Awatar usunięty

TANI APARAT WIELKOFORMATOWY

usunięty 771

Zakładam wątek o tanim wejściu w świat " wielkiego formatu" Mam nadzieję że będziemy tu pisać o wszelkich problemach z budową aparatów , o materiałach , obiektywach ... proponuję też wstawiać linki do stron poświęconych budowie aparatów i o aparatach wielkoformatowych,o wszystkim co związane jest z fotografią wielkoformatową.

Post był edytowany 2009-01-01 08:18:02

Odpowiedzi 771

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

"Szło Nowe" - skądś to znam



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar figureliusz
figureliusz

My tu gadugadu a ja wczoraj w końcu skleiłem dwusoczewkowego achromata w pracowicie projektowanym i drukowanym z absu opakowaniu

Awatar Marian
Marian



ładne



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar Adriano
Adriano

Oprawiasz większe ilości?

Awatar Marian
Marian

dwa jotpegi dziennie. normę galeryjną wyrobić. ciężkie życie galernika...



"Apart po zalozeniu kliszy 120 jest gotowy do wykonywania zdjęć a to z tego powodu,ze ze jest on 100% sprawny"
Awatar marek1953
marek1953

marian napisał(a):ładne

Teraz tak, ja nie mam cierpliwości ani umiejętności do takich robót. To co na kliszy to na odbitce. Maskownicę mam żeby nie było. Nie każdy ma "to coś", tym się usprawiedliwiam.
Zdjęcie zostało pstryknięte między jednym deszczem a drugim, z mniej więcej tego miejsca.
https://goo.gl/maps/pkM2j



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar implicite
implicite

Adriano napisał:
TANI APARAT WIELKOFORMATOWY – otóż Szanowni, coś takiego co sugeruje tytuł wątku nie istnieje więc:
jeśli myślisz że zaczniesz robić wyjątkowe zdjęcia od samego formatu to się mylisz,
jeśli myślisz, że drastycznie wzrośnie jakość Twoich zdjęć to też się mylisz (do internetu wystarczy telefon)
Jeśli nadal chcesz mieć aparat wielkoformatowy to wiedz, że Graflex Ci się znudzi po około 3 miesiącach. Zaczniesz wyginać bo przecież po to kupiłeś LFa i okaże się, że to kamera reporterska z małymi możliwościami i nici z czipsterskich zdjęć. Do tego ograniczenia co do stosowanych obiektywów. Zatem co dalej, jak żyć? Pozbierasz i kupisz drewniaka bo jest „klimatyczny”. Kupisz drewniaka i okaże się po 3 miesiącach, że on owszem ładny ale ze sztywnością to już różnie. Do tego śniegu napada, złapie wilgoci i stanie się trapezem . W końcu po jeszcze kilku próbach (MPP bo przecież to kopia Linhofa, Toyo, Wiscie i Horsmanie) …..przychodzi czas na Linhofa. Lekką rączką z konta znika 5000-6000zł, a żona chodzi 3 miesiące naburmuszona. Totalny brak zrozumienia. No ale przecież Linhofa nie postawisz na Velbonie Sherpie Gitzo czy Manfrotto? Znika kolejne 1600-2500zł. Oczywiście producenci filmów zacierają od ponad roku ręce gdyż czeszą Cię równo, a przecież Foma to be, a im droższy to tym lepszy chyba prawda? Linhof nudzi się po 3 miesiącach Symmarem 180, dokupujesz szerszy i lekki tele, oczywiście nie masz płytek więc dokupujesz, zamieniasz, rozwiercasz.....w końcu masz zestaw. No ale ile można oglądać stykówki? Skaner czy powiększalnik. Kupisz skaner bo łatwiej i można przyszpanować na AT No ale znów braknie klimatu (podobnego jak w przypadku drewnianego aparatu) do tego znawcy z AT respektują tylko powiększenia pokazywane na monitorze w laptoku 11calowym więc......więc Durst L1200 za 1700-2500 lub L138 bo przecież może zechcesz coś większego kiedyś. Otworka w ciemni to raczej nie zrobisz więc jeszcze oczywiście Componon-S. Uff....mam wszystko czego potrzebuję....zdjęcia takie sobie więc pójdziesz na kurs. Tam okaże się, że bez systemu strefowego to nici z efektów. Na fali entuzjazmu nakupujesz książek, światłomierz punktowy itp. Czas leci, debet wprost proporcjonalnie rośnie do czasu.....umiejętności i efekty nieco wolniej ale warto pokazać swoje prace na spotkaniu Ateistów. Kupujesz matę, nóż do wycinania passepartout oraz ściągasz z zachodu jakże tanie urządzenie pt. prasa do klejenia.

