Awatar nikonowiec

Klub Dalmierzowca

nikonowiec 330

Witam. Chciałbym przedstawić nowy wątek: co myślicie na temat utworzenia na tym forum Klubu Dalmierzowca - czyli wszystkich fotografujących aparatami dalmierzowymi bez względu na markę aparatu? Takie kluby istnieją np. w Rosji, USA i w Europie. Moglibyśmy wymieniać swoje doświadczenia w zakresie aparatów, optyki, prowadzić dyskusje i wymieniać sprzęt i osprzęt. Moglibyśmy również stworzyć osobną galerię zdjęć zrobionych aparatami dalmierzowymi z uwzględnieniem pod fotką jaki aparat, jaki obiektyw i film, oraz czas i przysłona. Wzorem innych internetowych klubów na świecie. Co Wy na to? A co na to Admin?



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.

Odpowiedzi 330

Awatar FlatEric
FlatEric

Tu nie potrzeba schematu - obiektyw 35 mm ma na klatce 24x36 mm kąt widzenia 63,4 stopnia, obiektyw 50 mm - 46,8 stopnia. Oczywiście w teorii, bo w praktyce obiektywy nie mają tak naprawdę idealnie nominalnych ogniskowych - różnice potrafią sięgać nawet 2-3 mm.
Druciany celownik ramkowy będzie miał dwie wady - po pierwsze będzie bardzo nieprecyzyjny w kadrowaniu, po drugie delikatny i nieporęczny. Tylko czy myślisz o zamocowaniu go zamiast celownika uniwersalnego lub dodatkowej lunetki, czy też jako dodatek do celownika wbudowanego w aparat? Bo w tym drugim przypadku ramka przyda się tylko w przypadku obiektywów o ogniskowej dłuższej od tej, dla której wykonany jest celownik - w przeciwnym razie po prostu tej ramki w celowniku nie zobaczysz.

Pzdr

Grzesiu

PS Ściągawka z pól widzenia dla kilku przykładowych ogniskowych: KLIK

Post był edytowany 2008-09-24 14:01:39



Gdy wicher się zrywa...
Awatar mizer
mizer

ostatnio kupiłem zorkę 4 z walniętym dalmierzem, okazało się że nie tyle dalmierz był walnięty, co migawka, ale i tak chodziło mi o obiektyw, cena 23 zł + przesyłka była do przyjęcia, zwłaszcza że zorka będzie robić za dawcę narządów, ale przy okazji dobrałem się jej dziś do dalmierza, celem nauki "z natury" moje spostrzeżenia w tej kwestii :

1) dalmierz Zorki ( analogicznie i feda) daje się przesterować bez rozbierania, w pełnym zakresie. Trzeba odkręcić jedną z 3 śrubek na obudowie, tą która sąsiaduje z dźwignią dalmierza, pod nią jest jeszcze jedna którą można zmienić nastawę ramienia, co zmienia też wskazania dalmierza,

2) jeśli dzwignia jest nieruchoma, lub nie odbija, trzeba rozbierać ... czyli zdjąć pokrywę górną, po kolei wszystkie pokrętła, które są wymagane, ( czas, przewijanie filmu, stopka od lampy itp. ) zdjąć pokrywę wierzchnią, poluzować śrubkę ramienia i metodą prób i błędów ustawiać ramię tak, aż wskazania będą zbliżone do realnych, później dopieścić jak w pkt 1

tak udało mi się z zorką 4 i z FEDem 2 ... choć ten drugi był mniej skory do współpracy,

Post był edytowany 2008-09-25 01:31:09

Awatar bolas
bolas

I kolejne pytanko, bom jak zwykle zdurniał czytając manual'a

Kiev po lewej stronie ma pokrętło do przewijania filmu, a na nim jest również przełącznik do ustawień czułości filmu. Są w nim opcje "światło dzienne", "światło stuczne" oraz wartości skali GOST:250, 180, 130 , 90, 65, 45, 32, i 22. Wedle instrukcji nastawy światło dzienne/sztuczne są dla filmu kolorowego, dla CZ-B zaś ten GOST. Pytanie teraz - jak sensownie dobrać ten GOST do filmów ISO 100 czy ISO 400 ? Widziałem w necie jakieś tabele przeliczeń, ale póki co nic z tego nie kumam.

