Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

Mariuszh -jest fajnie ;przecież wiesz ,że o zabawę chodzi - świat musi być wesoły - nie przywalisz , a wręcz przeciwnie pogadasz

Awatar implicite
implicite

To działa, Panowie, inaczej. Skoro ja wiem, na czym polega fotografia, to jest rzeczą oczywistą, że każdy, kto ma odmienne zdanie, jest kretynem. Jak mawiał La Rochefoucauld: "Nie wystarczy, żebym był szczęśliwy. Ważne jeszcze, żeby inni nie byli."



Wstęp do wątpienia
Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

WHAT THE HELL IS LOMO ?
dzięki za możliwość pogadania !

Awatar Mariuszh
Mariuszh

A ja już się pogubiłem...

Awatar babcia
babcia

nie rozumiem atakow na lomo. Pinhole mnie sie podobaja i kupie sobie zeroimage za jakis czas, ku eksperymentowi, ot tak, zeby sie pobawic moze to polubie? a pan strzelajacy na ulicy jest conajmniej bezczelny. Uwielbiam fotografowac ludzi na ulicy, ale walenie komus lampa w oczy jest nieporozumieniem a nie dostal w miche bo mnie nie spotkal na swej drodze
edit bo za duzo bylo slowa jednego

Post był edytowany 2010-05-11 09:11:23

Awatar janykiel
janykiel

Każdy robi co chce. Babciu, skąd przypuszczenie, że tylko w ramach tzw. lomografii można bez walenia lampą?

Awatar babcia
babcia

troszku sie pogubilam w sprawie walenia lampa oswiec mnie

Awatar janykiel
janykiel

Obawiam się, że to ja się pogubiłem. muszę się lepiej wysypiać...

Awatar dzerry
dzerry

Usmialem sie czytajac ten watek. Panowie obroncy "prawdziwej fotografii", tak sie zapedzili w swym oburzeniu, ze pomylili Bressona z Banksym. Pierwszy raz w zyciu widze, zeby ktos pomylil street art ze street photography.

Lomografia jest takim samym podejsciem do tworzenia jak kazde inne. Wy uzywacie spota, stref, pierdylairada kombinacji negatyw, wywolywacz, certolicie sie nad kazdym kadrym i robicie setki gladkich jak dupa niemowlaka i zaplanowanych w kazdym calu fotografii, gdzie przypadek jest najczesciej bledem, jednak raz na 1000 klatek lub 10 000 szitek wtlacza troche zycia w wasze zdjecia.

W lomografii, przypadek jest narzedziem. Trzeba wywalic 200 klatek na jedna bardzo dobra, ale jakie to ma znaczenie? Czy ktos wam liczy ile papieru marnujecie, zeby zrobic te jedyna i ostateczna odbitke? Lomografia to takze estetyka - dlaczego estetyka taniego kliszowca jest gorsza od estetyki wyzylowanego negatywu wielkoformatowego? Wszystko kwestia gustu. Tak samo jest polaroidem. Robie zdjecia na polaroidzie, bo lubie ten proces i lubie te estetyke.

I jeszcze odkrycie dla was. Zdajecie sobie sprawe, ze jedno mozna laczyc z drugim? Ze jak zobaczycie kogos na ulicy z plastikowym kompaktem, to wcale nie wyklucza, ze torba tej samej osoby moze kryc naladowanego Rolleifleksa?

Nie jestem fanem samego ruchu Lomografii, ale robienie zdjec tanimi kompaktami ma swoj urok. Gdybym mial zlozyc swoje portfolio, moze i nawet 10% zdjec pochodziloby ze smietnikowych aparatow uzywanych na pale. Najlepsze jest to, ze to nawet nie jest kwestia wyboru. Gdyby nie te tanie wydmuszki, te zdjecia by nawet nie powstaly.

pozdrawiam,

dzerry

Post był edytowany 2010-05-11 11:46:13



strawberryfields
Awatar babcia
babcia

"Obawiam się, że to ja się pogubiłem. muszę się lepiej wysypiać..."

hyhy ok, dobranoc wiec
edit bo edit jest very popular

Post był edytowany 2010-05-11 11:53:06

Awatar Mariuszh
Mariuszh

dzerry napisał(a):
Usmialem sie czytajac ten watek.
dzerry


To teraz, jak już się uśmiałeś, przeczytaj go spokojnie jeszcze raz, bo nic nie zrozumiałeś...

