Awatar nikonowiec

Klub Dalmierzowca

nikonowiec 330

Witam. Chciałbym przedstawić nowy wątek: co myślicie na temat utworzenia na tym forum Klubu Dalmierzowca - czyli wszystkich fotografujących aparatami dalmierzowymi bez względu na markę aparatu? Takie kluby istnieją np. w Rosji, USA i w Europie. Moglibyśmy wymieniać swoje doświadczenia w zakresie aparatów, optyki, prowadzić dyskusje i wymieniać sprzęt i osprzęt. Moglibyśmy również stworzyć osobną galerię zdjęć zrobionych aparatami dalmierzowymi z uwzględnieniem pod fotką jaki aparat, jaki obiektyw i film, oraz czas i przysłona. Wzorem innych internetowych klubów na świecie. Co Wy na to? A co na to Admin?



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.

Odpowiedzi 330

Awatar nikonowiec
nikonowiec

dnia 2009-01-01 02:02:24, użytkownik rbit9n napisał(a):
Matt Denton zachwyca się tym aparatem także. fotograficzni etnografowie też chwalą. nawet łomografia poświęciła swą domenę. a tu strona dla wszystkich Jaszikocholików. ta jest fajna strona, bo pokazuje co jest w środku.


Dziękuję Ci bardzo za te linki. Fajne strony i rzeczywiście jest to skarbnica wiedzy. Mam CD-R z kopią angielskiej książki o wszystkich rosyjskich i radzieckich aparatach i obiektywach nawet tych prototypowych. Gdybyś chciał to napisz mi na wiadomość prywatną.

Post był edytowany 2009-01-01 19:37:24



Nikony i Nikkory. Ulubione dalmierzówki: Lenigrad, Zorki 4K i Kiev 4. Jest jeszcze Yashica 6x6. Ale to nie jest żadna bomba, to tylko mały kapiszon.
Awatar rbit9n
rbit9n

szukając informacji na temat rozkręcania obiektywów przy pomocy gumy, znalazłem takie dwie ciekawe strony celownik 01 i celownik 02 zasadniczo przedstawiają to samo, ale inaczej.

Awatar rbit9n
rbit9n

dnia 2009-01-13 09:30:10, użytkownik bolas napisał(a):
No przyznam że to wygląda piekielnie
***OCENZUROWANO***


no ale trzeba przyznać, że jet to proste i genialne w swej prostocie.

Awatar bolas
bolas

Ano
Pytanie tylko czy faktycznie działa ... ? Coś czuję, że przy braku wprawy łatwo w ten sposób się pomylić ...



Łódź okiem przechodnia
Awatar pankracccy
pankracccy

Super patent - właśnie tego potrzebuję, bo mam nasadkę rybie oko do aparatu Yashica GSN.

Ale pojawia się mały kłopocik. Testowałem ww nasadkę na starej lustrzance Nikona, i przed nałożeniem dystans ostrości do "celu" wynosił 1,5 m, ale po założeniu rybiego oka, okazało się, że obiekt jest nieostry, a ostrości nabrał dopiero na 8m.
Jak sobie zatem radzić z ostrością w tego typu nasadce (lub np konwerterami tele itp.) ?
Pewnie najwygodniej robić na nieskończoności, ale przecież nie o to chodzi ;-) Tym bardziej, że wkrótce będę miał konwerter tele i wide, do Yashica GSN.

Ps.
A powyższy patent, oraz linki bardzo mi się przydadzą do mojego nowego zestawu.

Awatar rbit9n
rbit9n

na nasadkach tele i wide jest dodatkowa skala, ustawiasz ostrość normalnie, a potem przekręcasz pierścień odległości tak jak każe skala na nasadce. żeby sprawdzić czy to działa, ustaw aparat na statywie, załóż nasadkę, otwórz komorę filmu, zamiast filmu wklej kawałek kalki technicznej, otwórz aparat na czas B i zapisawszy uprzednio wskazaną przez dalmierz ostrość, ustaw ostrość na kalce na ten sam przedmiot, na który ostawiłeś ostrząc dalmierzem, zapisz odległość na pierścieniu i już masz parę odległość dalmierz-film z nasadka. kilka takich pomiarów i będziesz miał skalę taka sama jak na tele i wide.

Awatar pankracccy
pankracccy

Niezłe czary mary ;-) właśnie takiej podpowiedzi mi brakowało. Na rybim oku, nie ma żadnej skali, tylko napis x0,42 oznaczający chyba jakąś wartość szerokości kąta. Zatem tu będę musiał działać z kalką techniczną. Na konwerterach (są już w drodze), zdaje się być jakaś pomocnicza skala.

Dzięki wielkie maestro

Awatar Keek
Keek

Czesc.