Pierwsze klisze, które prezentowałem wywaliłem w nastawie "światło dzienne" niby dla filmu kolorowego, a był to CZ-B Ilford Pan 400.

Wedle tabel np. z http://foto.recenzja.pl/Subjects-index-req-viewpage-pageid-7.html

... dla ISO 400 powinna być nastawa GOST 360. Pytanie teraz ile miało to Kievowskie "światło dzienne" - żeby się teraz dla odmiany nie okazało, że stosując podobne nastawy migawki/przysłony jak przy poprzednich kliszach nic mi nie wyjdzie A jutro i w niedziele znów miałem pstrykać ... HELP !

Post był edytowany 2008-09-26 22:07:42



Łódź okiem przechodnia
Awatar FlatEric
FlatEric

100 ASA = 90 GOST, a krotność jest taka sama, proporcjonalna do czułości. Czyli, 50 ASA = 45 GOST, 200 ASA = 180 GOST, 400 ASA = 360 GOST itd. - trzeba po prostu pomnożyć ASA przez 0,9. (Zresztą nie zawsze tak było, ja mam tabele z końca l. 50. z przelicznikiem 90 GOST = 110 ASA , a z kolei później to w ZSRR ujednolicono i stosowano jednostki GOST-ASA, równe ASA).
Natomiast "przełącznik" światło dzienne, sztuczne i błony czarno-białe nie służy tak naprawdę do niczego. To tylko taki "pamiętnik", po to, aby nie zapomnieć jaki film jest załadowany do aparatu. Podobne tabliczki znajdowały się często nawet na aparatach bez jakichkolwiek światłomierzy.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2008-09-26 22:56:41



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bolas
bolas

Ano właśnie tak podejrzewałem, bo mam wrażenie że owy "przełącznik" ma tendencje do samoprzestawiania się w zelażności od niewiadomo czego I nic to nie zmieniało ... czyli co nie ma się co nim przejmować ? Ten Kiev też niestety nie ma żadnego światłomierza ...

Post był edytowany 2008-09-26 23:33:16



Łódź okiem przechodnia
Awatar mizer
mizer

w kwestii DIN, ASA, GOST ... to częste u sowietów, że stosowali właśnie skalę GOST bo to radziecka norma przemyłsowa ( Gosudarstwienny Obszczesojuzny Standard ) i faktycznie przelicznik x 0.9 w stosunku do ASA - ISO, te tabelki są przydatne, ale i tak skala się nie pokrywa, bo zapewne w kievie ( podobnie jak w FEDzie 5) jest ona ciut inaczej wyskalowana, i przy nastawie wg GOST musisz kombinować i ustawiać się po środku albo kombinować przysłoną ...

Awatar bolas
bolas

Hmmm wypstrykałem dziś kolejny film na rekonstrukcji i mam mały problem
W przypływie emocji i ciśnienia na wojnie w momencie przewijania filmu, tak ładnie kręciłem pokrętłem do przewijania, że mi się chyba wykręciło całe i teraz mam kiszkę. Pokrętło jest luźne, ale nie wypadło całe z obudowy. Próbowałem na kilka sposobów je wkręcić (ruchem przeciwnym do przewijania filmu), ale nic z tego ... nadal jest luz i sprawia to wrażenie awarii

Czy ktoś Wie jak to pokrętło z powrotem wręcić ? W instrukcji obsługi nic na ten temat nie ma, a szkoda mi też kaski na jakiś kolejny remont Kieva ...

