Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Na zdjęciu w moim blogu jest odbitka...to właśnie stykówka 30x40...

Awatar analogowiec
analogowiec

dadanmafak napisał(a):
Na zdjęciu w moim blogu jest odbitka...to właśnie stykówka 30x40...

czyli należało napisać o jaką/którą konkretnie stykówkę chodzi - ja nie zaprzeczyłem, że takie istnieją

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):

Drogi Kolego to, że Amerykanie zbudowali sobie aparat o rozmiarach TIRa, nie ma dla mnie nic wspólnego z moją odpowiedzią. Zbudowali też aparat do fotografowania odległych galaktyk i wysłali go w kosmos... Dla zwykłego śmiertelnika zajmującego się fotografią nic to nie wnosi. Ja odniosłem się do wypowiedzi Bowie'go i powtarzam stykówki 30x40 nie są czymś popularnym co można sobie pooglądać, a więc Bowie chyba pomylił 'stykówkę' z 'powiększeniem' - kpw?


A kto powiedział że jest czym popularnym?

Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
A kto powiedział że jest czym popularnym?
Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.

no to mamy jasność, ja też przeczytałem, ale pewnie mam bardzo szybką sklerozę

Awatar bowie
bowie

analogowiec napisał(a):stykówkę 30x40


Owszem, istnieją takie stykówki, na przykład w mieście, gdzie San domierza

RagnarokIII napisał(a):Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.


Miałem przyjemność widzieć stykówki 30x40. Komentarz tegieera zirytował mnie dlatego, że chcąc nie chcąc odniosłem go do autora tychże stykówek, wymienionego w artykule dadanmafaka. Komu jak komu, ale jemu akurat nie można zarzucić przerostu formy nad treścią. Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Post był edytowany 2012-03-17 19:26:25

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

bowie napisał(a):
analogowiec napisał(a):stykówkę 30x40


Owszem, istnieją takie stykówki, na przykład w mieście, gdzie San domierza

RagnarokIII napisał(a):Bowie nie pomylił się tylko przeczytał linkowany artykuł dadanmafak'a.


Miałem przyjemność widzieć stykówki 30x40. Twój komentarz zirytował mnie dlatego, że chcąc nie chcąc odniosłem go do autora tychże stykówek, wymienionego w artykule dadanmafaka. Komu jak komu, ale jemu akurat nie można zarzucić przerostu formy nad treścią. Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl


David chyba ludzi pomyliłeś, co?

Awatar bowie
bowie

RagnarokIII napisał(a):
David chyba ludzi pomyliłeś, co?


sorry, zdecydowanie nie byłeś to Ty, misiu

Awatar mgmkom
mgmkom

jac123 napisał(a):
Oczywiście dobrze jest mieć opanowane jedno i drugie, tyle że o ile techniki jestem w stanie się nauczyć, to z konceptem jest już gorzej, bo nie jest to li tylko kwestia formułek lub doświadczenia.


Prawda, ale jest jeszcze coś: możliwości finansowe. Jeśli ktoś fotografuje zawodowo to jasne jest, że inwestuje w technikę. Amator, choćby najzdolniejszy, nie zawsze może sobie pozwolić na duże wydatki. Zdjęcie zrobione jakimś aparatem 6x9 z Allegro za 100PLN nie będzie tak perfekcyjne technicznie jak z Fuji GW690. Novar to nie to samo co Fujinon. Portfela nie przeskoczysz.
Sztuką jest teraz takie wykorzystanie posiadanego sprzętu, żeby uzyskać interesujący efekt. Tak więc ocenę zdjęcia trzeba zaczynać od pytania "co poeta miał na myśli", a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

mgmkom napisał(a):

a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.


Zgodzę się, ale pypciom i innemu niechlujstwu mówię: STANOWCZE NIE!

Awatar dadanmafak
dadanmafak

mgmkom napisał(a):
Zdjęcie zrobione jakimś aparatem 6x9 z Allegro za 100PLN nie będzie tak perfekcyjne technicznie jak z Fuji GW690. .


Nie o takiej technice mówiłem....odnosilem sie tylko do kwesti obróbki negatyw/pozytyw. Swoje ulubione zdjęcia mam i z Zorki, i z Linhofa 8x10 z Apo Symmarem. Nie cenie żadnego wyżej.

Awatar jac123
jac123

bowie napisał(a):
Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
bowie napisał(a):
Widziałem też ambrotypy 60x60. W normalnym (czyt. bogatszym) kraju coś takiego kosztuje kilka tysięcy… euro. Takie cuda robi biernicki.pl

Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...


Są nawet galerie internetowe wyspecjalizowane w takiej sprzedaży dla kolekcjonerów.