Fajne forum. Dzieki przejsciu na spokojniejszy zestaw kolorow, w koncu moge poczytac bez zbytniego przemeczania wzroku. A skoro czytam to tez sie zarejestrowalem. Watek jak najbardziej ciekawy, chociaz zdominowany przez Yashice
Nikt przy okazji dyskusji o aparatach dalmierzowych nie wspomnial o ich najwiekszej zalecie - znikania obrazu w wizjerze podczas robienia zdjecia. Dzieki temu wiem co mam na filmie. Z wiekszych wad - paralaksa - ta normalna dzieki ktorej trzeba pamietac podczas fotografowania przez sztachety, i katowa - przez co trudno kontrolowac zawartosc kadru.

Bylo pytanie o Olympusa XA2. - Nie ma dalmierza i nie pokazuje czasow w celowniku. Z calej serii godny uwagi jest XA bez zadnej cyferki i XA4 z 28ka zamiast 35ki.



DZIWNE - CZESC ZDJEC PRZYPADKIEM ZROBILEM APARATAMI TRADYCYJNYMI

NOWOSCI NA FACEBOOKU
Awatar bolas
bolas

Macie jakiś pomysł skąd wziąć kabelek do Kieva który umożliwia robienie fotek bez wciskania spustu migawki ? Czy to w ogóle warte zakupu ? Ma ktoś może coś takiego ? Zastanawiam się też nad statywem, tylko czy taki współczesny "do cyfry" będzie pasował ?



Łódź okiem przechodnia
Awatar Artur
Artur

standardowy kabelek. Mam do zorki i jesr OK. Koszt minimalny. W sumie warto mieć: długie czasy, statyw.

Przy okazji

czasami mam dość mojeje zorki, wkurza mnie paralaksa. Kadruję, kadruję a na zdjeciu i tak wychodzi jak chce (ucięte głowy itp.).


Na allegro jest tera do kupienia Jupiter- 3. LUDZIE NA CO CZEKACIE, NAJLEPSZY OBIEKTYW DO ZORKI.
To nie jest moja akucja, żeby nie było ;-)

Awatar FlatEric
FlatEric

dnia 2009-02-10 09:34:53, użytkownik bolas napisał(a):
Macie jakiś pomysł skąd wziąć kabelek do Kieva który umożliwia robienie fotek bez wciskania spustu migawki ?

Czyli WĘŻYK SPUSTOWY? Jak przedmówca napisał - pasuje standardowy. Z tym, że lepiej jednak kupić jakikolwiek markowy, choćby hamę - różnica w kulturze pracy (oporach przy wciskaniu, jak i pewności zamocowania w aparacie) może być znaczna. Dobrze też, aby miał śrubkę do blokowania we wciśniętej pozycji - nieocenione przy długich czasach ekspozycji.

Czy to w ogóle warte zakupu ? Ma ktoś może coś takiego ? Zastanawiam się też nad statywem, tylko czy taki współczesny 'do cyfry' będzie pasował ?

Wężyk jest wart zakupu - a nawet jest w zasadzie obowiązkowy, o ile masz statyw. Sam z siebie - nie bardzo. Statyw będzie pasował, gwinty są standardowe - musisz tylko sprawdzić, jaki masz gwint w aparacie - 3/8" (9,52 mm - ten był często w starych aparatach) czy 1/4" (6,35 mm). Znakomita większość statywów ma obecnie śruby 1/4", ale w razie czego za kilka złotych można kupić odpowiednią przejściówkę.
Tyle, że statyw nie może być za tani. Musi mieć bezwzględnie metalową głowicę, warto też zwrócić uwagę na wysokość, do jakiej można go wyciągnąć - moim zdaniem jeśli nie osiąga 150-160 cm, to nie ma sobie co takim konusem głowy zawracać.

Pzdr

Grzesiu

Post był edytowany 2009-02-10 12:05:13



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bolas
bolas

FlatEric dzięki za poradę, zrobiłem jak radziłeś - wsio działa, a teraz czekam na efekty pierwszego strzelania ze statywu/wezyka

Z innej beczki: czy ktoś jest w stanie rozpoznać co to za obiektyw na tym Contaxie ?
Capa używał z tego co znalazłem głównie 50 mm ...

Post był edytowany 2009-02-26 11:28:29



Łódź okiem przechodnia
Awatar rbit9n
rbit9n

prawdę powiedziawszy bardziej mnie ciekawi co to za czołg (jakiś japoński).

Awatar bolas
bolas

Mam efekty pierwszych strzelań nocnych testowych i powiem tak. Wszystko super, poza kadrem Chyba miałem gwałtowne zderzenie z paralaksą ...