Na foto to to pokrętło po prawo ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar bolas
bolas

dnia 2008-09-28 19:56:02, użytkownik bolas napisał(a):
Hmmm wypstrykałem dziś kolejny film na rekonstrukcji i mam mały problem
W przypływie emocji i ciśnienia na wojnie w momencie przewijania filmu, tak ładnie kręciłem pokrętłem do przewijania, że mi się chyba wykręciło całe i teraz mam kiszkę. Pokrętło jest luźne, ale nie wypadło całe z obudowy. Próbowałem na kilka sposobów je wkręcić (ruchem przeciwnym do przewijania filmu), ale nic z tego ... nadal jest luz i sprawia to wrażenie awarii

Czy ktoś Wie jak to pokrętło z powrotem wręcić ? W instrukcji obsługi nic na ten temat nie ma, a szkoda mi też kaski na jakiś kolejny remont Kieva ...

Na foto to to pokrętło po prawo ...


Okej już sobie poradziłem - moderator mozna skasowac oba posty



Łódź okiem przechodnia
Awatar bolas
bolas

Czy ktoś z Was się orientuje, czy np. rosyjskie obiektywy Jupiter pasują do oryginalnego Contaxa II ? Powoli zaczynam myśleć o zakupie takowego Contaxa II, ale boję się że będzie problem z obiektywami - oryginalne Zeissy z epoki są drogawe ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar bolas
bolas

Trochę mi głupio bo sam piszę w tym poście
Ale przed chwilą znalazłem niespodziankę na strychu ...
Dalmierzowy Zorkij-10 - ponoć rzadki temat, pierwszy automat dalmierzowy tego producenta. Na szybko spojrzałem w sieć, to chyba nie taki złom jakby się mogło wydawać patrząc na niego W każdym razie, to już "wyceluj, wyostrz i pstrykaj" ... wbudowany światłomierz, automatyka ... ehhh ... no i obiektyw to Industar-63 2,8/45 ... pstrykał ktoś czymś takim ? Jakie opinie/doświadczenia ?



Łódź okiem przechodnia
Awatar pattom
pattom

Dzisiaj znajomy dzwoni do mnie i mówi
- Słuchaj znalazłem na strychu jakieś takie coś co chyba zdjęcia ma robić Chcesz to?
- Co jest na tym czymś napisane ? - pytam
- Zorkij-10 - słyszę w słuchawce

)



pattom
Awatar bolas
bolas

Pattom ... widzę, że się ladnie zgraliśmy z tymi Zorkami hehe

Mi za to dziś przyszedł Jupiter 12 (2,8/35) do tego Kieva i tu pojawia się pytanko o poprawny sposób montażu i ew. jak sprawdzić przed pstrykaniem, że jest OK. Zrobiłem zgodnie z instrukcją - przed czymkolwiek pierśien na mocowaniu i sam obiektyw ustawione na nieskończoność, później zgranie czerownych kropek na korpusie i montaż poprzez obrót przeciwnie do wskazówek zegara. Obrócił się ileś tam do oporu i dalej nie da rady. Wedle instrukcji testem jest możliwość poruszania pokrętłem ostrości w pełnej skali - niby da się bez problemu. Dziwi mnie jednak, że obiektyw w sumie się w żaden sposób nie zatrzasną - można go bez odblokowywania niczego spokojnie wykręcić wykonując obrót zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Dziwi mnie to, bo z boku obiektyw ma jakiś chwytak, który chyba gdzieś powinien się zaczepić, a u mnie o nic nie zaczepia. Jupiter 12 mocuje się na zewnętrznym pierścieniu mocowania.



