Awatar yerba

lomo-kto powie więcej?

yerba 242

witam,
zaczęłam interesować się lomografią, jednak chciałabym dowiedzieć się jakie opinie i doświadczenia mają już doświadczeni lomograficy
Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów, zarówno te jedno obiektywowe jak i wielo(poza wieloma obiektywami, intensywnymi kolorami, winietami...
Z góry dziękuję
y.

Odpowiedzi 242

Awatar Yoonson
Yoonson

yerba napisał(a):Co aparaty lomo mają w sobie, że zdążyły pozyskać wielu fanów.


co?
N I C ! ! !
zwyczajna moda na bylejakość...

Awatar jac123
jac123

Dokładnie, aparat dla szpanerów, lanserów i lobbystów, czy jak im tam...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar yerba
yerba

streetart to bylejakość? to że prosto, bez zadufania, zabawnie?
w Łodzi lomo można dostać na bałuckim straganie za 30 zł. faktycznie lans...(?)

Post był edytowany 2010-03-15 11:51:03

Awatar plamek31
plamek31

Lans w lomo nie polega na drogim sprzęcie lecz na poczuciu odmienności i odizolowania od "szaraków".

Lomo to wg. mnie kiepskawa ideologia dorobiona do słabych technicznie zdjęć.

Post był edytowany 2010-03-15 11:57:20

Awatar jac123
jac123

Jasne, ważne aby było szybko i był fun. Zajrzyj na strony o lomo, tam znajdziesz odpowiedź.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar janykiel
janykiel

Streetart i lomografia to jednak dwie różne sprawy moim zdaniem.
Żeby można było mówić o sztuce, konieczne jest świadome działanie, świadome stosowanie określonych środków, zabiegów, postępowania. Najlepiej na każdym etapie. W tzw. lomografii jest czysty przypadek. Nic więcej. Gotowe ustawienia, zminimalizowane wygania do zera i przypadek. Nie ma tu miejsca na sztukę.

Streetart to sztuka ulicy, sztuka z ulicy, na ulicy. To wyjście z atelier, to chwytanie chwili, to bycie w środku akcji, to.. to.. to.. Ale świadomie, z refleksją, z dążeniem do określonego efektu i mierzeniem w ten efekt. Lomografia to nie streetart, to streetszit.

Nie myl aparatów produkcji Lomo, z tym, co psuje im opinię. Lubitel to Lomo, a niekoniecznie służy do lomografii. Smiena to Lomo i też nie musi służyć do lomografii. Co innego kupić aparat produkcji Lomo, a co innego robić lomografię koszmarkiem "dedykowanym" do lomografii, których mnogość można znaleźć w sieci.

Awatar yerba
yerba

kurcze,
a na przykład taka ja... no nie mam zupełnie potrzeby "poczucia odmienności i odizolowania od "szaraków" a lomo mnie kręci.
Coś strasznie Agresywne odpowiedzi... : )
bajdełej- szufladkowanie czy stygmatyzacja to kiepskie podejście, szczególnie w fotografii
a i zachęcam do poczytania(nie tylko w necie) o streetart- bo to dosyć ubogie podejście, drogi Jab^^

PS
bycie miłym... czasem może być fajne, spróbujcie^^ i polecam więcej dystansu...

Awatar janykiel
janykiel

Wiesz, to że ktoś mówi, że robi sztukę, nie znaczy że ją robi Zadęcie widzę właśnie w lomo, w tym przeroście formy nad treścią i rozgadaniu o tym, czym to też lomo jest...

Post był edytowany 2010-03-15 12:17:23

Awatar plamek31
plamek31

To może zamiast tak się bawić w kotka i myszkę powie nam pani czego szuka w lomo oraz zdefiniuje streetart.

Poza tym nikt pani nie obraża ani nie jest agresywny, my tylko wyraziliśmy poglądy na temat lomografii.

Post był edytowany 2010-03-15 12:28:13

Awatar yerba
yerba

wiesz,
moim zdaniem każdy ma inne podejście do sztuki,co nią jest a co nie(banalne, wiem wiem)
i taki temat nadaje się na butelkowe wieczory lub prestiżowe wernisaże(gdzie rozmowy o sztuce same stają się sztuką)
a mi chodziło tylko o zdjęcia,po prostu...takie, na które patrzysz i mówisz
"o,to jest fajne"

^^

Awatar PiotrJ
PiotrJ

Lomo LC-A, bo pewnie o takim myślisz, jest fajne, dopóki się go nie ma. Szybko się nudzi i potem w szufladzie leży. Jeżeli masz okazję kupić tak jak koledzy piszą za 30 zł to czemu nie. Do streetart’u to lepiej jakiś dalmierzyk kupić np. Konicę albo Olympusa czy Minoltę. Będzie Ci dłużej służyć.

Awatar jarek
jarek

Tu masz street przynajmniej ja to tak rozumiem.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar yerba
yerba

zabawne staje się, jak Panowie potrafią przyatakowac...jakiś ukryty cel?

Panie Plamku, odbiciem piłeczki byłoby opisanie streetartu widzianego przeze mnie, gdzie każde słowo zapewne byłoby komentowane dziesięcioma.

Piotrze J- dzięki, już zaczynałam wątpić, że przeczytam choćby jeden konkret, Panowie, bierzcie przykład!

