Awatar Lukasz

(Nie)Dopuszczalna ingerencja PS-em

Lukasz 167

Jak to wygląda u Was? Uważacie, że zdjęcia zrobione aparatem analogowym można-lub być może trzeba-czasem wrzucić do PS-a, by coś poprawić, czy jest to profanum dla sztuki, którą uprawiacie...?

Odpowiedzi 167

Awatar nipen
nipen

Opieram się na tym, co obserwuję od jakiegoś czasu. Nie wiem, co pokazałaś, bo nie odwołuję się do Twojego zdjęcia. Jeśli widzisz niekonsekwencję piętnuj, cytuj, rozkładaj ; ). Określenie "występ" zastanawia mnie.
Inna rzecz, że ludzie źle znoszą krytykę swoich "prac domowych".

Post był edytowany 2013-04-17 09:56:47

Awatar barteknosarzewski
barteknosarzewski

to czy ja ingeruje w obraz przy pomocy ps-a , czy ktos inny pod powiekszalnikiem sprowadza sie do tego samego , obaj ingerujemy w obraz zawarty na filmie , wiec tak samo obaj klamiemy , jak dla mnie zbedny temat ....

Awatar jaskiniar
jaskiniar

barteknosarzewski napisał(a):
...[-]... obaj ingerujemy w obraz zawarty na filmie , wiec tak samo obaj klamiemy , ...[-]...

Czemu ingerencja w obraz zawarty na negatywie, matrycy - nawet związana z dodaniem - lub usunięciem pewnych elementów/fragmentów (o innych zmianach, drobniejszych - nie piszę) ma być utożsamiana z "kłamstwem"? Idea fotografii ma być zamknięta wyłącznie w wiernym odtworzeniu tego co zobaczyliśmy przez wizjer/obiektyw???



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar nipen
nipen

Chodzi o konsekwencję w metodzie. O czystość formy. Zachowanie procesu. O szacunek dla tradycji. Zrobienie z negatywu pozytywu, to dopiero przekręt ; ). Obyśmy zdrowi byli.
Edit. To do wypowiedzi Bartka : ).

Post był edytowany 2013-04-17 10:19:40

Awatar barteknosarzewski
barteknosarzewski

chodzi mi o to ze wszyscy neguja PSA a (wszyscy) go uzywaja

Awatar nipen
nipen

Zaraz wszyscy rykną, że Broń Boże, shopa nie. Gimpa tak (ja też, o czym pisałem). Bardziej chodzi o zakres ingerencji. Ale ja już nie mam nic do powiedzenia. Przecież nie ważne, czym ... .

Awatar rafaln70
rafaln70

barteknosarzewski napisał(a):
chodzi mi o to ze wszyscy neguja PSA a (wszyscy) go uzywaja


Nie wszyscy, niektórzy nie używają PS, nawet niektórzy nie używają windowsa

Ale zupełnie nie rozumiem tematu. Miękko wywołany negatyw, zeskanowany na zerowych ustawieniach nijak ma się do tego jak będzie wyglądać odbitka. Oczywiście można pozwolić skanerowi na autopoprawki i potem faktycznie nie używać powiedzmy "PeeSa".



śnię o melonie, śpię na peronie pod wiatr
Awatar DAAD
DAAD

jaskiniar napisał(a):
Czemu ingerencja w obraz zawarty na negatywie, matrycy - nawet związana z dodaniem - lub usunięciem pewnych elementów/fragmentów (o innych zmianach, drobniejszych - nie piszę) ma być utożsamiana z 'kłamstwem'?


To jest tak jak z piersiami kobiety, jedni wolą piękne duże w 80% z silikonu. Inni cenią sobie nawet mniejsze, ale naturalne. Kwestia smaku i gustu.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar barteknosarzewski
barteknosarzewski

rafaln70 napisał(a):
barteknosarzewski napisał(a):
chodzi mi o to ze wszyscy neguja PSA a (wszyscy) go uzywaja


Nie wszyscy, niektórzy nie używają PS, nawet niektórzy nie używają windowsa

Ale zupełnie nie rozumiem tematu. Miękko wywołany negatyw, zeskanowany na zerowych ustawieniach nijak ma się do tego jak będzie wyglądać odbitka. Oczywiście można pozwolić skanerowi na autopoprawki i potem faktycznie nie używać powiedzmy 'PeeSa'.
zgadzam sie w 100% , milego dnia wszystkim

Awatar nipen
nipen

m6nj napisał(a):
Osobiście jestem fanem przemyślanych zdjęć, wychodzę z założenia że jeśli muszę coś poprawić programem to znaczy że gdzieś zrobiłem błąd.{cytat_koniec)
Święte słowa.

Awatar AdamSoczewka
AdamSoczewka

DAAD napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Czemu ingerencja w obraz zawarty na negatywie, matrycy - nawet związana z dodaniem - lub usunięciem pewnych elementów/fragmentów (o innych zmianach, drobniejszych - nie piszę) ma być utożsamiana z 'kłamstwem'?


To jest tak jak z piersiami kobiety, jedni wolą piękne duże w 80% z silikonu. Inni cenią sobie nawet mniejsze, ale naturalne. Kwestia smaku i gustu.



Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

AdamSoczewka napisał(a):
DAAD napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Czemu ingerencja w obraz zawarty na negatywie, matrycy - nawet związana z dodaniem - lub usunięciem pewnych elementów/fragmentów (o innych zmianach, drobniejszych - nie piszę) ma być utożsamiana z 'kłamstwem'?


