Awatar janus

Adox i jego bladaczka

janus 118

Szanowni... Wyjalem wczoraj pierwsza szitke (chyba szite, bo rozmiar jest sporawy) zrobiona w zyciu wielgim formatem. Wyszla troche blado i zastanawiam sie, na ile przypisywac to przyrodzonej charakterystyce Adoksa, a na ile niesprawnosci autora.

Podaje garsc szczegolow:
1) Miech wyciagniety na 30 cm. Zgodnie z wzorem (dlugosc miecha do potegi drugiej podzielona przez ogniskowa do potegi drugiej rowna sie krotnosc) dodalem ok. 1 przyslone.
2) Adoks 100 pociagniety do 50 ASA, kapany w Rodinalu 1:100 przez 12,5 minuty.
3) Schwarzschild dodany o 1/3 przyslony, jak kaza przy kilku sekundach.

Wrazenie mam takie, ze cos z wywolaniem nie poszlo, bo cienie zarysowaly sie bez zarzutu. W piatek pojde z tym rentgenem do ciemni i sprawdze, jak to sie kopiuje. Wtedy bede wiedzial cos wiecej. Jesli jednak ktos juz teraz cos moze, to niech pomoze. Daj Boze.

Odpowiedzi 118

Awatar Malczer
Malczer

Hm, a jesteś pewny czasu wołania dla 1:100? Ja wprawdzie od niedawna „na nowo” wołam, ale te czas wydaje mi się podejrzanie krótki ...



Niemedialnie
Awatar Yoonson
Yoonson

hmmm... powiadasz 12,5 minuty? chyba faktyczne za mało...

Awatar orwo
orwo

ano jo, 12,5 minuty to do rozcieńczenia 1+50 bardziej pasuje

Awatar Henry
Henry

Też ostatnio wołałem adox'a w rodinalu 1+100 - coś koło 20 minut - wyszedł mało kontrastowo, ale nie powiem że blado (naświetlałem adox 100 na 80 bo nie chciało mi się kalibrować).

Post był edytowany 2009-04-23 10:41:01

Awatar czarek
czarek

Hm, "trochę blado", to chyba mało powiedziane? :-) Ja, ADOXa CHS 100 ART, wołam w Rodinalu 1+100, w 21°C, przez 60 minut i wychodzi N-2.
Jeśli chodzi o korektę czasu naświetlania ze względu na wyciąg miecha, to daj sobie spokój ze wzorami; używa się prostej linijki, przeliczającej ze skali odwzorowania. Można też użyć dysku, ale jest mniej precyzyjny, chociaż amatorsko wystarcza ;-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Chryste Panie, Panowie. Rozbieznosci sa w takim razie ogromne. Czas moj wykoncypowalem z Cyfrowej Prawdy i taki wydawal mi sie ok.

Tomek pisze, ze 18 minut kapal jako 100 ASA. W tej sytuacji moje 12,5 dla 50 ASA nie byloby az takie haniebne.

Z drugiej strony Henry i Ito pisza, ze pod trzydziestke, a to juz spora roznica.

No i Czarek bije oczywiscie wszystkich ze swoimi 60 minutami (nawet jesli jest to 100 ASA nie ciagniety).

Litosci! Wybieram w takim razie droge srodka i nastepnym razem posmaze rentgena przez 30 minut. A co! Poza wszystkim mozliwosc kazdorazowo innego wywolania jest w szitkach niesamowicie ekscytujaca. Teraz dopiero mozna zaczac eksperymentowac i uzyskiwac sprawdzalne rezultaty.

Co do wyciagu miecha, to wkrotce zrobie sobie dziare na przedramieniu. Gotykiem wypisze gotowe plus-przyslony co pare centymetrow. Wystarczy bedzie przylozyc reke, a wtedy wynik... jak na dloni!

Dziekuje Wszystkim za (p)odpowiedzi. Milego dnia!

J.

Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):

No i Czarek bije oczywiscie wszystkich ze swoimi 60 minutami (nawet jesli jest to 100 ASA nie ciagniety)


Naświetlany jako 50 ASA. Jak pisałem, osiąga N-2, czyli - można powiedzieć - jest niedowołany :-) A konkretnie, to IX osiąga 1,10 D. Wołany w ADOX APH 09, czyli pra-Rodinalu, ale nie sądzę, żeby Agfa czy Foma zbytnio się różniła.

