Awatar janus

Adox i jego bladaczka

janus 118

Szanowni... Wyjalem wczoraj pierwsza szitke (chyba szite, bo rozmiar jest sporawy) zrobiona w zyciu wielgim formatem. Wyszla troche blado i zastanawiam sie, na ile przypisywac to przyrodzonej charakterystyce Adoksa, a na ile niesprawnosci autora.

Podaje garsc szczegolow:
1) Miech wyciagniety na 30 cm. Zgodnie z wzorem (dlugosc miecha do potegi drugiej podzielona przez ogniskowa do potegi drugiej rowna sie krotnosc) dodalem ok. 1 przyslone.
2) Adoks 100 pociagniety do 50 ASA, kapany w Rodinalu 1:100 przez 12,5 minuty.
3) Schwarzschild dodany o 1/3 przyslony, jak kaza przy kilku sekundach.

Wrazenie mam takie, ze cos z wywolaniem nie poszlo, bo cienie zarysowaly sie bez zarzutu. W piatek pojde z tym rentgenem do ciemni i sprawdze, jak to sie kopiuje. Wtedy bede wiedzial cos wiecej. Jesli jednak ktos juz teraz cos moze, to niech pomoze. Daj Boze.

Odpowiedzi 118

Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
w pierwszej chwili przeczytałem 'adox i jego łechtaczka'.


żona wyjechała?

marctwain napisał(a):
Czarka nie znałem. Szkoda?


ja miałem okazje poznać osobiście. w sumie swój chłop, choć jego podejście do kobiet znacznie różniło się od mojego.


AnnaP napisał(a):
Taaa...
Pomysł z usunięciem Czarka z forum był jednak genialny, prawda?



przynajmniej jak ostatnio z nim wymieniałem kopniaczki to setki adoxowej nie miał skalibrowanej

Awatar rbit9n
rbit9n

weesee napisał:
żona wyjechała?




nie, wprost przeciwnie.

Awatar Pet
Pet

rbit9n napisał(a):
weesee napisał:
żona wyjechała?




nie, wprost przeciwnie.


Ty wyjechałeś?

Awatar AnnaN
AnnaN

weesee napisał:

przynajmniej jak ostatnio z nim wymieniałem kopniaczki to setki adoxowej nie miał skalibrowanej

trzeci post od góry



flickr
Awatar rbit9n
rbit9n

ale my się z Cezarym widzieliśmy w lipcu ubiegłego roku na Diablaku, wtedy pewnie jeszcze nie miał.

Pet napisał:
Ty wyjechałeś?

ale za godzinę wracam.

Post był edytowany 2011-09-22 15:00:12

Awatar pawelWu
pawelWu

AnnaP napisał(a):
trzeci post od góry


Ostatnio wertowałem wszystkie tematy związane z systemem strefowym i muszę przyznać, że wskazany tu wyrywek był dla mnie (i jest) największą zagadką. Czy faktycznie strefa VII (siódma) ma mieć gęstość 1.25D? Czy to nie powinna być strefa VIII (ósma)?

Paweł

Awatar AnnaN
AnnaN

pawelWu napisał:
AnnaP napisał(a):
trzeci post od góry


Ostatnio wertowałem wszystkie tematy związane z systemem strefowym i muszę przyznać, że wskazany tu wyrywek był dla mnie (i jest) największą zagadką. Czy faktycznie strefa VII (siódma) ma mieć gęstość 1.25D? Czy to nie powinna być strefa VIII (ósma)?

Paweł

Nie ma kogo spytać, prawda?



flickr
Awatar Pet
Pet

AnnaP napisał(a):
pawelWu napisał:
AnnaP napisał(a):
trzeci post od góry


Ostatnio wertowałem wszystkie tematy związane z systemem strefowym i muszę przyznać, że wskazany tu wyrywek był dla mnie (i jest) największą zagadką. Czy faktycznie strefa VII (siódma) ma mieć gęstość 1.25D? Czy to nie powinna być strefa VIII (ósma)?