Awatar Rosomak
Rosomak

yerba napisał(a):
a mi chodziło tylko o zdjęcia,po prostu...takie, na które patrzysz i mówisz
'o,to jest fajne'


Tu właśnie o to chodzi. Może dlatego taka ostra reakcja, bo forum zrzesza ludzi, którzy cenią zdjęcia za to co na nich jest i jak podane, a nie jakim aparatem zrobione. Te "fajne zdjecia"
mogą być fajne dlatego, że zrobisz je po swojemu. Po co wikłać się w jakieś "fajne bo lomo", to krępuje ruchy, ogranicza wolność. Nie robię zdjeć ulicznych w żadnej formie, ale moi znajomi, którzy robią cenią właśnie zgrabne kieszonkowe dalmierzyki.

btw, sympatyczny nick

Awatar yerba
yerba

zrzesza ludzi... paradoksalnie coś tu bardzo hermetycznie,
skoro zdjęcia mają być fajne(w końcu ktoś się ze mną zgodził)to co to za różnica, czym się je robi? ja wybrałam te aparaty bo mnie zaciekawiły-i tyle.
Nie potrzebuję się "lansować", ani "wyróżniać z pośród szaraków".
Na dziś wystarczy mi tej serdecznej wymiany poglądów, postaram się jednak przypomnieć kiedy uda mi się zrobić i podzielić jakimiś fajnymi zdjęciami.
strach pomyśleć co by było, gdybym zaczęła wątek o Starcie...pewnie Admin by mnie usunął...za nieobyczajność...
nic, Panowie, oddalam się życząc dystansu, i wyzbycia się teorii"pokaż mi swój aparat-a powiem Ci kim jesteś"
yerbamate.

Awatar orwo
orwo

jarek napisał(a):
Tu masz street przynajmniej ja to tak rozumiem.


taki sposób focenia w Polsce nie przejdzie, miskę szybko by miał oklepaną


yerba napisał(a):
strach pomyśleć co by było, gdybym zaczęła wątek o Starcie...pewnie Admin by mnie usunął...za nieobyczajność... [/url]


no co Ty, tutaj jest nawet sporo użytkowników startów, sam się do nich zaliczam.
powracając do zagadnienia, nie myl Lomo z Łomo. Łomo (pisane cyrylicą)to radziecka manufaktura wytwarzająca sprzęt fotooptyczny, często nawet przyzwoitej jakości, w przeciwieństwie do przereklamowanych plastikowych zabawek. zyskały popularność zapewne dlatego, że nie wymagają żadnych umiejętności od użytkownika.

Awatar hobbes
hobbes

Street Art:

Proszę bardzo..

) Tam nie ma nic o Łomo..
łomo - to taka urban legend.
Poza tym nie relatywizowałbym pojęcia sztuki.. bo skończymy jak te genitalia na krzyżu.. :]

Awatar janykiel
janykiel

Yerba, ale przecież problem w tym, że ciągle mylisz aparat ze sposobem robienia zdjęć. Lomografia jako sposób na bezmyślne pstrykanie to jedno a sprzęt z firmy Łomo (której nazwa widoczna na aparacie wg legendy wygrzebanym gdzieś w starociach dała początek lomografii) to drugie. Lubitel, Start, Smiena i inne aparaty niewiele mają wspólnego z lomografią, poza tym, że i nimi, jak niemal każdym aparatem można zrobić bezrefleksyjne pstryknięcie i twierdzić, że to streetart.

Sztuka to nie jest jakiś nieosiągalny ideał, wyniesiona nad chmury ideologia... Sztuka to jest coś w sumie bardzo prostego, paradoksalnie i trudnego jednocześnie. Dla mnie kluczowym wyznacznikiem sztuki jest jednak umiejętność udzielenia przez sztukmistrza odpowiedzi na pytanie: po co? A po co taki kadr? Po co ten film? Po co takie światło? Po co to, po co tamto... Inaczej jest przypadek. Przypadek jest dziełem okoliczności, sztuka dziełem ludzkiego umysłu.

Awatar jarek
jarek

weesee napisał(a):
w przeciwieństwie do przereklamowanych plastikowych zabawek. zyskały popularność zapewne dlatego, że nie wymagają żadnych umiejętności od użytkownika.


Za daleko trochę. Lomo to plastikowa zabawka, owszem, jednak jest to takie samo narzędzie pracy twórczej jak pudło po telewizorze z dziurką czy Hass. A warsztat polega między innymi na sztuce doboru narzędzi.
Natomiast życzenia autorki wątku o wyzbyciu się "pokaż mi swój aparat-a powiem Ci kim jesteś" są chyba trochę przesadzone. Nikt tak tu nie myśli, ani się tak nie zachowuje.
Lomo jest ok, jednak nie na siłę.



"Dzięki litości serdecznej Boga naszego.
Przez nią z wysoka Wschodzące Słońce nas nawiedzi,
by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki zwrócić na drogę pokoju"
(Łk 1, 78-80)
Awatar jac123
jac123

yerba napisał(a):
pokaż mi swój aparat-a powiem Ci kim jesteś'
yerbamate.


Tak własnie kobiety oceniają facetów!

Post był edytowany 2010-03-15 14:26:21



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.