Nie chcę wyjść na starego zrzędę :-> ale... nie prościej skalibrować, zamiast osiągać przypadkowe wyniki? :-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

janus napisał(a):
Czas moj wykoncypowalem z Cyfrowej Prawdy


Aaaaa... to już jest czwarta prawda, jednak jakby niewiele odbiegała od trzeciej :-)



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar czarek
czarek

Gradację wybierz sam - najlepiej specjalną lub normalną. Możesz też wybrać niewiadomojaką, która wypada przy niezastosowaniu żadnego filtra w powiększalniku :-)

SCN... i tu właśnie leży największy problem przy kalibracji "na oko"... Oczywiście, klatka nienaświetlona, ale klatka musi być, nie może być bez filmu, bo ważna jest gęstość podłoża i emulsji. Czas taki, żeby uzyskać pełną czerń papieru. Będziesz miał problem, jak to ocenić. Najlepiej zaświetlać papier na zakładkę, żeby dwa naświetlenia pokrywały się na pewnym odcinku - wtedy zobaczysz, czy naświetlenie podwójne jest jeszcze ciemniejsze od pojedynczego, czy już nie. Bardzo ważne jest oświetlenie, w jakim to będziesz oceniał; jeśli będzie zbyt słabe, nie zauważysz różnicy między czerniami i nie osiągniesz maksymalnych możliwości papieru. Powinieneś oceniać to w dość silnym świetle, najlepiej dziennym i to nie zachmurzonym.

Lepiej jest znaleźć dojście do densytometru - kalibrujesz łatwiej i szybciej.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar wienczyslaw5
wienczyslaw5

Była kiedyś taka radziecka gazeta " Prawda " znana z tego , że zawsze pisała prawdę \-\-\-\- Kenedy i Chruszczow zmierzyli sie w biegu na 100 metrów . Kenedy wygrał a Chruszczow był drugo . Następnego dnia " Prawda " napisała \-\-- " w silnej stawce zawidników towarzysz Chruszczow zajął zaszczytne drugie miejsce a Krnedy był przedostatni " \-\-\-\-\-\-\-\-\-\-- i jak by nie patrzyc była to prawda .

Awatar dadanmafak
dadanmafak

Witam, zawitalem i tutaj w koncu
Co do kalibracji "tradycyjnej" to chcialem dorzucic, ze bardzo wazne jest zeby papier na ktorym ustalamy SCN byl ogladany na jakims nieprzezroczystym podlozu. W mocnym swietle papier potrafi "przeswitywac" ze sie tak wyraze i robia sie dodatkowe problemy z ustaleniem calkowitej czerni.

Awatar janus
janus

No wiec jest tak: Skapalem Adoxa pociagnietego do 50 ASA w Rodinalu 1:100. Dalem mu na te ablucje chrystusowe 33 minuty. Trzachalem 0-1' i potem 2x co 4 minuty. Efekt? Jak dla mnie to ten negatyw jest bardzo kontrastowy. Moze nawet za bardzo. Osmiele sie twierdzic, ze niedaleki od przewolania tym razem. Tak dla odmiany.

OK, gwoli sprawiedliwosci dodam, ze esponowalem legutko pod swiatlo, tzn. w kierunku lozka. A lozko stoi pod oknem. Ale mimo wszystko.

Oczywiscie, na pewno da sie to latwo kopiowac i wszystko wyjdzie cacy-cacy-fleischmaschine. Co do tego nie ma watpliwosci. Caly czas zastanawiam sie jednak, jak u Ciebie w takim razie 60 minut w tej samej konstelacji daje rezultat -2N.