Przychodzi pewien moment opamiętania ale jest już za późno, zastawiasz auto, żona odchodzi (masz wreszcie miejsce na ciemnię). Na AT następuje znużenie twoją twórczościa (bo przecież od 2 lat 2 zdjęcia dziennie jak mantra), rośnie frustracja, zaczynasz krytykować inne zdjęcia, wdajesz się w spory. No i staje się – zostajesz usunięty z AT. Zostajesz sam, z kupą gratów, z długami....ogólnie syf.

Zatem zastanów się dobrze bo jest jeszcze czas!

PS: Może warto od razu kupić 8x10 albo 11x14?

Czy mogę mieć urodzinowe życzenie? Proszę mi to przerobić na felieton.



Wstęp do wątpienia
Awatar Adriano
Adriano

Dobrze. Czyli co, ponumerować strony i podpisać tak?

Awatar epoxy1
epoxy1

Może nie będzie tani, ale tańszy na pewno. Da się zrobić. Szału nie będzie, ale będzie całkowicie sprawny. Napisałem w Fotoporadach, że zrobię i pokażę, że można bez wypruwania żył... Wielkoformatowy sprzęt, da się po taniości. Przynajmniej spróbuję.

Ale kolega Adriano ma niestety sporo racji...

Post był edytowany 2015-05-31 19:45:28 przez epoxy1

Awatar Adriano
Adriano

Wszystko można. Ale jak chce się na poważnie to trzeba zainwestować. Przechodziłem etapy "samoróbstwa" lub jak kiedyś mówiono "samodziału" w kwestii powiększalnika do LFa. To są takie zagrania, zrobię, fajnie, pobawię się. Tylko, że to odwrotna kolejność. NIc dobrego z takich zabaw poza zabawami najczęściej nie wynika. Bardzo chętnie przeczytam taki felieton i bardzo kibicuję wszelakim twórczym inicjatywom (np. Staszka) ale co dobra fabryczna kamera to niestety nic nie podskoczy. Ale zdjęcia i tak będą "tylko" zdjęciami niezależnie od kamery. Przeczytałem dziś Twoje felietony poradnikowe i bardzo mi się podobają. Kibicuję następnemu.

Awatar marek1953
marek1953

Zdjęcia sprzed pięciu lat.

Na statywie mierniczym

Waga aparatu 13x18 (obiektyw, migawka, miech + standardy + połowa podstawy i statyw aluminiowy) - 12,5 kg

Obraz na matówce


Dla malkontentów co to nie lubią dźwigać, wersja bardzo lekka, w podróż zabieramy tylko obiektyw i tylną część + kasety
Widok tyłu


Widok przodu

Cena kompletu od 350 do 650 zł. Poza tym idealny materiał na powiększalnik. Całkiem przypadkowo mam jedną sztukę za dużo. Czyli mogę sprzedać.

Post był edytowany 2015-05-31 20:13:05 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar epoxy1
epoxy1

Całkowicie poważnie mówię o wykonaniu z ogólnie dostępnych gratów, które na pierwszy rzut oka niewiele mają wspólnego z fotografią. Co tu ukrywać, widziałem takie cudo, wykonane jeszcze przed wojną z: listwy jesionowej i dębowych, miecha wykonanego samodzielnie, mosiężnych zawiasów i kątowników z okuć okiennych, obiektyw z soczewek okularowych, kasety z płyty spilśnionej. Jako materiał negatywowy - papier.
Cudów nie ma, ale zdjęcia były co najmniej znośne.

Listwa - 10 zł
Listewki - 10 zł
Okucia - 30 zł
Soczewki - 60 zł
Płyta, materiał na miech, kleje - 100zł

Robocizna własna.
Tak policzone pi razy oko.

Awatar marek1953
marek1953

Do fotografowania krajobrazu nie robiłbym miecha. Jeśli obiektyw ma ogniskową np 210 mm (najtańszy tessar ale nie najgorszy), wystarczy matówkę dać w tej odległości od obiektywu i gotowe.
Czy ten obrazek nie przypomina Globiki? http://img706.imageshack.us/img706/6733/dscn4715q.jpg
zaczerpnięty stąd http://www.aparaty.tradycyjne.net/forum_pokaz.php?temat=18596&g=38

Pewien ambitny młodzian (miał 15 lat!) wykonał samodzielnie aparat przez co przez chwilę stał się obiektem pokpiwań, tak szczerze po chrześcijańsku całkiem bezinteresownie.
http://www.aparaty.tradycyjne.net/forum_pokaz.php?temat=18596&g=31
Zobaczył z kim ma doczynienia i zabrał się z forum.
http://www.aparaty.tradycyjne.net/forum_pokaz.php?temat=18596&g=32

Post był edytowany 2015-05-31 22:40:53 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar epoxy1
epoxy1

No nie... "Motylek" to raczej nie będzie. Choć kto wie. Bardziej pewnie będzie przypominał angielskie i francuskie drewniaki z XIX wieku. Tak podejrzewam.

