Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar Mariuszh
Mariuszh

dzerry napisał(a):
Czego dokladnie nie zrozumialem?


W moim odczuciu tego, że większość tutaj w żaden sposób nie neguje robienia zdjęć tanimi aparatami, że nie zawsze trzeba mieć przed zębami nie wiem jaki wynalazek, żeby zrobić ciekawe zdjęcie, a co ważniejsze - cieszyć się z pasji fotografowania. Tu bardziej chodzi o dziwne, marketingowe nadmuchanie, stworzenie jakiegos "ruchu społecznościowego", niemal popkulturowego, nagłej fascynacji wielkich tego świata zdjęciami po prostu kiepskiej jakości, wykonywanymi byle jak, bez większej staranności o cokolwiek - co powtarzam, samo w sobie nie podlega akurat krytyce.
Dlaczego ta "fala uniesienia" nie dotyczy takich samych zdjęć robionych cyfrowymi małpkami, czy telefonami. Oczywiście musi być stworzona do tego filozofia, wskazująca właśnie aparat analogowy jako ten istotny element. Klasyczny marketingowy bełkot zamulający w głowach - TO jest w tym wszystkim niesmaczne, a nie samo robienie zdjęć, te każdy może robić sobie jakie chce. Tylko lepiej bez wydumanych ideologii, które to - co gorsza, robione są dla wielkich pieniędzy ze sprzedaży gównianej plastikowej wytłoczki, wartej nie 200, a 20 zl, która bez tej pieprzonej otoczki nie znalazlaby ani jednego nabywcy.

Najogólnie rzecz ujmując.

Awatar dzerry
dzerry

Nie rozumiem dlaczego uczepiliscie sie tej ideologii. Nie chodzi mi o same tanie aparaty, tylko styl, ktore z grubsza jest bardzo dobrze zdefiniowany jako lomografia. A ze ktos zaczal na tym zarabiac? I bardzo dobrze! Niech mu na zdrowie idzie. Twoje rozumowanie jest z gruntu bledne, bo gdybye nie ta pieprzona otoczka, tej plastikowej wytloczki za 20 zl w ogole by nie bylo.

Gdybym nie uslyszal o lomografii jakies 10 lat temu, moze bylbym teraz w zupelnie innym miejscu. Kupilem sobie za jakies grosze to lomo i wtedy otworzyla mi sie klapka w glowie. Zrozumialem, ze negatyw nie jest zrobiony ze zlota i nic zlego sie nie stanie, jesli 36 zdjec pojdzie do kosza. Zrozumialem, ze niepewnosc dotyczaca odleglosci i pomiaru nie ma zadnego znaczenia. Palec mi nie odpadnie jesli trafie z ostroscia w drugi plan albo tak porusze zdjecie, ze dostana same mazy.

Nie rozumiem waszego problemu z "belkotem zamulajacym w glowach". Taki sam belkot jak ten, ze Planar jest o 200 euro Lepszy od Xenotara, Leica ma niepowtarzalna plastyke, a wartosc zdjecia zalezy od wielkosci negatywu. Lomografia daje ludziom mnostwo frajdy. Zabawa, obcowanie z filmem, niepewnosc w oczekiwanie na efekty, niespodzianka, to wszystko takie straszne? Dlatego wlasnie tak wazny jest ten film w aparacie - to jest wszystko czesc tej potrawy. Dlaczego oczekuejsz od ludzi, ze beda tak samodzielni i przelomowi? Ty w swojej fotografii tez jest odporny na wplyw? Od wytyczania trendow sa jednostki. Kazdy z nas jest nasladowca. Co w tym zlego?

Post był edytowany 2010-05-11 14:31:30



strawberryfields
Awatar xrog
xrog

Dzięki, dzerry, za twoje posty, przywracasz mi ochotę do wyciągnięcia aparatu z kieszeni, w której od długiego czasu się kisi. Nosiłem, a nie wyciągałem i nie pstrykałem, bo najwyraźniej wpadłem w pułapkę zadęcia-nadęcia się, obawy przed mizerią rezultatu.
Pieprzyć obawy.

Awatar janykiel
janykiel

Potrzebujecie klikania z biodra, żeby pozbyć się lęku o film? Bez przesady. Nikt nikomu nie wypomina ile filmów wyrzuca, ile dobrze wykorzystuje, ile fajnych klatek robi. Dyskusja o tym, kto zrobił zdjęcie - LOMOwicz, czy przypadek

Awatar xrog
xrog

jab napisał(a):
Potrzebujecie klikania z biodra, żeby pozbyć się lęku o film?


Ale mnie pytasz? Mi nie chodzi o zmarnowany film, tylko o to, że to co wyjdzie będzie słabe. Poza tym ja nie lomo, ja bardziej strit.


Dyskusja o tym, kto zrobił zdjęcie - LOMOwicz, czy przypadek


Uważasz, że selekcję gotowych zdjęć też robi przypadek? Nie robi.
A nawet gdyby robił, na końcu jest widz, który patrzy na zdjęcie i je ocenia, a nie autora czy przypadek, który sprawił, że je widzi.

Awatar implicite
implicite

Pomieszano dwie różne strategie oceniania wartości zdjęcia; pierwsza w oparciu o jego jakość artystyczną, druga w oparciu o świadome działanie autora. Rzecz w tym, że trudno przesądzić o prymacie którejś z tych strategii lub o proporcjach w jakich przy końcowej ocenie zdjęcia winno się obie strategie uwzględniać. Mówiąc trywialnie, czasami przez przypadek powstanie wybitne zdjęcie wykonane łomatologicznie, a niekiedy świadome działanie i wysiłek fotografa jest nie tylko niezbędnym, ale wręcz jedynym gwarantem sukcesu. Dlatego Tomek ma pełne prawo uznać lomografię za modę na bylejakość, i zarazem nie sposób odmówić racji tym, którzy nie mają nic przeciwko zrobieniu kilkuset przypadkowych zdjęć w celu dotarcia do tego jednego, wyjątkowego.



