Awatar Jurek

Globalny kryzys kapitalizmu

Jurek 267

Chyba nie musze zaznaczac ze to OT?

Tak sobie pomyslalem, ze zyjemy w arcyciekawych czasach i milo byloby pogawedzic w przyjaznym gronie o tym co sie wokol nas dzieje. Mam na mysli zbieg kilku okolicznosci, które juz spowodowaly, ze obecne pokolenie zyje na nizszym poziomie niz kilka poprzednich, a moze byc znacznie gorzej.

Jakkolwiek tytul watku mozecie uznac za kontrowersyjny, trudno w krótkim zdaniu umiescic skale obecnych zmian. W moim odczuciu jestesmy swiadkami najwiekszego zamieszania od czasów II wojny swiatowej.

Dla tych szczesliwców, którzy mogli przeoczyc, kilka kluczowych punktów:

1) Pekniecie banki na rynku nieruchomosci w USA - 2008. Jego geneze doskonale opisuje film "Inside Job" ("Szwindel - Anatomia Kryzysu").

2) Od kilku lat znajdujemy sie w szczycie produkcji konwencjonalnej (taniej) ropy. Co to oznacza? Jej cena bedzie juz tylko rosla i bedzie dyktowala mozliwosci ludzkiej cywilizacji przez nastepne dziesiecio- a moze i stulecia.

Ogólnie na temat problemu:

http://peakoil.pl

Szybki podglad na cene crude oil:

http://www.oil-price.net/

3. Rozpad strefy Euro. Ten, z racji czestych nudów w korporacji, sledze dosc intensywnie ostatnio.

Dodajmy do tego zblizajacy sie w USA "fiscal cliff" -- podwyzka podatków od stycznia 2013 i zastraszajace zadluzenie tego kraju. Drukowanie dolarów niestety jest slaba recepta w okresie wysychajacych studni z ropa na Bliskim Wschodzie.

Do tego polecam kazdemu swietny film "Spisek zarówkowy" (dostepny na YT).

Spisek zarówkowy

Ciekaw jestem do Wy na to i czy bawiliscie sie w zgadywanie scenariuszy na, powiedzmy, najblizsze 10 lat?



Simple Money Planner

Odpowiedzi 267

Awatar Jurek
Jurek

Po kilku miesiacach czytania i ogladania roznych materialow nt. rozwoju sytuacji, znalazlem doskonale podsumowanie i wyjasnienie __ dlaczego nastepne 20 lat bedzie zupelnie inne od ostatnich 20 lat:

Accelerated Crash Course

To jest skrocona wersja. A i tak clue znajduje sie w pierwszej polowie filmu, wiec wystarczy poswiecic 20 minut. Niestety nie ma polskich napisów. Dlatego pokusze sie o krótkie podsumowanie po polsku.

Na puzzle skladaja sie 4 glowne elementy:

1) Nowoczesny system monetarny oparty na kredycie wymaga ciaglego wzrostu zeby sie nie zawalil,

2) Konsekwencja p.1 jest wykladniczy wzrost zadluzenia, konieczny do utrzymania systemu,

3) Wykladniczy wzrost zadluzenia wymaga wykladniczego wzrostu gospodarczego,

4) Wykladniczy wzrost gospodarczy wymaga wykladniczego wzrostu produkcji energii.

Na przykladzie wzrostu populacji homo sapiens, jak wyglada funkcja wykladnicza:



Zadluzenie USA:



Produkcja ropy naftowej:



Jeszcze dokladniejsze dane z ostatnich lat:



Jak widac, swiatowy poziom produkcji ropy w zeszlym roku zostal utrzymany wylacznie dzieki amerykanskim lupkom. Z chwila kiedy lupkowy sen sie skonczy, Game is Over. A konczy sie, a jakze:

The US Shale Oil Miracle Disappears

Milego dnia

P.S. Jesli ktos woli czytac niz ogladac:

Exponential Money in a Finite World

Nie obiecuje, ale moze opublikuje tlumaczenie, bo moim zdaniem o tym powinni uczyc w szkolach i mówic w wiadomosciach. Bez tej swiadomosci, nasza cywilizacje czeka bardzo twarde ladowanie, w zasadzie w kazdej chwili. Poprawiam: walka o resztki zasobów zaczela sie juz w zasadzie lata temu w Iraku. Teraz bedzie juz tylko gorzej.