Coś dla Was, dużowiekszych formatowców. Po japońsku.
Proszę:

www.ksmt.com

Chyba, że już znacie...

Post był edytowany 2015-06-01 21:48:07 przez epoxy1

Awatar marek1953
marek1953

Czyżbyś taki aparat miał na myśli? http://www.nic.fi/~mikoneka/buildingprocess.html
Tutaj można zobaczyć dzieła bardzo pracowitego człowieka
Od kilku dni przeszukuję stare płyty CD z planami aparatu LF wykonanymi w ACAD przez moje dziecko. Jeśli znajdę przerobię na PDFa.
Niezbędny przelicznik http://www.mat.uc.pt/~rps/photos/angles.html
A to można potraktować jako ciekawostkę, z taniością nie ma nic wspólnego
Zabrakło mi cierpliwości aby przejrzeć zawartość tego opisu

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Znalezione przed chwilą w starym pliku DOC. Warto rzucić okiem, jest tu kilka cennych uwag.http://www.aparaty.tradycyjne.net/24848-tani_aparat_wielkoformatowy_do_pejzazu.html

Post był edytowany 2015-06-02 08:48:58 przez marek1953



co robią dorosłe dzieci bez kontroli
Awatar brylek
brylek

Stalo sie mam i ja 4/5 ale czy za tym pojdzie jakosc zobaczymy (-:



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar m6nj
m6nj

To co napisał Adriano to święta prawda..od kilku lat zbieram sprzęt i dalej jestem w dupie..
Adriano zapomniał napisać o kilku dodatkowych diwajsach, bo skoro mamy już LF to powstaje pytanie jak to wołać? Skoro wydaliśmy pieniądze to przecież nie zepsujemy wszystkiego na ostatnim etapie..więc jobo, ale może od razu expert..cena rośnie..Filtry, bo niby jak fotografować LFem bez filtrów..cena rośnie..kasety, na początku jest fajnie jak jest jedna, ale po tygodniu dochodzimy do wniosku, że potrzeba co najmniej 5..cena rośnie..itd

Co do samoróbek to trochę to śmieszne..polak zdolny naród ale sorry..lubię mercedesy ale mnie nie stać to zrobię sobie z kartonu, albo przerobie poloneza dziadka..przecież będzie działać..
LF działa tylko wtedy jeśli jest stabilny, posiada pełną gamę ruchów, jest lekki i szczelny, a co za tym idzie jeśli jest drogi. Cena i trudności związane z LF skutecznie i szybko leczą ludzi z różnego rodzaju szajsu typu drewniak czy mentor..
Mój linhof waży ok 2 kg i moje plecy czują go mocno na wycieczkach, jak słyszę że ktoś ma mentora o wadze 12kg to od razu się uśmiecham.. ze szkłami, kasetami, statywem itp będzie ok 40kg- powodzenia.. no chyba że fotografujemy tylko z balkonu

Ręcznie ciosane powiększalniki? Wydałem xx zł na LF a teraz poodbijam na nie trzymającym geometrii cudzie wyklepanym z krzesła i kolumny z krokusa..
Przecież to nie ma sensu żadnego bo ten proces musi działać od początku do końca..jeśli na jakimś etapie będzie kicha to nigdy nie wyjdziemy po za jakość oferowaną przez średni format za 500zł.. więc po co się katować?

edit Brylek na co w końcu padło?

Post był edytowany 2015-06-03 00:35:09 przez m6nj



http://64asa.wordpress.com/
Awatar brylek
brylek

m6nj napisał(a):


edit Brylek na co w końcu padło?


TOYO 45 AII

wieczorkem zrobie foto (-;



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar Adriano
Adriano

brylek napisał(a):
m6nj napisał(a):


edit Brylek na co w końcu padło?


TOYO 45 AII

wieczorkem zrobie foto (-;


Tylko pamiętaj, z ręki i nie przykładaj się zbytnio....czasy do FP4 masz w wątku obok....statystyczne, znaczy się tyle, a tyle rolek i przecież wyszło.

Gratuluję. Teraz się zacznie, aczkolwiek prasę, ciemnię już masz.....więc może uratujesz małżeństwo.

Awatar epoxy1
epoxy1

Piszecie o braku sprzętu do powiększeń z dużych formatów. Na allegro bywają radzieckie kamery Fotokor z Ortagozem.
W radzieckiej literaturze jest opis jak wykorzystać tą kamerę także do powiększeń.
Przed wojną Bujak budował takie przystawki do kamer na płyty. Po wojnie w Krakowie wyszła książeczka (1946rok) "Wielkoformatowe przystawki do powiększeń" albo jakoś tak. I chyba ją mam.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.