Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

maciusza666 napisał(a):
Czyli jak się cyfrą robi zdjęcia to można technikę sobie podarować, bo aparat mi jakości nie zepsuje?


Można, można walnąć 9 na sekundę lub 60 nawet w nowym dobrym sprzętem cyfrowym, zawsze coś się wybierze. A jeśli chodzi o reportarze ślubno-weselne to nawet w wizjer nie trzeba patrzeć - opinie kolegów tak zarabiających i chwalonych za świetne zdjęcia z takich imprez - co prawda praca ciężka przy selekcji

Awatar jac123
jac123

RagnarokIII napisał(a):
jac123 napisał(a):
Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie


Prezentowany przez Ciebie przykład to zdjęcie cyfrakiem, gdzie trudno o złą jakość dobrym sprzętem.

A z mojego doświadczenia wiem że na konkursach (starszych z foto. trad.) pierwsza selekcja polegała na odrzuceniu zdjęć słabych technicznie, gdzie kryterium była tylko technika, dopiero po tej selekcji patrzono na resztę aspektów fotografii.


Samo body canona 40D to 1500-2000 zł, czy to dużo? I tak i nie, ale pewnie połowa z nas tutaj dysponuje sprzętem analogowym, którego wartość przekracza koszt tego aparatu (wraz z dobrym obiektywem).
Jeśli chodzi o dobre zdjęcia, konkursy, wystawy itp to nie dzielę zdjęć na cyfrowe i inne, po prostu trzeba się dobrze sprzedać i być dobrym, albo najlepszym.
Nie piszę też że zdjęcia, odbitki mają być słabe technicznie, ale przedkładam nad technikę motyw, kadr itd, bo bez tego mogę sobie podarować jakąkolwiek prezentację. Jeśli mam dobry kadr to nad techniczną stroną zdjęcia mogę popracować, odwrotnie się nie da.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar Grisza
Grisza

Przeczytałem. Napisane dobrze, nie powiem, że zgadzam się z autorem w całej rozciągłości odnośnie jego poglądów na fotografię, ale jakbym się zgadzał to by było nudno. Mam inny zestaw z Tmaxem, którego nie skalibrowałem, a który lubię, robię mało odbitek, nie mam ambicji być printerem. Pisz więcej i częściej.

Awatar Jurek
Jurek

Mam wrazenie, ze wielu z wypowiadajacych sie tutaj (z calym szacunkiem) nie widzialo w zyciu duzej, dobrej jakosci fotografii. Wcale mnie to nie dziwi, bo ja takie rzeczy zobaczylem dopiero mieszkajac w Londynie. Na duzym obrazie nawet male niedorobki techniczne po prostu rzucaja sie w oczy. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze znaczenie warsztatu rosnie wraz z wielkoscia powiekszenia.

Wiekszosc wspolczesnej mlodziezy zyje w swiecie obrazkow elektronicznych - wyswietlanych na ekranie. Czesto ekranie laptopa czy telefonu. Tam moge nawet ja isc w zawody z Anselem Adamsem (jesli chodzi o warsztat). Ale tutaj rozmawiamy o fotografiach na papierze, do ktorych polecam kazdemu dotrzec w miare mozliwosci. To potrafia byc po prostu piekne przedmioty i wiele czynnikow ma na to wplyw. Z tego wszystkiego na ekranie tak naprawde g... widac.

Nawet Hendrix, choc byl geniuszem, stroil gitare i przywiazywal duza wage do jej jakosci i jakosci wzmacniaczy.

Post był edytowany 2012-03-19 13:48:42



Simple Money Planner
Awatar januszM
januszM

Jurek napisał(a):
Mam wrazenie, ze wielu z wypowiadajacych sie tutaj (z calym szacunkiem) nie widzialo w zyciu duzej, dobrej jakosci fotografii. Wcale mnie to nie dziwi, bo ja takie rzeczy zobaczylem dopiero mieszkajac w Londynie. Na duzym obrazie nawet male niedorobki techniczne po prostu rzucaja sie w oczy. Zaryzykowalbym stwierdzenie, ze znaczenie warsztatu rosnie wraz z wielkoscia powiekszenia.