Jeszcze niedawno ten temat mnie fascynowal, teraz raczej zaczynam sie bac. USA nie moga sie pogodzic ze nie sa juz supermocarstwem i w glowach waszyngtonskich polityków wciaz zyje doktryna naszego rodaka Brzezinskiego: w skrócie, zeby utrzymac pozycje, Stany musza prowadzic wojny. W tej chwili zaczeli otwarcie zaczepiac Putina, ignorujac fakt ze ich europejscy sojusznicy sa zalezni od rosyjskiego gazu. Instalacja tarczy antyrakietowej w Polsce daje Amerykanom zludzenie, ze mozna wygrac wojne atomowa, bo tarcza przechwyci rosyjskie pociski... Kretynizm? No i co z tego? Niejeden podobnego kalibru zostal wprowadzony w zycie w naszej burzliwej historii.

Post był edytowany 2014-06-25 16:14:12 przez Jurek



Simple Money Planner
Awatar ozjasz
ozjasz

Większość ludzi i tak wyśmieje teorie dot. bliskiego końca obecnego "porządku", bo przecież za miesiąc czy dwa wyjdzie nowy iPhone a na fejsbuku nikt o tym nie mówi...



📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷 ❤ 📷 ♥ 📷
Awatar Jurek
Jurek

Nie winie mlodziezy ze zyje FB. Natomiast jestem przerazony arogancja mocarstw. Okrutni wladcy z przeszlosci nie wydaja mi sie wcale gorsi od tego co widze dzis.

Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik, doskonale podsumowany tak:

"The greatest shortcoming of the human race is the inability to understand the exponential function."

Pierwszy raz zetknalem sie z funkcja wykladnicza, kiedy jako uczen podstawówki próbowalem przekonac ojca ze warto "zainwestowac" w piramide finansowa. Nalezalo wyslac 5 zl komus ze szczytu listy i wyslac list pieciu swoim znajomym. Ojciec wzial kartke i kazal mi wyliczyc ile pieter bedzie miala lista, gdyby objac ja wszystkich mieszkanców Polski. Pamietam swój szok wtedy...

Na filmie pokazany jest stadion Fenway Park i krótkie cwiczenie: ile czasu trwaloby zapelnianie stadionu woda, gdyby zaczac od jednej kropli, której objetosc podwajalaby sie co minute? Po 1 minucie na murawie bylyby dwie krople wody, po dwóch minutach 4 krople itd.

Dni? Tygodnie? Miesiace? Lata?

Post był edytowany 2014-06-25 18:04:39 przez Jurek



Simple Money Planner
Awatar jac123
jac123

Jurek napisał(a):
Natomiast jestem przerazony arogancja mocarstw. Okrutni wladcy z przeszlosci nie wydaja mi sie wcale gorsi od tego co widze dzis.


Jarku, teoria ograniczoności zasobów jest błędna i sama w sobie nie daje żadnych argumentów. Ile już razy w historii coś się kończyło, a za chwilę było coś innego. Ot, choćby ostatnio gaz łupkowy.
Owszem, teoria ta może być usprawiedliwieniem do rozpoczęcia np. wojen albo wprowadzenia reżimów itp. Podobnie jak teoria o globalnym ociepleniu pozwala robić nas w bambuko i mówić, że np. Polska truje Europę CO2 (choć np. Niemcy produkują go więcej).
Ja osobiście bardziej skłaniam się ku teorii, którą przy pomocy cytatu zaprezentuję poniżej (niektóre szczegółowe fragmenty usunąłem). Twoja teoria o zasobach, może się w jakiś sposób wpisać w mój scenariusz, czemu nie.

"Tomas Schuman, były agent KGB, doskonale wyszkolony w najlepszych sowieckich szkołach, przez lata zajmował prestiżowe stanowiska w pionie eksportowej propagandy. Urabiał zagranicznych dyplomatów jako dziennikarz. Dopiero w roku 70., gdy w czasie pobytu na placówce w Indiach odkrył sowieckie zbrodnie, zbiegł do Kanady i porzucił starą tożsamość Jurija Biezmienowa. W latach 80. wygłosił w USA serię wykładów i wydał szereg publikacji nt. sowieckiego planu dywersyjnego „Wojny bez walki”.
Prześledzenie jej zupełnie zmienia patrzenie na wiele spraw.

Przebieg operacji przewrotu ideologicznego rozplanowany na cztery etapy:

DEMORALIZACJA – trwająca 15–20 lat,
DESTABILIZACJA (2–5 lat),
KRYZYS (2–6 miesięcy),
NORMALIZACJA – zaprowadzenie porządku na nowych warunkach.

ETAP DEMORALIZACJI wymaga czasu, niezbędnego do przeprowadzenia gruntownej reedukacji co najmniej jednego pokolenia. Działania przebiegają niemal bezszelestnie. Dywersant uważnie wsłuchuje się w społeczne nastroje i skrupulatnie wyłapuje negatywne tendencje. Potem umiejętnie je podsyca, a gdy się nasilają, czyni z nich siłę do pokonania wroga. Bezcenni są tutaj „pożyteczni idioci” i „agenci wpływu”, ulokowani w mediach, w edukacji, w strukturach władzy państwowej, a nawet w strukturach religijnych. Wszystko po to, aby jak najskuteczniej osłabić kondycję moralną, intelektualną i fizyczną społeczeństwa.

