melanż...
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie: warszawskie Targi Ksiażki, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z reki, czas 1/30 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 13
"się naświetliło" całkiem nieźle... zwłaszcza jak na warunki tam panujące
Bruner był fajniejszy, bo był świnia.
Dokładnie tak! A Kloss, to wstrętny komuch-stalinowiec
***
- Ciiiicho! Podsłuchują...
Najlepszy chyba tandem w historii polskiego kina.