Odpowiedzi 328

Awatar zimt89
zimt89

Maska filmu też zrobiła się różowa, ale im bardziej schnie, tym wygląda normalniej... Wołałam Kodaki - Farbwelta i Ektara i pamiętam, że ten drugi w ogóle jakiś dziwny kolor ma... Trzymajcie kciuki, bo mam tremę ;-)

Awatar wosk
wosk

Dziwne kolory na mokro to standard - normalnieją po wyschnięciu. Pochwal się w galerii



flickr
Awatar zimt89
zimt89

Kuuuuuurnia. Zmarnowałam pół rolki filmu wytrzelanego w ten weeekend, bo krzywo mi się nawinął na rolkę od koreksu i nic potem nie dało ponowne nawijanie oraz akcja ratunkowa ze strony Szanownego Małża. Trzeba było ciąć.

Post był edytowany 2015-10-18 19:55:22 przez zimt89

Awatar implicite
implicite

zimt89 napisała:
Kuuuuuurnia. Zmarnowałam pół rolki filmu wytrzelanego w ten weeekend, bo krzywo mi się nawinął na rolkę od koreksu i nic potem nie dało ponowne nawijanie oraz akcja ratunkowa ze strony Szanownego Małża. Trzeba było ciąć.


Jak to pół rolki? Kiedyś i mnie zablokował się film w koreksie, ale wtedy zmarnowałem tylko jedną klatkę. Tę, przez którą przeszło cięcie.



Wstęp do wątpienia
Awatar ozjasz
ozjasz

zimt89 napisał(a):
Niestety w lodówce już końcówka whisky, ale wolę na trzeźwo, bo to moje pierwsze wołanie.

;-)

A pytanie mam: co zrobiłam źle? Bo podczas płukania wodą, wylatywała zaróżowiona, to samo było też ze stabilizatorem.

z c-41 antihalo się płuka na każdym chyba etapie Zauważyłem, że dużo różowego spływa jak się przerywa octę.

Ponadto, kiedyś musiałem ratować sporo filmów, które leżały w garażu - kurz, grzyb itp. Wypłukałem je w wodzie z dodatkiem jakiegoś płynu na grzyby. Z niektórych (a wołane były w labie) też spływał róż



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar implicite
implicite

Zdarzyło się komuś z Was wywołać z pełną pompa pusty koreks? Mnie nie zdarzyło, ale dzisiaj miałem do wyboru kichnąć lub pomerdać koreksem. W gruncie rzeczy nie wiem, czy dobrze wybrałem.

Jakieś anegdotyczne przygody przy krzyczeniu, którymi zechcecie się podzielić?



Wstęp do wątpienia
Awatar zladygin
zladygin

implicite napisał(a):
Zdarzyło się komuś z Was wywołać z pełną pompa pusty koreks? Mnie nie zdarzyło, ale dzisiaj miałem do wyboru kichnąć lub pomerdać koreksem. W gruncie rzeczy nie wiem, czy dobrze wybrałem.

Jakieś anegdotyczne przygody przy krzyczeniu, którymi zechcecie się podzielić?


Pusty nie. Ale właśnie wywołałem 6 tubek z fomapanem 400@400 jako fomapan 100@12. Nawet coś widać. Takie życie

edit: Ale krzyczeć???? Nic nie pomoże. Krzyczeć to mogli ci Lifa w czerwcu 1944 roku jak zniszczyli filmy Capy.

Post był edytowany 2015-11-13 07:42:23 przez zladygin

Awatar ozjasz
ozjasz

implicite napisał(a):
Zdarzyło się komuś z Was wywołać z pełną pompa pusty koreks? Mnie nie zdarzyło, ale dzisiaj miałem do wyboru kichnąć lub pomerdać koreksem. W gruncie rzeczy nie wiem, czy dobrze wybrałem.

Jakieś anegdotyczne przygody przy krzyczeniu, którymi zechcecie się podzielić?


Nie krzyczałem, bo nigdy nie spieprzyłem niczego z przypadku. Zawsze była to moja wina i efekt działania z premedytacją.


Caffenol z boraksem nie działa.

Post był edytowany 2015-11-13 07:24:42 przez ozjasz



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar rbit9n
rbit9n

Krzyczenie zaiste nic nie daje po fakcie. Co najwyżej soczyste, staropolskie przekleństwo z dźwięcznym "r". Ale tak miałem raz, jak W-17 przeliczył "nagłą śmierć".



we came to wreck everything, and ruin your szambo.
Awatar Norman
Norman

hagakure napisał(a):
Krzyczenie zaiste nic nie daje po fakcie. Co najwyżej soczyste, staropolskie przekleństwo z dźwięcznym 'r'.