Uwaga dywersantów skupiona jest na trzech wiodących obszarach:
— obszarze idei (religia, edukacja, media, kultura),
— obszarze struktur państwowych i społecznych,
— obszarze życia rodzinnego i społecznego.

Pierwszy to klucz do przemiany ideologicznej. Jego celem jest rozmiękczenie dogmatów religijnych, odebranie autorytetu Kościołowi, rozrzedzenie edukacji poprzez stworzenie nauczania pozornego, wynaturzenie kultury, zniszczenie struktur życia społecznego i zastąpienie tradycyjnych instytucji czy organizacji społecznych nowymi. W miejsce rodziny mają się pojawić sztuczne twory wychowawczo-kontrolne, jak choćby pracownik socjalny. Narodową wspólnotowość mają z kolei wyprzeć organizacje pożytku publicznego, które pod pozorem oddolnych inicjatyw będą dławić prawdziwie obywatelski głos narodu. Wszystko po to, aby odebrać ludziom inicjatywę, pozbawić ich odpowiedzialności, zagłodzić drzemiący w sercach zew obywatelskiej jedności, zniszczyć naturalnie istniejące więzi społeczne. Jednocześnie następuje przekazywanie kompetencji organów władzy państwowej w ręce prywatnych grup, często będących klikami interesów. Bezmienow wyraźnie akcentuje tutaj pozycję mediów, które mimo braku kontroli społecznej mają monopol na kształtowanie opinii publicznej.

Tak oto przy aktywnym udziale mediów i wprowadzaniu w struktury władzy sztucznych tworów oraz niekompetentnych urzędników następuje powolna erozja państwa. Równocześnie podejmowane są starania, by skompromitować wymiar sprawiedliwości, podważyć zaufanie do instytucji mających chronić obywateli i stać na straży prawa oraz porządku publicznego. Zniszczeniu mają ulec także tradycyjne relacje pomiędzy pracownikiem a pracodawcą.

Na etapie demoralizacji ważne jest też tworzenie mechanizmu niezaspokojonych potrzeb. Doskonale pomagają w tym media, agencje reklamowe, grupy biznesowe, przekonując konsumentów, że wszystko, co proponują, jest absolutnie niezbędne do życia. Mechanizm ten łatwo wykorzystać do szerzenia ideologii posługującej się wypracowanymi na nowo pojęciami kluczami, wobec których „nowy obywatel” nie może przejść obojętnie.

Jak rozpoznać, że zainfekowane społeczeństwo osiągnęło stan demoralizacji? Po tym, że nic nie działa tak, jak powinno. Ludzie nie umieją odróżnić dobra od zła, właściwego od niewłaściwego, sprawy istotnej od banału. Ich procesy myślowe przebiegają po torach wyznaczonych przez inżynierów społecznej manipulacji, a relatywizm staje się nadrzędną kategorią poznawczą i moralną. Wskazanym przez Bezmienowa papierkiem lakmusowym demoralizacji jest sytuacja, w której osoba duchowna samodzielnie podważa zasady wiary, relatywizuje je, wykazuje się niezdrowo pojętą tolerancją, używa eufemizmów, ucieka od zdecydowanych sądów.

ETAP DESTABILIZACJI ma na celu całkowite rozregulowanie relacji społecznych, instytucji i organizacji. Jak tego dokonać? Wystarczy uwolnić działanie aktywnych czynników negatywnych, umiejscowionych w strukturach społecznych. Same zdestabilizują swój kraj. Należy dodatkowo wszcząć strategię budowania wrogów i podgrzewać atmosferę ustawicznej walki. Następuje radykalizacja stosunków społecznych na wszystkich poziomach życia: gospodarczym, politycznym, społecznym. Podburza się jedne grupy przeciwko drugim, by zniszczyć relacje społeczne, pracownicze, rodzinne, sąsiedzkie. Oczywiście każdy z tych podziałów ma swoje głębokie uzasadnienie w konkretnych faktach. Warto jednak przy okazji zdać sobie sprawę, dlaczego rozłamy te są tak pieczołowicie eksponowane w mediach przez rozlicznych „ekspertów” i jakim celom owa ekspozycja ma służyć.

