentaxiarzy, wielokrotnie wystawiałem mój obiektyw na całodzienną operację słoneczną aby owo zażółcenie usunąć.
Letnim rankiem wystawiałem po prostu obiektyw na balkon a wieczorem z satysfakcją mogłem stwierdzić, że po zażółceniu nie pozostało nawet śladu.

Jak z tego widać, Takumary 1,4/50 wytrzymują bez problemu temperatury rzędu 45 stopni Celsjusza, co jednak nie niweluje moich obaw przed użyciem ich w powiększalniku.

Spomasz napisał(a):
Na domiar zlego nie wypada juz poslugiwac sie energoniewydajnymi zarowkami wiec i dylemat sam sie rozwiazuje

Jeżeli zatem masz jakieś doświadczenia ze stosowaniem w powiększalniku żarówek led lub świetlówek, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie by się tą wiedzą podzielić.

***

Post był edytowany 2015-01-29 11:26:42 przez Fotomanek

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Fotomanek napisał(a):
Czy tylko dlatego, że są skorygowane na małe odległości obrazowe i przedmiotowe, czy też istnieją jakieś inne powody?


Nieprawda Kiwaczku, są skorygowane na nieskończoność, przynajmniej większość do powiększalników miechowych.

Co można sprawdzić doświadczalnie ustawiając obiektyw do aparatu - ogniskowa jest ustawiona na nieskończoność dziaduniu.

Tak więc obiektyw zdjęciowy w powiększalniku ustawia się na nieskończoność a ostrość ustawia się normalnie miechem.

Post był edytowany 2015-01-29 11:42:08 przez RagnarokIII

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

DAAD napisał(a):
implicite napisał(a):
Ciekawe, czy komuś rzeczony obiektyw rozkleił się w ten sposób, albo przynajmniej zna osobiście kogoś, komu się to zdarzyło.


Niestety ja byłem ojcem takiego zdarzenia, rozkleiłem 200mm obiektyw produkcji DDR.
To były doświadczenia z zastosowaniem obiektywu w projektorze. Niestety obiektyw nie nadawał się później do użytku.


To całkiem inna inszość.

Awatar Marian
Marian



nie zaczynaj z piratem



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Nieprawda Kiwaczku, są skorygowane na nieskończoność .... dziaduniu

Mike Johnston - Fotopolis; CYTAT:
"Obiektyw mocowany w aparacie pracuje w bardzo szerokim zakresie odległości i z różnymi rodzajami światła, rejestruje rozmaite trójwymiarowe obiekty przy różnych otworach przysłony. Tymczasem obiektyw powiększalnikowy nie musi być tak wszechstronny.
Pracuje w bardzo ograniczonym (!) zakresie powiększeń (dla małego obrazka optymalizuje się go zazwyczaj do 10x, 6x6 cm do 6x, a 4x5 cali do 4x), zawsze ma do czynienia z tym samym źródłem światła i wystarczy, że będzie dawał wysoką jakość przy jednej wartości przysłony."

Panie Artysta! I jak święta Kunegunda tera wyglunda, chciałoby się zapytać?
Znaczy, drogi panie Kumie! W sumie, pan niewiele umie!

Mike Johnston - Fotopolis; CYTAT:
"Ogólna zasada jest taka, żeby szukać obiektywów składających się z 6 (lub więcej) soczewek."

No i właśnie to zdanie pozwala wnioskować, że stosowanie wysokiej klasy optyki zdjęciowej w powiększalnikach może być w pewnych przypadkach zasadne.
No chyba, że kogoś stać na okazjonalny zakup obiektywu do powiększalnika za więcej niż np. 1000 zł.

Całość tutaj: www.fotopolis.pl

RagnarokIII napisał(a):
To całkiem inna inszość.

Ma się rozumieć! Rzutnik poziomy, tak biegunowo się różni od pionowo-poziomego, jak nocnik od fortepianu.

***

Post był edytowany 2015-01-29 15:56:26 przez Fotomanek

Awatar Marian
Marian

czytaj ze zrozumieniem. widze ze z ciebie teoretyk gawedziarz. nawet te wyimki nie przecza tezeciemu. z telefonu pykam. jak nikt ci merytorycznie nie odpowie to postaram sie jutro uzasadnic. bez urazy fotomanku.



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Myślał dziadunio i nic nie wymyślił - na wywody o pierniku pisze o wiatraku.

