Awatar dadanmafak

Ziarno i inne pogaduszki.

dadanmafak 112

Może kogoś zainteresuje: Post

Jak macie pytania to proszę tam zadawać.

Post był edytowany 2012-03-17 00:44:05

Odpowiedzi 112

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Cześć Zbyszku, darujmy sobie szlachte przez telefon jeśli pozwolisz

Wiesz czemu ja to pisze? Bo pamietam ile lat straciłem starając sie nabyć ta wiedzę w Polsce. A byłem bardzo spragniony...jeśli choć pare osób z niej skorzysta to bede szczęśliwy.
I może za czas jakiś wpłynie to na ogólna sytuacje fotografii w naszym kraju. Choć pewnie ja sie już nie zalapie.

Nie jestem kolekcjonerem choć mam ciekawe urządzenia.
Nie jestem onanista technicznym choć wiem sporo.
Dzięki temu robię to co chce a nie to co mi sie uda.
Przede wszystkim jestem fotografem i printerem.

Awatar brylek
brylek

MartaW napisał(a):
Zdaje mi się, że najlepiej pozwolić każdemu robić to, co go najbardziej cieszy...
Nie ma przymusu podziwiania


Droga Marto i tu się zgodzę z tym co piszesz , pozwólmy każdemu robić to co mu przynosi satysfakcje i przyjemność . Hubert doży w doskonaleniu techniki z przed kilkudziesięciu lat , drugi doskonali technikę skanowania ( tak teraz piszę o sobie ) , i to mu sprawia przyjemność . Tylko ja osobiście teraz mogę mieć żal do Was , i zadawać wam wszystkim pytanie , jak wszyscy pytali " Leo why? " Dlaczego nikt mi nie pisał i wręcz kazał iść do ciemni ? Kurde to mi przynosi zajebistą (sorry za słowo ) przyjemność . Ale kiedyś yoonson napisał że skaner jest dla mięczaków . Pomyślałem sobie sam jesteś mięczak ( myślę że Tomek to zrozumie ), ale napiszę jeszcze raz ciemni jest kolejną rzeczą która mnie cieszy . I mam nadzieję że jak zatrybię średniaka to kupię sobie LF , a dlaczego bo mnie to cieszy , jak dziecko które dostaje lizaka .

Pozdrawiam

ps. dziś jest Saint Patrick's Day więc zaraz polecę na



https://www.facebook.com/pages/Przemyslaw-Zorylo-Photography/103356886508906?fref=ts
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

dadanmafak napisał(a):
Wiesz czemu ja to pisze? Bo pamietam ile lat straciłem starając sie nabyć ta wiedzę w Polsce. A byłem bardzo spragniony...jeśli choć pare osób z niej skorzysta to bede szczęśliwy.
I może za czas jakiś wpłynie to na ogólna sytuacje fotografii w naszym kraju. Choć pewnie ja sie już nie zalapie.

Nie jestem kolekcjonerem choć mam ciekawe urządzenia.
Nie jestem onanista technicznym choć wiem sporo.
Dzięki temu robię to co chce a nie to co mi sie uda.
Przede wszystkim jestem fotografem i printerem.


Ja tam zawsze chętnie poczytam. Mózg mam pojemny, a taka wiedza może się przydać.
A tamten papier to ja naprawdę macałem.

Awatar zby
zby

ja dziś utworzyłem konto na stronie dla ludzi żądnych wiedzy i pragnących się nią dzielić. Od dawna tu zaglądam, kilka mądrych rzeczy podpatrzyłem, moze uda mi się coś komuś podpowiedzieć.
Teksty typu "po co spuszczać się na technologią" niestety będą zawsze wywoływać taką właśnie moją reakcję.
A propos rozmiaru mającego ponoć znaczenie - kopiowanie stykowe chyba jakos przeczy Twojemu twiedzeniu, tak samo jak ogromna popularnosc formatu 135 wśrod absolutnych mistrzow wczechczasow W ogole...po co ta zlosliwosc?

Awatar MartaW
MartaW

DAAD napisał:
MartaW napisał(a):
Nie ma przymusu podziwiania


Marto przecież niektórzy, tylko po to umieszczają tutaj swoje zdjęcia. Powiesz, że coś nie tak i wybucha święta wojna.

Nie ma również przymusu komentowania



opinia publiczna, a w tym czytelnicy, nie mają żadnego pożytku z wiadomości, które są prawdziwe
Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

zby napisał(a):

A propos rozmiaru mającego ponoć znaczenie - kopiowanie stykowe chyba jakos przeczy Twojemu twiedzeniu, tak samo jak ogromna popularnosc formatu 135 wśrod absolutnych mistrzow wczechczasow W ogole...po co ta zlosliwosc?