Na etapie destabilizacji walka staje się wartością. Istotne jest, by zajęła jak największe przestrzenie życia, dlatego skutecznie budowane są barykady pomiędzy dziećmi a rodzicami, między uczniami a nauczycielami, między wiernymi a duchownymi. Zabieg ten ma służyć zwalczaniu autorytetów. Kategoria walki wybija się na pierwszy plan także w sferze prawa i porządku publicznego. Sprawy, które dotąd rozstrzygano pokojowo i zgodnie z prawem, teraz przekazywane są sądom. Nowy zantagonizowany układ sił przedstawiany jest przez media jako zjawisko normalne. Na wyższym etapie zaawansowania działań media stają w opozycji do całego społeczeństwa, dając mu poczucie wyobcowania.

ETAP KRYZYSU to czas uaktywniania uśpionych agentów. Zostają przywódcami rozmaitych grup, zajmują wpływowe stanowiska, są osobami publicznymi, celebrytami, ekspertami, a w fazie kryzysu aktywnie włączają się w proces polityczny, często goszcząc w mediach. Ich obecność zostaje wzmożona do tego stopnia, że otumaniony odbiorca przyjmuje ich przekaz jako jedynie wiarygodny.

Nie wiedzieć skąd, jak na gwizdek, pojawiają się na przykład homoseksualiści. Żyli sobie w spokoju przez naście czy dziesiąt lat, a teraz nagle czują potrzebę coming outu, opowiedzenia swojej historii publicznie. Kwestia aktywności seksualnej, która kiedyś była sprawą intymną, teraz staje się kwestią polityczną
-– wskazuje Schuman. Zwraca przy tym uwagę na metody działań aktywistów odwołujących się do potrzeby uznania i poszanowania praw człowieka. W realiach demokratycznych podsycają atmosferę walki i rozpętują zamieszki, przewodząc grupom ludzi uczestniczących w starciach z policją. Linia podziału nie ma najmniejszego znaczenia, ważne, by było starcie grup.

Etap kryzysu to faza, w której legalne organa władzy państwowej przestają należycie funkcjonować. Do struktur społecznych wpuszczane są wówczas ciała obce w postaci samozwańczych grup eksperckich. Jak wyjaśnia Bezmienow, to ci sami, którzy na etapie demoralizacji wchodzili w struktury władzy i sterowali opinią publiczną.

Jeśli trzy poprzednie etapy przewrotu ideologicznego przebiegły zgodnie z założeniami, zdolność obywateli do samodzielnego myślenia jest już tak nadwyrężona, że można im wmówić wszystko. Społeczeństwo jest ponadto zmęczone nieudolnością władzy i życiem w rozmontowanych strukturach. Jest rozdrażnione i wycieńczone ciągłymi konfliktami i walką. Pragnie silnego przywódcy, który stanie u sterów władzy i zaprowadzi ład. W atmosferze oczekiwania na cud nagle objawia się polityczny zbawca. Przybywa z zagranicy lub wyłania się z lokalnego ugrupowania lewicowego i oświadcza, że gotów jest przejąć władzę. Według strategii zaprezentowanej przez Schumana, na tym etapie pozostają już tylko dwa wyjścia: wojna domowa albo inwazja. Każde z nich prowadzi do fazy zwanej NORMALIZACJĄ, choć z prawdziwym unormowaniem stosunków społeczno-politycznych niewiele ma wspólnego. Jak przypomina Bezmienow, termin ten został po raz pierwszy użyty przez sowiecką propagandę w 1968 roku w Czechosłowacji.

Tak oto stery kraju przejmuje nowa władza, która wprowadza własne rozwiązania i nadaje społeczeństwu nowe role. Dokładnie takie, jakich wcześniej nigdy by nie chciało przyjąć. Stabilizacja zostaje narzucona siłą. Jak przekonuje Schuman, to czas, w którym wszystkie elementy służące do zdemoralizowania narodu i zdemontowania struktur państwa zostają wyeliminowane. Nie ma tu już miejsca na dywersję, sianie zamętu, walkę o prawa gejów czy innych mniejszości. Nowe role wymagają stabilności. Celem jest wykorzystanie narodu i eksploatacja kraju."

Na którym etapie jesteśmy?



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar taeda
taeda

Proszę absolutnie nie opierać się na takich wyliczeniach. One zakładają niezmienność założeń cywilizacyjnych. Mrówki w mrowisku wyliczają jak należy prowadzić mrowisko przez nast. 20 lat i dyskutują.
Ale nie wiedzą, że za tydzień w tym miejscu będzie wysypisko śmieci ! Całe wyliczenia są do dupy jak widać.
Zużycie energii ma być rosnące __bo zakłada się taki wzrost produkcji jaki jest . Lub większy. Tymczasem produkcja może zmaleć i wtedy energia będzie w nadmiarze.
Wystarczy że zwycięży hipoteza o koniecznści wdrożenia produkcji rzeczy maxymalnie trwałych (powstanie wielki rynek rzeczy używanych).
Wystarczy, że górę wezmą ci kananejczycy, którzy obecnie zaczęli wytruwać społeczeństwa rozsypując zarazę z samolotów (max depopulacja).
Już dzisiaj w Polsce ludzie choruja na grypę (grypę ?) w czerwcu lub w lipcu, co było niespotykane dawniej.
Czy panowie pamiętacie owe trumny zgromadzone w wielkich magazynach zarówno w europie jak i USA ? Były interpelacje w tej sprawie, np. w Holandii.
Czy macie wątpliwości dla kogo one są ?

