kontaktowy kontakt
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie: warszawskie Targi Ksiażki, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z reki, czas 1/15 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 54
Mamy dzisiaj 643 dzień ucisku i cenzury.
A czujesz się 'uciśnięty', czy 'ocenzurowany'?
Zaczyna działać moderacja. Od teraz komentarze polityczne, religijne i obrażające innych użytkowników będą kasowane.
Mamy dzisiaj 643 dzień ucisku i cenzury.
Wisława Szymborska
... Wisława Szymborska - laureatka Literackiej Nagrody Nobla
P.S. Bavarsky, może zrewidujesz swoją decyzję? Zawalczmy o forum jako o miejsce łączące ludzi pasją, a nie dzielące światopoglądem.
Nie no wzruszająca historia, najpierw prześladowali, a potem pomagali.
Znam takich czerwonych co ptaszki karmili, dzieciom na dobranoc czytali, no a po nocach na przesłuchaniach ludziom paznokcie wyrywali.
Ale oni wszyscy ci 'czerwoni' to się potem nawrócili, wyspowiadali, nawet ksiądz na pogrzebie był, ludzie po nich płakali ...
Każdy ma prawo się zmienić na lepsze, bo każdy ma prawo się 'nawrócić' nawet na łożu śmierci...dalej nie piszę bo nie wolno...
Nie no wzruszająca historia, najpierw prześladowali, a potem pomagali.
Znam takich czerwonych co ptaszki karmili, dzieciom na dobranoc czytali, no a po nocach na przesłuchaniach ludziom paznokcie wyrywali.
Ale oni wszyscy ci 'czerwoni' to się potem nawrócili, wyspowiadali, nawet ksiądz na pogrzebie był, ludzie po nich płakali ...
Widzisz - nie potrafisz uszanować czyjegoś postu.
Dzięki nawarstwieniu się podobnych komentów na tym forum; po załatwieniu jednej sprawy; daje z niego dyla.
Mała to strata, bowiem nic konstruktywnego poza jakimiś wynurzeniami o podzespołach i historii nie wnosiłem; niemniej ponieważ...
Pozdrowienia.
jak powinniśmy zrozumieć poniższy fragment:
mój ojciec (stalinista) był dobrym człowiekiem, bo ścigał polskich 'bandytów' , i ja Miecugow junior popieram takie postępowanie i nie wstydzę się swojego ojca,
to dokładny cytat?
Prawie, gdyby był dokładny dałbym cudzysłów.
Jeśli jednak interesują cię szczegóły z jego życia przytoczę trochę faktów.
W tzw. procesie Kurii krakowskiej w 1953 r., w rezultacie którego na karę śmierci skazano 27 stycznia trzech księży (Józefa Lelito, Michała Kowalika oraz Edwarda Hahlice’a), a czterech na długoletnie więzienie. W „Rezolucji Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego” napisano: „W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży (...) działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali – za amerykańskie pieniądze – szpiegostwo i dywersję”. Pod tą haniebną deklaracją służalstwa wobec komunistycznych morderców podpisani są m.in. Andrzej Kijowski, Bruno Miecugow (ojciec współautora „Szkła kontaktowego”, Sławomir Mrożek, Julian Przyboś, Maciej Słomczyński „Joe Alex”, Wisława Szymborska.
W 2002 r. Grzegorz Miecugow wyznał w rozmowie z "Dziennikiem Polskim": - Zawsze podziwiałem ojca.
Mierzi mnie (mam nadzieję, że większość zna znaczenie tego słowa) - takie publiczne krytykowanie czyjejś Rodziny... napawa mnie obrzydzeniem... Zawsze mam chęć zapytać takiego 'rozliczającego': za dziecko jakiego 'resortu' sam się uważa?
Na cmentarzu na Rakowie, leży komuch, według dzisiejszych prawicowych norm lewak/czerwony, 'Raz sierpem raz młotem...' etc.;
-pan Antoni, który pomagał dzieciakom których rodzice za czasów PRL byli represjonowani - tj. przyjmowano je na studia, jeździli na obozy itp.
