Awatar Jurek

Globalny kryzys kapitalizmu

Jurek 267

Chyba nie musze zaznaczac ze to OT?

Tak sobie pomyslalem, ze zyjemy w arcyciekawych czasach i milo byloby pogawedzic w przyjaznym gronie o tym co sie wokol nas dzieje. Mam na mysli zbieg kilku okolicznosci, które juz spowodowaly, ze obecne pokolenie zyje na nizszym poziomie niz kilka poprzednich, a moze byc znacznie gorzej.

Jakkolwiek tytul watku mozecie uznac za kontrowersyjny, trudno w krótkim zdaniu umiescic skale obecnych zmian. W moim odczuciu jestesmy swiadkami najwiekszego zamieszania od czasów II wojny swiatowej.

Dla tych szczesliwców, którzy mogli przeoczyc, kilka kluczowych punktów:

1) Pekniecie banki na rynku nieruchomosci w USA - 2008. Jego geneze doskonale opisuje film "Inside Job" ("Szwindel - Anatomia Kryzysu").

2) Od kilku lat znajdujemy sie w szczycie produkcji konwencjonalnej (taniej) ropy. Co to oznacza? Jej cena bedzie juz tylko rosla i bedzie dyktowala mozliwosci ludzkiej cywilizacji przez nastepne dziesiecio- a moze i stulecia.

Ogólnie na temat problemu:

http://peakoil.pl

Szybki podglad na cene crude oil:

http://www.oil-price.net/

3. Rozpad strefy Euro. Ten, z racji czestych nudów w korporacji, sledze dosc intensywnie ostatnio.

Dodajmy do tego zblizajacy sie w USA "fiscal cliff" -- podwyzka podatków od stycznia 2013 i zastraszajace zadluzenie tego kraju. Drukowanie dolarów niestety jest slaba recepta w okresie wysychajacych studni z ropa na Bliskim Wschodzie.

Do tego polecam kazdemu swietny film "Spisek zarówkowy" (dostepny na YT).

Spisek zarówkowy

Ciekaw jestem do Wy na to i czy bawiliscie sie w zgadywanie scenariuszy na, powiedzmy, najblizsze 10 lat?



Simple Money Planner

Odpowiedzi 267

Awatar Jurek
Jurek

Chyba nie musze zaznaczac ze to OT?

Tak sobie pomyslalem, ze zyjemy w arcyciekawych czasach i milo byloby pogawedzic w przyjaznym gronie o tym co sie wokol nas dzieje. Mam na mysli zbieg kilku okolicznosci, które juz spowodowaly, ze obecne pokolenie zyje na nizszym poziomie niz kilka poprzednich, a moze byc znacznie gorzej.

Jakkolwiek tytul watku mozecie uznac za kontrowersyjny, trudno w krótkim zdaniu umiescic skale obecnych zmian. W moim odczuciu jestesmy swiadkami najwiekszego zamieszania od czasów II wojny swiatowej.

Dla tych szczesliwców, którzy mogli przeoczyc, kilka kluczowych punktów:

1) Pekniecie banki na rynku nieruchomosci w USA - 2008. Jego geneze doskonale opisuje film "Inside Job" ("Szwindel - Anatomia Kryzysu").

2) Od kilku lat znajdujemy sie w szczycie produkcji konwencjonalnej (taniej) ropy. Co to oznacza? Jej cena bedzie juz tylko rosla i bedzie dyktowala mozliwosci ludzkiej cywilizacji przez nastepne dziesiecio- a moze i stulecia.

Ogólnie na temat problemu:

http://peakoil.pl

Szybki podglad na cene crude oil:

http://www.oil-price.net/

3. Rozpad strefy Euro. Ten, z racji czestych nudów w korporacji, sledze dosc intensywnie ostatnio.

Dodajmy do tego zblizajacy sie w USA "fiscal cliff" __ podwyzka podatków od stycznia 2013 i zastraszajace zadluzenie tego kraju. Drukowanie dolarów niestety jest slaba recepta w okresie wysychajacych studni z ropa na Bliskim Wschodzie.

Do tego polecam kazdemu swietny film "Spisek zarówkowy" (dostepny na YT).

Spisek zarówkowy

Ciekaw jestem do Wy na to i czy bawiliscie sie w zgadywanie scenariuszy na, powiedzmy, najblizsze 10 lat?



