Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar jarek
jarek

noritsu-koki napisał(a):

Ja uważam, że problemu nie ma, ilość dobrych fotografii się przez to chyba nie zmniejszy, raczej przeciwnie. Więcej ludzi chwyci za aparaty, więcej złapie bakcyla, będzie chciało poszukać 'czegoś więcej'. Może trafi przez to na książki i albumy z klasyką fotografii, zaczerpnie z nich inspirację, rozwinie temat.



Podobnie Wojciech Mann w jednej z audycji twierdził, że przemycanie klasyków do ogólnie pojętych produkcji dyskotekowych może spowoduje większe zainteresowanie przeszłością.
Ale to ma drugie dno: zarówno motywy klasyków w muzyce jak i albumy mistrzów są starannie przebierane. Te trafiają, które są efektowne, łatwo przyswajalne, tak zwane złote przeboje. I to kolejna subtelna manipulacja. Po co oglądać w zaciszu mało znane obrazy, skoro można jechać zobaczyć MonaLise, czy posłuchać czterech pór roku.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar romek
romek

noritsu-koki napisał(a):
Bo całokształt działań marketingowych ludzi produkujących takie towary to akcja większa niż szał na lomo :P A też dotyczy fotografii.


Niestety jednak nie zrozumiałeś, że chodziło mi o coś innego. Twoim tokiem rozumowania można by zaraz przeskoczyć na temat napojów gazowanych. Argument jeszcze dosadniejszy i równie niemerytoryczny. Rozumiem, że mianownikiem miała być fotografia. Jednak jedna koncepcja w dalszym ciągu nie pasuje do drugiej. Dlaczego? Nie chodziło mi o żadne całokształty działań marketingowych ani liczebność skali zjawiska. Taki sam szał był przed aparatami cyfrowymi. Duży rynek, kilku producentów walczy różnymi sposobami o sytą porcję z tego tortu.

Rozmawiamy o lomografii.

"Łomografia (lomografia) – powstały na początku lat 90. XX w. w Wiedniu nurt w fotografii polegający na użyciu starych, analogowych aparatów kompaktowych, przeważnie produkcji radzieckiej. Nazwa nurtu pochodzi od nazwy radzieckiej marki Łomo. Liczebność nurtu ocenia się na 500 000 osób"

I chodziło mi o zagrożenie dotyczące podszycia ideii, nurtu artystycznego, czy estetykii określonym produktem i postawienie go do rangi kluczowego elementu.

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

ot -takie niszowe Lomo, a ile emocji ; często bardzo ciekawych i mądrych wypowiedzi . . . jedno jest pewne - na tym portalu warto rozmawiać . . . moje miłe pozdrowienia !

Awatar dzemski
dzemski

Mnie się wydaje, że lomografia przyjęła się tak dobrze, ponieważ intensywność życia i doznań większości lomografów ma odzwierciedlenie w nieprzewidywalności efektu. Trudno mi sie jednak zgodzić z tym, że sama technika to art. Art to przede wszystkim pomysł człowieka wciskającego spust, technika jest wtedy na 2 miejscu. Prawdą jest że potęguje wrażenia i w przypadku świadomego autora dodaje zdjęciu jego sznytu. Sam kupiłem łomootworek, mam pomysły jak go wykorzystać, i nie jest to pstrykanie na oślep, a to chyba właśnie o to chodzi

Post był edytowany 2010-05-13 20:52:08



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar Bigshrimp
Bigshrimp

Hmmmm.... zrobiło się zbyt dużo pisania i czytania... idę "wkręcić" klisze do aparatu



http://bigshrimpphotography.blogspot.com/
Awatar jarek
jarek

A z innej beczki świetny poziom na forum, zawsze kultura.
Miło tu zaglądać.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar silver-shira
silver-shira

