Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar hobbes
hobbes

A, to ja może zostałem źle zrozumiany, bo niejasno napisałem - oczywiście że da się większe odbitki z malca robić!! Polemizuję tylko z tezą, że zalecanie 24x30 jest bez sensu - nie jest! Chciałbym mieć tyle wolnej podłogi aby robić odbitę 60x90, naprawdę. Nie trzeba być bogatym (to nie jest tożsame ze stwierdzeniem, że trza mieć wolne 1000zł na hobby )i mieć wielkiego pomieszczenia - ale sam wiesz, że trza jakieś MIEĆ. Chyba nie ma sensu dalej pisać i się prztykać. Pozdrosy.

Awatar noritsu-koki
noritsu-koki

Jeszcze ciągnąc wątek tegieera - zupełnie się zgadzam z tym co pisze, ale jednocześnie mam dla niego następująca radę: jeżeli przyjmiesz, że AT jest serwisem dla entuzjastów techniki fotograficznej i bardziej niż dobre obrazy jarają tu ludzi dobry sprzęt i dobre odbitki, to nieporozumienie między wami się wyjaśni i wszystkim będzie żyło się lepiej

Swoją drogą poziom komentarzy i tak nie jest tu zły, bo ludzie jeszcze potrafią czasem napisać, że im się obraz podoba nie wdając się w jałowe dywagacje na temat tego, czy ktoś nie popełnił Strasznego Błędu W Ciemniowej Sztuce.

A ta dyskusja, która się tu wcześniej wywiązała to swoją drogą chyba jedna z najstarszych linii podziału w fotografii, między zwolennikami obrazu, a zwolennikami doskonałości technicznej, szeroko pojętej. To, że toczy się do dziś i że udało jej się gładziutko przeniknąć także do cyfrowego światka oznacza chyba, że nigdy się ona nie rozstrzygnie.



http://symbolicinteraction.wordpress.com
Awatar fiakier
fiakier

noritsu-koki napisał(a):
(...)
A ta dyskusja, która się tu wcześniej wywiązała to swoją drogą chyba jedna z najstarszych linii podziału w fotografii, między zwolennikami obrazu, a zwolennikami doskonałości technicznej, szeroko pojętej. (...)


Moim zdaniem podział sztuczny - nie jestem w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób doskonałość techniczna może przeszkadzać w stworzeniu doskonałego obrazu. Z drugiej strony niedomaganie techniczne niejednokrotnie może uniemożliwić stworzenie jakiegokolwiek akceptowalnego obrazka (o czym sam się niejednokrotnie przekonałem).

Pozdrawiam.

Awatar hobbes
hobbes

fiakier napisał(a):
noritsu-koki napisał(a):
(...)
A ta dyskusja, która się tu wcześniej wywiązała to swoją drogą chyba jedna z najstarszych linii podziału w fotografii, między zwolennikami obrazu, a zwolennikami doskonałości technicznej, szeroko pojętej. (...)


Moim zdaniem podział sztuczny - nie jestem w stanie wyobrazić sobie w jaki sposób doskonałość techniczna może przeszkadzać w stworzeniu doskonałego obrazu. Z drugiej strony niedomaganie techniczne niejednokrotnie może uniemożliwić stworzenie jakiegokolwiek akceptowalnego obrazka (o czym sam się niejednokrotnie przekonałem).

Pozdrawiam.


Sztuczny, ale realny Kwestia zdefiniowania sobie kryteriów "doskonałości"; No pewno, że z różnych niedomagań technicznych można złożyć fantastyczny obraz (wtedy te niedomagania przestają nimi być!), byle świadomie..i potrafić to obronić; Najgorzej, kiedy autor bierze w obronę swe euforyczne poczucie samospełnienia zamykając dyskusję stwierdzeniem "bo tak miało być!" ..

Post był edytowany 2012-03-20 12:38:01

Awatar maciejka
maciejka

Hej !

Dyskusja ta jest wielowatkowa i ciekawa ! Czytam ja i chcialbym sie wypowiedziec, ale coraz bardziej nie wiem, w ktorej kwestji ....... bo tyle ich sie tu pojawilo ...

* co to znaczy, ze odbitka jest dobra ( wzgledem formatu negatywu ) ... czy to oznacza, ze np. ziarno na calej powiezchni kadru 100x200 cm jest rownomiernie ostre ? ... moze tak ????, ale z drugiej strony sa i tacy, ktorzy ziarno uwazaja za zupelnie cos nieakceptowalnego, dla nich moze bedzie inny dopuszczalny maksymalny format powiekszenia, ... moze i bedzie od blizszy 24x30 (dla malego obrazka ) "SAM DADAN" napisal, ze jego kolega, z ktorym toczyl ostatnio dyskusje powiedzial ... stykowka albo maksymalnie pieciokrotne powiekszenie ... (i to tez niekoniecznie). Tak wiec te kwestje uwazam za bardzo wzgledna ( ja tak uwazam )... a moze sa gdzie opisane jakies sztywne kryteria ? Moze ?... chetnie bym poczytal.

