Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar Gata
Gata

myślę, że lomografia nie ma nic wspólnego ze sprzętem lomo robię zdjęcia Lubitelem, a z lomografią nie mam nic wspólnego (tak mi się zdaje)

Awatar PiotrJ
PiotrJ

yerba napisał(a):
Piotrze J- dzięki

Cała przyjemność po mojej stronie

Awatar DAAD
DAAD

Gata napisał(a):
myślę, że lomografia nie ma nic wspólnego ze sprzętem lomo robię zdjęcia Lubitelem, a z lomografią nie mam nic wspólnego (tak mi się zdaje)


Bo cała ta lomo-grafia poza nazwą to moda i chwyt marketingowy by sprzedać trochę gipsu po cenie cukru.
Dla mnie nie jest ważne czym się fotografuje tylko jak się to robi, ostatecznie i tak wychodzi średnie zdjęcie, nieraz może tylko trochę lepsze :p



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

yerba napisała:
bycie miłym... czasem może być fajne, spróbujcie^^ i polecam więcej dystansu...

Yerba, trafiłaś na ludzi inteligentnych, ale z niewielkim poczuciem humoru. Nawiasem mówiąc, to i tak lepiej, niż gdybyś trafiła na kretynów, którzy potrafią rechotać z byle powodu. Fotografowanie traktujemy bardzo poważnie i rzadko potrafimy traktować to jako zabawę. Lomografia ma być z założenia radością fotografowania, zabawą, etc. Koniec końców, nie ma w tym nic złego, jeżeli robisz to świadomie, a nie dlatego, że jesteś ofiarą agresywnego marketingu lansującego tanie plastiki z kolorowymi szkiełkami za niewspółmierne pieniądze. Rób to, co Ci sprawia radość i nie przejmuj się naszymi przesadnie nadętymi opiniami. One są zwykle słuszne, bo wypowiadane przez fachowców, ale presja związana z potrzebą robienia dobrych zdjęć zbyt często zabija w nas przyjemność fotografowania. Pozdrawiam.



Wstęp do wątpienia
Awatar Gata
Gata

jzl napisał(a):
yerba napisała:
bycie miłym... czasem może być fajne, spróbujcie^^ i polecam więcej dystansu...

Yerba, trafiłaś na ludzi inteligentnych, ale z niewielkim poczuciem humoru. Nawiasem mówiąc, to i tak lepiej, niż gdybyś trafiła na kretynów, którzy potrafią rechotać z byle powodu. Fotografowanie traktujemy bardzo poważnie i rzadko potrafimy traktować to jako zabawę. Lomografia ma być z założenia radością fotografowania, zabawą, etc. Koniec końców, nie ma w tym nic złego, jeżeli robisz to świadomie, a nie dlatego, że jesteś ofiarą agresywnego marketingu lansującego tanie plastiki z kolorowymi szkiełkami za niewspółmierne pieniądze. Rób to, co Ci sprawia radość i nie przejmuj się naszymi przesadnie nadętymi opiniami. One są zwykle słuszne, bo wypowiadane przez fachowców, ale presja związana z potrzebą robienia dobrych zdjęć zbyt często zabija w nas przyjemność fotografowania. Pozdrawiam.


prawie Ci uwierzyłam

Awatar ddww
ddww

Świeżak jestem, ale z tego co widzę tutaj uprawia się fotografię świadomą, nie dziw się, że zostałaś tak potraktowana. Od takich pytań masz choćby pierwszy wynik z google odnoszący się do hasła lomografia : lomografia.pl, znajduje się tam obszerne forum, na pewno dowiesz się tam więcej o tej dziedzinie fotografii(?) niż tutaj.
Podsumowując, moim zdaniem twój post na tym forum był jak pójście dresa na koncert muzyki klasycznej w nadziei na usłyszenie hymnu (pseudo)kibiców do swojej ukochanej drużyny

Post był edytowany 2010-03-15 23:38:58

Awatar rudi
rudi

Nie sądzicie że przesadzacie nieco? Widzę że wystarczy rzucić hasło "bezmyślne pstryk" i sporo głów się gotować zaczyna. A już "bezmyślne pstryk + Lomo"...
Lomotkobosko...Łatwo sprowokować.




Awatar irmi
irmi

zalecam ostrożność w zetknięciu z łomoideologią , ot aparaty jak inne , wylansowane przez producentów , niech się nikomu nie wydaje ,ze jak się ma w rękach holgę to się od razu sztukę uprawia

Awatar peludito
peludito

"Robienie setek zdjęć w najrozmaitszych, nieprawdopodobnych sytuacjach, z możliwie najróżniejszych pozycji, a potem wywoływanie ich jak najmniejszym kosztem jest tym co w dużym uproszczeniu charakteryzuje lomografię." - to definicja z "Polskiej Ambasady Lomografii". Ja tam się nie znam, ale po mojemu jak ktoś chce robić setki zdjęć w najrozmaitszych sytuacjach z najróżniejszych pozycji to o niebo taniej wyjdzie najtańszą cyfrową małpką, nawet taką sprzed kilku lat. Uwiecznianie wszystkiego i wszędzie jest ok, ale na każde zdjęcie trzeba mieć pomysł. Opstrykiwanie wszystkiego dookoła aparatem, który z założenia ma dawać marny obrazek zgodnie z wszelkimi prawami fizyki i natury nie ma sensu. Zdjęcie bez pomysłu, z przypadku, jedno z setek spełniających tę dziwną definicję nie obroni się tylko specyficznym i modnym "lomograficznym brudkiem". Yerba, jeżeli chcesz realizować założenia definicji moja rada taka: kup albo pożycz jakąś byle jaką cyfrówkę i spróbuj realizować cyfrówką. Zobacz, czy chce Ci się potem oglądać te zdjęcia, czy chce Ci się do nich wracać. Jeżeli jednak przyjmując takie założenie na 50 fotek jedna wyjdzie ciekawie - w przypadku takiej Holgi licząc po najmniejszych kosztach takie zdjęcie będzie Cię kosztowało jakieś 70pln (koszt filmów poświęconych na pozostałe 49 najrozmaitszych ujęć "w nieprawdopodobnych sytuacjach", koszt wołania i odbitki/odbitek). Jeżeli się okaże, że lomografia to lipa (czyli np. że lepiej zrobić kilka zdjęć, za to przemyślanych i nie przypadkowych) - zaoszczędzisz sobie nerwów, czasu i pln-ów na filmy, wołania, plastikowy aparat za 150pln itp. Jeżeli chodzi o tradycyjną fotografię - a grono zwolenników takiej zrzesza ta witryna - "lomograficzny brudek" słabo konkuruje z ostrością i plastyką szklanych obiektywów.
pozdr!