Nie złośliwość. Naprawdę nie ma co się oszukiwać rozmiar ma znaczenie. Uczy szacunku do materiału - a co za tym idzie jest drogą do lepszych kadrów, ostatnio zrobiłem kilka rolek 135 i naprawdę miałem problem z czekaniem na wywoływanie, bo jakoś filmu nie mogłem ukończyć i zdarzyło mi się coś tam walnąć aby nakręcić kolejną liczbę na liczniku. Myślę że jednak średniak jest najpopularniejszy u świadomych pstrykaczy (przeszłych i terazniejszych) i LF od święta lub do ważnych rzeczy. A więc droga wschodniej myśli środka.

(styl)

Post był edytowany 2012-03-17 16:51:21

Awatar zby
zby

Najwieksze znaczenie ma dopasowanie srodkow technicznych (w tym formatu negatywu i wielkosci powiekszenia) do tematu nad ktorym pracujesz. Mowienie takich rzeczy w oderwaniu od konkretnej realizacji mija sie z celem.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

zby napisał(a):
Najwieksze znaczenie ma dopasowanie srodkow technicznych (w tym formatu negatywu i wielkosci powiekszenia) do tematu nad ktorym pracujesz. Mowienie takich rzeczy w oderwaniu od konkretnej realizacji mija sie z celem.


Sam zaczełeś tą dyskusję pisząc o popularności 135. Ja odbiłem piłkę na 120. I tyle.
Nie pisałem nic o "największym znaczeniu" czekokolwiek.
Pisząc "wielkość ma znaczenie" i to odnosząc się do poprzedniego swego postu, myślałem o lepszej jakości i lepiej wyglądających dużych powiększeniach na papierze co jest rzeczą oczywistą. Byle nie zapędzić się za daleko tak jak bohater Antonioniego

Awatar analogowiec
analogowiec

bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):
bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40


Są i większe (kilkumetrowe)- jak te robione w USA aparatem-naczepą do ciągnika (nie chodzi o traktor).

Awatar jac123
jac123

A ja powiem tak, że wolę mieć słabą technikę, niźli słaby koncept fotograficzny. A to dlatego, że jeśli będę miał dobry koncept to uratuje on zdjęcie, natomiast nigdy nie da się tego zrobić odwrotnie, tzn nikt nigdy się samą techniką nie zachwyci, jeśli zdjęcie będzie o dupie Maryni tak zwanej.
Oczywiście dobrze jest mieć opanowane jedno i drugie, tyle że o ile techniki jestem w stanie się nauczyć, to z konceptem jest już gorzej, bo nie jest to li tylko kwestia formułek lub doświadczenia.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar zby
zby

RagnarokIII napisał(a):
zby napisał(a):
Najwieksze znaczenie ma dopasowanie srodkow technicznych (w tym formatu negatywu i wielkosci powiekszenia) do tematu nad ktorym pracujesz. Mowienie takich rzeczy w oderwaniu od konkretnej realizacji mija sie z celem.


Sam zaczełeś tą dyskusję pisząc o popularności 135. Ja odbiłem piłkę na 120. I tyle.
Nie pisałem nic o 'największym znaczeniu' czekokolwiek.
Pisząc 'wielkość ma znaczenie' i to odnosząc się do poprzedniego swego postu, myślałem o lepszej jakości i lepiej wyglądających dużych powiększeniach na papierze co jest rzeczą oczywistą. Byle nie zapędzić się za daleko tak jak bohater Antonioniego


Ok, inaczej : zdjęcie ma wtedy dobry rozmiar, kiedy rozmiar dobrze służy temu co jest na zdjęciu. Co nie oznacza duże powiększenie jest lepsze od małego. Rozumiem już, że lubisz DUZE, ale nie jest to całe szczęście uniwersalna zasada.

Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
analogowiec napisał(a):
bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40


Są i większe (kilkumetrowe)- jak te robione w USA aparatem-naczepą do ciągnika (nie chodzi o traktor).

Zdaje się że 'stykówka' oznacza konieczność kopiowania (uzyskania obrazu pozytywowego)
poprzez styk/kontakt materiałów negatyw - pozytyw, a więc materiałów o tym samym rozmiarze... Jakoś nie sądzę, aby były u nas popularne negatywy w formacie 30x40, a już związku stykówek z traktorem kompletnie nie rozumiem...
sorry: z ciągnikiem

Post był edytowany 2012-03-17 17:21:19

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

zby napisał(a):


Ok, inaczej : zdjęcie ma wtedy dobry rozmiar, kiedy rozmiar dobrze służy temu co jest na zdjęciu. Co nie oznacza duże powiększenie jest lepsze od małego. Rozumiem już, że lubisz DUZE, ale nie jest to całe szczęście uniwersalna zasada.