Nie no wzruszająca historia, najpierw prześladowali, a potem pomagali.
Znam takich czerwonych co ptaszki karmili, dzieciom na dobranoc czytali, no a po nocach na przesłuchaniach ludziom paznokcie wyrywali.
Ale oni wszyscy ci "czerwoni" to się potem nawrócili, wyspowiadali, nawet ksiądz na pogrzebie był, ludzie po nich płakali ...
Mierzi mnie (mam nadzieję, że większość zna znaczenie tego słowa) - takie publiczne krytykowanie czyjejś Rodziny... napawa mnie obrzydzeniem... Zawsze mam chęć zapytać takiego 'rozliczającego': za dziecko jakiego 'resortu' sam się uważa?
Na cmentarzu na Rakowie, leży komuch, według dzisiejszych prawicowych norm lewak/czerwony, 'Raz sierpem raz młotem...' etc.;
-pan Antoni, który pomagał dzieciakom których rodzice za czasów PRL byli represjonowani - tj. przyjmowano je na studia, jeździli na obozy itp.
mój ojciec (stalinista)
Ja chciałem mieć ojca szatanistę, ale cóż nie dano mi wyboru - mam ojca kaznodzieję.
Oglądałem wczoraj 'Spaleni słońcem' Michałkowa - po 20 latach znów mi się podobał.
mój ojciec (stalinista) był dobrym człowiekiem, bo ścigał polskich 'bandytów' , i ja Miecugow junior popieram takie postępowanie i nie wstydzę się swojego ojca,
to dokładny cytat?
... aby spotkać kretynów, idiotów oraz innych odmóżdżonych...
Fotomanek, język którego używasz wskazuje raczej na frustrata niż na potencjalnego dyskutanta, dlatego wybacz, ale nie czuję się w obowiązku odpowiadania Tobie.
Drogi Jaskiniarze, gdybyś skupił się na przekazie płynącym z mojej wypowiedzi, nie musiałbyś zadawać niezwiązanych z nią logicznie pytań, ani rozpisywać się o historii swojej rodziny.
Powtórzę raz jeszcze. Grzegorz Miecugow, jako osoba publiczna nigdy publicznie nie potępił postawy swojego Ojca- stalinowskiego kolaboranta, nastepnie szpicla SB- który przez wiekszą część swojego dorosłego życia działał na szkodę Państwa Polskiego i jego niepodległości.
Brak negacji systemu wartości, którym kierował się w okresie kolaboracji z komunistami jego Ojciec (a który jest całkowitym przeciwieństwiem tych wartości, które powinny przyświecać rzetelnemu dziennikarstwu) wystawia na szwank reputację Grzegorza Miecugowa jako publicysty czy dziennikarza.
Na tym zakończę swój udział w tym wątku.
Pozdrawiam,
Aleksander
... upodobała sobie wzorem odmóżdżonych kiboli krytykować od tatusia i mamusi, tak jakby żaden człowiek nie był odpowiedzialny wyłącznie za swoje własne postępowanie.
...
Fotomanku zdajesz się być rozumnym człowiekiem ale nie wiem czemu nie dostrzegasz pewnych rzeczy.
Jeśli p. Miecugow junior publicznie mówi: mój ojciec (stalinista) był dobrym człowiekiem, bo ścigał polskich "bandytów" (czyli twoją rodzinę - polskich patriotów Fotomanku), i ja Miecugow junior popieram takie postępowanie i nie wstydzę się swojego ojca, to ja oczywiście mam prawo zaprzeczyć takim kłamstwom i nazywać rzeczy po imieniu. Mam prawo ocenić p. Miecugowa juniora, bo kontynuuje robotę swojego ojca.
Co innego gdyby odciął się od niechlubnych czynów swojego ojca, wtedy szacunek.
(...) 'resorty' (...)
były, są - i będą... a to nie ma nic wspólnego z naszym życiem...
Śmiała, bardzo śmiała i obawiam się, że nieco ryzykowna teza... ale że ja to się z definicji nie znam pora chyba na trzecią ATkawę...