Post był edytowany 2014-06-25 23:35:13 przez implicite

Awatar implicite
implicite

Wątek jest zajebiście ciekawy, ale głównie wtedy, kiedy głos zabiera Jurek. Spora część pozostałych uczestników dyskusji nie dorównują mu wiedzą i jedynie korzysta z okazji, żeby zamienić wątek w tubę do odtwarzania własnej, tej samej płyty.

Nie ma w tym ostatecznie niczego złego pod warunkiem, że przestrzega się zasad normujących funkcjonowanie At. Taeda wcześniej przekroczył je pogardliwym wpisem o wierze katolickiej, a teraz wpisem o Ukraińcach. Trzeci taki wpis będzie równoznaczny z półrocznym zablokowaniem możliwości logowania się na AT.



Wstęp do wątpienia
Awatar jac123
jac123

implicite napisał(a):
... Spora część pozostałych uczestników dyskusji nie dorównują mu wiedzą i jedynie korzysta z okazji, żeby zamienić wątek w tubę do odtwarzania własnej, tej samej płyty.

Jacku, jako potomek Jagny i Boryny pozwolisz, że ośmielę się wtrącić. To co prezentuje Jarek (czy inne osoby) to nie jest żadna prawdziwa wiedza, tylko tzw wiedza życzeniowa. Ja również mogę pozbierać z internetu z 10 mądrych wykresów, podeprzeć to jakąś wymyśloną teorią i stworzyć "wiedzę" o tym co będzie za 20 albo 30 lat.
Poza tym Jarek też gra cały czas tą samą płytę, a dokładnie od 636 dni, czyli prawie 2 lata.

Post był edytowany 2014-06-26 00:16:27 przez jac123



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar taeda
taeda

Pozwolę sobie zauważyć, że nigdy nie napisałem pogardliwie o wierze chrześcijańskiej.
Żadnej wiary nigdy nie stawiałem wyżej od innych.
Muszę to napisać bo sprawę należy wyjaśnić.
Uważam, że w zasadzie wszystkie wiary są.........bezskuteczne !
We wszytkich nie ma reakcji "góry" na prośby "maluczkiego".
Natomiast wyraziłem opinię , że wiara katolicka najbardziej ze wszystkich wiar, czyni człowieka nieaktywnym (co nie znaczy że nią pogardzam).
Ta jej cecha była kiedyś koniecznością (przy jej wprowadzaniu) bo dzięki temu ograniczano mordowanie się rodów z zemsty osobistej (co nadal trwa na południu świata).
W początkowym stadium tej wiary w Polsce, nieprzestrzegano jednak tego dogmatu__stąd doskonałe rezultaty podbojów (np, w epoce Chrobrego).
Dziś wysuwa się tę cechę na plan pierwszy a skutki w zakresie "świeckiego bytu" są fatalne ! Naród się nie broni bo jest wierzący !

Nie pogardzam narodami wschodu__w tym Ukraińcami, ale nie mogę zapomnieć kontekstu mordów na Wołyniu do 1945 roku .
Naród Ukraiński stoi teraz jakby pomiędzy nami a Rosją.
Z mojego punktu widzenia__jest to naród typowo wschodni o przewadze cech kultury "ruskiej" z małym dodatkiem wpływów Tureckich.
Powinien więc przynależeć terytorialnie do Rosji, i przyznam że postęowanie Putina jest w tej sprawie jakieś niekonkretne. Tworzenie tutaj osobnego państwa spowoduje ujemne cechy sąsiedzkie z Polską i biorąc nasze interesy pod uwagę uważam, że wolne panstwo Ukraińskie byloby dla nas wielkim problemem (brak niezależnej infrastruktury , brak zaawansowanego języka własnego ).
Natomiast wkroczenie tu Rosji , dałoby i im i nam znacznie lepszą sytuację, bo automatycznie strefa środkowej Europy przestałaby podlegać owemu "kryzysowi kapitalizmu" o którym był temat wątku.
Niestety__też bym wolał aby tereny te zajął król Szwecji (bardzo zresztą zsocjalizowanej).
Tak więc, wystarczy aby narody Europy środkowej obrały kurs wschodni, a wszelkie alarmistyczne prognozy (z wykresów) będą DLA NAS nieaktualne.
Czy w tej sytuacji nie należy spojrzeć na rolę Rosji inaczej niż to robią publikatory ? I uznać ją za ""mniejsze zło ?"".