Simple Money Planner
Awatar orwo
orwo

Jurek napisał(a):
milo byloby pogawedzic w przyjaznym gronie o tym co sie wokol nas dzieje.


zawsze jest miło, niestety najczęściej kończy się wiadomo jak.

a w temacie, żyjemy wszak w biblijnych "dniach ostatnich". wierzyć czy nie wierzyć to każdego indywidualna sprawa, niemniej doświadczyć przyjdzie nam wszystkim

Awatar hobbes
hobbes

Bardzo fajnie Jurku, że zapodajesz takie ciekawe OT
Ja też sobie czasem z korporacyjnych nudów robię różne researche..
i chyba Platon miał rację w swoim Anakyklosis ..nastaną czasy tyranii.. demokracja osiąga swoje dno, rządy cymbałów wybieranych przez baranie stada .. te wszystkie kryzysy to skutek nie przyczyna ..skutek dyktatury liczb i pewnej sporej dozy socjalizmu, które przynosi rozbudowane państwo potrzebujące pewnego węzła zależności z dużym biznesem ( i wicewersal). Zauważ jak bardzo niedemokratyczna stała się Unia..wybierany jest tylko tzw. Parlament - który jest kwiatkiem do kożucha. W jak bardzo niedemokratyczny sposób USA "walczy o demokrację" na świecie - najbardziej niedemokratycznymi mechanizmami - armią, finansami i przemysłem.

Za Theodorem Herzlem:

" Masy, bardziej, niż parlamenty, poddają sie każdej herezji, pójdą za każdym potęznym krykaczem. W obliczu zgromadzonych mas nie można prowadzić żadnej polityki: ani wewnętrznej ani zagranicznej".


..
EDYTA złapała się za głowę, widząc "korzucha"

Post był edytowany 2012-09-28 18:08:36

Awatar mgmkom
mgmkom

Jurek napisał(a):
Mam na mysli zbieg kilku okolicznosci, które juz spowodowaly, ze obecne pokolenie zyje na nizszym poziomie niz kilka poprzednich, a moze byc znacznie gorzej.


Kolejne pokolenie średnio rodzi się co 30 lat. Czy uważasz, że nasi rodzice/dziadkowie żyli lepiej od nas? Moi rodzice cierpieli głód podczas wojny, widzieli bombowce nad głowami i czołgi na ulicy. Moi dziadkowie widzieli szarże kawalerii i bolszewickie taczanki. Moi pradziadowie... I tak dalej. Ja przeżyłem ponad 2/3 swojego czasu bez strachu o własną skórę i nigdy nie byłem głodny. Więc choćby nie wiem co się wydarzyło i tak uważam, że wygrałem los na loterii.

Awatar Jurek
Jurek

Przepraszam __ mialem na mysli zachodnia cywilizacje. Ja urodzilem sie za Gierka, wiec póki co, zaden kryzys mi nie straszny Jednak mysle ze w tym i nastepnym pokoleniu mozemy porzucic marzenia o zyciu na poziomie Amerykanów czy Niemców z lat 70. czy 80. Co gorsza Amerykanie tez musza je porzucic. Byc moze znajde pozniej strone z ciekawymi wykresami realnych dochodów przecietnych Smithów na przestrzeni XX w.



Simple Money Planner
Awatar hobbes
hobbes

Jurek napisał(a):
Przepraszam __ mialem na mysli zachodnia cywilizacje. Ja urodzilem sie za Gierka, wiec póki co, zaden kryzys mi nie straszny Jednak mysle ze w tym i nastepnym pokoleniu mozemy porzucic marzenia o zyciu na poziomie Amerykanów czy Niemców z lat 70. czy 80. Co gorsza Amerykanie tez musza je porzucic. Byc moze znajde pozniej strone z ciekawymi wykresami realnych dochodów przecietnych Smithów na przestrzeni XX w.


z tego co rozmawiałem z Amerykanami, to oni lat 70-80-tych miło nie wspominali raczej - inflacja, brak roboty, ceny ropy w górę, strajki, wieczny cien zimnej wojny; Carter zbyt miękki, Nixon zbyt chory na władzę .. a Reagan obiecał im to samo co Lady Thatcher ..lepiej im się zaczęło dopiero za seniora Busha

Awatar orwo
orwo

mgmkom napisał(a):
Ja przeżyłem ponad 2/3 swojego czasu bez strachu o własną skórę i nigdy nie byłem głodny. Więc choćby nie wiem co się wydarzyło i tak uważam, że wygrałem los na loterii.