Paweł

Nie ma kogo spytać, prawda?


Ja tam ostatnio tak zatęskniłem za Czarkiem, że zacząłem sobie poczytywać jego wpisy na pl.rec.foto.

Przy okazji dowiedziałem się, że Czarek założył bloga: http://dybowski.pl/nic/ jakby ktoś chciał to pewnie może z nim złapać kontakt za jego pośrednictwem.

Awatar orwo
orwo

rbit9n napisał(a):
ale my się z Cezarym widzieliśmy w lipcu ubiegłego roku na Diablaku


w sierpniu Piotrusiu, w sierpniu

Awatar sej
sej

pawelWu napisał(a):
AnnaP napisał(a):
trzeci post od góry


Ostatnio wertowałem wszystkie tematy związane z systemem strefowym i muszę przyznać, że wskazany tu wyrywek był dla mnie (i jest) największą zagadką. Czy faktycznie strefa VII (siódma) ma mieć gęstość 1.25D? Czy to nie powinna być strefa VIII (ósma)?

Paweł


negatyw VII - 1,10 / odbitka VII - 0,19 / monitor VII - 14%

VIII - 1,29 VIII - 0,09 VIII - 4%

pozdrawiam

Awatar pawelWu
pawelWu

sej napisał(a):

negatyw VII - 1,10 / odbitka VII - 0,19 / monitor VII - 14%

VIII - 1,29 VIII - 0,09 VIII - 4%

pozdrawiam


Zatem takie wartości przyjmę.

Dziękuję!

Awatar implicite
implicite

janus napisał:
Czarek publicznie zełgał w ważnej dla mnie sprawie, więc mam osobiste powody, by za nim nie tęsknić.

Osobiste powody żecz warzna
rbit9n napisał:
w pierwszej chwili przeczytałem 'adox i jego łechtaczka'.

A ja przeczytałem 'biadaczka'

Post był edytowany 2011-09-22 18:53:21



Wstęp do wątpienia
Awatar janus
janus

AnnaP napisał(a):
Nie ma kogo spytać, prawda?


Ło Jezu. Idąc tym tropem dojdziemy może jeszcze do wniosku, że bez Dybowskiego w ogóle nic w fotografii nie może się udać.
Mnie tam akurat bez jego piętrowo zagmatwanych rad wychodzi lepiej.
Nie wiem, jak Państwu.
No i jeszcze jedno: Owszem, jest kogo spytać.
Jak najbardziej jest.

Awatar rbit9n
rbit9n

janus napisał:
[...]
Mnie tam akurat bez jego piętrowo zagmatwanych rad wychodzi lepiej.
Nie wiem, jak Państwu.
[...]

Czarek fajny gość, nie przeczę, ale czasem z procesu (bynajmniej nie Józefa K.) robił takie mambo-jumbo, że aż ręce odpadały. proszę przeczytać wątek o kalibracji, najpierw pisze, że jest to dziecinnie łatwe, a potem, że 99% ludzi tego nie zrozumie. i faktycznie, jak zaczął tłumaczyć, to nawet Anzelm Adamów by nie zrozumiał. dla odmiany pijąc herbatę z Tomaszem D. zrozumiałem z kalibracji więcej, niż po wpisach Czarka.
bo wicie-rozumicie, my tu prosty plebs z klepiska i nam trzeba jak krowie na łopacie. chyba coś pomieszałem.

@weesee: w sierpniu? a możliwe, wiele się u mnie wtedy działo.

Awatar Yoonson
Yoonson

rbit9n napisał(a):
pijąc herbatę z Tomaszem D.


a o łiski to już nie wspomnisz, tak?

Awatar rbit9n
rbit9n

yoonson napisał:

a o łiski to już nie wspomnisz, tak?

przecież ja jestem abstynentem. (i znów o piciu, dajcie jeszcze jakieś gołe dupy i politykę i będzie szlus.)