Bigshrimp napisał:
Hmmmm.... zrobiło się zbyt dużo pisania i czytania... idę 'wkręcić' klisze do aparatu


jarek napisał:
A z innej beczki świetny poziom na forum, zawsze kultura.
Miło tu zaglądać.


to forum się tak świetnie czyta że od kiedy tu jestem zarejestrowana nie czytałam żadnej książki no dobra poza jednym wyjątkiem "fotografia technika i technologia" Tadeusza Cypriana



What's wrong?
I only Try To Be So Perfect.....
\-\-

fotografowanie radzieckim wcale nie badziewiem
fotograficzne wspomnienia silver_shir'y
Awatar dzemski
dzemski

jedna z moich ulubionych książek o fotografii



śniadanie z szafką na trawie ;)
Awatar Gata
Gata

mam, ale jeszcze nie przeczytałam

Awatar rbit9n
rbit9n

marek1953 napisał:
...z myślą o zwolennikach czytania elektronicznego.


to są tacy? mnie po jednej "stronie" czytania tekstu na monitorze, łeb napierdziela gorzej niż następnego dnia po wstrętnym bimbrze z kreta. swoją drogą skoro Grecjanie piją taki syf, to nic dziwnego, że mają problemy. normalnie jak biały człowiek napili by się z kartofla, to inaczej by im się ułożyło. może też by byli zieloną wyspą?

a wracając do T. Cypriana, to zdaje się, że na ale-drogo, można czasem nabyć ową książkę w cenie poniżej 20 zybli. inna ciekawa pozycja, to fototechnika Gerharda Teichera.

ale czy wypada wspominać o takich klasykach w wątku o lomografii, gdzie przecież nie o to chodzi?

Awatar Yoonson
Yoonson

za 7,77 na alledrogo widziałem...


a swoją drogą - mam znajomego, który czyta książki na jajpodzie, dziwak jeden...

Post był edytowany 2010-05-15 10:05:54

Awatar rbit9n
rbit9n

a Barak Obejma powiedział, że jajpod i jajpad zagrażają dupokracji! chyba se kupię jednego, albo nawet dwa!

Awatar janykiel
janykiel

Swoją kupiłem niedawno za jakieś w pakiecie z Pękosławskiego książkami za 5 lub 7 zł. sztuka bodajże. Swoją drogą ciekawy egzemplarz mi się trafił. W środku parę zdjęć (jedno z cmentarza, drugie z pochodu), dwie klatki kliszy (jedna całkowicie zmarnowana, na drugiej chyba jakieś blokowisko) - spróbuję je odbić w ciemni. Są też dwa zdjęcia do legitymacji, opisane nazwiskiem osoby, która była właścicielem książki (jest adnotacja w środku).
No i do tego szkic listu z prośbą o przeniesienie do innego Instytutu. A pod numerem wydania (X) odręczna adnotacja: "ostatnie Autor w 7 lat po tym zm."

Wehikuł czasu...

Awatar romek
romek

przypomniała mi się ciekawa grafika związana z jajpadem
Obrazek


A 'Fotografię, technikę i technologię' Cypriana miło wspominam ze względu na słowo 'ślimacznica'.
Do czasu tej książki myślałem, że najśmieszniej brzmiące słowo to 'szczypczyki'.

Awatar marek1953
marek1953

rbit9n napisał(a):
ale czy wypada wspominać o takich klasykach w wątku o lomografii, gdzie przecież nie o to chodzi?

Jak najbardziej, nie tylko wypada ale trzeba przypominać. Nie jeden lomografik po przeczytaniu tej książki zrozumie, że błądzi i nawróci się. Wszak błądzenie to ludzka rzecz.



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

szukałem wspomnianej książki Cypriana na giełdzie staroci , nie pomyślałem o Allegro ;dobra to dla mnie wiadomość

Awatar the-fourth-king
the-fourth-king

marek1953 - lomografia jest potrzebna ; potrzebni są zakręceni ludzie ;niech zawsze się coś dzieje

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.