Odpowiedzi 328

Awatar viper1986
viper1986

Jak trzynastolatka to nie, ale w dużych rozcieńczeniach diabli go wiedzą jaką czułość wyciąga z filmu. Choć z pozoru wołasz tak samo (ten sam czas, ta sama temperatura, takie same fikołki koreksem) to efekt nie jest powtarzalny. Nie pytaj dlaczego tak jest - tego nie wiem - a może to tylko ja subiektywnie wynajduję taką wadę Rodinalu?. Jednak jeśli wołałem w rozcieńczeniach nie większych niż 1+50 wywoływacz z filmami ilforda (HP5+) oraz Fomy (Fomapan 100@50, 200@100) spisywał się na medal. RR wołałem tylko w RHS.

Awatar romek
romek

Spadek czułości a powtarzalność hmm. W sumie rozumiem o co Ci chodzi.
Mamy troszkę inne odczucia. Bo zaczynając od początku to te dwa wywoływacze nie są tak jak piszesz konkurencyjne cenowo. Może na półce w sklepie - ale też chyba nie. Zdecydowane różnice w wydajności.
Rodinal jest roztworem jednostrzałowym. Microphen niekoniecznie. Jednorazowo jeszcze bardziej wali po kieszeni, ale rozumiemm że jeżeli rozpatrujemy powtarzalność efektów, to bez zabaw w procentową kompensacje czasu wg zużycia, tylko tak jak rodinal - zawsze nowy.

1+3?

Post był edytowany 2010-04-10 00:11:24

Awatar viper1986
viper1986

Tak, zawsze nowy w rozcieńczeniu 1+1 lub 1+3. Zgodzę się z Tobą także, że Rodinal a Microphen dzieli przepaść cenowa. Ale jeśli wołamy 2-3 rolki miesięcznie lepszym rozwiązaniem jest zakup Microphenu, ID-11/D-76. Jak pisałem wcześniej: to moje subiektywne odczucia i nie należy sobie ich brać głęboko do serca. Rodinal ma zalety: jest tani, łatwo dobiera się jego rozcieńczenia, można znaleźć czasy dla każdego filmu. Nie mniej jednak: ostatnio gustuje w dedykowanych wywoływaczach, stąd np. Superpan i RR100 wychodzi mi bardzo przyjemnie w Rolleiu RHS (rozcieńczenie 1+7, 1+9), choć to zestawienie do najtańszych nie należy. Podsumowując: dla każdego coś dobrego się znajdzie, a nasze forum (galeria) może stanowić skarbnicę wiedzy dla dokonania właściwego wyboru.

Awatar peludito
peludito

hobbes napisał(a):
sobie popacz tu tu.. \-\- na kombinacje alpejskie i norweskie, co tylko sobie wymyslisz

ps..
a jak ultrafin to tam tam...


O Panie, to jest bardzo okumiła strona! Że też jeszcze nigdy, nawet przypadkiem, nie udało mi się na nią trafić



http://www.flickr.com/photos/peludito/
Awatar implicite
implicite

romek napisał:
Spadek czułości a powtarzalność hmm. W sumie rozumiem o co Ci chodzi.

Ja wciąż nie rozumiem. Dany film i dany wywoływacz posiadają określony, niezmienny skład chemiczny. Teoretycznie gwarantuje to powtarzalność efektu. Z jakiego powodu w praktyce może się to nie sprawdzać? Wołanie to proces złożony, może tedy Kamilu wprowadzasz modyfikacje w innej części procesu?



Wstęp do wątpienia
Awatar romek
romek

Myślę, że chodziło o subiektywne odczucie, zależne od motywu i stopnia niedoświetlenia na filmie.

Awatar rbit9n
rbit9n

viper1986 napisał:
... Do tego jedna ważna cecha, której stosując Rodinal nie uzyskasz: Powtarzalność wywołania negatywu


marketingowy bałach. ja np. stosuję rodinal w ilościach, w których rzekomo nie działa i co gorsza zawsze mam jednakowo wywołany film. o jaką ilość chodzi? 2,5 ml na film, o!

