Awatar MartaW

petycja ws Warszawskiej Opery Kameralnej

MartaW 145

Warszawskiej Operze Kameralnej grozi zamknięcie po zmniejszeniu wcześniej
przyznanej dotacji.
Po obcięciu finansowania o blisko 25% już teraz odwoływane są przedstawienia, a kasa Opery zwraca za zakupione już bilety.
Systuacja jest tragiczna!
Popatrzcie na to:
http://www.operakameralna.pl/index.php?zarz2103-2

A tutaj jest jedno z miejsc zbierających głosy protestu w tej sprawie:
http://www.petycjeonline.pl/petycja/petycja-ws-warszawskiej-opery-kameralnej/801

Post był edytowany 2012-03-30 10:16:27



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe

Odpowiedzi 145

Awatar Jacot
Jacot

taeda napisał(a):
Właśnie idzie o to , że budżet w PRLu się nie zawalił !

No oczywiscie ze nie ale jakie to dzis ma znaczenie? Tego a raczej tamtego kraju juz sie nie da odbudowac...

Nie jest to wątek fotograficzny, ale cenny, bo stanowi tamę dla zidiociałych poglądów

D..pa tam a nie tama. Kijem Wisly nie zawrocisz a co dopiero marna galazka.
98% wypowiadajacych sie w takich watkach jest gleboko przekonanych, ze prezentuje wlasne poglady plynace z serca i rozumu. Stracony czas i pokolenie a nawet pewnie kilka.

Awatar Jurek
Jurek

taeda napisał(a):
Nie jest to wątek fotograficzny, ale cenny, bo stanowi tamę dla zidiociałych poglądów o wyższości wyzysku kapitalistycznego nad wszelkimi innymi formami ustrojowymi.


Kapitalizm ma wiele swoich problemow. Ale socjalizm ich niestety nie rozwiazal. Czy Ty naprawde chcesz zyc w ustroju utrzymywanym sila? Moze Korea Pln?

A propos tematu tego watku. Zyje teraz w jaskini imperializmu (Wlk. Brytania). Jej mieszkancy korzystaja z kultury w stopniu, ktory podejrzewam by Cie zszokowal. Bilety do opery sa drogie, ale sa kupowane. Na jakimkolwiek koncercie bym nie byl __ sala zawsze byla pelna. Przyklad z innej ostoi kapitalizmu - Niemiec. W srodowisku moich znajomych __ lekarz w srednim wieku ma grono kumpli, z ktorymi spotyka sie bodaj raz w miesiacu zeby sobie pograc kwartety smyczkowe. Dobrze przeczytales: pograc. PRL-owski lekarz z mojego sasiedztwa wolny spedzal czas w garazu ze swoim Polonezem.

Kultura zaczyna sie w domu, nie w ministerstwie. Ale komunisci kulakow pomordowali i zniwo tego zbieramy do dzisiaj.

Post był edytowany 2012-04-02 14:12:25



Simple Money Planner
Awatar hobbes
hobbes

Jurek napisał(a):
taeda napisał(a):
Nie jest to wątek fotograficzny, ale cenny, bo stanowi tamę dla zidiociałych poglądów o wyższości wyzysku kapitalistycznego nad wszelkimi innymi formami ustrojowymi.


Kapitalizm ma wiele swoich problemow. Ale socjalizm ich niestety nie rozwiazal. Czy Ty naprawde chcesz zyc w ustroju utrzymywanym sila? Moze Korea Pln?

A propos tematu tego watku. Zyje teraz w jaskini imperializmu (Wlk. Brytania). Jej mieszkancy korzystaja z kultury w stopniu, ktory podejrzewam by Cie zszokowal. Bilety do opery sa drogie, ale sa kupowane. Na jakimkolwiek koncercie bym nie byl __ sala zawsze byla pelna. Przyklad z innej ostoi kapitalizmu - Niemiec. W srodowisku moich znajomych __ lekarz w srednim wieku ma grono kumpli, z ktorymi spotyka sie bodaj raz w miesiacu zeby sobie pograc kwartety smyczkowe. Dobrze przeczytales: pograc. PRL-owski lekarz z mojego sasiedztwa wolny spedzal czas w garazu ze swoim Polonezem.

Kultura zaczyna sie w domu, nie w ministerstwie. Ale komunisci kulakow pomordowali i zniwo tego zbieramy do dzisiaj.


Ja w Holandii przeżyłem szok.. kiedy w 1989 roku znajomy holender (kierowca-zaopatrzeniowiec) zagrał nam do obiadu któryś brandenburski koncert Bacha.. na klasycznych organach Rolanda.. swoich domowych. Mój ojciec wtedy zarabiał w przeliczeniu $16 ..konstruował Nieftiegazy.. dla sowietów, rzecz jasna za tzw. ruble transferowe.