Kiedyś miałem 'przyjemność' wywołać Krokusa 2000, pełnego służbowych filmów - niestety cała partia negatywów nie miała emulsji...

Post był edytowany 2015-11-13 15:59:25 przez Norman

Awatar kriswojno
kriswojno

Ja kiedyś zrobiłem ok 20 zdjęć zanim zorientowałem się, że nie ma filmu w aparacie... do dziś nie wiem jak to się stało...

Awatar DAAD
DAAD

Nie martw się miałem podobnie.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

Uff, naświetliłem Yashicą 35 Electro GSN całe wspaniałe 36 klatek. Jakoś przy ostatniej klatce miałem kłopoty z migawką, ale film zwinąłem do kasetki i dałem do wywołania, a Yashicę do serwisu.
Ku mojemu zdziwieniu na filmie nie było nic - prześwietlony. W roztargnieniu nie założyłem dekielka przed zwijaniem, a migawka pozostała otwarta - prozaicznie skończyła się bateria.
Odtąd pamiętam o zakładaniu dekielka przed zwijaniem. Zresztą to dobry zwyczaj.



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar WIATRAK
WIATRAK

W ustawieniach miałem zwijanie naświetlonego filmu do kasetki, zmieniłem sobie, żeby zostawała końcówka ...
i zapomniałem

Jak wystaje końcówka... znaczy film "nierusany" i zrobiłem sobie 36 fotek życia



szambo wybiło ... ciekawe kiedy przestaniemy się dziwić i zaczniemy się bać ...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

WIATRAK napisał(a):
W ustawieniach miałem zwijanie naświetlonego filmu do kasetki, zmieniłem sobie, żeby zostawała końcówka ...
i zapomniałem

Jak wystaje końcówka... znaczy film 'nierusany' i zrobiłem sobie 36 fotek życia



Pojechaliśmy grupą nad Wodospady Wiktorii. Ja zwijałem filmy do kasetki, ale nie wiedziałem, że szwagierka ma jakąś małpę, która zostawia ogonek. Naświetliłem jej ze dwie rolki ponownie.
Dwa lata potem wyjechaliśmy z RPA...



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar czarek
czarek

Janeq-2010 napisał(a):
Naświetliłem jej ze dwie rolki ponownie.
Dwa lata potem wyjechaliśmy z RPA...

Eeee, to chyba nie był powód do aż takiego wstydu? Chyba że żyć nie dała i dla świętego spokoju...



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar farfurnia
farfurnia

Ja zawsze zostawiam po zwinięciu ogonek, ale po wyjęciu z aparatu zawsze i natychmiast go zaginam - dwa razy dla pewności. Dopiero potem chowam do puszeczki.
Kiedyś używałem różnych puszeczek na naświetlone i puste, ale to nie zawsze mi się sprawdzało.

Awatar FlatEric
FlatEric

A ja tam kiedyś zrobiłem 36 zdjęć na jednej klatce - po prostu film nie ruszył po założeniu do aparatu. Do dziś nie wiem: a) co poszło nie tak i b) jakim cudem się nie zorientowałem, bo przecież to czuć (i słychać) przy naciągu i widać po obrotach korbki zwijania powrotnego.
Na szczęście nawet nie wiem, co to mogły być za zdjęcia (poza dwoma ostatnimi) - męczyłem ten film chyba z rok, ale jakoś nic mi nie brakuje. Kolejna tajemnica. :O



Gdy wicher się zrywa...
Awatar ozjasz
ozjasz

FlatEric napisał(a):
A ja tam kiedyś zrobiłem 36 zdjęć na jednej klatce - po prostu film nie ruszył po założeniu do aparatu. Do dziś nie wiem: a) co poszło nie tak i b) jakim cudem się nie zorientowałem, bo przecież to czuć (i słychać) przy naciągu i widać po obrotach korbki zwijania powrotnego.
Na szczęście nawet nie wiem, co to mogły być za zdjęcia (poza dwoma ostatnimi) - męczyłem ten film chyba z rok, ale jakoś nic mi nie brakuje. Kolejna tajemnica. :O


Takie doświadczenie uczy świadomie patrzeć na korbkę



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

czarek napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
Naświetliłem jej ze dwie rolki ponownie.
Dwa lata potem wyjechaliśmy z RPA...

Eeee, to chyba nie był powód do aż takiego wstydu? Chyba że żyć nie dała i dla świętego spokoju...


Sympatyczna szwagierka Basia była u nas tylko kilka mcy.

Post był edytowany 2015-11-16 15:00:43 przez Janeq-2010



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.