Awatar eRJot
eRJot

rbit9n napisał(a):
u+... w rozcieńczeniu 1+4 można wołać kilkukrotnie (ja wywołałem chyba 6 filmów w 500ml).

znaczy się to działa jak wywoływanie w stocku? a też się przedłuża wtedy czas przy kolejnym wołaniu?

Awatar rbit9n
rbit9n

tak, w instrukcji podana jest korekcja dla wołanie w litrze 1+4, ja sobie interpolowałem na 0,5 litra, oraz dla 1+6.

Awatar implicite
implicite

A czy na ten przykład, proszę państwa, wywołany i pocięty do skanowania film można raz jeszcze wykąpać we zwilżaczu w celu pozbycia się zacieków, hę?



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

można - tylko kłopot z suszeniem.
ciężko powiesić nie niszcząc emulsji na naświetlonych klatkach.

Awatar implicite
implicite

Powieszenie sześciu klatek powinno być teoretycznie mniej kłopotliwe, niż trzydziestu sześciu. Jakiś patent, Tomku?



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

e...
Znany patent. A ja się spodziewałem fajerwerków. Ale i tak dziękuję. po rełoszingu użyję psinaczy i niech się dzieje wola Newtona.



Wstęp do wątpienia
Awatar implicite
implicite

Właściwie to mógłbym krzyczeć - z frustracji. Albo zrobić krzywdę jakiemuś misiowi. Ale grzecznie przedstawiam problem. Film stawia opór przy wkręcaniu w szpulę koreksu. Najsamprzód jąłem go wkręcać do Kaisera w sposób zgodny z przykazaniami. Nie miawszy z tym wcześniej problemów, byłem dobrej myśli. Ale w pewnym momencie film stanął i ani myślał iść dalej. Rozpiąłem szpulę, pomacałem i wyczułem na perforacji zagięcie. Zwinąłem film do kasetki i powtórzyłem zabawę raz jeszcze. Film znowu ani myślał. Po kilku nieudanych próbach ja pomyślałem. Wziąłem Krokus Tank, którego szpule są pozbawione kuleczek blokujących mając nadzieję, że ich brak przechyli szalę zwycięstwa na moją stronę. Ale film znowu mi powiedział fuck off. Za cholerę nie mogę go wkręcić ani w szpule Kaisera ani Krokusa. Rysują mi się (nomen omen) trzy opcje: 1. Wyjąć film z kasetki, odciąć i spróbować włożyć go od tyłu; 2. Wykorzystać kurzący się na półce koreks taśmowy (straszono mnie, że film lubi się przyklejać do taśmy); 3. Oddać film do labu.

Co radzicie? Z góry uprzedzam, że jeżeli ktoś mi poradzi oddać film do labu, to ja mu pięknie podziękuję - innymi środkami.



Wstęp do wątpienia
Awatar Yoonson
Yoonson

gdyby to był mój film - rozebrałbym karetkę i ją wyrzucił(to raz); nawinąłbym odwrotnie film, żeby się odkszałcił (na prosto bardziej) - to dwa, a trzy - wkręcałbym od końca (skoro od początku nie idzie).
a! i cztery - uparty jestem, walczyłbym do skutku...

Awatar MarcinD
MarcinD

co to za film?

Awatar fiakier
fiakier

Pierwsze co w takich razach robię to odcinam od kasetki i nawijam "od tylca" - najczęściej skutkuje - jeżeli blokuje się dalej to wg maksymy Franusia z "Alternatyw" - "albo ja ją - albo ona mnie" - zwykle po kilkunastu minutach klisza kapituluje.

Awatar AnnaN
AnnaN

Przeciąć film, zwinąć na dwie szpule.



flickr
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.