Zdjęcia wyszły ostre, bardzo mi się podoba sposób w jaki obiektyw sobie je narysował
Tyle, że wszystkie praktycznie strzały ze statywu mają się nijak do tego co widziałem przez celownik uniwersalny. Celownik ten sam co zwykle, nigdy z nim nie miałem problemów przy strzałach z ręki. Teraz natomiast każde zdjęcie ze statywu jest obciete okrutnie - przynajmniej 1/6 fotki jest przesunieta - w dół w wypadku fotek poziomych, lub w lewo jeżeli robiłem pionowe.

Celownik jakiego używam nie jest od Kieva, tylko od Zorki - ale to chyba nie powód takich jajek. Ma niby korektę paralaksy i w każdej nastawie są 2 położenia na 1m i na nieskończoność. Zdjęcia robiłem na nieskończoności i mimo to wyszło jak widać.




Czy ktoś miał podobny problem ? Przyznam że nieco zbaraniałem ... i zastanawiam się teraz czy do statywu mam jeszcze brać jakąś korektę na oko ?

Przykłady poprzesuwanych/obciętych fotek:



Post był edytowany 2009-02-28 14:55:04



Łódź okiem przechodnia
Awatar FlatEric
FlatEric

Nie jest to wina statywu jako takiego...
A robiąc z ręki nadal masz kadr ok? Może inaczej przykładasz na statywie oko do celownika, choć prawdę mówiąc nie wiem, na ile on jest na to podatny (niektóre celowniki lunetkowe są i to bardzo).
Na razie - skoro jest taki problem - używaj celownika ustawionego na 1 m, będzie wtedy widział bardziej w dół niż do nieskończoności - i powinno to nieco pomóc.

Pzdr

Grzesiu



Gdy wicher się zrywa...
Awatar bolas
bolas

Z ręki wszystko jest jak najbardziej OK ...
I bądź tu człeku mądry ...
Być może jest tak jak piszesz - celujac ze statywu nie do końca przykładałem oko, albo patrzyłem może minimalnie pod innym kątem - sprawdziłem teraz czy jest na to podatny, to zdaje się że minimalnie, ale jest. Następnym razem chyba będe sprawdzał wpierw przez wbudowany wizjer, później przez uniwersalny.



Łódź okiem przechodnia
Awatar juno
juno

No i jak? Przewaga contaxa nad kievem jest znacząca, czy to tylko radość posiadania? Ciekaw jestem.

Awatar bolas
bolas

Póki co widać różnice w używaniu i ogólnym wrażeniu. Kiev jest o wiele bardziej toporny - przynajmniej ten mój z 1976. Wszystko się robi na siłę, obiektyw żeby założyć trzeba się nieco wysilić, najwięcej się zawsze naużeram z zamykaniem tylnej klapy - nigdy nie pasuje itp. Contax zaś chodzi cichutko i płynnie, wszystko jest lżejsze w użyciu i nie da się ukryć że jakoś wydaje się przyjemniejsze.

Zaskoczyło mnie, że nie wszystko z Kieva pasuje do Contaxa - a myślałem, że obiektywy i osprzęt będzie w 100% zamienny. O ile z bólem udało mi się zamontować na Contaxie Jupitera 12 (35mm) to seryjny Jupiter 8M (50mm) - nie ma szans. Składany sonnar 2/50mm spokojnie montuje się na Kievie. Celownik lunetkowy który na Kievie montuje się z małym luzem, na Contaxa ledwo wchodzi.

Tak poza tym generalnie nie widać wielu róznic. Kiev IVA nieco już odbiega wyglądem detali od Contaxa, ale widziałem porównania Kiev z 1952 roku to jest to praktycznie to samo. Różnią się gwinty mocujące statyw. Contax II ma też szybszą migawkę - 1/1250 gdy Kiev mój ma 1/1000 max.

Szczerze mówiąc nie miałem jeszcze okazji wystrzelać filmu Contaxem. Mam aparat od niedawna i jedyne co zrobiłem to test czy działa - załadowałem najtańszą kliszą jaką znalazłem, a później dałem koledze do labu żeby mi to najtaniej wywołał. Efekt nie zwala z nóg - zdjęcia są takie sobie, czasem rozmyte. Wydaje mi się jednak, że to głównie efekt pośpiechu i braku światłomierza. Poniżej klika z nich. Nie sugerowałbym się nimi jednak przy ocenie Sonnara. Jest już załadowany klisza, na której zamierzam sprawdzić jego możliwości, czekam jeszcze tylko na Jupitera-9 85 mm, który powinien przyjść do mnie w tym tygodniu i tak sprawdzę oba Obecuję wrzucić wtedy efekty






Post był edytowany 2009-03-25 10:24:05



Łódź okiem przechodnia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.