No jeśli jedyna różnica między projektorem a powiększalnikiem dla kolegi to sposób wyświetlania, to powiem że i takiej różnicy nie ma - jedno i drugie może pracować horyzontalnie i wertykalnie - są natomiast inne różnice choćby w mocy i długości działania światła.

Post był edytowany 2015-01-29 16:27:52 przez RagnarokIII

Awatar jaskiniar
jaskiniar

Absolutnie nie znam się na budowie/sklejaniu obiektywów. Jednak odnoszę wrażenie - że jest (bardzo istotna dla owego klejenia) różnica pomiędzy poddaniem owego obiektywu działaniu energii cieplnej "produkowanej" przez żarówkę w projektorze, zapewne przy wyświetlaniu filmu, a naświetlaniem negatywu - nawet długim czasem - rzędu kilku minut.
Nie mam doświadczeń w stosowaniu w powiększalniku obiektywów "dedykowanych" (cokolwiek to znaczy)do aparatów (albo odwrotnie), natomiast pamiętam, że gdy - niebacznie - zostawiło się slajd (w ramce, ale bez szybek) w rzutniku "naściennym" na dłużej, ot choćby na 2-3 minuty, by ciocia mogła się dokładniej przyjrzeć uwiecznionemu na zdjęciu kuzynowi - to zdarzało się, że ów slajd tracił emulsję, ba!, nawet się potrafił był nadtopić. Natomiast topnienia emulsji na negatywach wkładanych w odpowiednie miejsce w powiększalniku - nie doświadczyłem.
Co się zaś tyczy pozostawiania sprzętu - jakiegokolwiek - za szybą samochodu, na którą to szybę padają promienie słoneczne - to działanie takie faktycznie jest ze wszech miar niewskazane. Podobno - taka szyba potrafi zadziałać "skupiająco". Zapewne część z nas rozpalała ognisko przy pomocy szkiełka od zegarka, albo próbowała zrobić krzywdę koledze "skupiając" światło przy pomocy szkła powiększającego...

Post był edytowany 2015-01-29 16:58:53 przez jaskiniar



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Myślał dziadunio i nic nie wymyślił ....

Co ty nie powiesz, ssynku? Mało ci tego łomotu?

Czytał dla jakich powiększeń optymalizowane są obiektywy powiększalnikowe, czy nie czytał?
A może także i Mike Johnston, to dla takiego Artysty dziadek z mglistymi wspomnieniami?
No to pogratulować wspaniałego samopoczucia!

Ale i stosownego lekarza odwiedzić by się przydało.

***

Post był edytowany 2015-01-29 21:59:06 przez Fotomanek

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Nie znam żadnego Majka i znać nie chcę.

A słowa 'bez ładu i składu' na karb wieku kładę.

Jak i również szybkość odpowiedzi - cóż rozumiem, to tak jak starszy człowiek odłoży praktykę i tylko gawędziarstwem się zajmie.

PS: Ten Mike Johnston to ten perkusista?

Post był edytowany 2015-01-29 17:10:30 przez RagnarokIII

Awatar DAAD
DAAD

Zauważyłem już wcześniej, że pomiędzy ostatnimi dyskutantami nawiązała się głęboka więź.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Fotomanek
Fotomanek

RagnarokIII napisał(a):
Nie znam żadnego Majka i znać nie chcę.
PS: Ten Mike Johnston to ten perkusista?

Ośmieszaj się dalej, ssynku. Nie mam zamiaru ci przeszkadzać!

RagnarokIII napisał(a):
A słowa 'bez ładu i składu' na karb wieku kładę.
Jak i również szybkość odpowiedzi - cóż rozumiem ....

....... że nie mam nic do roboty, tylko wsioznajkami się zajmować?

Toć musiałbym na łby się pomieniać z tym, no - zbujem, że tak się wyrażę.

***

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

DAAD napisał(a):
Zauważyłem już wcześniej, że pomiędzy ostatnimi dyskutantami nawiązała się głęboka więź.


No ta miłość to już trwa od dłuższego czasu, tyle że miewamy często ciche dni.

Awatar Marian
Marian



kupiłem. może przypasuje. ma ktoś jakieś rady?



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar cracusiac
cracusiac

marian napisał(a):


kupiłem. może przypasuje. ma ktoś jakieś rady?


http://www.cameramanuals.org/rolleiflex/rolleimatic.pdf

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.