Post był edytowany 2012-04-02 14:35:30

Awatar MartaW
MartaW

Jurek napisał:
... Kultura zaczyna sie w domu, ...

a kończy w portfelu.

Ja bym chciała, żeby było mnie stać na abonament do opery (Teatru Wielkiego) i na comiesięczne dojazdy do niej taksówką (bo parkowanie tamże to prawdziwa trauma, która mi odbiera całą przyjemność z wyprawy do teatru).



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar Jurek
Jurek

hobbes napisał(a):
Ja w Holandii przeżyłem szok.. kiedy w 1989 roku znajomy holender (kierowca-zaopatrzeniowiec) zagrał nam do obiadu któryś brandenburski koncert Bacha.


To i tak jest godne podziwu. Poniewaz, jak ktos tu juz zauwazyl, "Frak dobrze lezy dopiero w trzecim pokoleniu". Nie chce nikogo urazic, ale jest inne bardzo prawdziwe powiedzenie: "Daj chlopu zegarek".

Sztuka byla zawsze zabawka zamoznych. To ich stac na ladne domy, ladne powozy i samochody. Nie powiesza przeciez w salonie reprodukcji z Ikei __ kupuja albo zamawiaja obrazy. Moi sasiedzi zadowalaja sie ogladaniem "Kiepskich" w TVP. Na litosc Boska, po co im opera?? Rzeczony lekarz z RFN co roku zabiera rodzine do filharmonii wiedenskiej, na probe generalna. Bilety na koncert sa poza jego zasiegiem __ tam juz podjezdzaja Rolls Royce'y i powozy... To im potrzebna jest opera na wysokim poziomie, to po prostu czesc ich stylu zycia.

Co moze zrobic ministerstwo dla sztuki?

1) Pozwolic ludziom sie bogacic (przez kilka pokolen),

2) Inwestowac w edukacje dzieci __ zeby w przyszlosci potrafily odroznic Tarantino od "Kiepskich" albo Janis Joplin od Dody.

Opery same sie zapelnia.

Post był edytowany 2012-04-02 15:08:34



Simple Money Planner
Awatar harry
harry

Jurek napisał(a):

...
Co moze zrobic ministerstwo dla sztuki?

1) Pozwolic ludziom sie bogacic (przez kilka pokolen),
...


I tu jest pies pogrzebany.

Tu dość stara już teoria pokazująca, kiedy ludziom potrzeba sztuki.

Awatar hobbes
hobbes

głupota czy sabotaż?

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):
głupota czy sabotaż?

pożyteczni idioci.

Awatar hobbes
hobbes

cichy70 napisał(a):
hobbes napisał(a):
głupota czy sabotaż?

pożyteczni idioci.


ale kto? HGW, czy Sierakowski? ani oni pożyteczni ..i jednak nie idioci...

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):

ale kto? HGW, czy Sierakowski? ani oni pożyteczni ..i jednak nie idioci...


Jeżeli jest tak jak piszesz, to tym gorzej Dominiku, tym gorzej.
edyta pisze
to się nazywa premedytacja.
zrobiło mi się smutno, idę sobie posłuchać.

Post był edytowany 2012-04-05 17:38:30

Awatar hobbes
hobbes

cichy70 napisał(a):
hobbes napisał(a):

ale kto? HGW, czy Sierakowski? ani oni pożyteczni ..i jednak nie idioci...


Jeżeli jest tak jak piszesz, to tym gorzej Dominiku, tym gorzej.
edyta pisze
to się nazywa premedytacja.
zrobiło mi się smutno, idę sobie posłuchać.


No smutne.. a takie oczywiste - żadnej władzy uzurpującej sobie prawa do uszczęśliwiania wszystkich (przez rozdawanie zasobów które się pod przymusem zabrało właśnie wszystkim) nigdy nie udało się uszczęśliwić wszystkich..(bo ilość zasobów jest zawsze ograniczona a ludzkie potrzeby granic nie mają) i np. taka KryPo pewno też miałaby uzasadnione pretensje, gdyby akurat zdarzyło się tak że kasę publiczną (od wszystkich) zgarnęło jakieś stowarzyszenie prawicowe/artystyczne/muyczne/etc. a oni nie.

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):

i np. taka KryPo pewno też miałaby uzasadnione pretensje, gdyby akurat zdarzyło się tak że kasę publiczną (od wszystkich) zgarnęło jakieś stowarzyszenie prawicowe/artystyczne/muyczne/etc. a oni nie.


