Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar xrog
xrog

marek1953 napisał(a):
W tym linku jest cały tekst książki T. Cypriana. http://imes-poland.pl/
Chyba przygotowany z myślą o zwolennikach czytania elektronicznego.


Dziwne, nie znalazłem na tej stronie autora tych tekstów. To rzeczywiście z książki Cypriana? Jest ona tak stara, że można ją "tak sobie" publikować?

Post był edytowany 2010-05-19 00:03:49

Awatar janykiel
janykiel

Niezależnie od wieku, musi być podany autor. Inaczej to zwykła kradzież.

Awatar romek
romek

Hej hoł. Czy są stare? Chyba nie. Jeżeli przyjmiemy zgodnie z ustawą o PAiPP, że okres ochronny dla autorskich praw majątkowych upływa po 70 latach od śmierci ostatniego z twórców.
Tyle że po śmierci autora kontrolę nad tym przyjmują wg kolejności; małżonek, zstępni rodzice, rodzeństwo .... itd itd a w szczególnych okolicznościach stowarzyszenie twórców (typu zpaf) lub organizacja zbiorowego zarządzania autorskimi prawami majątkowymi (typu zaiks i inne mafie).

Tak na prawdę nie wiemy jakiego typu dyspozycje, zostały wydane odnośnie tekstów P.Cypriana, ani jaka była jego wola. Chyba nie kupiło tego żadne wydawnictwo, teoretycznie może być więc tak, że te utwory zostały powszechnie udostępnione przez ludzi zarządzających na mocy prawa intelektualną spuścizną po zmarłym autorze.

Tyle gdybania. Jak jest na prawdę nie mam pojęcia. Niedopuszczalnym natomiast, moim zdaniem jest forma w takiej książka została 'podana'.
Bez opisu, bez autora, pełna anonimowość ludzi zarządzających witryną. Z ciekawości kliknąłem na rubrykę kontakt (spodziewałem się jak zwykle - anonimowego formularza za którym kryje się odbiorca) ale i tu się zaskoczyłem - formularz nawet nie działa. ;]

Jedno z ciemnych prawideł internetu mówi, że rzecz raz wrzucona do sieci zaczyna żyć własnym życiem i pozostaje tam na stałe.

Post był edytowany 2010-05-19 19:30:16

Awatar rbit9n
rbit9n

jakby ktoś był zainteresowany, to jest na ale-drogo oryginalna Cosina CX-1 pierwowzór LOMO LC-A, do którego ten drugi ponoć się nie umywa.

Awatar JekyllAndHyde
JekyllAndHyde

wydaje mi sie, ze caly fenomen lomografii opiera sie na niedoskonalosciach technicznych aparatow lomo. W Internecie mozna znalezc tutoriale np do Photoshopa "jak uzyskac efekt lomo". w kontekscie tego kupowanie bardziej zaawansowanego technicznie/optycznie aparatu w celu uprawiania lomografii mija sie z celem.

zeby odpowiedziec na pytanie: czy lomografia to sztuka? nalezy imo zdefiniowac najpierw sztuke.
Czy nieostre zdjecie ze spora winieta moze byc dobre artystycznie?
Kto ma racje: Czy 500.000 ludzi, ktorzy twierdza, ze wyzywaja sie artystycznie pstrykajac zdjecia przy kazdej okazji, czy 500.000 ludzi, ktorzy twierdza, ze jest to marnowanie klisz?

jestem zdania, i zawsze bede, ze fotografowac mozna kazdym aparatem. jakosci zdjecia nie da sie okreslic wymiernymi cechami, takimi jak ilosc pikseli, czy szerokosc kliszy. lepiej jest robic zdjecia byle czym, niz ich wcale nie robic.



Lightstream
Awatar DAAD
DAAD

JekyllAndHyde napisał(a):lepiej jest robic zdjecia byle czym, niz ich wcale nie robic.


Ja się tego trzymam od pół wieku



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar implicite
implicite

Sztuką jest to, co nazwie sztuką na tyle duża liczba ludzi, że ich głos będzie słyszalny. I tego się trzymam od pół wieku.



Wstęp do wątpienia
Awatar jarek
jarek

implicite napisał
Sztuką jest to, co nazwie sztuką na tyle duża liczba ludzi, że ich głos będzie słyszalny.

Czyżby ?



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar implicite
implicite

Ależ oczywiście. Poparz, jakie rzeczy się dzisiaj nazywa sztuką. Tylko dlatego, że wystarczająco wiele osób nazwie to sztuką. Sztuka to już nie kwestia artystyczna, ale semantyczna.



Wstęp do wątpienia
Awatar marek1953
marek1953

jarek napisał(a):
implicite napisał
Sztuką jest to, co nazwie sztuką na tyle duża liczba ludzi, że ich głos będzie słyszalny.

Czyżby ?

Mamy kilka stacji TV na poziomie lomo i disco-polo. O stacjach radiowych nie wspominam. Mają się całkiem dobrze.
Ed; A to wznawiali u nas po ostatnim sezonie. Takie było zapotrzebowanie ludu: http://www.bialydmuchawiec.pl/

Post był edytowany 2011-02-06 18:39:41



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar JekyllAndHyde
JekyllAndHyde

marek1953 napisał(a):
jarek napisał(a):
implicite napisał
Sztuką jest to, co nazwie sztuką na tyle duża liczba ludzi, że ich głos będzie słyszalny.

Czyżby ?