Post był edytowany 2012-03-17 20:07:35

Awatar bowie
bowie

jac123 napisał(a):
Hm, a co za problem sprzedać to poza granicami kraju? Nie żyjemy na Białorusi, granice są otwarte ...


To przecież oczywiste, sprzedaje się tam, gdzie jest popyt. U nas każdy zna się na fotografii i sam robi lepsze zdjęcia swoim iphonem

Awatar MartaW
MartaW

mgmkom napisał:
... ocenę zdjęcia trzeba zaczynać od pytania 'co poeta miał na myśli', a nie zaczynać oglądanie od szkła powiększającego żeby wypatrzeć rozmycie w prawym górnym rogu.

Tyle że to, co się pod zdjęciem pisze, to bardzo skrócona, czasem wynikowa, a najczęściej ledwie skojarzeniowa wersja procesu oglądania i oceny, którą komentujący w istocie przeprowadza, zanim zacznie klepać w klawiaturę.
Utożsamianie tego, co jest napisane, z tym, co autor komentarza czuł i widział, jest jedna z przyczyn licznych nieporozumień.



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

MartaW napisał(a):

Tyle że to, co się pod zdjęciem pisze, to bardzo skrócona, czasem wynikowa, a najczęściej ledwie skojarzeniowa wersja procesu oglądania i oceny, którą komentujący w istocie przeprowadza, zanim zacznie klepać w klawiaturę.
Utożsamianie tego, co jest napisane, z tym, co autor komentarza czuł i widział, jest jedna z przyczyn licznych nieporozumień.


I tu dochodzimy do filozofii komunikacji międzyludzkiej, o tym jak być zrozumianym i o tym jak myśl ubrać w słowa...ale ja już o tym gdzieś na tych łamach pisałem.

Awatar jac123
jac123

Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie

Post był edytowany 2012-03-17 21:58:28



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar dadanmafak
dadanmafak

Moge poprosić jakieś nagrodzone zdjęcie w porządnym konkursie ktore jest zrobione na negatywie i leży od strony technicznej? Jestem cierpliwy.

Zauwaz, ze tych paru którym udało sie zaistnieć wsród 40sto milionowego narodu przykladali sie do strony technicznej. Mówię o arenie międzynarodowej a nie gminnym competition z soltysem w jury.

Awatar jac123
jac123

Musisz określić, które to są te dobre konkursy, a które mniej dobre, bo ja się kompletnie na tym nie wyznaję.
Drugi problem jest taki, że dla żuri nie ma znaczenia czym i na jakim podłożu (cyfra, negatyw) było robione zdjęcie.

Co do samego konkursu to z tego co wyczytałem, nie jest to taki znowu gminny konkurs ... Proponuję też poczytać więcej o zwycięzcy, bo akurat jego zdjęcie nie było dziełem przypadku, a wynikiem pasji.

cyt.
Now in its 48th year, the Wildlife Photographer of the Year competition is an international showcase for the very best nature photography. The competition is owned by two UK institutions that pride themselves on revealing and championing the diversity of life on Earth - the Natural History Museum and BBC Wildlife Magazine.
Being accepted into this competition is something to which wildlife photographers across the world aspire. Professionals win many of the prizes but amateurs succeed too.
Each year, tens of thousands of entries are received and judged by an international jury of photography experts.

Post był edytowany 2012-03-17 23:07:49



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

jac123 napisał(a):
Myślę, że za bardzo komplikujecie. Przepis jest prosty - zrobić dobre zdjęcie. Zauważcie, że w konkursach fotograficznych zwycięża nie ten kto wykona najlepszą technicznie odbitkę, ale ten kto zrobi najlepsze zdjęcie - naświetli negatyw (owszem, forma prezentacji też gra rolę, ale drugoplanową) i myślę, że tym się trzeba kierować, a reszta obroni się sama. Często zresztą kto inny robi zdjęcie, a kto inny je powiększa. Trzeba więc robić dobre zdjęcia, np. jak ten tu młody człowiek:
zrobił dobre zdjęcie


Prezentowany przez Ciebie przykład to zdjęcie cyfrakiem, gdzie trudno o złą jakość dobrym sprzętem.

A z mojego doświadczenia wiem że na konkursach (starszych z foto. trad.) pierwsza selekcja polegała na odrzuceniu zdjęć słabych technicznie, gdzie kryterium była tylko technika, dopiero po tej selekcji patrzono na resztę aspektów fotografii.

Awatar maciusza666
maciusza666

Czyli jak się cyfrą robi zdjęcia to można technikę sobie podarować, bo aparat mi jakości nie zepsuje?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.