Wiekszosc wspolczesnej mlodziezy zyje w swiecie obrazkow elektronicznych - wyswietlanych na ekranie. Czesto ekranie laptopa czy telefonu. Tam moge nawet ja isc w zawody z Anselem Adamsem (jesli chodzi o warsztat). Ale tutaj rozmawiamy o fotografiach na papierze, do ktorych polecam kazdemu dotrzec w miare mozliwosci. To potrafia byc po prostu piekne przedmioty i wiele czynnikow ma na to wplyw. Z tego wszystkiego na ekranie tak naprawde g... widac.

Nawet Hendrix, choc byl geniuszem, stroil gitare i przywiazywal duza wage do jej jakosci i jakosci wzmacniaczy.

Jak wychodzą niedoróbki w dużym powiększeniu to wtedy trzeba przywalić na maxa kontrastem i mówić, że taką miałeś wizje tego zdjęcia .

A tak na serio to zauważyłem to boleśnie ostatnio jak zacząłem sobie robić powiększenia 30x40 z małego obrazka, niektóre kadry super wyglądające na monitorze kompletnie nie radzą sobie z takim przecież niezbyt dużym powiększeniem.

Awatar tomo72
tomo72

tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr

Awatar Yoonson
Yoonson

tomo72 napisał(a):
tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr




no proszę Cię - nie pisz takich rzeczy, bo jeszcze kto w to uwierzy...

Awatar maciejka
maciejka

... ale w co uwierzy, ze to prawda czy nieprawda ?

Post był edytowany 2012-03-19 19:22:35



Foma 400 z wyboru ... bo najgorsza !
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Maciejka napisał(a):
... ale w co uwierzy, ze to prawda czy nieprawda ?


żartowniś.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

tomo72 napisał(a):
tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr


Znaczy nie widziałeś czy nie potrafisz większych zrobić?
Nie mam już sił po raz nie wiem który tłumaczyć...uwierz, ze mam u siebie paredziesiat odbitek 50x60 i większych którym nic nie brakuje...mam tez 30x40 ktore wyglądają jak z wielkiego formatu...

Awatar bowie
bowie

ito napisał(a):
widziałem Huberta powiększenia,szczena opadła...


Nie widziałem, ale wierzę. Topowy powiększalnik kondensorowy, wyjustowany na tip top + topowe szkło, pewnie apo + baryt + perfekcyjny negatyw = opadnięta szczęka

Awatar m6nj
m6nj

Z przyjemnością oglądam odbitki ludzi którzy panują nad jej efektem końcowym, nawet najlepszy kadr do mnie nie przemawia jeśli proces jest niechlujny bądź intuicyjny..

Jeśli ktoś perfekcyjnie panuje nad procesami nie robi kiepskich kadrów..przynajmniej ja takiego nie znam.



http://64asa.wordpress.com/
Awatar hobbes
hobbes

dadanmafak napisał(a):
tomo72 napisał(a):
tak jest z małym obrazkiem. zwykle sensowena jakość odbitki konczy sie na formacie 24x30 cm. natomiast przy bezziarnistych negatywach ISO 25 mozna pociągnąć 30x40. pozdr


Znaczy nie widziałeś czy nie potrafisz większych zrobić?
Nie mam już sił po raz nie wiem który tłumaczyć...uwierz, ze mam u siebie paredziesiat odbitek 50x60 i większych którym nic nie brakuje...mam tez 30x40 ktore wyglądają jak z wielkiego formatu...


Hubert, tylko warunków/pieniędzy/czasu/miejsca do robienia TAKICH odbitek ma może w Polsce promil populacji zajmujących się na poważnie acz hobbystycznie fotografią tradycyjną. I taka rada o tej krotności odbitek ma jak najbardziej uzasadnienie, dla kogoś kto nie dysponuje high-endowym sprzętem. Dlatego takie "no, proszeeee Cię.." i że "nie masz już siły".. i te wszystkie przekąsy są zwyczajnie lekko irytujące. :>

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Jakie niby warunki???
M605, zwykły rodagon lub componon 50mm, maskownica 40x50 i robisz cudowna odbitke. Myślisz, ze bedzie sie strasznie różnic od tej z L1200 i Apo?
Irytujące to są wpisy bez sensu.

Nawet na opemusie można takie robić przy sporym samozaparciu.

Awatar hobbes
hobbes

dadanmafak napisał(a):
Jakie niby warunki???
M605, zwykły rodagon lub componon 50mm, maskownica 40x50 i robisz cudowna odbitke. Myślisz, ze bedzie sie strasznie różnic od tej z L1200 i Apo?
Irytujące to są wpisy bez sensu.