* kiedy czytam o ilosci czasu jaki nalezaloby poswiecic na technike, czesto mysle o roznicy miedzy fotografia zawodowa a amatorska ( wiem taka roznica pozornie nie istnieje, a jednak ... ) Zawodowiec to ktos, kto rano wstaje i "fotgrafuje" a jego dzialania, czesto poparte sa gruntowna wiedza wyniesiona z dobrej szkoly, ... a ja rano wstaje i ide do roboty, po ktorej jestem czesto lepiej wykonczony, ergo ... wiec jak swoj caly czas poswiece na technike to moze mi zabraknac na fotogafowanie... Trzeba to jakos wyposrodkowac. Ja niestety poswiecam ostatnio prawie caly swoj wolny czas na technike i ... dlatego nie zamieszczam zdjec w galerii ... bo ... sa jeszcze niedoskonale !
Moze zatem nalezaloby opanowac technike w stopniu PORZADNIE wystarczajacym i fotografowac ? Moze ? Ale co to znaczy porzadnie ? KTO ustala te granice ?

Maciek



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Wiesz, tak naprawdę nie ma potrzeby wiedziec absolutnie wszystko. Wystarczy dobrze naswietlic i wywołać negatyw, jak to dobrze zrobić to można sie dowiedzieć w pare minut.
Odbitka powinna byc ostra, nad czym tu dyskutować. Pomijając celowe działanie jak soft-focus w procesie pozytywowym. Do ostrej odbitki wystarczy przyzwoity sprzęt. Nie musi byc wszystko jak u mnie, ja tam siedzę po 10h dziennie i to jest moja praca i ja musZe mieć mnóstwo rożnych urządzeń, najlepiej jak najlepszych.
Natomiast większość obrońców samej treści popada w druga skrajności. Po co sie dowiedzieć jak naswietlac i obrabiac negatyw? Są syfy na odbitce? Trudno, taka sztuka, bezkompromisowa. Bardziej mi sie to z lenistwem i ignorancja kojarzy niż z czymkolwiek innym. Nie trzeba wiele zEby mieć jakość z prawdziwego zdarzenia. Ale jak sie ma to w dupie i z uporem trzyma sie sprzętu który ma wartość tylko wagowa no to sorry, nic dodać.
Nie popadajcie w skrajności. Trochę wiedzy i przyzwoity sprzęt pozwoli na jakośći techniczna i na to, ze zrobi sie odbitke taka jaka sie chce, o odpowiednim kontrasicie, tonalnosci i odpowiadającą własnej wizji.

Jak czytam, ze ktoś robi na krzywym powiększalniku, zamglonym obiektywie, na przeterminowanym papierze i wywoływał film bez mieszania bo tak kiedyś słyszał to co moge powiedzieć? Ze prawdziwa sztuka technice sie nie kłania? Litości...

Zreszta, jak wcześniej zauważył Jurek - im wiecej zagranicznych galerii zwiedzicie tym lepiej dla siebie zrobicie. Tam jest i forma i treść. U nas sporadzycznie treść, forma jest ewenementem. Za to gadania jest pięć wywrotek

Post był edytowany 2012-03-20 14:42:24

Awatar Jurek
Jurek

Jesli chodzi o rozroznienie zawodowcow i amatorow, to moim ulubionym podsumowaniem jest niniejsze: "Zawodowcy buduja Titanika, amatorzy arke". Nic dodac, nic ujac. Najbardziej genialny fizyk we wspolczesnej historii ledwo skonczyl szkole, a podwaliny teorii, ktora doslownie zmienila cywilizacje powstawaly w czasie, kiedy byl zwyklym urzednikiem w biurze patentowym. Albumy za przeproszeniem, kury domowej ktora fotografowala dzieci w przewie pomiedzy praniem a gotowaniem, sa dzis na Amazonie.

Technologia w fotografii jest na tyle prosta, ze wazniejsze jest miec cos do powiedzenia (jak w kazdej sztuce, chyba ze mowimy o skrzypcach ). Kazdy dosc rozgarniety homo sapiens z reszta sobie poradzi. *) Jesli CHCE.

Tak jak w innych dziedzinach, klucz tkwi w WIDZENIU roznicy pomiedzy czyms fajnym i niefajnym. Tak samo jest wsrod muzykow: niektorzy nie SLYSZA ze to co graja powinno na zawsze pozostac w sali prob. Po prostu nie slysza tej roznicy i Bog z nimi __ nie wszyscy musza byc muzykami. Ani fotografami.

