Awatar DAAD
DAAD

Akt z przed lat

Zenit/Helios/?? Ja też kiedyś robiłem akty, choć specyficzne :-)

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 147

Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
bolas napisał(a):
Tzn co proponujesz ? Jak zobaczę np. swoje bobo kładące się pod pociąg dla jaj z kolegami (bo jest cool), to zamiast klapsa w dupę i reprymendy mamy iść na kozetkę do psychologa ? Albo może mamy zamówić rodzinnego terapeute ? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem.


Uprawiasz demagogię. Jaka kozetka, jaka terapia..? Wystarczą normalne relacje w rodzinie. O tym, że kiedyś były czasy takie a nie inne wiem, właśnie dlatego nie mam żalu do rodziców za lanie po dupsku, choć znam wiele rodzin rówieśników, w których obeszło się bez tego. A kompleks ofiary w przypadku tłumaczenia ofiary przemocy, że na nią zasłużyła jest ewidentny.
Awatar bolas
bolas 15 lat temu
Tzn co proponujesz ? Jak zobaczę np. swoje bobo kładące się pod pociąg dla jaj z kolegami (bo jest cool), to zamiast klapsa w dupę i reprymendy mamy iść na kozetkę do psychologa ? Albo może mamy zamówić rodzinnego terapeute ? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem.
Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
fiakier napisał(a):
Wodzu77 napisał(a):
Wszyscy mają takie fotki,
W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną'
(...)


Nie ma tak łatwo - brak elementu 'obrazoburczego' wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.

Pozdrawiam.


Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
fiakier napisał(a):
Wodzu77 napisał(a):
Wszyscy mają takie fotki,
W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną'
(...)


Nie ma tak łatwo - brak elementu 'obrazoburczego' wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.

Pozdrawiam.


Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
Awatar fiakier
fiakier 15 lat temu
Wodzu77 napisał(a):
Wszyscy mają takie fotki,
W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną'
(...)


Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.

Pozdrawiam.
Awatar fiakier
fiakier 15 lat temu
Wodzu77 napisał(a):
Wszyscy mają takie fotki,
W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną'
(...)


Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.

Pozdrawiam.
Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
Dla mnie szokujące jest, kiedy z pozycji dorosłego uzasadnia się akceptację dla bicia dzieci dorosłą oceną własnych dziecięcych doświadczeń w tym zakresie. Jest w tym coś z kompleksu ofiary... Straszne to jest. Współczuję. Też obrywałem, już sobie to przepracowałem i nie mam żalu do rodziców, ale to najgorsze wspomnienia mojego dzieciństwa.

@Pet, ja nie byłbym w stanie mieszkać w Norwegii, moi znajomi sobie chwalą. Dla mnie ingerencja Państwa tam jest zbyt duża.
Awatar Pet
Pet 15 lat temu
Norwegia? Kraj, w którym dzieci wychowuje państwo, a nie rodzice? Dziękuję, postoje. Państwo, w którym na przemysłową skalę hoduje się kaleki emocjonalne. Z naciskiem na słowa "hoduje" i "kaleki".
Awatar bolas
bolas 15 lat temu
Jak byłem małym szczawikiem bardzo bawiło mnie podczas wizyt u dziadków wychodzenie na pole i na pobliski nasyp kolejowy. Wraz z lokalnym kolegą kładliśmy kamienie na szynach i czekaliśmy jak przejedzie pociąg. Świetną zabawą było obserwowanie jak pociągi miażdżą je na proszek. Kiedyś wylukał mnie przy tym mój ojciec. Dostałem takie lanie po dupie, że do dziś pamiętam. I nigdy już więcej się tak głupio nie bawiłem. Pewnie w bardziej rozwiniętym kraju ojca by podwójnie wsadzili do paki i zabrali mnie do domu dziecka - raz za to że bawiłem się na torach, a dwa że dostałem po dupie Wg mnie jednak to była piękna lekcja i nie mam nic przeciw temu.

Z kolei mój Dziadek b. duże parcie miał na edukację, miał obsesję matematyczną. sam był generalnie b. łebskim gościem, do dziś pamiętam, że jeszcze przed zerówką gdy nie potrafilismy rozwiązywac zadań z matmy to kazał nam klęczeć na grochu Całe zycie chętnie pomagał z matmą. Czasem jak coś przeskrobalismy to były klapsy, ale tylko wychowawcze, nigdy z nudów czy z premedytacji. No i nie zruinowało mi to życia, czy nie wiem ... nie moczę się w nocy przez to

Natomiast mocno mnie wpienia pomysł że jakies stare dewoty, albo ministrowie będą ingerowali w sposób w jaki mam chować swoje dzieci. To moja sprawa.
Awatar Wodzu77
Wodzu77 15 lat temu
Wszyscy mają takie fotki,
W razie "W" można tłumaczyć się "ekspresją artystyczną"

fajne, kiedyś tak biegałem, moje dzieciaki też tak biegają....
Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
jac123 napisał(a):
Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle?
Osobiście zdarzył mi się dostać klapsa, a raz i pasem od ojca, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny.


Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.

Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
Awatar janykiel
janykiel 15 lat temu
jac123 napisał(a):
Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle?
Osobiście zdarzył mi się dostać klapsa, a raz i pasem od ojca, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny.


Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.

Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
jarek napisał:
A Donald ?

Trump?
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
jarek napisał:
A Donald ?

Trump?
Awatar jarek
jarek 15 lat temu
A Donald ?
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
yoonson napisał:
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...

no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.

ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
yoonson napisał:
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...

no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.

ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
Awatar Yoonson
Yoonson 15 lat temu
jac123 napisał(a): (...)klapsy miały zbawienny i dobroczynny wpływ na wychowanie (...)


Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
Awatar Yoonson
Yoonson 15 lat temu
jac123 napisał(a): (...)klapsy miały zbawienny i dobroczynny wpływ na wychowanie (...)


Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
jac123 napisał:
[...]

kompletnie nic nie rozumiesz. między przemocą fizyczną (klaps to przemoc fizyczna, nie oszukujmy się), a pozwalaniem na wszystko co dusza zapragnie, jest jeszcze wiele odcieni szarości.

może jestem dziwny, ale ja wcale nie jestem wdzięczny za te kilka klapsów, wprost przeciwnie.