Wklejam emotikona, ktory bedzie wizualizowal moje zdziwienie. Oto on:

Awatar Henry
Henry

No tak to bez szklanej kuli nie da rady powiedzieć - musisz zapodać jakiś przykład - czyli zdjęcie, punkty pomiaru i jaką negatyw ma gęstość w tych miejscach. Dlatego polecam to co proponuje Czarek - zrobić kalibrację fotografując ścianę lub coś szarego i dopiero po tym sprawdzić jak to wychodzi w praktyce na "normalnych" scenach. BTW - robisz szczegółowe notatki? Na przykłąd takie jak kiedyś podałem jako przykład:
http://www.pbase.com/hfoto/image/57602876
bardzo pomagają ocenić potem odbitkę i co zrobiliśmy źle...

Awatar janus
janus

Twoj przyklad nie jest niestety dla mnie czytelny. Kalibracja rodzi sie w bolach, bo wciaz jeszcze nie wyslalem Czarkowi filmu do potraktowania gestosciomierzem.

Nie mam skanera, wiec rozmowa ma faktycznie charakter spekulatywny, ale nic na to nie poradze.

Notatki robie, ale tylko w sensie zapisu ekspozycji i wywolania oraz temu podobnych, to jest pullowania i schwarzschildowania.

Awatar Henry
Henry

janus napisał(a):
Notatki robie, ale tylko w sensie zapisu ekspozycji i wywolania oraz temu podobnych, to jest pullowania i schwarzschildowania.


Warto też zapisać wyniki pomiarów dla konkretnych miejsc - w rodzaju "kołdra: 10EV, drzewo za oknem: 13EV, niebo za oknem: 17EV". Inaczej nie będziesz wiedział czy źle pomierzyłeś światło czy źle wywołałeś - musisz znać wszystkie elementy. Sama ekspozycja którą czyli to co ustawiłeś na migawce nie wystarczy.
Tak jak tutaj:
http://www.fotosite.pl/images/stories/zonesystem/Interzonnen81_Z.jpg
tylko lepiej w postaci wartości z światłomierza (na moim rysunku to wartości przysłony, bo światłomierz mam w trybie dobierania przysłony do zadanego czasu).

Awatar czarek
czarek

Henry Ci dobrze odpowiedział; dopóki nie naświetlisz testu w kontrolowanych warunkach, nie będziesz wiedział, co dostajesz.



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Teraz rozumiem, o co chodzilo w Twoim rysunku. W istocie, ze strefami dalem sobie spokoj wraz z kupnem Sekonika, ktorego zawsze uzywalem tylko do pomiaru swiatla padajacego. Moje zadowolenie bylo calkowite, choc oczywiscie metoda ta abstrahuje od systemu strefowego.

Na razie zrobienie "pstryk" Plaubelem (lub raczej Plaubela) zajmuje mi wraz z ustawieniem sie ok. 30 minut. Pomiar stref i niezbedne obliczenia z pewnoscia nie skroca tego procesu, zwlaszcza ze samo slowo "matematyka" wywoluje u mnie lekkie napiecie zoladku.

Nie szkodzi. Jesli piszecie, ze warto, to poprobuje mierzyc swiatlo odbite z Boza pomoca. Jezeli wstane - zgodnie z pomyslem Tomka - na piata rano, to do poludnia powinienem z pewnoscia wyrobic sie z nacisnieciem spustu. Czas wiec odkurzyc Adamsa. Hej!

Awatar czarek
czarek

Ależ to naprawdę jest bardzo proste! Tylko nie chodzi o mierzenie światła odbitego, ale raczej o interpretację tego pomiaru :-) Przyjedź na dzień-dwa do Warszawy i wszystko opanujesz perfekcyjnie. Albo niech Henry zrobi miniplenerek u siebie

Pomiar światła padającego nie daje żadnego pojęcia o luminancji motywu. Podobnie, pomiar szarej karty, daje doskonałe parametry, mówiące jak naświetlać szarą kartę. I nic więcej



Kup książkę. Lepszych zdjęc robił nie będziesz, ale przynajmniej dasz zarobić.
Awatar janus
janus

Uff... Tak wlasnie myslalem. Caly ratunek w Warszawie...

Mowiac powaznie, mam nadzieje, ze i poza stolyca dam rade.

Musialem sprawdzic w Wikipedii roznice miedzy luminancja a luminacja. Sprawdzilem. Nic nie rozumiem. Ide do ciemni. Hej!

Zaloguj się, aby odpowiedzieć w wątku.