Awatar implicite

Pytania

implicite 1104

...czyli wszystko, co chciałabyś wiedzieć o fotografowaniu, ale wstydzisz się zapytać Hitchcocka, a wujek Google nie wie, albo akurat nie ma czasu.

Niniejszym otwieram kącik w którym można pomieścić dowolnie głupie pytanie z dziedziny fotografii bez narażania się na śmieszność. Na początek mam trzy.
1.Jakie światło mierzy wbudowany w aparat światłomierz?
2.Co to znaczy "pomiar punktowy"? Punkt to pojęcie abstrakcyjne, a pomiaru dokonuje się na posiadającej określoną wielkość fizyczną płaszczyźnie. Zatem jaki procent kadru zwykł obejmować ów kultowy "punkt"?
3.Czy papiery fotograficzne dzielą się wyłącznie na plastikowe i barytowe?



Wstęp do wątpienia

Odpowiedzi 1104

Awatar kriswojno
kriswojno

Czy ktoś wie do czego służy niby pokrętło przy dźwigni naciągu filmu i migawki w Pentaconie Six? U góry obok dźwigni jest takie okrągłe coś, nie da się tym pokęcić a skoro jest to pewnie do czegoś służy... Więc do czego?

Awatar kriswojno
kriswojno

Poprostu poprzedni właściciel wyjął film i wywołał, a papier zwinął i włożył do kasety.

Awatar mrek
mrek

kriswojno napisał(a):
Czy ktoś wie do czego służy niby pokrętło przy dźwigni naciągu filmu i migawki w Pentaconie Six? U góry obok dźwigni jest takie okrągłe coś, nie da się tym pokęcić a skoro jest to pewnie do czegoś służy... Więc do czego?
Przy samej dźwigni jest kołek, o który opiera się dźwignia przy naciąganiu migawki.

Post był edytowany 2016-10-31 23:17:49 przez mrek

Awatar kriswojno
kriswojno

Po prostu kołek...?
Kiedyś słyszałem ( od gościa co niby naprawia takie aparaty)że to jest pokrętło od ustawiania odstępu między klatkami...
Drążę, bo akurat mój Pentacon zaczął nakładać klatki...

Post był edytowany 2016-10-31 23:21:23 przez kriswojno

Awatar mrek
mrek

kriswojno napisał(a):
Nie o to pytam.
Mam na myśli taki okrągły dzyndzel obok dźwigni, Patrząc od góry to z przodu dźwigni na górnej pokrywie.
To właśnie ten kołek. Dźwignia opiera się o niego przy maksymalnym naciągu

Awatar kriswojno
kriswojno

a tak w ogóle to co się takiego dzieje w tym całym mechanizmie że działa idealnie a kolejny film już każdą klatkę ma nałożoną po obu stronach? coś się odkręca czy co? I dlaczego kombinuje się z wycinaniem okienka na podgląd numeru klatki zamiast dobrze wyregulować i tak zabezpieczyć aby już nigdy to się nie powtórzyło...?

Post był edytowany 2016-10-31 23:26:25 przez kriswojno

Awatar mrek
mrek

To delikatny mechanizm. Z wiekiem się rozstraja. Policz ile ma lat.
Można naprawiać/regulować w serwisie, ale to kosztuje.

Post był edytowany 2016-10-31 23:34:40 przez mrek

Awatar kriswojno
kriswojno

ale tak nagle...? ech...
Zaniosę do P. Giecyngera. Tylko zastanawiam się ile rolek zrobię bez problemu... 5, 50 czy 500?

Awatar Fotomanek
Fotomanek

kriswojno napisał(a):
Po prostu kołek...?
Kiedyś słyszałem ( od gościa co niby naprawia takie aparaty)że to jest pokrętło od ustawiania odstępu między klatkami...
Drążę, bo akurat mój Pentacon zaczął nakładać klatki...

Nie do końca, po prostu kołek, tylko zmontowany na mimośrodzie opór dźwigni naciągu migawki.
Służy raczej do regulacji skoku naciągu (musi być wystarczający do pełnego zakotwienia kurtyn) niż do czegokolwiek innego.
Zabezpiecza też kurtyny przed przeciągnięciem.

Co ciekawe, starszy od Pentacona Praktisix, nie nakładał klatek! Miał całkiem inny mechanizm przesuwu filmu. Dopiero racjonalizatorzy - czyli komunistyczni potaniacze- spieprzacze - zadbali o to by nowszy model miał ten mechanizm \"ulepszony\".

Jednym słowem, Pentacony chorują na nakładanie klatek a Praktisixy na starość i ogólne zużycie, gdyż w czasach gdy były produkowane (1957 - 1959) pracowali na nich wyłącznie zawodowcy.

