Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 87
A w mojej wsi Vilini Rušas okupacja sowiecka zaczęła się we wrześniu 1939 roku i trwała znacznie dłużej, niż do 1955 roku.
Ciekawe rzeczy tam się działy...
2 stycznia 1919 r. w pobliżu wsi polscy żandarmi zamordowali 4 z 5 członków misji Rosyjskiego Czerwonego Krzyża
To był 1989 rok.
Byliśmy wtedy w RPA.
Ale współczuję Ci Berni tego doświadczenia.
A ja brałem udział w ćwiczeniu sztabowym, opartym na realnych (zatwierdzonych w dowództwie Układu Warszawskiego) planach. I gdyby wybuchł konflikt w Europie, to Rosjanie by nas unicestwili. Pamiętam konsternację kadry oficerskiej, normalne niedowierzanie. Chemik w mojej jednostce po otwarciu kopert i przeczytaniu scenariusza przez kierownika ćwiczenia obliczył, że na terytorium polskim w ciągu pierwszych dwóch godzin konfliktu zginęłoby do 50% narodu. A gdyby Rosjanie użyli całego swojego arsenału WYPAROWALIBYŚMY a na terytorium Polski powstałaby tafla żużlu o grubości 17 cm. I to tylko po uderzeniu w tzw. Linię Wisły. Właśnie z powodu (między innymi oczywiście) PZPR przegrała wybory kontraktowe w wojsku.
A teraz najciekawsze, to rosyjskie uderzenie byłoby profilaktyczne, w momencie gdyby się okazało, że obrona przez atak się Rosjanom nie udała. I to wszystko bez użycia tych sławnych rakiet międzykontynentalnych. Każdy oficer uświadomił sobie nagle co to jest Ojczyzna, ze mają tu rodziny itd. Czy tak postępują okupanci, czy sojusznicy i przyjaciele? Czego się spodziewali po Polakach po otwarciu kopert? I pamiętajcie, że to drugi rosyjski prezent w Warszawie, pierwszym była Cytadela skierowana swymi armatami nie na przedpola, tylko w centrum miasta.
To daje do myślenia. I to by było na tyle, może jest ktoś, kto też pamięta to ćwiczenie - może coś dopowie. To był 1989 rok.
50% narodu w 1989 roku to jakieś 20 000 000 ludzi. W pierwsze dwie godziny.
To dlatego Wałęsa dość łatwo wyprowadził sołdatów z Polski, gdyby nie to ćwiczenie byłoby trudniej. Do dziś za każdym ćwiczeniem wojskowym Rosjanie ćwiczą atak nuklearny na Warszawę i inne większe miasta w Polsce. Jak mówi Miller - bo są u siebie i mają do tego prawo. Po prostu Bracia Słowianie.
Are you quite sure?
Not at all!... she whispered
Are you quite sure?
To co przyszło później, to wynik kontraktu politycznego, który został zawarty niezależnie od naszych zasług na polach bitwy. To samo \\\"w pakiecie\\\" dostali Czesi i Słowacy, Bułgarzy i Rumuni. Dostali też i Niemcy, choć tylko w tej \\\"demokratycznej\\\" części - ale taki ład na świecie ustalili sobie zwycięscy. A my? Potrafimy pięknie ginąć i zaprzepaścić każdą okazję do tego, by stanąć po stronie zwycięzców... No to już temat na odrębne forum.
ps. zdjęcie kultowe azaliż już?
Definicji Impli nie podał nadal...
...ameryka nas podbic bardzo nie chce.
A po co ma podbijać, skoro sami jej w dupę włazimy bez mydła?
Ale może tak słówko o tym co autor miał na myśli?
Najpierw dygresja- w Helsinkach w centralnym punkcie miasta stoi pomnik cara Aleksandra II. Po II wojnie Finowie w odwecie za interwencje ZSRR i aneksję części Findlandii chcieli usunąć ten pomnik, ewentualnie przenieść w mniej eksponowane miejsce. Zwyciężył jednak głos rozsądku i racjonalni Finowie uznali, że historia ich ojczyzny jest jedna i nie można jej przekłamywać lub wykreślać pewnych jej fragmentów. Dlatego uznali, że nie wolno burzyć pomników, bo one są świadectwem historii. I tyle o Skandynawach, wracamy do naszego słowiańskiego grajdołka...
Nie dyskutuję o kwestiach estetycznych- bo ten \"Pekin\" był, jest i będzie szkaradny, pretensjonalny i w jakimś stopniu przerażający. Owszem- jest symbolem radzieckiej dominacji. Ale jest też żywą pamiątką tego, że kiedyś to miast było stertą gruzów i grobem blisko 250.000 cywilów którzy tu polegli w bezsensownej ofierze.
Na tych zgliszczach postawiono nam budynek-pomnik. Może trudno w to uwierzyć, ale to był swoisty prezent - dali nam sowieci to, co uważali za najpiękniejsze i najwspanialsze. Takie właśnie w ich stylu, niestety ale \"coś\" stoi nadal i jednych śmieszy, innych przeraża, ale większość z przyjezdnych po prostu zadziwia. TAK - tego budynku nie podziwia jak paryską Notre Damme, czy rzymskie Forum Romanum... Ten budynek zadziwia i co by nie mówić, nikogo nie pozostawia obojętnie. I o tym jest to zdjęcie...
ps. zdjęcie kultowe azaliż już?
Polska była zależna od Związku Radzieckiego, ale nie sądzę żeby bardziej niż dziś od USA.
Czarku, Czarku - daj na wstrzymanie.
Daleko idąca dominacja - to właściwe określenie.
Rośnie nam kultowe zdjęcie At.
Się zapowiada
Szczerze mówiąc już użycie tego słowa wyklucza Cię jako obiektywnego dyskutanta
Ja też żyłem w tamtych czasach i co nieco wiem, z własnego doświadczenia, a nie z opowiadań ziejących nienawiścią psycholi. Polska była zależna od Związku Radzieckiego, ale nie sądzę żeby bardziej niż dziś od USA. Do UE nie ma co przyrównywać, bo to zupełnie co innego.