Natomiast kiedy ktos widzi roznice, to z wlasnej inicjatywy zaczyna szukac mozliwosci doskonalenia. Nikt mu nie kaze kalibrowac procesu __ on tego zaczyna po prostu potrzebowac do osiagniecia okreslonego obrazu __ albo i nie __ jesli uwaza ze w swoich pracach ma wazniejsze problemy do rozwiazania.

Wszelkie dywagacje o powierzchni lazienki czy cenie Dursta sa absolutnie drugorzedne. Jesli ktos MUSI, bo tego potrzebuje jak powietrza, to bedzie mial wygodnie wyposazona ciemnie, chcby zarabial najnizsza krajowa. Jesli nie potrzebuje __ to pokoj z nim __ wiosna idzie, cieszmy sie sloneczkiem i zblizajacymi sie plenerami

*) P.S. To nie oznacza ze reszta jest niewazna!

Post był edytowany 2012-03-20 14:53:46



Simple Money Planner
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Tak, tak, Tytanik zatonął w pierwszym rejsie, a arka uchroniła przed potopem (jeśli wierzyć w mity co tu nie ma żadnego znaczenia).


Między zawodowcem a amatorem jest jedna różnica:
zawodowiec czyli profesjonalista czyni swą profesję czyli zarabia pieniądze,
a amator to miłośnik, ktoś oddany czemuś jak również osoba uprawiająca coś hobbistycznie, niezawodowo.
I może być do dupy zawodowiec, ale zarabia na tym co robi (znam takowych) i
może być amator super "profesjonalista" wykonujący coś o wiele lepiej od rzeczonego zawodowca (i takowych też znam). Generalizacja zawsze budzi we mnie obawy nie dość renesansowego umysłu. Prawdą jest tylko jedno że bez pieniędzy nie da rady osiągnąć wysokiego poziomu nikt czy to swoich pieniędzy czy też mecenasa, albo ta droga jest duuużo dłuższa.

(orto)

Post był edytowany 2012-03-20 16:36:53

Awatar Grisza
Grisza

Jurek napisał(a):
Jesli chodzi o rozroznienie zawodowcow i amatorow, to moim ulubionym podsumowaniem jest niniejsze: 'Zawodowcy buduja Titanika, amatorzy arke'. Nic dodac, nic ujac. Najbardziej genialny fizyk we wspolczesnej historii ledwo skonczyl szkole, a podwaliny teorii, ktora doslownie zmienila cywilizacje powstawaly w czasie, kiedy byl zwyklym urzednikiem w biurze patentowym.

Fajna anegdota ale fragment o ledwo skończonej szkole zupełnie nieprawdziwy, mimo tego że okropnie popularny.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Grisza napisał(a):
Jurek napisał(a):
Jesli chodzi o rozroznienie zawodowcow i amatorow, to moim ulubionym podsumowaniem jest niniejsze: 'Zawodowcy buduja Titanika, amatorzy arke'. Nic dodac, nic ujac. Najbardziej genialny fizyk we wspolczesnej historii ledwo skonczyl szkole, a podwaliny teorii, ktora doslownie zmienila cywilizacje powstawaly w czasie, kiedy byl zwyklym urzednikiem w biurze patentowym.

Fajna anegdota ale fragment o ledwo skończonej szkole zupełnie nieprawdziwy, mimo tego że okropnie popularny.


Co nie ma kompletnie znaczenia. Prawda to kłamstwo które nie wyszło na jaw.

Awatar Jurek
Jurek

Grisza napisał(a):
Fajna anegdota ale fragment o ledwo skończonej szkole zupełnie nieprawdziwy, mimo tego że okropnie popularny.


Rzeczywiscie, az pobieglem do wikipedii. Zwracajac honor panu Albertowi, anegdota mogla sie moze wziac z niezdanego egzaminu na politechnike w Zurychu, ale to tylko moje spekulacje ...

Jesli chodzi o rozroznienie amatorow i zawodowcow, to oczywiscie moja wypowiedz nalezalo opatrzyc przymruzeniem oka:



Podziwiam wiele prac zawodowcow. Chodzilo mi raczej o to, ze nie ma sie kompletnie czym przejmowac jesli akurat nie utrzymujesz sie z fotografii. A juz na pewno nie moze stanowic wymowki ze ilosc produkowanych amatorsko gniotow ma przyczyne w braku funduszy na Laboratora.



Simple Money Planner
Awatar Grisza
Grisza

RagnarokIII napisał(a):

Co nie ma kompletnie znaczenia. Prawda to kłamstwo które nie wyszło na jaw.