Z pierwszym zdaniem oczywiście się zgodzę.
Z drugim połowicznie, małe powiększenie jest dobre do albumu, do portfolio dasz już A4 by na stronie było jedno (mozna w to wliczyś paspartu), ale w galerii to z portfolio jest za małe. Chodzi tu tylko o wygodę oglądania i przykucie uwagi widza i tu większe jest lepsze, z założeniem że mamy ten sam kadr i powiekszenia powiedzmy 13x18 i 30x40 - tą zależność zawarłeś w pierwszym zdaniu.
Z trzecim się nie zgodzę, nie napisałem że lubi DUŻE, wręcz napisałem że drogą kompromisu wolę średnie.
A w uniwersalizm nie wierzę.

Post był edytowany 2012-03-17 17:26:34

Awatar dadanmafak
dadanmafak

jac123 napisał(a):
A ja powiem tak, że wolę mieć słabą technikę, niźli słaby koncept fotograficzny.


Tylko, ze słaba technika to w dzisiejszym świecie zwykle lenistwo. Możesz czytać, pytać lub na warsztaty sie zapisać. To nie czarna magia która znają tylko najstarsi i trzymają ja w tajemnicy. ZEby znacząco podnieść jakość swoich negatywów to wystarczy minimum wysiłku.. Wystarczy tu, na AT odszukać dane naswietlania/wywoływania.

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

analogowiec napisał(a):
RagnarokIII napisał(a):
analogowiec napisał(a):
bowie napisał(a):
Proponuję, abyś najpierw obejrzał stykówkę 30x40...

stykówkę 30x40


Są i większe (kilkumetrowe)- jak te robione w USA aparatem-naczepą do ciągnika (nie chodzi o traktor).

Zdaje się że 'stykówka' oznacza konieczność kopiowania (uzyskania obrazu pozytywowego)
poprzez styk/kontakt materiałów negatyw - pozytyw, a więc materiałów o tym samym rozmiarze... Jakoś nie sądzę, aby były u nas popularne negatywy w formacie 30x40, a już związku stykówek z traktorem kompletnie nie rozumiem...
sorry: z ciągnikiem


Pojęcie stykówki rozumiemy tak samo. Negatyw można sobie zrobić samemu.
Amerykanie skonstruowali aparat wielkości naczepy TIRa (czyli ciągnika siodłowego) gdzie format błony światłoczułej jest wielkości kilkumetrów (szczegółów nie pamiętam).

Edyta dodaje że robią z tego aparatu kopie stykowe.

Post był edytowany 2012-03-17 17:31:58

Awatar RagnarokIII
RagnarokIII

Aparat nazywa się Eye of America. Szczegóły w necie.

Post był edytowany 2012-03-17 17:34:59

Awatar jac123
jac123

dadanmafak napisał(a):
jac123 napisał(a):
A ja powiem tak, że wolę mieć słabą technikę, niźli słaby koncept fotograficzny.


Tylko, ze słaba technika to w dzisiejszym świecie zwykle lenistwo. Możesz czytać, pytać lub na warsztaty sie zapisać. To nie czarna magia która znają tylko najstarsi i trzymają ja w tajemnicy. ZEby znacząco podnieść jakość swoich negatywów to wystarczy minimum wysiłku.. Wystarczy tu, na AT odszukać dane naswietlania/wywoływania.

Poniekąd to prawda, choć mogą być różne przyczyny, ot choćby brak doświadczenia w tej materii, który oczywiście można nadrobić w jakimś czasie.
Pisząc o technice miałem na myśli raczej obróbkę pod powiększalnikiem, bo negatyw wiadomo musi być prawidłowo naświetlony, to jest materiał wyjściowy. Prawidłowo oznacza też, że nie muszę znać np. systemu strefowego.



marian, jaskiniar, czarek, janeq, epoxy1 - we remember ...
Awatar analogowiec
analogowiec

RagnarokIII napisał(a):
Pojęcie stykówki rozumiemy tak samo. Negatyw można sobie zrobić samemu.
Amerykanie skonstruowali aparat wielkości naczepy TIRa (czyli ciągnika siodłowego) gdzie format błony światłoczułej jest wielkości kilkumetrów (szczegółów nie pamiętam).

Drogi Kolego to, że Amerykanie zbudowali sobie aparat o rozmiarach TIRa, nie ma dla mnie nic wspólnego z moją odpowiedzią. Zbudowali też aparat do fotografowania odległych galaktyk i wysłali go w kosmos... Dla zwykłego śmiertelnika zajmującego się fotografią nic to nie wnosi. Ja odniosłem się do wypowiedzi Bowie'go i powtarzam stykówki 30x40 nie są czymś popularnym co można sobie pooglądać, a więc Bowie chyba pomylił 'stykówkę' z 'powiększeniem' - kpw?

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.