Mamy kilka stacji TV na poziomie lomo i disco-polo. O stacjach radiowych nie wspominam. Mają się całkiem dobrze.
Ed; A to wznawiali u nas po ostatnim sezonie. Takie było zapotrzebowanie ludu: http://www.bialydmuchawiec.pl/


chyba nie zrozumiales, co napisal implicite



Lightstream
Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):
Powstał nawet dokument w sprawie 'poruszenia mas';
Lomo Documentary part 1 of 7


lomo-documentary.. czy lomo-fotografia, brzmi dla mnie jak końskie włosie-malarstwo, talens-rzeźba, rolleiflex-fotografia, tmax-fotografia.. czy lincoln invertec-metaloplastyka itp. Kompletny nonsens.. różnicowanie fotografii ze względu na sprzęt (bo nawet nie na medium!!).

EDYTA - poza tym te fotki tam na filmiku to mocno słaby dokument.. tzw. "estetyka błędu" zabija wszelką treść.

Post był edytowany 2012-05-22 10:30:52

Awatar Pet
Pet

hobbes napisał(a):
końskie włosie-malarstwo


W tym wypadku bardziej na miejscu było by rzec: pędzel_ławkowy-malarstwo.

Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
lomo-documentary.. czy lomo-fotografia, brzmi dla mnie jak końskie włosie-malarstwo,


Ostatnio przez przypadek natrafiłem na ów dokument. Sądzę, że profilaktycznie / vide dla wiadomości, warto umieścić takowy, w odpowiednim wątku, tj. tym wątku.

Pozdrawiam,
Marcin

Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):
hobbes napisał(a):
lomo-documentary.. czy lomo-fotografia, brzmi dla mnie jak końskie włosie-malarstwo,


Ostatnio przez przypadek natrafiłem na ów dokument. Sądzę, że profilaktycznie / vide dla wiadomości, warto umieścić takowy, w odpowiednim wątku, tj. tym wątku.

Pozdrawiam,
Marcin


Spoko nie mniej, traktuję takie "dokumenty" jako forma lansu.. bo dokumentalistą jest dla mnie np. Ragnar Axelsson ze swoim ostatnim "Last days of the Arctic"..a nie "cykanie" znaków drogowych czy obrazków na afiszach reklamowych - co kto lubi pewnie

Awatar Grisza
Grisza

hobbes napisał(a):

Spoko nie mniej, traktuję takie 'dokumenty' jako forma lansu.. bo dokumentalistą jest dla mnie np. Ragnar Axelsson ze swoim ostatnim 'Last days of the Arctic'..a nie 'cykanie' znaków drogowych czy obrazków na afiszach reklamowych - co kto lubi pewnie

Jakby zrobić podobne w treści i jakości merytorycznej zdjęcia Arktyki ale w estetyce Lomo to bym to też uznał za dokumentalne przedsięwzięcie. Swoją drogą Axelsson to dla mnie stoi w opozycji do jakże obecnie lansowanego nurtu tzw. "Nowego Dokumentu". Szczególnie jak porównam zwycięzcę kategorii przyroda z tegorocznego Grand Press Photo. Ale to już temat na inny wątek.

Awatar hobbes
hobbes

Grisza napisał(a):
hobbes napisał(a):

Spoko nie mniej, traktuję takie 'dokumenty' jako forma lansu.. bo dokumentalistą jest dla mnie np. Ragnar Axelsson ze swoim ostatnim 'Last days of the Arctic'..a nie 'cykanie' znaków drogowych czy obrazków na afiszach reklamowych - co kto lubi pewnie

Jakby zrobić podobne w treści i jakości merytorycznej zdjęcia Arktyki ale w estetyce Lomo to bym to też uznał za dokumentalne przedsięwzięcie. Swoją drogą Axelsson to dla mnie stoi w opozycji do jakże obecnie lansowanego nurtu tzw. 'Nowego Dokumentu'. Szczególnie jak porównam zwycięzcę kategorii przyroda z tegorocznego Grand Press Photo. Ale to już temat na inny wątek.


No, gdyby się neo-post-modernistycznym twórcom od lomo-whatever chciało coś porządnie zrobić wykorzystując narzędzie a nie się nim chwaląc ..to tylko przyklasnąć

Awatar bavarsky
bavarsky

hobbes napisał(a):
Spoko nie mniej, traktuję takie 'dokumenty' jako forma lansu..


Ale musisz przyznać, że marketingowo rozegrali to po mistrzowsku.

Koncepcja wykonania zdjęcia własnej stopy swoim Lomo aparatem; rano, w południe, wieczór; w trzecią niedzielę miesiąca, powtarzając ten cykl przez wszystkie miesiące roku, a następnie ukazaniu stopy na własnym wernisażu... właśnie, ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, żeby taki pomysł uskutecznić?

Pozdrawiam,
Marcin

Awatar hobbes
hobbes

bavarsky napisał(a):
hobbes napisał(a):
Spoko nie mniej, traktuję takie 'dokumenty' jako forma lansu..


Ale musisz przyznać, że marketingowo rozegrali to po mistrzowsku.

Koncepcja wykonania zdjęcia własnej stopy swoim Lomo aparatem; rano, w południe, wieczór; w trzecią niedzielę miesiąca, powtarzając ten cykl przez wszystkie miesiące roku, a następnie ukazaniu stopy na własnym wernisażu... właśnie, ile trzeba mieć w sobie samozaparcia, żeby taki pomysł uskutecznić?

Pozdrawiam,
Marcin


Ależ oczywiście - w naszych dziwnych czasach najlepiej sprzedaje się wszelka tandeta.. samozaparcia, znajomości, fundator wydruków ilford/Fuji.. artykulik w "wysokich obcasach".. "patronat medialny" fotka.pl i mamy "nurt" neo- post- ..itp.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.