Nie ma znaczenia w kontekście tej dyskusji.
Twój bon mot jest dla mnie niezrozumiały.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Grisza napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):

Co nie ma kompletnie znaczenia. Prawda to kłamstwo które nie wyszło na jaw.

Nie ma znaczenia w kontekście tej dyskusji.
Twój bon mot jest dla mnie niezrozumiały.


Ot cytat który gdzieś ostatnio usłyszałem. Teraz ja: Prawdą jest że prawda jest względna. - teza niewerifikowalna, a może oksymoron?

Awatar m6nj
m6nj

Przyglądając się z boku tym dywagacjom rozróżniam dwa obozy- 1 to Ci którzy chcą wiediec
2 to Ci którzy tego nie chcą bo im tak wygodnie.

Calym sercem jestem za słowami Fiakiera!
Jeśli ktoś chce traktować fotografie jak zabawę to każde podejście jest słuszne, ale nie rozumiem tych którzy aspirują bądz już piastują fotel zaawansowanych "fotografików", a jednocześnie olewają tak ważną sprawę jak proces. Nie stać "Cię" na tą zabawę- nie nasza w tym wina jednak czy to oznacza że w ramach społecznej solidarności Ci którzy mają ambicje podparte aspektem materialnym mają zakaz dążenia do swojej pre wizualizacji? Niestety ta dziedzina wymaga dobrego sprzętu i pewnych nakładów finansowych- bez tego niestety się nie da.

Hubert rób swoje, a czas to zweryfikuje- jestem tego pewien.

pzdr



http://64asa.wordpress.com/
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

m6nj napisał(a):
Przyglądając się z boku tym dywagacjom rozróżniam dwa obozy- 1 to Ci którzy chcą wiediec
2 to Ci którzy tego nie chcą bo im tak wygodnie.


pzdr


Proszę o listy składowe obozów
Może być ciekawie.
A szczególnie proszę o listę olewających proces.

Awatar maciejka
maciejka

Ja nie mam wrazenia, ze ktos z kims walczy ... pojawilo sie natomiast pytanie o "metode" "sposob" wyposrodkowania pomiedzy technika a tematem zdjec, zeby na kazde z nich poswiecic odpowiednia ilosc czasu ! Zeby mowiac gornolotnie fotografia na tym zyskala a nie ucierpiala .

Maciek !



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar Jurek
Jurek

Maciejka napisał(a):
pytanie o 'metode' 'sposob' wyposrodkowania pomiedzy technika a tematem zdjec


Nie przejmowalbym sie tak bardzo tym wyposrodkowaniem. Rob tak, zebys sam byl usatysfakcjonowany. Staraj sie ogladac rozne zdjecia, wystawy, albumy. Zastanow sie dlaczego jakies zdjecie Ci sie podoba i gdzie tkwi roznica wzgledem Twoich wlasnych zdjec. Na poczatku zapewne bedziesz widzial glownie roznice warsztatowe, pozniej inne (sposob widzenia tematu, swiatlo itd.) Bierz po kolei na warsztat to co Ci najbardziej przeszkadza w Twoich zdjeciach (nieostre?, balagan w tle?, wypalone albo czarne plamy?), powoli bedziesz posuwal sie do przodu.

Badz krytyczny wobec tego co robisz, ale jesli uznasz ze Twoje zdjecie ma to Cos - powies je na scianie.

1) Przygotowujac powiekszenie 30x40 nauczysz sie wiecej niz przypuszczasz,
2) Ogladajac je codziennie bedziesz mial poczucie satysfakcji, ktore da Ci naped,
3) Dostrzezesz kolejne niedorobki - material do dalszej pracy.

Zabawa do konca zycia.



Simple Money Planner
Awatar maciejka
maciejka

Fakt jest faktem ... nic tak nie poprawia techniki jak "jej uprawianie" .... wiec chwytam sie za zabawki !

Maciek !



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar MarcinP
MarcinP

Jakosc w fotografii to dosc abstrakcyjne pojecie i na pewno cos wiecej niz rozdzielczosc i ostrosc. Dazenie do doskonalosci technicznej to dobra rzecz jak zreszta kazde dazenie do jakiegos celu. Niestety stanowi ono czesto pulapke dla fotografow, ktorzy pomino ciaglego ulepszania techniki, sprzetu, wiekszego formatu ciagle robia tak samo nudne i kiepskie zdjecia. Jest to moze spowodowane tym ze latwiej pracowac nad sprzetem i technika niz nad np. kompozycja, swiatlem i wyrazem artystycznym.
Kazdy z nas od czasu do czasu wpada w ta pulapke wiec nie dajmy sie zwariowac

(przepraszam - brak polskich znakow w pracy)

Pozdrawiam,
Marcin

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.