Dominik, proszę Cie...wierzysz w co piszesz w tym akurat konkretnym przypadku ?
przecież wiesz, ze to chodzi o co innego. Przemysł Pogardy jak to trafnie nazwali.

Awatar hobbes
hobbes

pewno że wierze, bo abstrahując od oceny moralnej jednego i drugiego oraz postępowania HGW i magistratu, to problem podstawowy (praprzyczyna) tej patologii polega wlasnie na tym - dotacje to gospodarka wiecznych niedoborów i niesprawiedliwości.

Post był edytowany 2012-04-05 18:14:35

Awatar cichy70
cichy70

hobbes napisał(a):
pewno że wierze, bo abstrahując od oceny moralnej jednego i drugiego oraz postępowania HGW i magistratu, to problem podstawowy polega wlasnie na tym - dotacje to gospodarka wiecznych niedoborów i niesprawiedliwości.


no tak , Ty jak Campanelli, a ja o tu i teraz

Awatar hobbes
hobbes

oj tam __ bo tu i teraz to są skutki .. jak zrobisz na odwrót w zaistniałej sytuacji, nawet w najlepszej intencji to problem pozostanie!!

Awatar implicite
implicite

MartaW napisała:
A tu jest przykład tego, na co pieniądze się znajdują!

Marto, przedmiotem Twojej niejawnej krytyki jest fakt, że w kasie państwa znajdują się pieniądze na teatr, czy że się znajdują pieniądze na teatr określonego rodzaju? Jeżeli chodzi o pierwszy implicite zarzut to jakoś nie wierzę, że miałabyś to poważnie na myśli. Co się tyczy drugiego implicite zarzutu, to spektaklu nie oglądałem, więc trudno mi orzec, czy faktycznie jest aż tak kiepski, że zmarnowano tu jakieś pieniądze. Lecz z drugiej strony czy na dofinansowanie zasługują tylko dobre spektakle?



Wstęp do wątpienia
Awatar fiakier
fiakier

Jacku - myślę, że doskonale zdajesz sobie sprawę, że nie chodzi tutaj o dofinansowanie teatru ani też o jego poziom. Pierwsze skojarzenie jakie miałem po zobaczeniu plakatu to "O człowieku, który się kulom nie kłaniał" - przypomnę, że książeczka ta była elementem tworzenia mitu karola świerczewskiego jako bohatera narodowego* - a persona była raczej nieciekawa...
Czekam teraz na dofinansowanie sztuk typu "wielki chociaż niewysoki - rzecz o Prezesie" czy też "Bohater z kominów" (to już niech sobie każdy dośpiewa o kim) - rzecz jasna w obu przypadkach zamiast krzeseł trzeba położyć np dywaniki bo widownia nie byłaby godna siedzieć przy podziwianiu wiekopomnych dzieł...


* Jeżeli wierzyć przekazom współczesnych "walterowi" działaczy to przy takim stopniu "nasączenia" każdy byłby tym co to się kulom nie kłania (no, może z wyjątkiem tych co mają tzw. słabszą głowę).

Awatar MartaW
MartaW

implicite napisał:
MartaW napisała:
A tu jest przykład tego, na co pieniądze się znajdują!

Marto, przedmiotem Twojej niejawnej krytyki ...

A gdzie Ty tu zauważasz krytykę
Ja po prostu wrzuciłam link udowadniający, że kasa urzędowa nie jest tak pusta, jakby twierdzili jej dysponenci!
Sądzisz, że krytykuję?
Ciekawe, dlaczego tak sądzisz...
No wiesz... podobno tylko winni się bronią...



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar implicite
implicite

MartaW napisała:
implicite napisał:
MartaW napisała:
A tu jest przykład tego, na co pieniądze się znajdują!

Marto, przedmiotem Twojej niejawnej krytyki ...

A gdzie Ty tu zauważasz krytykę
Ja po prostu wrzuciłam link udowadniający, że kasa urzędowa nie jest tak pusta, jakby twierdzili jej dysponenci!
Sądzisz, że krytykuję?
Ciekawe, dlaczego tak sądzisz...
No wiesz... podobno tylko winni się bronią...

"A tu jest przykład tego, na co pieniądze się znajdują" (w domyśle: na takie rzeczy się znajdują, a na operę już nie). Zarysowałaś opozycję, która ma charakter aksjologiczny, oceniający, dlatego napisałem, że dostrzegam krytykę ukrytą.
Marto... Krytyka jest jawna... zwłaszcza Polityczna.
A czy czuję się winny? Ja?



Wstęp do wątpienia
Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.