Awatar Yoonson
Yoonson

polityka gołych dup! toż to lepsze od polityki histerycznej

Awatar sweetek
sweetek

Witam...
chciałem troszkę pobudzić ten temat do życia...
Moje napisanie długie będzie - lojalnie uprzedzam na wstępie - ale do sedna..
Z zawodu zajmuję się trochę poligrafią (nie mylić z fotografią), przez wiele lat miałem naświetlarkę i naświetlałem ... filmy graficzne (nie mylić z fotograficzne). Film graficzny jest prosty..., Czułość na określoną długość fali lasera (światło), odpowiednie urządzenia woła ten film w odpowiedni sposób - ustawia się tam czas i temp. każdej kąpieli, gotowe. Naświetlałem dużo, czasem 30 - 40 metrów kwadratowych dziennie, i tu pojawiał się problem...
Problem polegał na kalibracji filmu. Producent RIP-a dostarczał odpowiedni test, były tam mikrorastry, pola szarości, odpowiednie pole czarne. Brało się densytometr (takie urządzeni mierzące gęstość optyczną materiału) i na podstawie 4-6 pomiarów kalibrowało się idealnie film. Dzięki temu powtarzalność naświetleń była powalająca. Na przestrzeni 600-700 metrów filmu dwie naświetlone klisze były IDENTYCZNE. Sztukę tą opanowałem do tego stopnia, że w nocy-o-północy jestem w stanie skalibrować każdą naświetlarkę..
Ale, rok temu zacząłem "bawić" się fotografią analogową..., w zasadzie fotografią bawię się od 3 lat. Do tego strasznie podoba mi się obraz jaki daje aparat miechowy dużego formatu. Przez większość naświetlania na naświetlarce szerokość używanych przez ze mnie filmów wynosiła 550 mm, kliszki 4x5 cala w tym pryzmacie wyglądają na malutkie... ale dają magię dużego formatu...
Zdarzyła się taka chwila, że udało się posiąść duży format, szkło, kasetę, kupiłem se paczkę filmów 9x12 a potem 4x5... i tu powstał problem... jak zrobić, aby to co widzę i to co chcę mieć na negatywie, skanie i odbitce było tym co JA chce...
I tu powstał problem, a dokładnie wiele problemów...,
Zacząłem eliminować je powoli..
w końcu kupiłem procesor do wołania CPE.... i pozostało mi tylko jedno,
Pozostało skalibrować te negatywy co ich używam, w taki sposób, aby to co mam na świecie było tym co na filmie.
I tu powstał problem... ni chu chu nie miałem pojęcia jak to zrobić, bo nigdzie nie znalazłem przepisu (procedury), którą dałoby się zastosować ot tak - po prostu.
Napisałem do Pana Czarka Dybowskiego, opisałem mój problem/moje problemy, opisałem z czym mam problem. Rzeczony nie dość, że w jasny sposób podał mi rozwiązanie, nie dość, że rozmową nakierował mnie na odpowiednią drogę, to jeszcze wskazał bardzo proste rozwiązania, za co wielkie mu dzięki.
A teraz zmierzamy do morału.
Otóż, nie jestem artystą geniuszem, i nie zamiaruje nim być, ale to co robię, staram się robić najlepiej według posiadanej wiedzy, im więcej wiedzy, tym lesze rzemiosło.
Teraz kalibruję sobie sam taki czy inny film w tę lub inną stronę i mam nad tym w miarę pełną kontrolę. Wydaje mi się, że zmarnowanie 12 kliszek, poświęcenie 3 popołudni, jest niską ceną za taką swobodę.
Wszelkim więc początkującym polecam zgłębienie tej wiedzy, a w razie braku zrozumienia wiadomo, że zawsze można liczyć na pomoc takich ludzi jak pan Czarek.
I proszę tego tekstu nie traktować jak włażenie komuś w d...., ale pełne naświetlenie całej sprawy.
z pozdrowieniami
i z poważaniem
sweetek

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.