Post był edytowany 2014-06-26 00:47:09 przez taeda

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Ach strach się bać, tylko nie wiadomo czego, wszak krach globalnego kapitalizmu to raczej dobra wiadomość i naturalna kolejność.
Mam pytanie czy za ideologię pod tytułem : 'Jebać system' też dostanę bana? - no i właśnie pisząc o strachu pisałem o tym...

Awatar Jurek
Jurek

jac123 napisal(a):
Jarku, teoria ograniczonosci zasobów jest bledna


Chyba miales na mysli mnie? __ w kazdym razie pozwole sobie odpowiedziec

Twierdzisz zatem, ze zasoby naszej planety sa nieograniczone, i matka Ziemia wykarmi kazda ilosc ludzi? Nawet jesli Chiny i Indie dojda do poziomu konsumpcji per capita równym USA? A doniesienia o starzejacych sie polach naftowych, braku nowych odkryc, odrybieniu oceanów, kurczacych sie lasach tropikalnych to tylko propaganda zeby przejac wladze nad nami? Jesli nawet... Która grupa chcialaby przejac wladze akurat nad grupa wariatów, którzy brednie o Peak Oil zaczeli plesc juz chyba z 10 lat temu? Zreszta pierwszy byl amerykanski geofizyk nazwiskiem Hubbert:

"Peak oil opisuje krzywa Hubberta, (Marion King Hubbert, geofizyk firmy Shell, 1903-1989). W 1956 Hubbert przewidzial, ze szczyt wydobycia ropy w Stanach Zjednoczonych nastapi w roku 1970. Choc w owych czasach nikt nie traktowal Hubberta powaznie, stalo sie dokladnie tak, jak przewidzial." Nie wiem czy slyszeliscie o kryzysie naftowym z lat 70.

Analizujac jakiekolwiek statystyki albo teorie spiskowa zawsze na poczatku zadaje sobie trzy pytania:

1) Kto je publikuje?

2) Po której stronie sa jego korzysci?

3) Skad pochodza przytaczane przez niego fakty?

Np. wiadomo, ze rzad ma motyw w propagandzie sukcesu i zacheceniu podatników do konsumpcji. Chyba ze chce wojny, z której wyniesie korzysci (np. USA w Iraku). Zarzad koncernu naftowego czy kopalni jest wynagradzany w relacji do ceny akcji, a wiec dane nt. zasobnosci swoich pól przedstawi w jak najbardziej korzystnym swietle, itd.

Mam kolege, który pracuje w londynskim City. Ich mentalnosc nie jest skoncentrowana na przejeciu wladzy nad kretynami spod znaku Peal Oil. Oni zyja od rocznej premii do nastepnej rocznej premii. Nic innego sie nie liczy. NIC.

Poza tym. Glównym problemem cywilizacji na dzis nie sa same zasoby. To jest konstrukcja wspólczesnego systemu finansowego w powiazaniu z zasobami. Jest zaprojektowany tak, ze dlug musi rosnac przynajmniej o procent skladany. To nie jest zadna teoria spiskowa, to jest po prostu jego cecha __ mozna przeczytac jak to dziala na oficjalnej stronie kazdego cywilizowanego banku centralnego.

Co sie dzieje kiedy gospodarka nie rosnie i kwota kredytów tez nie? Pojawia sie zlowieszcze slowo: deflacja. Zabójcza dla kazdego rzadu, który jest zadluzony po uszy. Co robi wtedy bank centralny? Drukuje. Obniza stopy procentowe. Wprowadza ujemne stopy. Rekwiruje oszczednosci, zloto, wprowadza restrykcje w transakcjach miedzynarodowych. Brzmi znajomo? Az w koncu waluta wraca do swojej prawdziwej wartosci: opalowej. Historia zna bodaj 3800 walut, które juz nie istnieja.

Paradoksalnie, zasoby wcale nie musialy byc glównym powodem usuniecia Saddama, czy innych przywódców z rejonu. Powodem mogl byc petrodolar. Ci przywódcy chcieli rozliczac sprzedaz ropy z pominieciem dolara. To temat na osobny watek, co robi USA zeby utrzymac dolara przy zyciu. Ostatnie dekady amerykanskiego stylu zycia ten kraj zawdziecza latwosci, z jaka moze kupowac rope czy chinskie produkty w zamian drukujac tylko zielony papier. Niestety dla nich i calego swiata (systemy finansowe calego swiata dzis sa bardzo mocno powiazane) greenbacki zaczynaja do nich wracac. Rosja, Chiny, Japonia, Bliski Wschód __ zmniejszaja swoje zaangazowane w rezerwy dolarowe i podpisuja umowy handlowe miedzy soba we wlasnych walutach. Biedna Ukraina jest tylko poletkiem, na którym rozgrywaja swoje interesy Rosja z USA. W zasadzie to jest próba sil pomiedzy Putinem i Obama.