Awatar janykiel
janykiel

Mała uwaga: przypadek nie jest narzędziem. Przypadek jest... przypadkiem.

A co do uroku robienia zdjęć tanimi aparatami - zgoda.

Post był edytowany 2010-05-11 12:25:07

Awatar dzerry
dzerry

Czego dokladnie nie zrozumialem?

"co?
N I C ! ! !
zwyczajna moda na bylejakość..."

"Lomo to wg. mnie kiepskawa ideologia dorobiona do słabych technicznie zdjęć."

"Gotowe ustawienia, zminimalizowane wygania do zera i przypadek. Nie ma tu miejsca na sztukę."

"Prosto, szybko, tanio, byle jak. Małe cyfrówki byłyby super, gdyby nie to, że robią za dobre zdjęcia, no i nie wpisują się w "trendi" robienia analogiem..."

Przeciez juz taki pinhole jest bardziej obarczony brzemieniem estetyki od ktorej nie da sie uciec, niz taki lomo. Rozumiem, ze taka estetyka moze wam nie odpowiwadac. Ale zeby zaraz wprzegac w to taki agresywny jezyk?



strawberryfields
Awatar dzerry
dzerry

jab napisał(a):
Mała uwaga: przypadek nie jest narzędziem. Przypadek jest... przypadkiem.


No dobra. A oddanie sie przypadkowi? Robie 200 zdjec bez zadnego zamiaru, wybieram te, ktore mi odpowiadaja. Przeciez Winogrand tak pracowal. Larry Sultan nie robiac ani jednego zdjecia wydal album fotograficzny - ubierajac w okreslony kontekst pozornie bezwartosciowe zdjecia rzadowe i korporacyjne. Ne przeceniacie roli swiadomoego naciskania jednego przycisku?



strawberryfields
Awatar jarek
jarek



No dobra. A oddanie sie przypadkowi? Robie 200 zdjec bez zadnego zamiaru, wybieram te, ktore mi odpowiadaja. Przeciez Winogrand tak pracowal. Larry Sultan nie robiac ani jednego zdjecia wydal album fotograficzny - ubierajac w okreslony kontekst pozornie bezwartosciowe zdjecia rzadowe i korporacyjne. Ne przeceniacie roli swiadomoego naciskania jednego przycisku?


jeden z krytyków sztuki usłyszawszy o cenie za obraz Whistlera napisał:
- To bezczelność zażądać takiej kwoty za rzucenie puszką farby w twarz publiczności.
Doszło do procesu, na którym malarz stwiredził:
- Sumy tej zażądałem za doświadczenie całego życia.

Edit: Dzerry, fajne portfolio, dużo dobrego.

Post był edytowany 2010-05-11 13:08:09



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar fiakier
fiakier

dzerry napisał(a):
A oddanie sie przypadkowi? Robie 200 zdjec bez zadnego zamiaru, wybieram te, ktore mi odpowiadaja.


To już nawet nie przypadek a statystyka.

Awatar dzerry
dzerry

Polecam pierwszy lepszy film o Winograndzie. Winogrand, gdy wywolywal negatywy, nie byl juz nawet w stanie sobie przypomniec kiedy i czesto gdzie, robil te zdjecia. Pozostawil po sobie tysiace niewywolanych negatywow. Gdy wracal kazdego dnia do domu, upychal po szufladach kolejne reklamowki naswietlonych negatywow 135. Metoda jak kazda inna. Niech i bedzie statystyczna. Wazne, ze potem wychodza z tego takie zdjecia:



W metodzie "statystycznej", nie gorszy byl taki Erwitt:



Niewazne jak duzo zdjec sie robi. Wazne ile sie wyrzuca.

Post był edytowany 2010-05-11 13:17:39



strawberryfields
Awatar jarek
jarek

Bo to się sprowadza do dwóch głównych metod pracy, albo "pstrtykaniu" jak nakręcony, albo dumaniu miesiącami nad jednym ujęciem, finalnie oba obrazy mogą być niezwykłe.
Mnie również nie bardzo interesuje technika, czym, na czym i po czym fotograf robi to co robi.
Możecie nawet wsadzić film do kartofla, byle miało to jakąś treść.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar janykiel
janykiel

No tak, podajesz przykłady które wymykają się troszkę zakresowi rozmowy o LOMO. To, o czym mówisz, to używanie zdjęcia jako materiału, jako tworzywa, traktowanie jako etapu tworzenia a nie końcowego efektu. Może na tym zasadza się nieporozumienie..?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.