bo u nas jest w miarę spokojnie, ale wystarczy cofnąć się niecałe ćwierć wieku do byłej Jugosławii, to też nasze pokolenie.

edyta doda, że od zakończenia II WŚ na świecie nie było ani jednego dnia pokoju

Post był edytowany 2012-09-28 18:55:44

Awatar Jurek
Jurek

hobbes napisał(a):
z tego co rozmawiałem z Amerykanami, to oni lat 70-80-tych miło nie wspominali raczej - inflacja, brak roboty, ceny ropy w górę, strajki, wieczny cien zimnej wojny; Carter zbyt miękki, Nixon zbyt chory na władzę .. a Reagan obiecał im to samo co Lady Thatcher ..lepiej im się zaczęło dopiero za seniora Busha


No tak, na poczatku lat 70. skonczyla im sie wlasna ropa, co pociagnelo za soba kryzys. Byc moze lepiej tu wskazac na lata 60. Natomiast ciekaw jestem co by powiedzieli na temat ostatnich pieciu lat?



Simple Money Planner
Awatar Jurek
Jurek

weesee napisał(a):
od zakończenia II WŚ na świecie nie było ani jednego dnia pokoju


Ja bym zapytal czy kiedykolwiek w historii homo sapiens zdarzyl sie dzien pokoju? Moze pierwsze lata w raju, dopóki Ewa byla mloda i atrakcyjna i glowa jej nie bolala wieczorem, a Adam nie zaczal chodzic w rozciagnietych dresach i znoszonych kapciach, zainteresowany tylko Sky Sport ...



Simple Money Planner
Awatar DAAD
DAAD

mgmkom napisał(a):
Więc choćby nie wiem co się wydarzyło i tak uważam, że wygrałem los na loterii.


Bardzo mądre słowa, może dla tego uważam je za mądre, bo sam wiele przeżyłem i pamiętam.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar hobbes
hobbes

Jurek napisał(a):
hobbes napisał(a):
z tego co rozmawiałem z Amerykanami, to oni lat 70-80-tych miło nie wspominali raczej - inflacja, brak roboty, ceny ropy w górę, strajki, wieczny cien zimnej wojny; Carter zbyt miękki, Nixon zbyt chory na władzę .. a Reagan obiecał im to samo co Lady Thatcher ..lepiej im się zaczęło dopiero za seniora Busha


No tak, na poczatku lat 70. skonczyla im sie wlasna ropa, co pociagnelo za soba kryzys. Byc moze lepiej tu wskazac na lata 60. Natomiast ciekaw jestem co by powiedzieli na temat ostatnich pieciu lat?


Najgorzej piszczą ci na wschodnim i zachodnim wybrzeżu + Floryda (stan emerytów) najmniej - gospodarny środkowy zachód .. czyli ichny Heartland..gdzie paradoksalnie średni dochód roczny na rodzinę jest i był niższy niż w całym kraju.. ludzie żyją biedniej, ale rozsądniej. Ja pamiętam, że każdy mój kumpel miał po 5-8 kart kred. teraz jeśli mają, to 1-2

Awatar bavarsky
bavarsky

Jurek napisał(a):
Ciekaw jestem do Wy na to i czy bawiliscie sie w zgadywanie scenariuszy na, powiedzmy, najblizsze 10 lat?


Ja staram się przewidzieć szóstkę w Lotto. A i podejrzewam że mam większe szanse na trafienie rzeczonych liczb, niż przewidzenie tego co wydarzy się za miesiąc... 10 lat? Podobno za tyle bieguny się stopią.

Ja tylko przypominam że 2012 jeszcze się nie skończył.

Awatar DAAD
DAAD

bavarsky napisał(a):
Ja tylko przypominam że 2012 jeszcze się nie skończył.


Dobra to ja się jeszcze dzisiaj wykąpię, tak na wszelki wypadek.



"Fotografia jest jak seks. Jak nie ma uczucia, to nawet najlepsza technika nie pomoże".
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

bavarsky napisał(a):
10 lat? Podobno za tyle bieguny się stopią


Tiaaa, te od mojego akumulatora



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

usagi napisał(a):
bavarsky napisał(a):
Ja tylko przypominam że 2012 jeszcze się nie skończył.


koniec świata podobno odwołany wybiórcza


O, czyli 'kicha'?



Tradycyjnie znaczy ciekawiej!
Awatar Jurek
Jurek

DAAD napisał(a):
mgmkom napisał(a):
Więc choćby nie wiem co się wydarzyło i tak uważam, że wygrałem los na loterii.


