Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar Mariuszh
Mariuszh

Odsmażony stary kotlet?...
To i ja się wtrącę Moim zdaniem, lomo do fotografii ma się mniej więcej tak, jak w dzisiejszym świecie odtwarzacz mp3 do sprzętu z lampowym wzmacniaczem, jak oglądanie ściąganych filmów do pójścia do kina, jak włączone 24h mtv do zbierania kolekcji płyt ulubionych wykonawców, jak siedzenie na gg do spotkania z przyjaciómi w pubie... itd...
Prosto, szybko, tanio, byle jak. Małe cyfrówki byłyby super, gdyby nie to, że robią za dobre zdjęcia, no i nie wpisują się w "trendi" robienia analogiem...

Edit: Dodałem grzeczne "moim zdaniem"

Post był edytowany 2010-05-10 18:15:19

Awatar FlatEric
FlatEric

Mariuszh napisał(a):
Prosto, szybko, tanio, byle jak.

Prosto, szybko, byle jak - zgadzam się całkowicie. Ale tanio? Nawet na naszym podwórku (nie mówię już o paskarskiej polityce Lomographic Society) ceny LCA przekraczają na Allegro 200-250 złotych.
Myślę, że słowo klucz to "lansersko" - czy też właśnie wspomniany przez Ciebie trend...

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

nie twierdzę , że nie masz racji - czy ktoś odważy się zdefiniować , to co nazywa się sztuką .. . i jeszcze jedno- jest lomo i lomo ; nie wiem , które masz na myśli .. . nie przeskoczymy tego- ani ja ani Ty ;pozostaje nam - Tobie i mnie albo lomo polubić albo zignorować

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

FlatEric - pełna zgoda ; aparaty , które w krajach Europy zachodniej kosztują ok. 40 euro u nas kosztują około a nawet ponad 300 zł - czy Ci młodzi zapaleńcy mają z tym coś wspólnego ; raczej nie . . . .
swoją drogą ciekaw jestem ile na naszym rynku będzie kosztować Holga JECK

Awatar Mariuszh
Mariuszh

Bardzo się mnie podoba, co na temat pisze imć wikipedia:

"Łomografia (lomografia) – powstały na początku lat 90. XX w. w Wiedniu nurt w fotografii polegający na użyciu starych, analogowych aparatów kompaktowych, przeważnie produkcji radzieckiej. Nazwa nurtu pochodzi od nazwy radzieckiej marki Łomo.
Nurt zrodził się na początku lat dziewięćdziesiątych, podczas wycieczki austriackich studentów do Pragi. Odkryli oni w jednym z komisów radziecki aparat fotograficzny. Po wywołaniu zdjęć, stwierdzili, że odznaczają się zupełnie inną, nieprzystającą do współczesności jakością i walorami artystycznymi. Łomografia szybko przerodziła się w nurt, którym fascynuje się wielu artystów."

Oto jak powstają trendy i legendy.

Post był edytowany 2010-05-10 18:44:33

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

ten ruch ma swoich zagorzałych sympatyków - i to jest ich realny świat . . .
ten ruch - to ludzie , spotkania , zloty ; jest to coś bardzo pozytywnego - ludzie , którzy mają swoją pasje i tą pasje przekazują dalej . . . od wielu lat związany jestem
z ludzmi różnych dróg i kultur , mieszkałem w fabryce wolność -mam świadomość , że polskie społeczeństwo ma olbrzymi dystans do tego co 'inne'

Awatar rouge
rouge

the-fourth-king napisał(a):
FlatEric - pełna zgoda ; aparaty , które w krajach Europy zachodniej kosztują ok. 40 euro u nas kosztują około a nawet ponad 300 zł - czy Ci młodzi zapaleńcy mają z tym coś wspólnego ; raczej nie . . . .


Kosztują od 200 zł. czyli troszkę drożej niż na Zachodzie. Jak wszystko z resztą.

edytowałem cenę.

Post był edytowany 2010-05-10 19:21:22

Awatar bolas
bolas

Mnie tam to specjalnie nie kręci ... o ile rozumiem walkę z starociami i naprawdę topornymi zabytkami z przeszłości, bo celem jest ich wyciśnięcie na miarę zdjęć z epoki albo i lepszych to lomografia do mnie nie przemawia jakoś. Patrząc na aukcje w sieci często mam wrażenie, że wystarczy iść na rynek, kupić pierwszy aparat z plastiku za 15 zł - nie ważne czy działa czy nie. W domu pomalować go na różowo, strzelić na nim jakiś napis i już można wystawić na allegro i sprzedać za 200. Czysty biznes. A że zdjęć nie robi ? Trudno ... to taka metafizyczna alegoria ludzkiej niedoli ... W tej samej cenie można kupić o wiele lepszy sprzęt i czerpać z niego masy frajdy, ew. jak chcę się barować z problemami z optyką to można powalczyć z otworkami własnej roboty. Kiedyś z ciekawości obejrzałem parę tych aparatów to jakoś strasznie mnie zniechęciły ...