***

Post był edytowany 2016-11-01 00:07:13 przez Fotomanek

Awatar kriswojno
kriswojno

Czyli jak przestawię to migawka może się nie naciągnąć do końca...
Nadal nie rozumiem jaki jest problem w takim zablokowaniu naciągu filmu aby nie rozregulowywał się po jakimś czasie...

Awatar studhent
studhent

Po prostu trzeba umiejetnie zakladac film wtedy nie ma problemu z nakladaniem klatek. Na tej stronie http://www.pentaconsix.com masz wszystko na temat pentacon sixa. Miedzy innymi jak poprawnie zakladac film. Poczytaj a naswietli ci to sprawe. Mam dwa pentacony i nigdy nie mialem problemu z nakladaniem klatek. Chyba ze twoj aparat jest bardzo wyeksplatowany.

Post był edytowany 2016-11-01 10:05:17 przez studhent

Awatar kriswojno
kriswojno

Nie jestem aż tak biegły w angielski ale czytałem inne opracowania o tym aparacie. Zawsze zakładałem film starannie i precyzyjnie. A sam aparat jest bardzo mało używany.

Awatar mrek
mrek

kriswojno napisał(a):A sam aparat jest bardzo mało używany.
To nic nie znaczy. Też mam mało używanego SIXa, wyjętego z szafy po 20 latach. Klatek nie zakłada ale dwa czasy umarły. Przestrzeliłem go na sucho kilkaset razy, nie pomogło.

Post był edytowany 2016-11-01 11:42:21 przez mrek

Awatar kriswojno
kriswojno

No ja zdaję sobie sprawę że te sprzęty nawet jak leżą w szafie to po 30 latach mogą nie działać wzorcowo. W moim czasy działają raczej poprawnie, ale już samowyzwalacz zaczyna się zacinać. A teraz to nakładanie klatek... Po świętach wyląduje w serwisie.
Nie mogę tylko pojąć, że w wielu przypadkach trzeba było kombinować z wycinaniem okienek w tylnej klapie zamiast porządnie naprawić mechanizm i zabezpieczyć przed ponownym rozregulowaniem...

Awatar studhent
studhent

Co co wycinaja z tylu okienka to nie serwisanci tylko rzeznicy. Z daleka od podobnych fachowców. Odnosnie czasow to czesto zawodza 125 i 60 siatka. Samowyzwalacz tez. Jest to zwiazane ze starzeniem smarow. Porzadny serwis to zalatwi. Przestrzeliwanie na sucho nic nie da.

Post był edytowany 2016-11-01 12:26:55 przez studhent

Awatar kriswojno
kriswojno

Jestem tego samego zdania. Lada dzień zaniosę do dobrego serwisu.

Awatar cracusiac
cracusiac

Pentaconsix musial miec zmieniony sytem podzialu klatek gdyz mozna bylo na nim uzywac filmow 220 czyli 24 klatkowych, a tego Praktisix nie potrafil. Bardzo istotna w Pentaconsixie jest ta stalowa oska z malutka zebatka po prawej stronie korpusu. Widac wyraznie po otwarciu tylniej scianki. W samym korpusie oska ta jest zakonczona czyms w rodzaju sprzęgiełka, ktore ma za zadanie prawidlowo ustawiac odstep pomiedzy klatkami.
\"dzyndzel obok dźwigni\" sluzy jedynie do wyregulowania skoku dzwigni naciagu migawki. Jak za krotki to nie naciagnie migawki i po puszczeniu dzwigni naciagu samoczynie sie \"wyzwoli\". Jak za daleki to moze , ale nie musi przeciagnac roletki migawki i je zablokowac.

Awatar 12XP
12XP

Mam pytanie. Może trochę głupie, ale podobno takich nie ma :-). Stoję przed wyborem: 1. serwis Zorki 4, bo wpada gdzieś światło (prawdopodobnie w okolicach samowyzwalacza), plus smarowanie i nastawa czasów 2. kupno Olympusa OM1, kupno Yashica Electro 35. Serwis Zorki wychodzi najtaniej. Wiem, że to aparaty nieporównywalne, ale co byście zrobili na moim miejscu? Aparat głównie do fotografii ulicznej, na wymiennych obiektywach raczej mi nie zależy. Ps. Pomimo małego grzybka na soczewce zdjęcia z Zorki ostre, jak żyletka.

Post był edytowany 2016-11-09 10:20:57 przez 12XP

Awatar Henry
Henry

Jeśli Zorka jest ok to trzymaj się tego co już znasz i czym umiesz robić szybko i bez zastanowienia.
A to co \"zaoszczędzisz\" wrzuć do słoika i zbieraj - za jakiś czas dokupisz sobie OM1.

Awatar 12XP
12XP

Ciężko powiedzieć, że znam. Wracam do analoga po czasach cyfry i analogiem z elektroniką (f65). Podoba mi się fotografowanie starym w pełni mechanicznym aparatem. Robiłby ją serwis z Wrocławia na Psich Budach więc wiem, że aparat będzie naprawiony dobrze.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.