Łódź okiem przechodnia
Awatar FlatEric
FlatEric

A ja od prawie dwóch tygodni robię podchody pod zorkę 10 w nader ładnym stanie.
Aparat piękny, bez dwóch zdań (choć to znów nie oryginalna radziecka myśl naukowo-techniczna) - o ile selenowy element światłomierza nie zestarzał się za bardzo, to zdjęcia można robić jak najbardziej. Szkoda tylko, że maksymalna czułość filmu jest niezbyt wysoka.
Możesz spróbować ocenić działanie światłomierza na sucho - TU masz wykres programu automatyki. Natomiast wskazówka w wizjerze pokazuje orientacyjnie czas naświetlania - prawy koniec czerwonej kreski odpowiada czasowi 1/30 s, trójkątny znaczek 1/200 s. Czyli pierwsze położenie to 1/30 s i f/2,8 - liczba naświetlenia 8, a drugie mniej więcej 1/200 s i f/11, liczba naświetlenia ~14,5. Położenia pośrednie pokazują ekspozycję proporcjonalnie. Trzeba to porównać z innym światłomierzem. Albo ustawić czułość na 80 ASA i zmierzyć światło w pełnym słońcu na szarej karcie - ekspozycja powinna wypaść na trójkącie.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar pescyn
pescyn

Witam gdybym chciał zacząć przygodę z dalmierzami, a szukałbym czegoś w cenie Kieva 4 [który bardzo mi się podoba] tylko z jakimś mniej awaryjnym światłomierzem na pokładzie [znajomy mi kieva odradza ale nie nic innego nie polecił w zastępstwie ;/] to jakie aparaty byłyby warte kupienia [i czy w ogóle byłyby jakieś za taką cenę]

Post był edytowany 2008-10-07 16:21:41

Awatar mizer
mizer

w podobnej cenie możesz trafić FEDa 5, ale nie tylko.

Awatar bolas
bolas

Pierwsza próba Jupitera 12 (2,8/35mm) ... plus pierwszy w życiu kontakt ze światłomierzem i kolorowym filmem slajdowym (Sensia 400 Fujichrome) ... efekty takie sobie, z braku umiejętności spaliłem większość filmu ... ale co nieco widać ...





Łódź okiem przechodnia
Awatar FlatEric
FlatEric

A mi się te zdjęcia całkiem podobają, zwłaszcza 1 i 3 - jak je w końcu kadrowałeś?

Co to był za światłomierz?
Slajdy mają niestety tę wadę, że posiadają najmniejszy zakres tonalny z analogowych materiałów i wymagają najdokładniejszego naświetlania - ale też dzięki temu mają wg mnie bardzo fajną plastykę i wyrazisty światłocień.
Szczerze mówiąc chyba nieco słabiej bym część z tych kadrów naświetlał - do tego np. scena 2. ma za dużą rozpiętość tonalną, od pełnego słońca do głębokiego cienia - na co mierzyłeś światło? Na 4. z kolei wyszło zadymienie od jasnego nieba, które może sprawiać/wzmagać wrażenie prześwietlenia - ale stare obiektywy tak już mają.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bolas
bolas

Pstrykałem na oko ... bazując na rysunku, który pojawił się parę postów wcześniej (mniej wiecej wiedziałem o jaką część kadru prawdziwe foto będzie szersze) ... nieco zabawne bo parę dni później udało mi się kupić uniwersalny rewolwerowy celownik

Niestety o wrażliwości slajdów dowiedziałem się już po, a bardzo beztrosko podchodziłem do światłomierza. Kupiłem jednak sprawny i ponoć całkiem niezły - Swiedrłowska 4 - sprawdzałem go z nowoczesnymi i wsio OK jest. Tyle, że nie miałem pojęcia o poprawnym sposobie pomiaru. Z resztą póki co slajdy to chyba za głęboka woda ... pomyłka, czy wręcz jedna wartość przesłony/czasu za dużo/mało tutaj sporo kosztuje ...

Fakt faktem, kolory jak widać fajnie wychodzą, ale niestety - z braku wprawy całe niebo które powinno być piękne ciemnoniebieskie u mnie na fotach jest białą przepaloną plamą ...

Post był edytowany 2008-10-15 21:38:47



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.