Post był edytowany 2010-05-10 19:26:29



Łódź okiem przechodnia
Awatar implicite
implicite

Zawsze znajdą się idee, na których ktoś będzie chciał zarobić i cyniczni sprzedawcy, którzy chcąc zwiększyć sprzedaż, wymyślą do swojego towaru stosowną ideę. Nie mam nic przeciwko idealistom; koniec końców każdy z nas hołubi w sobie jakieś idee, nawet jeżeli nie umie się do tego przyznać. Ważne, żeby mówiąc wprost, w całej tej rozgrywce ocalić zarówno swoje idee, jak i swoją rozumność.



Wstęp do wątpienia
Awatar Mariuszh
Mariuszh

Ja absolutnie nie jestem przeciwnikiem jakichkolwiek światów równoległych, skupiających ludzi związanych jakąś pasją. I nie mam też najmniejszej ochoty pozycjonowac w jakikolwiek sposób pasji jakichkolwiek.
Jednak, mimo absolutnego braku złej woli, bawi mnie jak cholera to, że ludzie po tym, jak traktowali mało poważnie te aparaciki i efekty ich używania, nagle, bo ktoś tam "na zachodzie" zfiksował z nudów, dostają pierdolca. Chore to może nie jest, ale śmieszne na pewno.

Awatar implicite
implicite

Powiem przewrotnie. Niekiedy zdaje mi się, że rozumny człowiek nie może mieć idei, bo te przecież prowadzą wyłącznie na manowce. Wszelako z drugiej strony to właśnie idee motywują nas do pójścia naprzód, bo rozum, jeżeli konsekwentnie go słuchać, nakazywałby nam pełną rezygnację, jako że "nic nie ma sensu".



Wstęp do wątpienia
Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

Mariuszh - kiedyś przeczytałem taki post . . . . chciało się zostać policjantem , a zostałeś pachołkiem KIEVA

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

każdy niech robi to co uważa za stosowne ; a tym co robi niech nie szkodzi drugiemu.. . . dla jednych lomo jest i będzie sztuką , dla innych kiczem ; ale czy tak naprawdę jest to ważne . . . sztuka , kicz

Awatar bolas
bolas

No ale gdzie Kiev, a gdzie różowe "Lomo" ?
Kiev to przepiękna maszyna,cięzko je w ogole porównywać.
Heh i paradoksalnie tańszy jest obecnie taki Kievik niż jakieś cudo do lomografii.

Nic nie mam przeciw formie, ale nie podoba mi się treść i ta cała oprawka jaka krzyczy z netu. Te wszystkie trendi, dżezi różowe badziewia. Brr... Byłoby OK bez zastanawiania gdyby nie było tyle skrzeku przy tym temacie. A propo wspomnianego wcześniej Starta - to przecież również szacowny aparat, który bardzo wiele wymaga od użytkownika.

Post był edytowany 2010-05-10 19:39:31



Łódź okiem przechodnia
Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

o tym wiem ja i Ty wiesz - a ten / zresztą poważny facet/ ma inne zdanie

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

bolas - na blogu masz świetne foty , gratuluje

Awatar Mariuszh
Mariuszh

bolas napisał(a):
Nic nie mam przeciw formie, ale nie podoba mi się treść i ta cała oprawka jaka krzyczy z netu. Te wszystkie trendi, dżezi różowe badziewia. Brr... Byłoby OK bez zastanawiania gdyby nie było tyle skrzeku przy tym temacie.


No i właśnie dokładnie tak. Przeciez nie ma mowy o tym, żeby jakoś najeżać się na widok kogoś śmigającego po ulicy ze smieną, można się do niego uśmiechnąć, wszystko fajnie. Niech co drugi tak ma. Ale jak do mnie dotrze mój ostatni zanabytek, mały chuligan w postaci Olympka 35RD, i jak ktoś na ulicy rzuci hasło - O, lomo... jak wycedzę w jape... Co ja gadam Olympek... Jak przyszłaby mi ochota pobawić się taką smieną czy innym czymś równie "fajnym", też bym lał... Ale może dlatego, że może już za stary jestem na jakieś lomopierdoły... Kiedyś miałem po prostu długie włosy, ale inni nie, inni musieli być hipisami...

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.