Ufff, rozpisalem sie, moze rzeczywiscie sie powtarzam, ale swiat z dnia na dzien staje sie mniej stabilny i boje sie ze mozemy dozyc III wojny swiatowej. Nie wiem jak mozesz to nazwac 'wiedza zyczeniowa'... Poza tym nie polemizujesz z zadnym z przedstawionych wykresów czy wniosków. Prosze konkretnie: albo przedstawiam nieprawdziwe dane albo moje wnioskowanie jest bledne?



Simple Money Planner
Awatar jac123
jac123

Ja nie za bardzo wiem Jarku, co Ci odpowiedzieć.
Kryzys? Pewnie będzie, ile już ich było. Właściwie cały PRL, to był w Polsce jeden wielki kryzys.
Brak jakiegoś zasobu - ropy? Jeszcze się nie zdarzyło w historii ludzkości aby wystąpił brak zasobu, który zagrozi ludziom. Jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez samochodu. Moi rodzice nigdy nie mieli samochodu, a ja nabyłem go mając lat dwadzieścia kilka. Nie jest dla mnie problemem korzystanie z transportu publicznego.
Kto jeszcze 20 lat temu słyszał o energii solarnej, wiatrowej, gazie łupkowym...
Żywność? Produkujemy jej obecnie znacznie za dużo. Przeczytaj ile się marnuje.
Wojny? Zawsze były. Ostatnio słyszałem, że obecnie na świecie toczy się ich ponad 200, w tym jedna jak wiesz obok nas.
Ja nie podważam danych, które tu przytaczasz, być może są poprawne.
No ale wnioski zbyt ogóle i niesprawdzalne albo tak odległe w czasie, że nie dożyjemy. Jarku, nawet mając poprawne dane, tabelki itp nie jesteś w stanie pewnych rzeczy przewidzieć, bo nie masz dostępu do kluczowych informacji. Takie informacje nie znajdują się bowiem w internecie, a dostęp do nich jest ograniczony. Jakieś tam londyńskie City to jest trybik w maszynie, oni o niczym istotnym nie decydują. Decyzje podejmują grupy biznesu i rządy.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar taeda
taeda

W dodatku istnieje ostatnio cały przemysł straszenia ludzi różnymi danymi, przy czym dane te są w zasadzie prawdziwe.
Proszę zwrócić uwage na portal "Niewiarygodne.pl".
Ja obserwuję go od dawna i bardzo ciekawe jest jak ludzie reagują na kolejne fazy straszenia.
W zależności od tego, portal ten zmienia swoje strachy. !
Ostatnio straszyl planetoidami lecącymi w kierunku Ziemi__było to modne. I oparte na 100% prawdziwych danych. !!
Tyle że żadna planetka mini nas nie zahaczyła.
Mieli też okres straszenia upadkiem dolara. A także globalnymi zarazami.
Powtarzam__ich wykresy i opisy są prawdziwe. Tylko formułowanie wniosków końcowych __raczej nie.

Wygląda na to, że oprócz celowego likwidowania pogłowia przy pomocy rozsiewanych wirusów, mamy też działanie destrukcyjne na psychikę, właśnie poprzez straszenie.

Awatar Jurek
Jurek

jac123 napisał(a):
Brak jakiegoś zasobu - ropy? Jeszcze się nie zdarzyło w historii ludzkości aby wystąpił brak zasobu, który zagrozi ludziom. Jestem w stanie wyobrazić sobie życie bez samochodu.


Nie wiem któremu Jarkowi odpowiadasz, ale znów sie wtrace

Jeszcze nigdy ludzkosc nie byla tak zalezna od ropy. Samochód? Nie, nie o to chodzi. To moze byc nasz najmniejszy problem. Cena ropy to cena zywnosci Dodajmy do tego kryzys walutowy i mix staje sie wybuchowy.

Oczywiscie, ze nie wiemy wszystkiego, ale mozemy podyskutowac o tym co wiemy. A wiemy ze napiecie rosnie i latwo znalezc przyczyny.

Wielu Zydów w miedzywojennych Niemczech przyjelo Twoja postawe. Po prostu nie wierzyli w to co widzieli. Zaprzeczali wlasnym zmyslom, kiedy sytuacja z dnia na dzien stawala sie coraz gorsza. A mogli wyjechac w pore, jak wielu ich ziomków. Zostali na wlasna zgube, nie kiwneli palcem zeby zabezpieczyc siebie i rodzine.