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar fiakier
fiakier

jzl napisał(a):
Fotografowanie traktujemy bardzo poważnie i rzadko potrafimy traktować to jako zabawę. Lomografia ma być z założenia radością fotografowania, zabawą, etc.


rudi napisał(a):

Lomotkobosko...


Aż się przyłączę: ŁOMATKOBOSKO MARKSISTOWSKO - znaczy się tę no, jak jej tam łomografię uprawiam - wreszcie mogiem zapisać się do jakiejś bandy. Gdyż albowiem ponieważ traktuję fotografię niemal WYŁĄCZNIE jako zabawę. Powiem więcej: poważnie to się w takim drewnianym (najczęściej) pudełku leży - jakoś mi się nie spieszy.

Awatar rouge
rouge

fiakier napisał(a):
Powiem więcej: poważnie to się w takim drewnianym (najczęściej) pudełku leży - jakoś mi się nie spieszy.


Ten brak pospiechu to Ci zostało od wczoraj ? Wczoraj było święto pod nazwą "dzień bez pośpiechu konsumenta" ;-)
A swoją drogą, to jak ktoś prosi o opinie, to potem nie może mieć żalu, że je dostaje

Post był edytowany 2010-03-16 11:10:57

Awatar yerba
yerba

a i czasem zdarza mi się wziąć do ręki smienę5 i też traktuję to jako zabawę, gdyż z mlekiem matki nie wyssałam zdolności do robienia dobrych zdjęć(na Jakieś 30 dobrych jest 5. chociaż porównanie mnie do "dresa który idzie na koncert muzyki klasycznej w nadziei na usłyszenie hymnu" nawet pasuje

Awatar Yoonson
Yoonson

yerba napisał(a):na Jakieś 30 dobrych jest 5


o! to niezły wynik.
ja jeszcze ne zrobiełem w życiu ani jednego dobrego zdjęcia

Awatar dzemski
dzemski

na wstępie się przywitam, to mój pierwszy post na forum


wszystko to kwestia podejścia do przedmiotu jakim jest aparat. Jeśli jest to przedmiot do osiągnięcia określonego celu, to czy jest to jakiś hass czy otworek w puszce nie ma znaczenia. Ważne, by autor dokładnie wiedział do czego potrzebuje tego narzędzia.

Odnośnie cen za lomoaparaciki. To nie do końca jest tak, że płaci się krocie za badziew. W zeszłym tygodniu kupiłem otworek Holgi w sumie tylko po to by sobie pooglądać jak jest zrobiony i z czasem samemu zrobić swój. Nie kosztował majątku. Najtańszy otworek to wydatek rzędu 200-300 zł. Holga kosztuje 250. Na chwilę obecną mam chęć wykonać nim (to panorama 120 stopni) kilka zdjęć jakie sobie obmyśliłem.

Dlatego też, droga koleżanko, jak masz potrzebę to kup



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar jarek
jarek

yoonson napisał(a):
yerba napisał(a):na Jakieś 30 dobrych jest 5


o! to niezły wynik.
ja jeszcze ne zrobiełem w życiu ani jednego dobrego zdjęcia


O i to mi się podoba. Ukłony.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar Yoonson
Yoonson

jak zrobię dobre zdjęcie - będzie to moje pierwsze i ostatnie...

Awatar implicite
implicite

yoonson napisał:
jak zrobię dobre zdjęcie - będzie to moje pierwsze i ostatnie...

I co? Rzucisz utrwalacz?



Wstęp do wątpienia
Awatar DAAD
DAAD

dzemski napisał(a):
Dlatego też, droga koleżanko, jak masz potrzebę to kup


Bo stara zasada biznesu głosi, że towar jest tyle wart ile ktoś za niego chce lub musi zapłacić a nie ile jest wart w rzeczywistości



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar kajko
kajko

peludito napisał(a):
Zobacz, czy chce Ci się potem oglądać te zdjęcia, czy chce Ci się do nich wracać.



! Dobrze to ująłeś.

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

yerba - Lomo jest sztuką, sztuką ulicy .
podobnie było z graffiti - o którym dzisiaj mówi się głośno i wyrażnie , sztuka ulicy .
lomo - to również w pewnym stopniu sposób na życie - wspólne spotkania itd. fotografia okazuje się olbrzymią platformą , gdzie jest miejsce dla każdego .
oczywiście nie można wymagać od każdego by Lomo polubił , czy też pokochał . każdy niech robi swoje i pokazuje to we właściwym miejscu . tu na tym portalu nie ma miejsca na Lomo-i jest to zrozumiałe . pozdrawiam !

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.