Nawet na opemusie można takie robić przy sporym samozaparciu.


o, czyli jednak nie muszę mieć focomata?! Dalej jednak uważam, że mają sens takie porady.. bo "M605, zwykły rodagon lub componon 50mm, maskownica 40x50" - to nadal są mocno nieosiągalne rzeczy - np. ze względów pieniężnych jak najbardziej, porządna maskownica 40x50 kosztuje dwa razy tyle co M605 i dobrze o tym wiesz; A, i to nie jest "key success indicators" Poza tym piszę o całości warunków do robienia dużych i dobrych odbitek - nawet 605 i rodagon mi nie pomoże, jeśli nie będę miał porządnego otoczenia - czytaj: dedykowanego pomieszczenia i muszę się zdać na kompromisy. Kropka.

Jeszcze raz podkreślę - irytujące są te wszystkie dąsy i przekąsy. PL to nie UK (standardy życia i dostępność sprzętu).

Awatar tomo72
tomo72

Nie chciałem wywołać burzy na forum. Jak naswietlę roleia 400s (135) i wywołam w noefinie blau, to mam negatyw pozwalajacy na "szczegółów pełną" odbitkę 24x30. Naświetlam odbitkę focomatem Ic z focotarem 50/4.5. Jak dobrze naswietlę i wywołam rolei pana 25 to pociągnę 30x40 i większe odbitki.
Sprawa ma się inaczej jak nie zależy mi na detalicznym oddaniu szczegółów, wtedy większe powiększenia z negatywu 135 są bezproblemowe.
Im większe formaty odbitek - tym wiecej problemów logistycznych:
1. duży wyciąg na kolumnie powiekszalnika (czasami cieżko ustawiac ostrość na lupie - ramieniem nie sięgam ,
2. trzeba posiadać duża maskownicę.
3. duże kuwety + duza ilość chemii (i tak zawaliłem sprzętem jeden pokój).
4. generalnie mnożą się koszty.
Konkluzja: do dobrego odbioru fotografii z małego obrazka proponuję 24x30 i jest to wg. mnie sensowny wybór ekonomiczny.

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Całe szczęście, ze byłem nieświadomy tych zagrożeń bo pare lat temu robiłem odbitki na m605 i zwykłej maskownicy w pomieszczeniu 1,5x1,5m. Jak sie bardzo chce to sie da. Jak sie chce mieć problemy to tez sie da, nawet mniejszym wysiłkiem.
Mój wpis odnosił sie do postu w którym było napisane, ze nie ma sensu powiększanie małego obrazka. Nie było w tym wpisie nic o tym, ze uwarunkowane to jest wielkością pomieszczenia i Apo w powiększalniku.
Od dawna powtarzam, ze największe bolączki polskiej ciemni to powielanie błędów i generowanie przeszkód. Twój wpis jest typowym przykładem. Po co w to wrzucasz focomata? Mam napisać coś o Focomacie? Proszę:
ostatnio poszedł za pareset złotych, przecudowny, jak z pudełka, kompletny. Wkladasz negatyw i robisz na podłodze odbitke 60x90, na plastiku, wywolujesz w rurze albo ogrodniczej kuwecie za 15zl.
Jeśli wiesz co robisz to za 1000zl masz sprzęt do ogromnych i malutkich odbitek. Sprzęt totalny. Ale nie musisz...mozez pisać na forum, ze sie nie da bo trzeba byc bogatym i mieć wielkie pomieszczenie.

Edit: Mój wpis odnosi sie do wpisu Dominika

Post był edytowany 2012-03-20 10:16:55

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Tomo72, nie wiem co Ci idzie nie tak i dlaczego jesteś niezadowolony przy takich formatach. Ja wiem, ze sie da bo robię je...tym bardziej da sie na Focomacie.
Może inny, skalibrowany materiał byłby w stanie pokazać "moc".

Awatar tomo72
tomo72

wszystko jest OK, moje duże odbitki trzymaja jakość techniczną i z dobrych naświetleń jestem zadowolony. po prostu przejrzałem ostatnio swoje archiwmu odbitek - okazało się że największy % stanowia odbitki 24x30. kiedyś powiększenia 30x40 i wieksze robiłem dla własnej przyjemności - teraz tylko jak mam taką wyraźną potrzebę.
po zakupie focomata (zresztą za Twoja inspiracją) nie szukam innego powiekszalnika.
pozdr

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.