Bardzo mądre słowa, może dla tego uważam je za mądre, bo sam wiele przeżyłem i pamiętam.


Oczywiscie zgadzam sie z przedmówcami. Zdaje sobie sprawe ze samo zycie bez ogladania z bliska wojny jest szczesciem na tej ziemi (niestety). Jednak zalozylem watek, bo obawiam sie najgorszego. Wielka Depresja skonczyla sie wlasnie II wojna i okrutnym totalitaryzmem za miedza, który zreszta i pokolenia moich dziadków nie oszczedzil. Niestety historia naszego gatunku kaze mi watpic w trafnosc aroganckiego okreslenia "homo sapiens".

A pokolenie powojenne mialo jeszcze zasoby naturalne, które mogli uwazac za nieograniczone. Niektórzy twierdza ze teraz czeka nas scenariusz ala Mad Max.



Simple Money Planner
Awatar Silver
Silver

Nawiązując do tytułu to moim zdaniem nie mamy kryzysu kapitalizmu z dwóch powodów. Nie mamy prawdziwego kapitalizmu tak mniej więcej od zakończenia I wojny światowej to po pierwsze, a po drugie nie mamy kryzysu tylko rozkład systemu (bo z kryzysu można jeszcze wyjść ale rozkładu już nie da się zatrzymać). Obecny system nie klasyfikuje się ani jako kapitalizm bo min. za dużo jest regulacji ani jako socjalizm bo te regulacje nie sprzyjają ogółowi tylko rozmaitym grupom interesu. Zresztą obie ideologie są coś nie tentego. Może nie wszyscy pamiętają ale chyba niejaki Włodzimierz Ilicz L. powiedział, że socjalizm to to samo co kapitalizm tylko bez kapitalistów. Scenariusz na najbliższe 10 lat jest stosunkowo łatwy do przewidzenia bez pomocy jasnowidzów i wróżek. Stopniowy a następnie coraz szybszy rozkład bankrutującego systemu społeczno-politycznego, coraz większa bieda i bezrobocie, więcej niepokojów społecznych, wojny, niedobór żywności, brak środków na ochronę zdrowia, edukację, drastycznie rosnące koszty utrzymania. Coraz większa kontrola państwa nad obywatelami, coraz większe podatki i ograniczenia swobód aby utrzymać jak najdłużej upadający system i coraz bardziej absurdalne prawo. Chyba dopiero kiedy zabraknie środków na policję i wojsko (ogólnie na aparat ucisku) system definitywnie upadnie. Dlatego warto mieć jeden lub nawet kilka aparatów tradycyjnych, niewielki zapasik klisz i odczynników (no i mały baniak z wodą) i jak to wszystko rąbnie, nie będzie prądu ani jedzenia to przynajmniej można będzie się czymś zająć przez jakiś czas bo narodzin nowego, uczciwego systemu tak ja, jak i większość z nas już pewnie nie doczeka, chociaż nie jesteśmy jeszcze tacy starzy. To była optymistyczna wersja, tej pesymistycznej nie bedę opisywał bo i po co się martwić na zapas .

Awatar hobbes
hobbes

Silver napisał(a):
[..] . Coraz większa kontrola państwa nad obywatelami, coraz większe podatki i ograniczenia swobód aby utrzymać jak najdłużej upadający system i coraz bardziej absurdalne prawo. Chyba dopiero kiedy zabraknie środków na policję i wojsko (ogólnie na aparat ucisku) system definitywnie upadnie. Dlatego warto mieć jeden lub nawet kilka aparatów tradycyjnych, niewielki zapasik klisz i odczynników (no i mały baniak z wodą) i jak to wszystko rąbnie, nie będzie prądu ani jedzenia to przynajmniej można będzie się czymś zająć przez jakiś czas bo narodzin nowego, uczciwego systemu tak ja, jak i większość z nas już pewnie nie doczeka, chociaż nie jesteśmy jeszcze tacy starzy. To była optymistyczna wersja, tej pesymistycznej nie bedę opisywał bo i po co się martwić na zapas .


Przykład, armię mamy niecałe 100tys. Dla porównania mamy 500tys. urzędników i 16 innych służb mundurowych - taki obrazek pozwalający zobaczyć gdzie jest środek ciężkości jeśli chodzi o kontrolę/ucisk/opresje. Zgadza się Silver. Jak to wszystko rąbnie to raczej czeka nas handel wymienny;

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.