Wstęp do wątpienia
Awatar rouge
rouge

dzerry napisał(a):
Zrozumialem, ze niepewnosc dotyczaca odleglosci i pomiaru nie ma zadnego znaczenia. Palec mi nie odpadnie jesli trafie z ostroscia w drugi plan albo tak porusze zdjecie, ze dostana same mazy.


Mój album jest pełen takich zdjęć. Pochodzą one z lat 80 XXw. głównie. Wtedy to miałem silueta a koledzy smieny. Wołaliśmy filmy i robiliśmy odbitki zespołowo w maleńkich łazienkach w falowcach na Przymorzu. Czasami zdarzało mi się być zegarem ciemniowym nawet. I chociaż o wszystko było trudno i w ogóle było trudno, to bawiliśmy się tym świetnie. Różnica jest taka, że my nie mieliśmy specjalnego wyboru. Na taki a nie inny sprzęt zasadniczo byliśmy skazani i cieszyliśmy się, że w ogóle coś mieliśmy. Wtedy to się nie nazywało łomolomofotografia i nikt nie dorabiał ideologii. Liczyła się zabawa. Pewnie i teraz tak jest. Tylko czasy się zmieniły. Konkurencja jest bardzo silna - cyfrowki, telefony, lustrzanki za 100 zł z wymienną optyką. Coś trzeba było więc zrobić by rozpropagować zapomnianą technikę.

Myślę, że dla dużej części obecnych konsumentów lomoefekty są czymś nowym. Urodzili się w innych czasach. I może dzięki tej modzie ktoś jeszcze będzie produkował jakieś materiały do fotografii analogowej ?

Zauważyłem też, że do lomografii zaczęto wrzucać także pinhole. Nie wiem czy jest to uprawnione, gdyż to troszkę na czym innym chyba polega.

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

Mariuszh - ale ten ruch istnieje , on nie jest fikcją i nic nie zrobisz ; można go również nazwać popkulturą

Awatar Bigshrimp
Bigshrimp

10 złotych zasad LOMO:
#1: Zawsze miej Lomo ze sobą!
#2: Rób zdjęcia o każdej porze dnia i nocy!
#3: Lomografia nie jest dodatkiem do Twojego życia lecz jest jego częścią!
#4: "Pstrykaj z biodra!"
#5: Fotografuj przedmioty najbliżej jak możesz!
#6: Nie myśl!
#7: Bądź szybki!
#8: Nie musisz wiedzieć co akurat sfotografowałeś!
#9: .... i nie musisz tego wiedzieć też później!
#10: Nie przejmuj się zasadami!


Tak przypadkiem wpadłem na to przy przeglądaniu aparatów na allegro



http://bigshrimpphotography.blogspot.com/
Awatar fiakier
fiakier

Bigshrimp napisał(a):
10 złotych zasad LOMO:

#6: Nie myśl!




Wysiadam - wprawdzie naciskając spust migawki nader często myślę o czymś innym a nie o zdjęciu, które właśnie powstaje, ale nie potrafię myślenia wyłączyć. Wychodzi na to, że ta banda też nie dla mnie

Awatar implicite
implicite

Zasady Lomo, skądinąd wszystkim znane, są do... lomo

Niniejszym ogłaszam własne zasady, mając nadzieję, że nie wprowadzę nimi zbyt dużo kwasu:
Lomo nie jest konieczne do zrobienia zdjęcia
Rób zdjęcie wtedy, kiedy czujesz, że chcesz je zrobić
Lomografia nie musi być częścią twojego życia
Staraj się unikać pstrykania, chyba, że bardzo tego chcesz
Fotografuj przedmioty z takiej odległości, z jakiej uznasz to za stosowne
Myśl
Nie spiesz się
Staraj się zrozumieć, co właśnie sfotografowałeś
W przyszłości staraj się rozumieć więcej
Nie przejmuj się zasadami... twórz własne



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

jzl napisał(a):

Niniejszym ogłaszam własne zasady,
-
-
Myśl
-
-



myślenie prowadzi do ciężkich powikłań chorobowych

Awatar Yoonson
Yoonson

e...
śmierć wydaje mi się bardziej interesująca niż życie

Awatar implicite
implicite

yoonson napisał:
e...
śmierć wydaje mi się bardziej interesująca niż życie

e...
Przypomina mi się Cioran, który rozważając dylemat Hamleta: "być albo nie być?", z niesmakiem skwitował: ani jedno, ani drugie.



Wstęp do wątpienia
Awatar rbit9n
rbit9n

prof. Bruce napisał:
...
Niniejszym ogłaszam własne zasady, mając nadzieję, że nie wprowadzę nimi zbyt dużo kwasu:
...


...
punkt drugi: żadnych pedałów
punkt trzeci: nie ma punktu trzeciego
punkt czwarty: żadnych pedałów
...

pozdrawiam mgr Bruce

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

lomo - to nowy trend w sztuce fotografii i tej rzeczywistości nie da się zamazać ; lomo- ma już swoje miejsce ; czy to się komuś podoba , czy nie . . . czy jest cool - to już odrębna sprawa ; zasady lomo są tak proste jak proste ma być działanie lomo w obszarze fotografii . . . czy proste znaczy złe - na pewno nie . . . czy lomo zasługuje na uwagę ? - na pewno tak !

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.