""Wśród mądrych ludzi...""
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie: warszawskie Targi Ksiażki, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z reki, czas 1/30 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 13
a tu jeszcze lepiej, fragmencik postaci po lewej usunąć, albo tak jak Jarek radzi-szeroko, z kontekstem
co do "szerokości" - już pisałem :; fragmentu twarzy będę bronił
Abstrahując już od kwestii 'zaczepności' treści i tytułów, dlaczego wybrałeś sie fotografować w pomieszczeniach w świetle zastanym z filmem o tak niskiej czułości?
Wydaje mi się że wszystkie zdjęcia z tej serii są mniej lub bardziej poruszone.
Dlatego, że nie miałem - ani w domu, ani gdzie indziej - możliwości zdobycia negatywu o wyższej czułości
Wycofałem się z fotografowania ponieważ jestem mało komunikatywny, a to w przypadku portretów czy takich scen jest minusem.
mogę powiedzieć to samo o sobie, na szczęście tematyka ludzka leży na samym dnie moich fotograficznych zainteresowań
Wydaje mi się że wszystkie zdjęcia z tej serii są mniej lub bardziej poruszone.
Fotka jak fotka, mam dużo takich z imienin.
dawaj
Witaj
Portret
- zamysł - ++
- wykonanie - __-
sam kadr ze względu na okoliczności i wykorzystany sprzęt widocznie taki musiał być ( mówię o rejestracji na błonie foto). Obróbka tzn. kadr powiekszenia nie do zaakceptowania (gość z lewej strony mało rozpoznawalny, a nawet według mnie 'zbędny'. Bardzo silnie zakłóca percepcję głównego 'motywu' i tym samym obniża jakość pracy. Motyw w celach 'wystawienniczych' należałoby wg. mnie przekadrować
pozdrawiam
Wojo
Ten kadr nie jest powiększany - wręcz zastanawiałem się, czy nie "obciąć" zarysu twarzy z lewej strony. Ale zostawiłem - bo "widać" w którą stronę ta osoba się patrzy.
To nie jest portret
Dzięki za uwagi
Portret
- zamysł - ++
- wykonanie - __-
sam kadr ze względu na okoliczności i wykorzystany sprzęt widocznie taki musiał być ( mówię o rejestracji na błonie foto). Obróbka tzn. kadr powiekszenia nie do zaakceptowania (gość z lewej strony mało rozpoznawalny, a nawet według mnie "zbędny". Bardzo silnie zakłóca percepcję głównego "motywu" i tym samym obniża jakość pracy. Motyw w celach "wystawienniczych" należałoby wg. mnie przekadrować
pozdrawiam
Wojo
Wycofałem się z fotografowania ponieważ jestem mało komunikatywny, a to w przypadku portretów czy takich scen jest minusem.
Nie trzeba się załamywać nad warunkami, tylko je stworzyć. Większość świetnych zdjęć, czy w ogóle obrazów to te gdzie był jakiś akt odwagi. Skoro już doszedłeś tak blisko, mogłeś autora sprowokować jakoś, ludzi też można na chwilę odsunąć - wystarczy pewność siebie.
W takim przypadku zawsze będziesz dreptał w miejscu, jako wiecznie początkujący, niezdecydowany amator.
Piszę to bo również zdrowie nie pozwala mi ganiać z aparatem, a ludzie którzy mogą marnują czas na przeciętne pstryki.
Znów mogę napisać, że masz wiele racji. Doszedłem tak blisko, bo inaczej nie mógłbym sfotografować p. Michnika. Z drugiej strony - nie miałem zamiaru ani Go prowokować, ani odsuwać ludzi, nie zależało mi aż tak na tej fotografii. To naprawdę subiektywna fotografia. Nie chciałem zwracać uwagi - na siebie, poza tym, że nie kryłem zamiaru zrobienia zdjęcia, bo zależało mi na ujęciu - powiedzmy - naturalnym. Na jednym z kolejnych ujęć "chwyciłem" p. Jacka Hugo-Badera, ale Jego poprosiłem o spojrzenie w stronę kamery, choć podpisywał komuś książkę. I dla mnie taka fotografia jest -trochę sztuczna. Ci ludzie byli tam w konkretnym celu - by podpisywać swoje książki. A nie pozować do zdjęć pokazujących jak podpisują
Nie trzeba się załamywać nad warunkami, tylko je stworzyć. Większość świetnych zdjęć, czy w ogóle obrazów to te gdzie był jakiś akt odwagi. Skoro już doszedłeś tak blisko, mogłeś autora sprowokować jakoś, ludzi też można na chwilę odsunąć - wystarczy pewność siebie.
W takim przypadku zawsze będziesz dreptał w miejscu, jako wiecznie początkujący, niezdecydowany amator.
Piszę to bo również zdrowie nie pozwala mi ganiać z aparatem, a ludzie którzy mogą marnują czas na przeciętne pstryki.
Co tam się dzieje, lub jakąś interakcję z otoczeniem.
Lepiej też wcielić się w rolę uczestnika.
Tu to zrobiłeś jakbyś podglądał przez dziurę w rękawie.
Martwy kadr, nie wciąga w akcję.