To jest tak jak z piersiami kobiety, jedni wolą piękne duże w 80% z silikonu. Inni cenią sobie nawet mniejsze, ale naturalne. Kwestia smaku i gustu.





i koniecznie 'na mokro'



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

AdamSoczewka napisał(a):
DAAD napisał(a):
jaskiniar napisał(a):
Czemu ingerencja w obraz zawarty na negatywie, matrycy - nawet związana z dodaniem - lub usunięciem pewnych elementów/fragmentów (o innych zmianach, drobniejszych - nie piszę) ma być utożsamiana z 'kłamstwem'?


To jest tak jak z piersiami kobiety, jedni wolą piękne duże w 80% z silikonu. Inni cenią sobie nawet mniejsze, ale naturalne. Kwestia smaku i gustu.





Tak Prawda Was Wyzwoli.

Awatar orwo
orwo

barteknosarzewski napisał(a):
to czy ja ingeruje w obraz przy pomocy ps-a , czy ktos inny pod powiekszalnikiem sprowadza sie do tego samego , obaj ingerujemy w obraz zawarty na filmie , wiec tak samo obaj klamiemy , jak dla mnie zbedny temat ....


pytanie czy chcesz wiernie odtworzyć rzeczywistość czy zrealizować swoje artystyczne wizje? w pierwszym przypadku potrzeba ingerencji wynika z niedoskonałości sprzętu i materiałów rejestrujących, w drugim bez ingerencji nie uzyskasz tego co chcesz uzyskać. zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku, opanowanie warsztatu jest niezbędne, bez warsztatu będzie lipa, tylko kasza i firanki.

Awatar bolas
bolas

Ciśnie mi się na usta pytanie, tak na marginesie. Porównując sam warsztat i trudność tego czego należy się nauczyć. Co jest trudniejsze ? Mistrzowskie opanowanie ciemni, czy mistrzowskie opanowanie fotoszopa ? Jakby nie patrzeć i jedno i drugie to kawał pola do popisu i nauki.



Łódź okiem przechodnia
Awatar implicite
implicite

Przyjdzie dzień w którym taka dyskusja doprowadzi do konsensusu i będzie to koniec świata.

Program graficzny to narzędzie, które pozwala na osiągnięcie pożądanego efektu także na skanie zdjęcia zrobionego aparatem "tradycyjnym". W tym sensie, używanie go do modyfikacji obrazków jest racjonalne. Gdyby ktoś równie racjonalnie uzasadnił, dlaczego akurat tego narzędzia do akurat tej materii używać nie należy, byłby to wreszcie jakiś postęp i element konstruktywny w dyskusji.



Wstęp do wątpienia
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

bolas napisał(a):
Ciśnie mi się na usta pytanie, tak na marginesie. Porównując sam warsztat i trudność tego czego należy się nauczyć. Co jest trudniejsze ? Mistrzowskie opanowanie ciemni, czy mistrzowskie opanowanie fotoszopa ? Jakby nie patrzeć i jedno i drugie to kawał pola do popisu i nauki.


Dużo trudniejsze jest mistrzowskie opanowanie szopy moim zdaniem, tyle że ja w ciemni już jako dziecko siedziałem, szopy dopiero po 30-tce obaczyłem.
To zależy gdzie dla kogo są warunki naturalne (też kwestie kulturowe i wychowawcze). Dlatego nie używam PSa, nie umiem i nie mam.

Post był edytowany 2013-04-17 12:57:51

Awatar jac123
jac123

implicite napisał(a):
... Gdyby ktoś równie racjonalnie uzasadnił, dlaczego akurat tego narzędzia do akurat tej materii używać nie należy, byłby to wreszcie jakiś postęp i element konstruktywny w dyskusji.


To proste, jesteśmy na Forum ANALOGOWYM. A więc ja przynajmniej chciałbym widzieć w galerii, to co autorzy osiągnęli na KLISZY, możliwie najwierniej (a więc bez obróbki w programach). Gdyby zaś interesowały mnie ich artystyczne wizje i chęć oddania ich poprzez obróbkę cyfrową, to bym poszedł sobie na inne forum - dla cyfrowych.
Po kij się niektórzy męczą z jakimiś programami graficznymi, skanowaniem, obrabianiem i upiękrzaniem? Róbcie zdjęcia cyfrą , będzie łatwiej, szybciej, po co się silić na analogowe aparaty.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar rouge
rouge

jac123 napisał(a):

To proste, jesteśmy na Forum ANALOGOWYM. A więc ja przynajmniej chciałbym widzieć w galerii, to co autorzy osiągnęli na KLISZY, możliwie najwierniej (a więc bez obróbki w programach).


Udowodnij, że bez obróbki w programach uzyskuje się skan najwierniejszy temu co jest na kliszy.

Awatar jac123
jac123

rouge napisał(a):
jac123 napisał(a):

To proste, jesteśmy na Forum ANALOGOWYM. A więc ja przynajmniej chciałbym widzieć w galerii, to co autorzy osiągnęli na KLISZY, możliwie najwierniej (a więc bez obróbki w programach).


Udowodnij, że bez obróbki w programach uzyskuje się skan najwierniejszy temu co jest na kliszy.


Tu nie chodzi o to żeby komuś coś udowodnić. Po co są programy graficzne? Po to żeby ingerować w obraz i tak się dzieje w galerii. I nie chodzi w tej ingerencji aby odtworzyć wiernie to co jest na kliszy (nawet ciężko nieraz to ocenić mając np. niewielki negatyw małoobrazkowy), tylko aby udoskonalić ten obraz albo zrobić wizję jaka mi się podoba.
Tak jak pisałem ja nie mam nic naprzeciwko , tylko po co się męczyć z analogiem?

Post był edytowany 2013-04-17 13:37:22



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.