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

jac123 napisał(a):
Kto jeszcze 20 lat temu słyszał o energii solarnej, wiatrowej, gazie łupkowym...


Ach i musze jeszcze skomentowac to. O elektrowni wodnej tez pewnie nikt nie slyszal 20 lat temu? Zaskocze Cie, ale technologia wydobycia weglowodorów z lupków ma dobrze ponad pol wieku Dotad nie byla po prostu oplacalna. Teraz, kiedy tania ropa sie konczy, nie mamy wyboru __ trzeba siegac glebiej i glebiej. Rosna koszty finansowe i energetyczne wydobycia kazdej barylki. I to nie tylko ropy, ale to samo dotyczy wiekszosci kopalin. Pol wieku temu mogles natrafic na lezaca na ziemi bryle miedzi. Dzis kopalnia musi przerzucic tony rudy zeby uzyskac kilogram. A tak, te gigantyczne kopalniane ciezarówki sa na rope



Simple Money Planner
Awatar jac123
jac123

Co do Żydów, to różnica jest taka że oni mieli dokąd uciekać (i mieli kasę).
Skoro to ma być kryzys globalny, to nie za bardzo wiem gdzie by tu uciekać (i za co).
Jarku, ja nawet dopuszczam Twoją teorię ale zupełnie nie mam na to wpływu, a ostatecznie i tak wszyscy umrzemy, więc róbmy swoje.
Ostatnio usłyszałem co należy robić: kościół, szkoła i strzelnica.

Aha i jeszcze co do analizy różnych wykresów. MOżna się na tym srogo zawieść. Przykład z naszego, małego poletka. Analizując ceny paliw krajowych w pewnym momencie mogłeś dojść do całkiem błędnych wniosków. Jak się dzisiaj okazało wiemy dlaczego - z powodu zmowy partii rządzącej z kierownictwem firmy paliwowej, celem uzyskania określonych celów.
Ty nie mając takich informacji mogłeś smuć całkiem inne domysły.
Takie rzeczy dzieją się też w skali globalnej i w dłuższych okresach czasu.

Post był edytowany 2014-06-26 19:51:58 przez jac123



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jac123
jac123

Jurek napisał(a):
jac123 napisał(a):
Kto jeszcze 20 lat temu słyszał o energii solarnej, wiatrowej, gazie łupkowym...


Ach i musze jeszcze skomentowac to. O elektrowni wodnej tez pewnie nikt nie slyszal 20 lat temu? Zaskocze Cie, ale technologia wydobycia weglowodorów z lupków ma dobrze ponad pol wieku Dotad nie byla po prostu oplacalna.

To tylko były takie przykłady ad hoc, oczywiście że słyszał, ale tak jak piszesz były te technologie nieopłacalne.
Pocieszę Cię, że dzisiaj uzyskiwanie energii wiatrowej i solarnej w dużej skali dalej jest nieopłacalne. Społeczeństwo dopłaca do tej energii, tzn bogacą się prywatne biznesy naszym kosztem. I to jest kolejna rzecz na którą nie masz wpływu.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar jaskiniar
jaskiniar

Jurek napisał(a):
[ciach...] Rosna koszty finansowe i energetyczne wydobycia kazdej barylki. I to nie tylko ropy, ale to samo dotyczy wiekszosci kopalin. Pol wieku temu mogles natrafic na lezaca na ziemi bryle miedzi. Dzis kopalnia musi przerzucic tony rudy zeby uzyskac kilogram. A tak, te gigantyczne kopalniane ciezarówki sa na rope

Ropa - a nawet gaz (łupkowy lub "normalny") wydobywany bezpośrednio ze złoża - to nie jest jedyne źródło energii .
Stwierdzenie: "Dzis kopalnia musi przerzucic tony rudy zeby uzyskac kilogram." - wskazuje wyłącznie na brak jakiejkolwiek wiedzy dotyczącej eksploatacji i uzyskiwania rudy dowolnego metalu. Co zresztą nie ma nic wspólnego z eksploatacją - uzyskiwaniem i wykorzystaniem złóż naturalnych surowców energetycznych... Bryły węgla nadal można znaleźć leżące na "ziemi"...



wszystko już było - ergo - nie panikuj :)
Awatar DAAD
DAAD

Co byście nie mówili, ja lubię być kapitalistą i basta.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

jaskiniar napisał(a): Bryły węgla nadal można znaleźć leżące na 'ziemi'...


[patrz: jedna z kopalń węgla w Eastern Transvaal'u w RPA]



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar jac123
jac123

DAAD napisał(a):
Co byście nie mówili, ja lubię być kapitalistą i basta.



Post był edytowany 2014-06-26 22:26:35 przez jac123



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.